@JakubLaszkowski@AdamSuraj14 Cytowany artykuł jest w fazie intensywnego przepisywania. Podobną zależność (choć bez metod uczenia maszynowego) opisałem w tym artykule: https://t.co/1S1BXNNy0e.
@JakubLaszkowski@AdamSuraj14 Ku naszemu zaskoczeniu, okazało się, że prawdziwszy jest drugi obraz. Wszystkie grupy społeczne kupują bardzo podobne produkty, ale bogaci mają znacznie większą różnorodność w swoich zakupach.
Please avoid saying "in this situation such and such theorem fails or breaks down". (Unless of course you are proving it to be incorrect!) Instead, say it is not applicable in such and such situation because this or that assumptions are not met.
@tomaszwyluda Marże w Społem nie muszą być wyższe: wyższe koszty zakupu z powodu niższej siły rynkowej. Ponadto możliwe są wyższe ceny za te same produkty dzięki unikatowemu asortymentowi. To drugie zjawisko byłoby dość analogiczne do product bundlingu w stylu Adams-Yellen (QJE 1976).
RIP. Bob Solow an absolute giant in Economics, has passed away at age 99. Tremendously influential in the profession and one of the key founders of the MIT Economics department as we live it today. Will be sorely missed.
Zainspirowany ostatnimi wydarzeniami w @Sportowy_Kanal, postanowiłem zbadać, jak zmieniała się oglądalność w zależności od prowadzących.
Przeanalizowałem 650 odcinków “Hejt Parku”. Oto co odkryłem:
1️⃣ Średnia oglądalność: 417 tys. widzów na odcinek, ale duże różnice między prowadzącymi zarówno w średnich wyświetleniach, jak i liczbie odcinków.
2️⃣ Odcinki z @BorekMati odnotowywały największy trend spadkowy. Przeciętnie rzecz biorąc, z każdym tygodniem oglądalność jego programów spadała o 9783 widzów.
3️⃣ Bez wdawania się w szczegóły, skorzystałem z analizy regresji do policzenia wpływu pojedynczego prowadzącego na oglądalność. Przeciętny odcinek bez żadnego z założycieli był oglądany przez 272 tys. widzów. Występy @BorekMati czy @K_Stanowski przyczyniały się do wzrostu oglądalności. Dla Stanowskiego ten wzrost był bliski 500 tys. a dla Borka 130 tys. Odcinki z @Polsport lub @TSmokowski miały mniejszą oglądalność niż inne odcinki bez członków zarządu.
4️⃣ Liczba odcinków: @Polsport zdecydowanie na czele, prowadził 304 odcinki - o prawie 100 więcej niż Stanowski i prawie 5x więcej niż Borek.
5️⃣ Udział w oglądalności: @K_Stanowski - 50%, @Polsport - 25% (przeciętna niższa oglądalność, ale dużo odcinków), @TSmokowski - 17%,@BorekMati - 11%.
#KanałSportowy #KrzysztofStanowski #MateuszBorek #Stanowski #Borek #MichalPol #Pol #TomaszSmokowski #Smokowski #RStats #R4DS
@Sportowy_Kanal W analizie skorzystałem z danych publicznie dostępnych w ramach Youtube Data API. Kod liczący wszystkie cytowane statystyki dostępny tutaj: https://t.co/ZG0sC5aGBc
𝗝𝗮𝗸 𝗼 𝗺𝗮ł𝘆 𝘄ł𝗼𝘀 𝗻𝗶𝗲𝗽𝗼𝘁𝗿𝘇𝗲𝗯𝗻𝗶𝗲 𝗼𝗱𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇𝗶ł𝗲𝗺 𝗞𝗶𝗲𝗹𝗰𝗲
W czasie tegorocznej kampanii wyborczej dość mocno dyskutowano podział mandatów między okręgami. Wielu argumentowało, że liczba mandatów została ustalona wiele lat temu i brak aktualizacji prowadzi do niedoreprezentowania pewnych okręgów (np. warszawskiego) względem innych (np. kieleckiego lub krośnieńskiego). Dyskusja ta była na tyle gorąca i przekonująco, że wielu wyborców postanowiło się oddolnie organizować i podróżować do okręgów, gdzie „pojedynczy głos ma większe znaczenie”. Ja sam zresztą rozważałem to dość poważnie. Zaciekawiony całym zjawiskiem postanowiłem sprawdzić jak wyglądałby nowy sejm, gdyby przydzielić liczbę mandatów dla każdego okręgu w sposób proporcjonalny do liczby 𝘰𝘥𝘥𝘢𝘯𝘺𝘤𝘩 głosów.
Wyniki tej prostej analizy (tabelki z wynikami załączone do postu) okazały się dla mnie dość zaskakujące:
👉 W „proporcjonalnych” wyborach żaden z komitetów znacząco by nie zyskał ani też stracił. Najwięcej mandatów zyskałaby Lewica, a najbardziej stratny byłby PiS. Niemniej, dla żadnej z partii skala zmian nie przekracza 3 mandatów. Spodziewałem się całkowicie nowego podziału mandatów pozwalającego utworzyć turboprogresywny rząd z premierem @ZandbergRAZEM i Kaczyńskim walczącym o przekroczenie progu wyborczego. Zamiast tego otrzymalibyśmy Sejm, w którym wszystkie koalicje byłyby równie prawdopodobne do tych dyskutowanych dzisiaj.
👉 Warszawa jest drastycznie niedoreprezentowana i powinna dostać niemalże dwa razy więcej mandatów. Żaden z okręgów nie straciłby więcej mandatów niż 2.
Prosty wniosek dla mnie płynący z tej analizy: w przyszłych wyborach nie planuję odwiedzić Kielc.
#Wybory2023
Jasna sprawa, że ta analiza nie jest odporna na zmianę zachowania wyborców w odpowiedzi na zmianę polityki (Lucas critique at its best). Niemniej, nawet bez uwzględnienia tego kanału, heterogeniczność poparcia między okręgami jest szalona i o wiele większa niż się spodziewałem. Tym bardziej byłem zdziwiony, gdy sumowanie wyników po nowych "proporcjonalnych" wagach nie zmieniła zagregowanych rezultatów prawie w ogóle. Głosowanie strategiczne musiałoby wprowadzać jeszcze więcej i dość specyficznie rozłożonej heterogeniczności, aby zmienić wyniki istotnie od tych z 15.10. Dzięki jednak za uwagę!