La Casa Blanca ha publicado 500 páginas de un estudio que dice que lo más probable es que el COVID-19 fuera creado en un laboratorio en China.
La distancia social no estaba basada en nada.
No había evidencia de que las mascarillas funcionaran.
Y lo más duro, el confinamiento destrozó no sólo la economía, sino también la salud física y mental de millones de personas, sobre todo jóvenes, que eran los que menos riesgo tenían de sufrir las consecuencias de la enfermedad.
El confinamiento del COVID pasará a la historia como uno de los atentados más grandes contra la libertad individual, nos trataron como basura, obligándonos a elegir entre una vacuna que no sabían si era segura o el ostracismo, encerrándote en tu casa, no permitiéndonos entrar en establecimientos, viajar o incluso trabajar en pro de un 'bien común' basado en unos datos que aún no existían.
Mój Dziadek co miesiąc oddawał Babci całą pensję, a ona wydzielała mu kieszonkowe na jego drobne wydatki.
Parę razy jako mała dziewczynka słyszałam, jak prosił Babcię, żeby dała mu 10zł. Miałam wtedy mniej więcej tyle lat, co na zdjęciu.
Swoje dziecięce obserwacje i wnioski potwierdziłam lata później.
Pomimo wysokiego stanowiska w służbach mundurowych, Dziadek w domu był raczej cichy, nienachalny i zdawał się szukać sobie miejsca, w którym mógłby się trochę ukryć.
Jak Dziadek kiedyś zadecydował na przekór wszystkiemu zrobić coś tylko dla siebie i kupić sobie zielonego Matiza, którego potem nazywaliśmy „żabką”, Babcia była tak wściekła, że w dzień odbioru auta, prawie Dziadka emocjonalnie rozniosła.
To była wyrafinowana kombinacja płaczu, różnych złośliwości i wypominania bez związku ze sprawą.
Następny krok to taktyczne uspokojenie się udając ofiarę całej sytuacji, żeby za chwilę zacząć jazdę od nowa - Babcia była w tym bezbłędna.
Muszę wspomnieć, że Dziadek lubił jeść na śniadanie zupę mleczną z cukrem i makaronem i często miał zwracaną uwagę, że za głośno stuka łyżką o talerz.
Jak byłam starsza i Dziadka już nie było (zmarł nieoczekiwanie i przedwcześnie), czasem się zastanawiałam, dlaczego on sobie w zasadzie na takie traktowanie pozwalał?
Czemu się praktycznie nigdy, do cholery, nie postawił?
Miał tak silne poczucie odpowiedzialności za rodzinę, dzieci, dom, jednocześnie będąc tak zdominowanym i zaszczutym, że wybrał milczenie?
A może to wszystko dlatego, że chłopców od małego szkoli się, że „dobry mężczyzna” to ten, który się dopasuje, wytrzyma, zaniży swój potencjał, ukryje emocje, umniejszy swoim zasługom, obróci wszystko w żart?
Czy jedyną słuszną ofiarą może być zawsze tylko kobieta?
___
Dzisiaj jest Dzień Mężczyzn.
Po co to wszystko piszę?
Po to, żebyście przestali słuchać się kobiet na każdym kroku i nie służyli im zupełnie bezwarunkowo. Przestańcie robić wszystko dla kobiet, dla których to wszystko i tak zawsze będzie za mało.
Wychowujcie swoich synów na mężczyzn, którzy nie boją się od kobiet oczekiwać, egzekwować, mieć wysoko poprzeczkę i swoje zasady.
Mężczyznom błędnie wpaja się, że mają bezinteresownie dawać, ale nigdy brać.
Mają być hojni, domyślni, mają rozumieć niezrozumiałe, muszą ustępować i spełniać oczekiwania, których często nawet nie da się jasno zdefiniować, a co dopiero im sprostać.
Zwróćcie uwagę na takich mężczyzn w swoim otoczeniu i powiedzcie im, że widzicie w jakim potrzasku żyją. Ja nie zdążyłam.
A co do tej zupy mlecznej, to szczerze odradzam… okropnie słodka.
Mark: "Half my family is Ukrainian. I think we should help."
Tucker: "How much money have you sent to Ukraine?"
Mark: "None."
Tucker: "What do you mean by We? If you think we need to help, why don't you start? How about you first?"
This is horrible, lecturers will do this and continue to go on strike every other year for a pay rise- some students have to support themselves without bursaries and yes we’ll be late to lectures because of train strikes or home issues or work only to be embarassed and shamed??