People know robots can weld or palletize… far fewer realise they can now print metal with millimetre consistency.
I saw this setup from @Meltio3D using @ABBRobotics arms, and it shows how far robotic metal AM has come.
What stands out:
✅ Precise deposition along complex paths
✅ Stable cable routing that keeps the cell clean and safe
✅ Repeatability good enough for production, not just demos
✅ A layout that integrates into existing manufacturing lines
Why this matters:
Robotic metal printing is not about showing a cool shape on social.
It is about giving factories a flexible way to produce parts that used to require expensive tooling or long lead times.
This is the direction metal AM is heading:
robots that can print, repair, and modify metal components inside real industrial workflows.
How will this change your industry?
——
Weekly robotics and AI insights. Subscribe free: https://t.co/dsa6wcvq6n
I’ve seen very similar tests carried out in China in late 2023 and early 2024, including autonomous final stage target recognition on moving vehicles, with the added caveat that their production and scaling capabilities far superior.
A Russian “Geran-2” (Shahed) strike UAV released two PTM-3 anti-tank landmines just before it was hit by a Ukrainian interceptor drone.
KPTM-3 canisters expelled the landmines with an electrically-initiated gunpowder charge that also ignited the pyrotechnic arming sequence.
A Ukrainian heavy drone under attack from a Russian FPV emits a bright flash of light.
The FPV video camera is temporarily blinded, and the operator loses track of the target.
(The heavy drone is near the top of the screen under the static rectangle.)
A sinusoidally-excited dipole antenna radiates equally in all directions perpendicular to its axis. The xz view is the "side view" which shows the length of the antenna, and the xy view is the "top view" which looks down along the antenna axis. The middle plots show two antennas spaced a quarter wavelength apart, with their electrical excitations offset by 90 degrees. This "directional array" radiates preferentially toward one side. The right plots show four antennas, spaced by a quarter wavelength and with a 90-degree electrical shift between adjacent antennas (basically, just an extension of the two-antenna case). The main beam gets even tighter and more focused, but this comes at the expense of the radiation pattern developing "side lobes" which are visible in the xy view. The total input power is the same in all three cases, to make a fair comparison.
Three well-used engines: In the center the 5 kN KeroLOX aerospike engine we hot fired 12 months ago (cut open), to the right the 20 kN MethaLOX #aerospike from end of November, and on the left the conventional bell-nozzle equivalent. All of these engines were created by the same #Noyron Large Computational Engineering Model without human intervention and without the use of CAD. Noyron starts with a blank slate and abstract specs and generates physically and logically correct geometry, performance predictions, 3D printing slices, post machining and post production instructions, as well as jigs, fixtures and other elements crucial for practical assembly.
All leather today is inferior to medieval leather.
Medieval tanners would cure the leather with a variety of substances depending on the use. Gloves were made to be flexible. Armor was made to be stiff.
And not only the tanning chemicals, but the leather was cured across seasons. A hide would be cured for 12-18 months. This allowed the curing materials to properly bond with the leather and for everything to build up into a super sturdy material.
After the curing process, the leather was actually tougher, more flexible, etc than the raw hides. It would improve with age and wear.
Modern "leather" is created in a climate controlled facility and they put the hides into drums and douse them with chemicals for three days.
By the time they sew your jacket (or whatever product) the "leather" is already disintegrating, and will accelerate with use.
So medieval leather would last hundreds of years but today you'll need to buy a dozen "leather" jackets in your lifetime.
But the good news is that GDP goes up because companies sell a dozen leather jackets instead of one. Isn't that awesome?
Concealment from ubiquitous thermal cameras at night is an imperative in the grey zone.
Ukrainian “Chugaster Gen 2” thermal cloaks provide complete head to toe coverage, yielding thermal visibility to a Mavic 3T similar to the surroundings.
Trwają już prace projektowe nad możliwością (tzw. legalnego) podsłuchu w sieciach komórkowych 6G. Będzie pełne wsparcie dla przechwytywania ruchu przez służby państwowe.
Please keep this information anonymous. Addressing the noise and vibration issues is only the tip of the iceberg; the entire platform is affected by numerous faults and design shortcomings.
A significant design flaw was identified during a Bovie instructors’ course. While testing the rear door emergency cut-off system, instructors discovered that it did not function as intended. Rather than activating upon contact, the emergency cut-off bar bent or moved out of the way, allowing the dummy to be crushed by the rear door.
When this issue was raised with GD, the response was that it was “user error,” and that the bar was designed to be activated by hand only—before anyone could be injured. They further asserted that the likelihood of someone becoming trapped was extremely low. Ultimately, it took four attempts to position the dummy precisely enough for the bar to activate.
This led to the discovery of another major design flaw. When the emergency bar remains depressed—due to the dummy being trapped between the hull and the rear door—the door cannot be released electronically, and there is no quick-release mechanism. Instead, the door must be opened manually via a pump system. This requires two personnel inside the vehicle, the removal of a section of racking to access the pump, and approximately 15 minutes of effort, even under ideal conditions with a prepared crew. When this was reported to GD, it was again dismissed as neither a problem nor a design fault. Efforts by Bovie instructors to provide constructive feedback were disregarded.
These platforms are not user-friendly and will inevitably cost the Army more in parts, labour, and future modifications. In their current state, they are simply not fit for purpose
***i have video of this but for PERSEC will not share***
"Dziesięć razy lepszy od Tomahawka" - Analiza wszystkich przypadków użycia bojowego pocisku FP-5 "Flaming" firmy Fire Point.
"Flaming jest dziesięć razy lepszy od Tomahawka", "Tomahawk jest całkowicie przestarzały. Nasz pocisk radzi sobie lepiej" - powiedziała na początku września 2025 r. w jednym z wywiadów I. Terek, przedstawiająca się dziennikarzom jako dyrektor techniczny firmy Fire Point. Gdy jednak zapytano wówczas panią Terek - dotąd zajmująca się wyrobem betonowych donic ogrodowych - o dotychczasowe użycia bojowe oraz skuteczność pocisku manewrującego FP-5, zasłaniała się klauzulami poufności nadanymi rzekomo przez ukr Sztab Generalny.
Dopiero podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez firmę Fire Point 21.11 w Hotelu Intercontinental w Kijowie, Denis Sztilerman - jej właściciel i rzekomy konstruktor pocisku manewrującego FP-5 - przekazał w końcu trochę informacji na temat dotychczasowego użycia bojowego. Według niego doszło do czterech takich przypadków. Uszczegółowił dwa z nich. Pod koniec sierpnia FP-5 uderzyły w bazę FSB w Armiańsku, a w listopadzie pocisk został użyty w ataku na elektrownie w Orłe, ale został przechwycony przez system obrony powietrznej. Szczegóły dwóch pozostałych incydentów nie zostały ujawnione. Jednocześnie na tej samej konferencji przedstawiciel ukr SG poinformował że do pierwszego bojowego użycia pocisku doszło w maju 2025.
Dysponując tym zestawem info udało mi się zidentyfikować na 100 proc. trzy przypadki użycia bojowego pocisku FP-5. Niepewne są informacje odnośnie pierwszego bojowego użycia w maju 2025 r wspomnianego przez przedstawiciela SG.
1)
Przeszukanie przypadków powietrznych ukr ataków z maja 2025 r. nie przyniosło odkrycia żadnego pasującego do nowego pocisku manewrującego. Jedyne info które może ewentualnie pasować do użycia FP-5 pochodzi z rus kanału tg ZOV_Voevoda. W dniu 1 maja 2025 pojawił się na nim następujący wpis:
"Z negatywnych (informacji/wiadomości). W sprawie wczorajszego zestrzelenia pocisku manewrującego przez MiG-31.
Chochoł testuje pociski manewrujące własnej produkcji.
Według charakterystyk celu przypomina to Neptuna.
Ale jest zasadnicza różnica.
Nosiciel — samolot, zakładamy, że Su-24."
https://t.co/ZBcktVdRf5
Jeżeli ten post dotyczy właśnie pierwszego użycia FP-5 to wynika z niego że pocisk został wystrzelony w nocy z 30 kwietnia na 1 maja prawdopodobnie w stronę Krymu. Gdzieś nad Morzem Czarnym został zestrzelony przez Mig-31. Przypuszczam że miał on głowicę testową wypełnioną betonem.
2)
Drugi przypadek to powszechnie znany atak na placówkę FSB i przystań łodzi patrolowych na Krymie w pobliżu Armiańska, przeprowadzony rankiem 30 sierpnia. Jak wynika z udostępnionego później filmu w stronę celu wystrzelono trzy pociski, z których doleciały dwa. Jeden z nich poważnie uszkodził największy budynek placówki, drugi spadł około 30 m od niej. Nie wiadomo co się stało z trzecim. Analiza zniszczeń na opublikowanych później zdjęciach satelitarnych wskazuje, że pociski również wyposażone były w betonowe głowice testowe.
3)
Trzeci przypadek bojowego użycia pocisku FP-5 miał miejsce wieczorem 23 września 2025. Celem była Fabrykę Frezów i Specjalistycznych Narzędzi w Biełgorodzie. Wystrzelono cztery pociski FP-5, tym razem po raz pierwszy z głowicami bojowymi. Do celu doleciał jeden pocisk, niszcząc jedną z hal produkcyjnych i raniąc 5 pracowników. Jeden Flaming został zestrzelony przez rus system opl Pancyr. Co się stało z pozostałymi dwoma nie wiadomo. Z przekazanych później przez rus info wynika że zestrzelony FP-5 leciał z prędkością 550 km/h na wysokości 110 metrów (dla porównania Tomahawk lata prędkością 880 km/h na pułapie 30-50 metrów).
4)
Do czwartego bojowego użycia Flaminga doszło wieczorem 13 listopada. Celem była Elektrownia w Orle. Wystrzelono jeden pocisk który miał zostać zestrzelony przez rus opl.
Reasumując: łącznie do tej pory użyto bojowo 9 FP-5 Flaming, czyli liczbę zbliżono do tej pokazanej dziennikarzowi AP w hali pod Kijowem, podczas sierpniowego publicznego ujawnienia istnienia pocisku. Wówczas widział on 12 gotowych lub niemal gotowych flamingów. Warto zwrócić uwagę że poza pierwszym bojowym użyciem, data każdego kolejnego była jakoś powiązana z wydarzeniami rozgrywającymi się wokół Fire Point, co sugeruje że za tymi działaniami kryją się motywy propagandowe. Atak na placówkę FSB miał miejsce tuż po artykule portalu Kyiv Independent, w którym napisano o powiązaniach Fire Point z Mindyczem. Atak z września miał miejsce podczas szczytu ONZ w Nowym Jorku, podczas którego prezydent Zelenski w rozmowach z dziennikarzami i innymi przywódcami często wspominał o Flamingu, twierdząc że rozpoczęto jego masową produkcję. Wreszcie ostatni atak miał miejsce tuż po ujawnieniu przez NABU afery Mindycza.
Poniżej 1 - Zdjęcie sat ukazujące skalę zniszczeń placówki FSB w Armiańsku na Krymie po ataku ukr przy użyciu pocisków Flaming 30.08.2025
2- Skala zniszczeń po trafieniu pocisku FP-5 w halę produkcyjną Fabryki Frezów i Specjalistycznych Narzędzi w Biełgorodzie 23.09.2025
⚠️‼️Jeśli chcesz wiedzieć, dlaczego mit Tesli nie wytrzymuje zderzenia z faktami - przeczytaj to. To 30 sekund, które zmienia cały obraz historii prądu.
‼️Tesla nie stworzył systemu prądu trójfazowego.
I właśnie to trzeba zrozumieć, żeby zobaczyć prawdę.
Co wynalazł Tesla naprawdę?
- silnik dwufazowy: genialne urządzenie, które obraca się dzięki dwóm przesuniętym w fazie prądom.
- kilka wersji transformatorów rezonansowych,
- projekty bezprzewodowej transmisji energii (nigdy nie zrealizowane),
- lampy o wysokiej częstotliwości,
- kilka rozwiązań radiowych (część równoległa do Marconiego).
To są ważne pomysły, ale… nie tworzą systemu zasilania miasta, państwa ani kontynentu.
Dlaczego świat o nim pamięta?
Bo pracował w USA, mówił w języku mitu, miał PR, robił pokazy z błyskawicami i iskrami i miał wielkich sponsorów (Westinghouse).
Bo jego biografia idealnie pasowała do amerykańskiej narracji „wizjonera walczącego z systemem”.
Bo kultura masowa potrzebowała „szalonego geniusza”, który robi widowiskowe eksperymenty.
Czy cokolwiek Tesli jest używane na planecie do dziś?
Tak:
- silnik indukcyjny (jego wersja dwufazowa → później ulepszona do trójfazowej),
- kilka koncepcji rezonansowych,
- zasady wysokiej częstotliwości w oświetleniu i sterowaniu.
Ale cała infrastruktura, w której te urządzenia działają - powstała już bez niego.
A teraz fakty najważniejsze:
Tesla NIE wynalazł:
– trójfazowego generatora,
– trójfazowego transformatora,
– trójfazowych linii,
– systemu regulacji napięcia,
– przesyłu na setki kilometrów,
– praktycznej sieci energetycznej.
To wszystko zrobił Michał Doliwo-Dobrowolski.
W latach 1889–1891 zbudował kompletny system trójfazowy, który działa na ziemi już 135 lat bez przerwy.
Tesla stworzył urządzenie.
Doliwo stworzył cywilizację energetyczną.
A różnica między nimi jest prosta:
Tesla żył w centrum światowej uwagi -
Doliwo był z kraju, którego nie było na mapie.
Jeśli chcesz więcej prawdziwej historii polskich wynalazców, którzy stworzyli świat - zostań tu na dłużej.‼️
The satellite navigation system from a Russian UMPB-5R jet-propelled glide bomb was recovered.
A 12-element CRPA antenna is supplemented with two 2-element components on the sides for a new, unusual, and puzzling arrangement.
1/
The Russian MAG-3 magnetic-influence fuze with a magnetometer and anti-handling gyroscope is based on the Ukrainian “Jonik” anti-tank landmine fuze.
Here the sensitivities of the MAG-3 gyroscope to movement and the magnetometer to a metal object are demonstrated.
👉 Jeśli uważasz, że Polacy powinni znać własnych genialnych inżynierów — przeczytaj
🇵🇱 Polak, który dał światu prąd. I którego wymazano z historii, bo jego kraj nie istniał.
Michał Doliwo-Dobrowolski.
Człowiek, który zbudował system prądu trójfazowego – fundament współczesnej cywilizacji elektrycznej. Nie „wynalazek”. System. Architektura. Pełna sieć energetyczna.
A wszystko to opatentowane w Niemczech.
Dlaczego?
Bo państwa polskiego nie było. Nie mógł zgłaszać patentów w państwie, którego nie było na mapie.
W latach 1889–1891 zrobił rzeczy, których nie dokonał nikt przed nim:
⚡ skonstruował pierwszy trójfazowy silnik klatkowy (serce przemysłu),
⚡ stworzył trójfazowy generator i transformator,
⚡ zbudował cały układ przesyłu i odbioru energii,
⚡ pokazał światu pierwszą w historii demonstrację przesyłu mocy na odcinku 175 km (Lauffen → Frankfurt).
To był moment, w którym ludzkość zobaczyła przyszłość.
Dlaczego to takie ważne?
Bo prąd stały (Edison) można przesłać na 2–3 km.
Prąd trójfazowy Doliwo-Dobrowolskiego – przez kontynenty.
Bez niego nie byłoby elektrowni, fabryk, kolei elektrycznych, miast, internetu, ładowarek, przemysłu, współczesnego życia.
I dziś – 135 lat później – świat nadal działa na tym samym systemie, który wymyślił polski inżynier wyrzucony z rosyjskiej uczelni i pracujący w Berlinie, bo nie miał dokąd wrócić.
Doliwo-Dobrowolski nie budował mitu.
Budował cywilizację energetyczną.
A jednak niewielu Polaków zna to nazwisko.
Jutro w follow-upie:
dlaczego to nie Tesla wynalazł prąd trójfazowy – i skąd wziął się globalny mit, który mu to przypisał.
👉 Jeśli chcesz, by takie nazwiska wróciły do powszechnej świadomości — podaj dalej.
@WysokieNapiecie@Energetyka24@Konrad_Swirski
Heavy humanoid robot worker
Japan’s Tsubame Industries built ARCHAX:a 4.5 m piloted humanoid robot that’s designed for real-world heavy-duty work, not just Gundam cosplay.
You climb into the cockpit, get a full 360° view through nine cameras, and feel the exact grip force through force-feedback controls. With 26 degrees of freedom, it can lift heavy loads, tear down structures, or delicately search rubble in disaster zones.
It works remotely too,no one has to be on site. Battery lasts all day, air-conditioned cabin, and it can drive itself to the job in vehicle mode at 10 km/h. When the task is done, disassemble it and haul it away on a truck.
What is it used for? disaster search & rescue, nuclear decommissioning, large-scale demolition, and ground testing for future lunar base construction.
ARCHAX isn’t just a toy. It’s the first serious attempt at a human-scale robot that can replace people in the most dangerous environments.