Łączymy propaństwowość ze szczyptą zdrowego egoizmu narodowego. Chcemy żyć i pracować wspólnie z innymi ludami jeśli tylko trzymają się swojego rezerwatu.
@pan_kwiaciarka Tak, ale wątpię żeby konieczność ubezpieczania zwierząt pomagała w ich podnoszeniu. Patrząc na obecne problemy z trzymaniem wynagrodzeń konowałów za mrodę to próbować przekonać ludzi do zwiększenia finansowania NFZ to ciężka sprawa. Co dopiero robić zwierzęcy fundusz zdrowia.
@Mati__Rx "Coraz mniej musi robić", no tak, tak. Żyjemy w kraju gdzie mieszkania spadają z nieba i emerytury magicznie pojawiają się na koncie, nikt nie wie skąd.
@pan_kwiaciarka Jeśli nie wyczerpie się limit na NFZ to cię wyleczą, z reguły. Bardziej chodzi o to, że Polacy nie zaakceptują kolejnego podatku, nie ma kasy na leczenie wszystkich a jeszcze ktoś miał by ubezpieczać zwirrzęta. Chociaż mogłoby to ograniczyć liczbę czworonogów.
@Tomasz49102506@piotr_mosak Kiedy były te czasy, bo po 1995r. To dzietność zjechała poniżej 1.5 tfr. Tak więc już wtedy z tym zakładaniem rodzin to nie było tak kolorowo.
@zvziaqHH@mosadAgent68@nephilimeus Bo w ten sposób zbudujemy bogatą i silną Polskę. (Tak na prawdę nie zbudujemy, bo jak będzie za bogata to przedsiębiorcy będą narzekać, że w Bangladeszu pracownik jest tańszy i oni nie mogą tak prowadzić interesu.)
dlatego potrzebujemy praw pracowniczych również dla migrantów, wtedy nie będzie czegoś takiego jak tania siła robocza i konkurowanie niższymi kosztami zatrudnienia, ten "napływ migrantów" zawsze wiąże się z rozregulowanym rynkiem pracy
@StZerko Lepiej Pan powie jaką nagrodę dostaną ludzie, których władza ma zamiar wysłać na ewentualną wojnę, bo jak ktoś ma zamiar nas wysłać na wojnę w zamian za samą satysfakcję spełnienia obowiązku - to ktoś pomyśli, że szukają frajerów.