Od 2006 każdego roku analizuje wyniki finansowe 200-300 tys. firm w Polsce na potrzeby konkursów #GepardBiznesu, #BrylantPolskiejGospodarki. Publikuje rankingi.
Możemy być dumni z Warszawy.
Oxford Economics opublikował bardzo ciekawą prognozę wzrostu PKB dla europejskich miast i regionów. Na mapie Europy Polska naprawdę rzuca się w oczy. Warszawa ma w 2026 roku rozwijać się w tempie około 4%. Amsterdam 1,9%, Londyn 1,8%, Berlin 1,5%, Paryż 0,9%, Wiedeń 0,3%. Madryt, jeden z europejskich liderów, 3,3%.
Jeszcze ciekawiej wygląda perspektywa najbliższych pięciu lat. Według Oxford Economics największe polskie miasta, szczególnie tak zwana wielka piątka, mają należeć do najszybciej rozwijających się metropolii Europy, ze średnim wzrostem przekraczającym 3% rocznie.
Warszawa rozwija się więc w tempie, o jakim wiele europejskich metropolii może dziś tylko marzyć.
Oczywiście jest to częściowo zasługa prowadzonej polityki. Ale moim zdaniem znacznie większa zasługa przypada społeczności Warszawy, przedsiębiorcom, ludziom, którzy tutaj pracują, inwestują, tworzą firmy i przyjeżdżają z całego świata. To również efekt pozycji Polski w Europie oraz naprawdę niezwykłego wizerunku, jaki nasz kraj zbudował w ostatnich latach.
Warszawa stała się symbolem miasta pięknego, zadbanego, czystego i, co niezwykle ważne, bezpiecznego.
Piękne ulice, tętniące życiem restauracje, coraz lepsza architektura, rozwijający się biznes, poczucie bezpieczeństwa i wzajemnej akceptacji mieszkańców. I na końcu coś, do czego czasem sami nie chcemy się przyznać: prawdziwa europejskość.
Historycznie Warszawę nazywano Paryżem Wschodu. Mam wrażenie, że dzisiaj wracamy do tej pozycji.
Ale możemy to również bardzo łatwo zepsuć.
Ksenofobią. Przemocą wobec ludzi, którzy wybrali Warszawę jako swoje miejsce do życia, choć nie urodzili się w Polsce. Chaosem przestrzennym. Złą architekturą. Polityką, która zamiast budować wspólnotę, szuka kolejnych powodów do konfliktu.
Możemy też rozwój miasta po prostu administracyjnie udusić. Zbyt długo czeka się w Warszawie na możliwość budowania nowych mieszkań i nowych inwestycji. Stolica potrzebuje znacznie szybszych procesów inwestycyjnych, bo bez podaży mieszkań będzie coraz trudniej przyciągać ludzi potrzebnych do dalszego rozwoju.
Prowadzenie firmy i tempo biznesu są natomiast na poziomie prawdziwej europejskiej metropolii.
Nie wiem też, jak na Warszawę wpłynie budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego i ewentualne ograniczenie roli Okęcia. Wszystko będzie zależało od infrastruktury towarzyszącej i od tego, czy nowy port faktycznie przybliży Warszawę do świata, czy paradoksalnie ją od niego oddali.
Jedno wiem.
Jako wrocławianin mieszkający w Warszawie od 15 lat naprawdę pokochałem to miasto. Mogę śmiało powiedzieć, że Warszawa jest dziś jednym z najlepszych dużych miast do życia w Europie, a moim zdaniem także na świecie.
Dane Oxford Economics pokazują, że nie jest to tylko kwestia emocji. Za zmianą miasta idą także twarde liczby.
Obyśmy tylko sami tego nie zepsuli.
Największym zagrożeniem dla Warszawy nie jest dziś Berlin, Paryż czy Londyn.
Największym zagrożeniem może być nasza własna polityka i jej narastający prymitywizm.
Dla skołowanych bełkotem Gwiazdowskiego wyjaśniam:
MMT chce żeby obywatele byli bogaci w sensie realnym (produkcja i akumulacja dóbr), i za Keynesem uważa że drogą jest pełne zatrudnienie które pomaga maksymalizować produktywność (pomaga jej ciasny rynek pracy i wysokie place)
A NARZĘDZIEM do osiągnięcia pełnego zatrudnienia jest popyt monetarny który jest silny jak silne są bilanse finansowe sektora prywatnego (dużo oszczędności i mało długów)
MMT zauważa że w tym celu obywatele powinni mieć nadwyżkę a państwo deficyt
MMT pokazuje że jest to do osiągnięcia bo państwo jako emitent nie może zbankrutować i tylko pozornie przypomina gospodarstwo domowe (emisja obligacji wygląda jak ratowanie się pożyczkami, a służy jedynie ustalaniu stóp procentowych)
@micha_mozdzen Świetna robota. Brawo! Choć z uwag @fiat_money wynika, że trzeba jeszcze doprecyzować i rozbudować. Ja inwestuję w obligacje przez biuro maklerskie. Nie daję zarobić bankom. A moi synowie nie odziedziczą długu, tylko aktywa, kapitał, który daje dochód. @InstytutEB Oceń @grok.
@fiat_money@PLSiecEkonomii Tu masz udziały w d��ugu SP, a trzeba patrzyć, w każdym razie ja patrzę na udział w długu EDP. Plus tam są inne przepływy. To co zostaje w bankach to zyski zatrzymane
@ZygmuntowskiJ@fiat_money@PLSiecEkonomii Przecież dywidendy to też zyski banków! Tylko się rozchodzą (tam zresztą jest problem bo do rządu trafia na pewno więcej niż mi wyszło. Już zidentyfikowałem przyczynę, ale muszę się zastanowić jak to zaimplementować)
Medgal Sp. z o.o. jest uznawany za jedną z najbardziej innowacyjnych i stabilnych polskich firm medycznych z sektora wyrobów do chirurgii kostnej. Produkcja odbywa się w całości w Księżynie.
https://t.co/abosFKE5yf
W 2020 r., w szczycie pandemii, RPP bardzo szybko i mocno obniżyła stopy – stopa referencyjna spadła aż do 0,1% (najniższy poziom w historii), co było częścią globalnej reakcji banków centralnych na lockdown i załamanie aktywności gospodarczej. Wyjaśnia to #MMT i @InstytutEB
Co do tego planu prezydenta i szefa NBP to ja mam tylko jedno pytanie: jeśli jest to taka, jasna, pewna i bezpieczna alternatywa kredytu, to dlaczego nie zrobiono tego wtedy kiedy prezydent, minister ON, premier i szef NBP byli z jednej formacji politycznej, zamiast brać drogi i trudny w spłacie kredyt koreański?
@MarekMeissner W 2020 r., w szczycie pandemii, RPP bardzo szybko i mocno obniżyła stopy – stopa referencyjna spadła aż do 0,1% (najniższy poziom w historii), co było częścią globalnej reakcji banków centralnych na lockdown i załamanie aktywności gospodarczej. Wyjaśnia to #MMT i @InstytutEB
Typek mówi że lepiej zadłużać się w bankach niż jak państwo nam daje aktywa i kontroluje swoje odsetki (zalecam żeby były one niskie)
Alternatywa dla długu publicznego nie jest nicość, tylko zadłużenie w bankach.
Opozycja straszy, a tymczasem twarde dane są jasne: dziś Eurostat pokazał, że styczniowa stopa bezrobocia w Polsce to 3,1% – najniżej w całej UE. Na koniec 2025 r. w 🇵🇱 pracowało 17,35 mln osób, to o niemal 100 tys. więcej niż rok wcześniej. Tak polityczna propaganda PiS-u przegrywa z faktami.
Niektórzy mówią, słusznie, że wysokie ceny energii mogą być korzystne dla USA, jako dla eksportera netto ropy i gazu. Do tego dochodzi tradycyjnie pozytywny dla koniunktury efekt popytu wojennego.
ALE warto pamiętać lekcję z lat 2021-24, kiedy koniunktura w USA była dużo lepsza niż na świecie, dzięki ogromnej stymulacji fiskalnej oraz też pewnie trochę dzięki zmianom cen i przepływów energii. A mimo to demokraci z kretesem przegrali wybory z powodu inflacji. Wyborcy nie jedzą PKB, jak mówiono.
Szefowie dwóch europejskich koncernów motoryzacyjnych - Antonio Filosa z Grupy Stellantis i Olivier Blum z Volkswagena - apelują do Komisji Europejskiej o wprowadzenie ochrony rynku i ustanowienie strategii "Made in Europe".
Właśnie wróciliśmy z największej w historii misji gospodarczej do Arabii Saudyjskiej. Delegację prowadził minister finansów i gospodarki @Domanski_Andrz. Udaliśmy się do Rijadu, żeby w końcu powalczyć o lepszy bilans handlowy – przez import ropy w 2023 byliśmy ok. 5,8 mld dolarów pod kreską. Nie chcemy być tylko klientem czy podwykonawcą; czas, by polskie prywatne firmy z sektora IT, zbrojeniówki czy energetyki sprzedawały tam własną myśl techniczną z konkretną marżą. W misji wzięło udział aż 70 polskich firm, głównie prywatnych.
To przełomowe podejście i szansa na realne kontrakty dla polskich firm.