mój terapeuta powiedział mi dziś, że może mnie przyjmować nawet za darmo. mężczyzna, specjalista, obcy człowiek – stwierdził, że mam głęboki problem i chyba realnie się tym przejął. zrobiło mi się na tyle smutno, że łzy mi poleciały na środku chodnika xd
dzisiaj się dowiedziałam, że gdy nie było mnie w pracy, to wbił w odwiedziny taki jeden pakistańczyk, który kiedyś u nas pracował. pytał o mnie i rzucił "no, taka ładna na serwisie. lubię takie, takie nie za szczupłe" i-- dzięki ameer 🥀🥀
jestem po ostrym maratonie w pracy i dosłownie pierwszy raz od dnia mojego zatrudnienia czuję się, jakby miały mi pierdolnąć plecy. w idealnym świecie poszłabym spać na pełne dwa dni i obudziła się jako nowy człowiek, z którym po prostu wszystko jest okej