Gdy zwykły obywatel ignoruje decyzję sądu, ponosi konsekwencje. Dlaczego politycy PiS i Kancelaria Prezydenta uważają, że mogą bezkarnie łamać Konstytucję?
Panie Ministrze @w_zurek - czy Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza przeprowadzić analizę ostatnich działań @RzecznikPrawDz ? Uzasadnienie postanowienia Sądu Rodzinnego to punkt wyjścia tutaj.
@tomasz_swaczyna@jakubwiech Nie przekonują mnie analizy oparte tak bezpośrednio i ewidentnie na użyciu sztucznej inteligencji. Czy byłby Pan w stanie przedstawić Nam swoją własną analizę rozprawy @jakubwiech w oparciu o własną inteligencje ?
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.
Mało kto to wie, że 5 letnią kadencję @michalsopinski dał mu nie Senat AWS, lecz Minister Sprawiedliwości. Akt powołania podpisał @RomanowskiPL . Pytanie: czy @w_zurek miał prawo ją przerwać?
W 2023 r. Michał Sopiński rzeczywiście został najpierw powołany przez Senat ówczesnej Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości. Stało się to 24 marca na podstawie art. 66a ustawy o Służbie Więziennej.
Tyle że obecna pięcioletnia kadencja nie pochodzi z tamtego powołania.
Jeszcze przed decyzją Senatu, 27 lutego 2023 r., do Sejmu wpłynął projekt przewidujący szczególny mechanizm obsadzenia stanowiska Rektora. Ostatecznie art. 9 ustawy z 14 kwietnia 2023 r. przewidział, że w 2023 r. to Minister Sprawiedliwości powoła Rektora AWS na pięcioletnią kadencję od 1 września. Jednocześnie wcześniejsze czynności podjęte w procedurze senackiej ustawodawca nakazał uznać za nieskuteczne.
Na tę kadencję ponownie powołano Sopińskiego. Akt podpisał Marcin Romanowski, działający w ramach zastępstwa Ministra Sprawiedliwości.
Osoba pozostała ta sama. Zmieniło się prawne źródło kadencji.
Po co było to potrzebne, skoro Senat już powołał Sopińskiego? Nie będę przypisywał autorom ustawy intencji, których nie da się udowodnić. Skutek prawny był jednak jasny: minister nie był związany wyborem Senatu. Gdyby Senat powołał inną osobę, minister mógł wskazać własnego kandydata na pięcioletnią kadencję.
To rodzi pytanie o rzeczywiste znaczenie marcowego wyboru Senatu, tym bardziej że projekt ustanawiający jednorazową kompetencję ministra był już wtedy w Sejmie.
Czy chodziło o wywarcie presji albo wpływu na Senat? To tylko spekulacja, tego na podstawie samych przepisów stwierdzić nie można. Można natomiast powiedzieć, że konstrukcja prawna zapewniała Ministrowi Sprawiedliwości decydujący wpływ na obsadzenie właśnie tej kadencji i wybranie swojego kandydata niezależnie od tego co by postanowił Senat.
I teraz obecny spór.
Można pomyśleć, że skoro Minister Sprawiedliwości powołał Sopińskiego, to kolejny minister może go odwołać.
Nie! W prawie publicznym kompetencji się nie domniemywa. Prawo do powołania nie oznacza automatycznie prawa do odwołania.
Dlatego Waldemar Żurek oparł się na innej podstawie, art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który pozwala ministrowi odwołać rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo.
Sopiński przeciwstawia temu szczególny ustrój AWS i art. 66a ustawy o Służbie Więziennej. Znaczenie ma też art. 439 ust. 7 PSWiN, odsyłający w określonych sprawach dotyczących AWS właśnie do ustawy o Służbie Więziennej.
Ale najważniejsze pytanie, czy to wyłącza art. 432 ust. 5 PSWiN?
Moim zdaniem nie. Otóż art. 439 i art. 432 regulują różne mechanizmy. Pierwszy dotyczy ustroju uczelni służb państwowych. Drugi ustanawia odrębny instrument nadzoru wobec rektora rażąco lub uporczywie naruszającego prawo. Nie znajduję przepisu, który wyłączałby wobec Rektora AWS kompetencję ministra z art. 432 ust. 5.
Dlatego w sporze o samą kompetencję mocniejsze argumenty widzę po stronie Ministra Sprawiedliwości.
Ale to nie oznacza jeszcze, że Sopiński został skutecznie i legalnie odwołany. Trzeba osobno ustalić, czy rzeczywiście wystąpiło rażące lub uporczywe naruszanie prawa, czy procedura była prawidłowa i czy decyzję skutecznie doręczono.
Obecnej pięcioletniej kadencji Sopiński nie dostał od Senatu AWS. Dostał ją w szczególnym trybie od Ministra Sprawiedliwości, a akt podpisał Marcin Romanowski. Żurek najprawdopodobniej miał odrębną podstawę prawną, by ją przerwać. Czy zrobił to prawidłowo i skutecznie, to już inne pytanie.