Janusza Korwin-Mikkego
Do
Szanownego Pana
Macieja Berka
L I S T O T W A R T Y
Szanowny Panie!
W wywiadzie dla p.Arkadiusza Gruszczyńskiego z „Gazety Wyborczej” wypowiedział Pan piękne słowa:
„ Mogę pana zapewnić, że w momencie, w którym zostaniemy wszyscy dopuszczeni do działalności orzeczniczej, znikną wszelkie wątpliwości co do mojej apolityczności i niezależności. Udowodnię to czynami jako sędzia Trybunału Konstytucyjnego”.
Mogą one służyć młodym ludziom za wzór tego, co powinien mówić kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Ja, niestety, mam 84 lata i czytam je jak zapewnienie lisa, że po wpuszczeniu do kurnika będzie się kurami bardzo troskliwie opiekował.
Mówiąc prosto: uważam, że łże Pan, jak pies.
Dlaczego tak uważam?
Dlatego, że Pan to sam mówi swymi słowami - i czynami.
Miał Pan już okazję, by wykazać swoją apolityczność. Mógł Pan, na przykład, powiedzieć: „Nie jestem pewien, czy określenie »wobec Prezydenta«oznacza »w Jego obecności«”. Ja np. uważam to za pewne i oczywiste – ale zawsze można mieć wątpliwości. Tymczasem Pan uważa, że jest przeciwnie, nie ma Pan wątpliwości – co więcej: czyni Pan to nie szanując zasady „Nemo iudex in causa sua”. Trudno to nazwać apolitycznością.
Po drugie: kandydat na sędziego Trybunału musi przez 10 lat wykonywać zawód radcy prawnego. Wykonywać zawód – czyli się z tego, choćby częściowo, utrzymywać. Powinien więc Pan przedłożyć pewną ilość opłaconych faktur za swoje usługi jako radcy. Zamiast tego udziela Pan wyjaśnień, których nie potrafię określić inaczej, jak „krętactwem”. Co jest dyskwalifikujące.
A teraz nie formalnie – lecz zasadniczo.
Cała historia naszej cywilizacji, obserwowana od czasów Karola Monteskiusza, to walka władzy sądowniczej z wykonawczą. Egzekutywa uważa, że sądownictwo to tylko przeszkoda w sprawnym wykonywaniu władzy.
Jeśli było się pewien czas we władzy wykonawczej, to się tym przesiąka – i potem jest bardzo trudno przestawić swoje myślenie. Jak się było ministrem, to w duchu pozostaje się ministrem do końca życia. I po Panu to widać. Nawet w tym wywiadzie mówi Pan: „Po ostatnich wyborach posłowie przyjęli uchwałę mówiącą, że TK stracił zdolność wykonywania swojej funkcji”.
Czyli Pan – mający być we władzy sądowniczej – uznaje, że Sejm uchwałą może zmieniać stan prawny organu władzy sądowniczej!!
Trudno się jednak temu dziwić, skoro przyznaje Pan: „28 lat przepracowałem dla państwa w różnych urzędach, na wielu stanowiskach, od młodszego referenta do spraw legislacji w kancelarii Senatu aż po ministra nadzorującego wdrażanie politykę rządu”. Czyli nie pół roku, czy rok – tylko 28 lat przywykał Pan do bycia człowiekiem, który ma wykonywać polecenia przełożonych – a nie być niezależnym, jak przystałoby sędziemu!!
Ustawodawca po to właśnie wymaga, by kandydat był przez 10 lat radcą prawnym – czyli przywykł do wydawania niezależnych opinij. A Pan przyznaje, że przez 28 lat Pana umysł był naginany w dokładnie przeciwnym kierunku!! Przez 28 lat Pan urzędniczał!!
Jest dla mnie oczywiste, że nie powinien Pan zostać członkiem Trybunału Konstytucyjnego – ani żadnego. To jedna sprawa – ale jest i druga. Nieprzyjemna.
Sędzia TK wyrokuje w różnych, nieznanych dziś, sprawach. Nie jest to też jakaś wielka synekura. Energia więc, jaką Pan wkłada w to, by zacząć orzekać, budzi podejrzenie – a właściwie pewność – że nie jest Pan apolityczny, lecz został oddelegowany przez Egzekutywę do kurnika po to, by bardzo szybko połowa kur miała poprzegryzane gardła.
Może Pan uniknąć tych podejrzeń:
niech się Pan po prostu wycofa!
Z uszanowaniem
Janusz Korwin-Mikke
"Dlatego muszę to powiedzieć, jako Polak, którego rodzice zginęli w Holokauście: Wypędzenie Niemców było barbarzyństwem".
/Adam Michnik w niemieckim "Spieglu"/.
Matka Helena zmarła w 1969 r
Ojciec Ozjasz zmarł w 1982 r
Jest prawda, cała prawda, gówno prawda i brednie Michnika.
💥 ⬇️ To właśnie dlatego przez 3,5 roku tak wściekle walczyli z moim Muzeum, by nie dopuścić do jego otwarcia - ⬇️ta sonda @OficjalneZero to odpowiedź i namacalny dowód, że najsilniejszym orężem jest PAMIĘĆ.
Moje Muzeum ją przywraca [zbrodnie🇩🇪] - i to na ziemiach, które najbardziej kłują w oczy - na Dolnym Śląsku.
🟡 Mijają 3 tyg od otwarcia - w Muzeum🏛️ są tłumy - do tego stopnia, że wolontariusze oprowadzają po godzinach pracy placówki.
Kiedy w dniu wolnym od pracy przyjechała duża grupa z Rzeszowa - zleciłam otwarcie i wpuszczenie wycieczki.
Bywam ledwo żywa, bo na codzień pracuję w Warszawie, ale reakcje Zwiedzających to czysta emocja.
🔴💥 Widzę też, że tamci nie skończyli - na skrzynce kolejne pisma od organu, który wlepia mandaty babciom na Dożynkach i kosi ludzi za krewetkę na pizzy.
I wiecie co ❓
Mam to tam, gdzie Dawid Kacprzyk ma Warszawski Szpital Południowy.
Proszę o RT, bo algorytm często tnie zasięgi podobnych wpisów.
PS. Jestem w trakcie czytania CV, nadesłanych przez kolejnych przyszłych Wolontariuszy - proszę o cierpliwość.
@donaldtusk@JakubKrupa Problemem jest nie tylko nielegalna imigracja. We Francji problemem są imigranci z drugiego i trzeciego pokolenia - formalnie Francuzi.
U twijfelt eraan of deze rellen in Frankrijk goed gecoördineerd zijn? Dan mag u mij uitleggen waarom er op magische wijze pallets met flessen verschijnen op straat? 17 oktober stond al wekenlang op de agenda, en niet om te protesteren tegen de kwaliteit van het onderwijs.
Shalom !
Nie zapomnieliście Państwo @yadvashem o czymś 🤔❓
To ja przypomnę :
Ukraińska milicja ludowa (tworzona m. in. przez OUN) i późniejsza Ukraińska Policja Pomocnicza (Ukrainische Hilfspolizei) regularnie brały udział w Holokauście na Ukrainie : w łapankach, konwojowaniu ofiar na miejsca egzekucji, pilnowaniu terenu, a czasem bezpośrednio w zbrodniach. Np. ⬇️
W Radomyślu policja ukraińska brał udział w zamordowaniu : 1107 dorosłych i 561 dzieci.
W Stryju : 830 osób.
W Babim Jarze brała udział w Zagładzie : 33,771 Żydów. W Lesie Sosenki policja ukraińska brała udział w Zagładzie : 23 000 Żydów.
W Odessie i Borysławiu policja ukraińska brała udział w Zagładzie : 38 000 Żydów.
W miejscowości Lityn, formacje ukraińskie brały udział w Zagładzie 2 000 Żydów.
W Lubnach 16 października 1941 r. główna odpowiedzialność za zbrodnie spoczywa jednak na niemieckim Sonderkommando 4a z Einsatzgruppe C.
Policja ukraińska wyraźniej współdziałała w późniejszych akcjach w mieście.
https://t.co/uYX0ELCMFj
Październik 1944 r. Niemcy kontynuują grabież zgładzonej Warszawy. Do połowy grudnia ze stolicy Polski wyjechało 32 400 wagonów i 850 ciężarówek ze zagrabionym mieniem.
Wszystko było perfekcyjnie zorganizowane :
- pieniądze i złoto pojechały do Banku Rzeszy.
- kosztowności i precjoza do lombardu w Berlinie.
- tekstylia/futra/dywany m. in. do Ravensbrück.
Do końca października 1944 r. ze terenu całej okupowanej Polski...Niemcy UKRADLI i wywieźli :
- ponad 516 000 obiektów (obrazy, rzeźby, manuskrypty, mapy, starodruki itd.).
- 22 000 000 woluminów.
Już w 1942 r dr Hans Frank raportował o "zabezpieczeniu ponad 90% polskich dzieł".
Dodatkowo przez całą okupację niemiecką, rabowali mienie prywatne, złoto, kosztowności, wyposażenie fabryk (zwłaszcza na ziemiach wcielonych do Rzeszy), produkty rolne, surowce itd. - przez cały okres okupacji -zajmowało się tym : HTO, administracja GG, Wehrmacht, SS + „dzika” grabież ).
Na zdjęciu replika Madonny Wieluńskiej - jednego z najdoskonalszych arcydzieł rzemiosła złotniczego z przełomu gotyku i renesansu na ziemiach polskich.
Skradziona z kościoła farnego pw. Św. Michała Archanioła w Wieluniu.
#NiemieckieZbrodnie
Kochani...zasięgi i RT w październiku to jeden DRAMAT.
Drastyczna obniżka korzystania z kawiarki to kolejny DRAMAT.
To żeby nie przedłużać tej MĘKI i jeśli macie ochotę, możecie coś na koniec napisać np.
"Pani Anitko...DZIĘKUJEMY ! Gdyby tu było chociaż 1 000 Polaków to byśmy Panią OCALILI !"
Albo :
"No i co IDIOTKO osiągnęłaś przez te 10 lat ??? Tylko tyle, że dzisiaj w Ambasadach Izraela i Niemiec otwierają szampana"
https://t.co/uYX0ELCMFj
Wiele osób pisze do mnie :
"Proszę pani nie docierają do nas powiadomienia z pani konta !".
Kochani...jakie "powiadomienia" 😳❓❓❓
Konto naszej Szkoły obserwuje Pan Prezydent @NawrockiKn, pół klubu parlamentarnego @pisorgpl i @KONFEDERACJA_ Tutaj KAŻDY mnie zna. Wchodzicie bezpośrednio na moje konto @AnitaSchelde . Ja nie mam żadnych "wolnych dni", pracuję 7 dni w tygodniu. Dlatego żadne "powiadomienia" nie są potrzebne.
A teraz wszyscy do zajęć ❗️⬇️
Ponieważ jacyś prowokatorzy albo opętani przez Szatana, wypisują BREDNIE o...cytuję :
"Podżeganiu antyukraińskich nastrojów"
Dlatego pani od historii PRZYPOMNI jak wyglądały "antyukraińskie nastroje" KIEDYŚ i DZISIAJ ❗️
KIEDYŚ ❗️⬇️
2 VI 1943 r. Rzeź w Hurbach.
Pani Irena Gajowczyk :
"Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta.
I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy.
Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała. Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał. Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu. I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginął na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna. Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w dłoni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny. Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec.
DZISIAJ ❗️⬇️
W 2022r na Ukrainie było :
- ponad 40 pomników i ok. 500 ulic, placów i skwerów imienia Stepana Bandery
- przynajmniej 5 pomników i kilkadziesiąt ulic Romana Szuchewycza
- ok. 30 miejsc "uhonorowanych" imieniem szefa OUN-M, Andrija Melnyka
- ok. 50 miejsc imienia, głównego zleceniodawcy GENOCIDUM ATROX, dowódcy UPA-Północ - Kłyma Sawura.
- setki miejsc z nazwami innych "Bohaterów z UPA".
Teraz już wszystko rozumiecie ❓❓❓
1. Wyznanie grzechów i żal ❗️
2. Pokuta ❗️
3. Ewentualne przebaczenie ❗️
I dopiero wtedy porozmawiamy o "antyukraińskich nastrojach".
Źródło :
"Kainowa zbrodnia" - fragmenty reportażu Anny Lisieckiej. Polskie Radio, program 2. Reportaż został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe.
Na zdjęciu :
Śp. Rodzina Jaremowiczów - Zeżawa, powiat Zaleszczyki, województwo Stanisławów. Wszyscy zostali zamordowani 11 XI 1943 r.
Kochani bardzo proszę włączenie trybu TURBO w klikaniu RT, to NIC nie kosztuje a pomoże zerwać kajdany z naszej Szkoły. I bardzo proszę, żeby nasza Szkoła nie była na utrzymaniu Uczniów z 4 klas, bo jest Nas przecież ponad 40 000 a ja tu nie uprawiam prywaty tylko walczę o Honor całego Narodu. Dziękuję. https://t.co/uYX0ELCMFj
To jest news!
Dopłaty do emerytur minimalnych dla Ukraińców wzrosły w ciągu roku 30-krotnie!!!
Ruszyła lawina.
Przecież w trakcie "załatwiania" są następni. Każdy taki emeryt to ~20-25 tys. rocznie straty dla budzetu, do końca życia.
💬 Po raz pierwszy od uchwalenia ustawy o Narodowym Banku Polskim w 1997 roku oba organy wykonawcze Banku Centralnego – czyli Zarząd, jak i Prezes Zarządu NBP – mogą jednocześnie utracić swoją konstytucyjną niezależność.
Tak jak w sytuacji Trybunału Konstytucyjnego, rząd chce sięgnąć po to, by ominąć konstytucyjne gwarancje kadencyjności organów konstytucyjnych oraz personalnej niezależności szefa Narodowego Banku Polskiego. W naszym przekonaniu jest to dążenie do pełnej kontroli nad państwem, wbrew zasadom demokracji.
💬 Pan Prezydent w lutym, na wniosek prezesa Narodowego Banku Polskiego, złożył wniosek o powołanie czterech członków Zarządu. Pan Prezydent wydał takie postanowienia i zwrócił się w lutym tego roku do Prezesa Rady Ministrów o kontrasygnatę. W maju Prezes Rady Ministrów, Premier Donald Tusk, odesłał te wnioski bez kontrasygnaty.
💬 Prezes Adam Glapiński od lat jednoznacznie stoi na stanowisku, że Polska powinna zachować polską walutę, polskiego złotego. Publicznie zapowiedział, że dopóki będzie prezesem Narodowego Banku Polskiego, Polska do strefy euro nie wejdzie, a dyskusję o euro uzależnił od zrównania się Polski z Niemcami pod względem zamożności. Osłabienie tej instytucji, osłabienie instytucji Prezesa Narodowego Banku Polskiego, to osłabienie także tej gwarancji prezesa Adama Glapińskiego.
- Szef Gabinetu Prezydenta RP @szefernaker
Ponieważ cały mój czas wypełnia praca w naszej Szkole i nie wiem co się wokół dzieje, dlatego chciałam zapytać o taką rzecz :
Czy Polacy wywiesili białą flagę i skapitulowali ❓❓❓
Ja dalej walczę ale sama NIC nie zrobię ❗️
RT - nawet nie drgnęło
Komentarze - na tym samym poziomie.
A na moją sugestię o wsparcie sprzed kilku godzin o "kolejce do kawiarki"...zareagowała jedna Pani 😳.
Rozumiem, że takie słowa ze strony Niemców nie przeszkadzają Wam ❓⬇️
Frankfurter Allgemeine Zeitung @faznet :
"W małym miasteczku w północno-wschodniej Polsce, niedaleko granicy z Białorusią, polscy mieszkańcy zamordowali 10 lipca 1941 r. swoich żydowskich sąsiadów. Większość z nich zapędzili do stodoły, zamknęli ją i podpalili. W pogromie zginęli niemal wszyscy żydowscy mieszkańcy miasteczka; szacuje się, że było to nawet tysiąc osób. Niemieccy okupanci nie interweniowali".
Jeśli się PODDALIŚCIE to już nie będę pytała Niemców o to ⬇️
W ciągu jednego miesiąca 1939r. Niemcy na terenie okupowanej Polski :
- SPALILI 530 miast i wsi.
- W 715 egzekucjach ZAMORDOWALI 16 500 Polaków. Ilu Polaków SPALILI ŻYWCEM wasi @faznet żołnierze w ciągu jednego miesiąca ?????
https://t.co/uYX0ELCMFj
Surprisingly, the #Polonocide is STILL the largest unrecognized genocide in Europe.
Germany planned the total extermination of Poles: ethnic Poles as well as Polish Jews.
~3 mln Polish Jews AND ~3 mln ethnic Poles died as a result of the BEGINNING of the operation.
THREAD