To jest wyjątkowy skandal.
W takich sytuacjach uważam, że poddawanie się tego typu restrykcjom jest błędem. Wobec takiego chamstwa jedyną odpowiedzią powinna być po prostu odmowa stosowania się do zakazu. I to nie powinna być decyzja na poziomie proboszcza, tylko biskupa diecezjalnego. I niech sobie miasto próbuje coś z tym zrobić.
Prezydent Burkina Faso, Ibrahim Traoré, mówi, że murzyni nie rozumieją nawet, jak działa telefon i internet. Prawda zawsze boli. Tutaj cała prawda o Afryce z ust jednego z jej bardziej oświeconych przywódców:
"Kiedy wstajesz rano, bierzesz ręcznik i jest on z importu. Kończysz się myć, ubierasz się - wszystkie ubrania masz z importu. Twój motocykl, samochód - importowane. W Afryce nic nie produkujemy. Wszystko stworzyli biali: motory, samochody, samoloty, statki. Nasi przodkowie tego nie stworzyli. Jaka jest nasza rola? Biały przybył do Afryki, położył tory kolejowe. A my? Biały wymyślił internet i telefon. My z tego korzystamy, ale nic nie stworzyliśmy. Nawet nie wiemy, jak te rzeczy działają."
Wiosną w wielu długoterminowych prognozach na lipiec 2026 r.
można było przeczytać, że „lipiec BĘDZIE bardzo ciepły i suchy” (susza!).
Z tego sprawdziły się dwa słowa: lipiec BĘDZIE.
Ciekawe, ile osób na podstawie takich „naukowych prognoz”,
zaplanowało urlop nad morzem w lipcu?
Historia zwykłego Polaka:
- uczysz się 12 lat w szkole, każdą klasę kończysz z czerwonym paskiem, jeździsz na konkursy przedmiotowe
- bardzo dobrze zdajesz maturę z przedmiotów na poziomie rozszerzonym
- kończysz trudne 5-letnie studia
- zakładasz własną działalność gospodarczą, płacisz podatki, pracujesz praktycznie codziennie przez cały rok
- całe życie uczysz się, ciężko pracujesz, starasz się
- po latach widzisz, że wszystko to było bez sensu i poszło na marne bo zarabiasz niewiele i nic z tego nie masz
- po czym widzisz taką Martę Wcisło, która zarabia 60 tys. zł miesięcznie czy Klaudię Jachirę, rodziny i znajomych polityków wsadzanych po znajomości do spółek i instytucji publicznych, gdzie zarabiają o wiele więcej od ciebie, a Twoje ciężko zarobione pieniądze, które musisz oddawać w podatkach politycy trwonią na kilometrówki, a minister kultury wydaje lekką ręką na "rzeźby" po pół miliona złotych i stypendia dla "artystów" jak Jaś Kapela.
- i już nic ci się nie chce...
Pomoc militarna: ok. 14 mld zł:
- 350 czołgów
- 14 MiG-29
- 12 Mi-24
- 359 transporterów
- setki dronów kamikaze
- dziesiątki dronów rozpoznania
- 100 mln sztuk amunicji
- ponad 25’000 zestawów Starlink + to my płacimy za nie abonament.
Wsparcie logistyczne:
- 9'000 ciężarówek,
- 10'000 wagonów,
- miasteczka kontenerowe wybudowane na Ukrainie przez polskie firmy dla 10K ludzi
- tysiące generatorów prądu
Samo utrzymanie uchodźców:
- 4,9 mld zł w 2022 r.
- 2,5 mld zł w 2023 r.
Koszty ochrony zdrowia: 4,5 mld zł dla 1,3 mln ludzi
- 1,1 mln wizyt na poziomie pierwszego kontaktu
- 0,5 mln w ambulatoriach
- 0,5 mln w szpitalach
- 7'000 - ukraińskich pacjentów na onkologii
Pomoc z kieszeni obywateli Polski: ok. 10 mld zł
– darowizny, zakwaterowanie, wyżywienie.
Do połowy 2024 roku z programu współfinansowanego przez państwo, obejmującego zakwaterowanie i wyżywienie, skorzystało ponad 2 mln Ukraińców
Blisko 60% Polaków podarowało dary.
53% wsparło Ukraińców finansowo.
7% przyjęło ich do własnych domów.
Ilu ich jest w Polsce?
Stan na luty 2025 - ponad 1,5 mln
- 450K dzieci
- 993'000 ma już polski PESEL
Sam koszt 800+ to 2,8 mld zł, a do tego płacimy jeszcze za wyprawki szkolne.
Jak wygląda charakterystyka tej grupy?
- kobiety 44,7%
- dzieci 31,7%
- dorośli mężczyźni 23,6%
Ilu uciekinierów pracuje? 220-350K spośród 720K
Ilu Ukraińców w ogóle pracuje? - 778K opłacało składki na ZUS
Ile w sumie wydaliśmy na Ukrainę i Ukraińców - ponad 45 MILIARDÓW DOLARÓW! To blisko 10 RAZY WIĘCEJ, niż ten lichy przyrost PKB wynikający z ich pracy...
Źródło: https://t.co/Upu0NXTsB9
Robert Farle hat gerade live im Bundestag die Klima-Religion mit einem Taschenrechner hingerichtet.♥️👏
78 % Stickstoff.
21 % Sauerstoff.
0,04 % CO₂.
Davon produziert die Natur selbst 96 %.
Von den restlichen 4 % menschgemachtem CO₂ kommt Deutschland auf lächerliche 1,76 %.
Hochgerechnet ergibt das einen deutschen Einfluss auf den weltweiten CO₂-Gehalt von 0,000028 %.
0,000028 %!!!!
Und für diese Zahl soll Deutschland weiter seine Industrie zerstören, seine Strompreise explodieren lassen, seine Arbeitsplätze ins Ausland treiben und den Wohlstand der arbeitenden Bevölkerung opfern?
Die Regierung, die Grünen, die Medien und alle, die diesem Wahnsinn immer noch applaudieren, tun so, als würde ohne die deutsche Energiewende die Welt untergehen.
Während China und Indien jeden Monat neue Kohlekraftwerke hochziehen.
Während der Rest der Welt einfach weitermacht.
Und wir? Wir zahlen. Wir frieren. Wir verlieren unsere Fabriken.
Farle hat nur eine Frage gestellt:
„Wie blöd halten Sie eigentlich die Menschen?“
Die ehrliche Antwort lautet: Offensichtlich so blöd, dass sie immer noch glauben, Deutschland könne das Weltklima retten, während der Rest der Welt das Gegenteil an den Tag legt😂
Das ist kein Klimaschutz mehr.
Das ist ideologischer Selbstmord auf Kosten der eigenen Bevölkerung.
#KlimaSchwindel #EnergiewendeFail #Deindustrialisierung #RobertFarle #CO2Lüge #KlimaHysterie #WohlstandVernichten #GrünePolitik #Bundestag #RealTalk #DeutschlandVerliert
Wyobraźmy sobie salę sądową. Na ławie oskarżonych nie siedzi rzeźnik z 1943r. tylko młody, współczesny człowiek. Sam nikogo nie zabił, nikomu nie podpalił domu, jedynie nawołuje do tego przy każdej możliwej okazji. Staje przed sędzią w koszulce z symbolem formacji esesmańskiej i dumnie ogłasza, że to jego panteon bohaterów, jego dziedzictwo i fundament tożsamości.
Co robi sąd? Nie bawi się w niuanse. Propagowanie totalitaryzmu, kult zbrodniarzy i świadome wybielanie katów to przestępstwo. Nikogo nie obchodzi, że oskarżony urodził się kilkadziesiąt lat po wojnie. Liczy się to, co kultywuje dzisiaj.
I tu mamy Marcina Matczaka. Człowieka, który na co dzień uczy litery prawa, jest strażnikiem reguł, niekwestionowany autorytet, dla którego taki obrót spraw na sali sądowej jest czymś oczywistym.
Ale, gdy tylko perspektywa zmienia się z sali sądowej na wielką politykę, profesorowi wyłącza się prawniczy rygor, a włącza publicystyczne znieczulenie.
Patrzy na państwo, które na sztandarach armii umieszcza formacje odpowiedzialne za rzeź Polaków, które nazywa ulice nazwiskami architektów ludobójstwa, i zaczyna suflować nam opowieść o "złożonej tożsamości".
Przekonuje, że mamy do czynienia z procesem, który trzeba zrozumieć, a pojednanie ma być "asymetryczne".
Tak, to Wy, potomkowie ofiar, macie wybaczyć i milczeć, a oni mają prawo budować państwo na mitologii katów, bo przecież teraz są inne czasy.
To nie jest żadna głęboka analiza moralna. To moralna kapitulacja ubrana w szaty profesorskiej wyrozumiałości.
Gdyby jakikolwiek adwokat próbował bronić faceta propagującego nazizm w sądzie rejonowym, argumentując, że jego klient musi kultywować pamięć o zbrodniarzach, bo bez tego nie wie, kim jest, sędzia uznałby to za kpinę z wymiaru sprawiedliwości.
Brak skruchy i duma z toksycznego dziedzictwa to podstawa do zaostrzenia kary. Ale w debacie publicznej dokładnie ten sam absurd urasta w ustach profesora do rangi mądrości etapu.
Logika Matczaka zakłada, że kult myśli ludobójczej przestaje być groźny, jeśli tylko zapakuje się go w ładne, państwowe pudełko i nazwie "budowanie morale".
Ale prawda to taka zimna suka, jest chłodna i odporna na salonowe fikołki. Kości tysięcy Polaków wciąż leżą w nieoznaczonych dołach, bez prawa do chrześcijańskiego pochówku, bo dzisiejszy Kijów woli dotować kult ludzi, którzy te kości tam zostawili.
I nasza elita to żyruje.
Panie Profesorze, Pan ocenia silne wystąpienia i wyciskanie pompek na wiecach Nawrockiego jako wstęp do autorytaryzmu. Skąd ta podwójna moralność?
Czy jeśli ktoś dzisiaj kultywuje myśl autorów czystek etnicznych, to naprawdę uważa pan, że trzeba go zrozumieć? Dlaczego pańska wrażliwość prawna kończy się dokładnie tam, gdzie pojawia się strach przed polityczną niepoprawnością?
To nie jest budowanie relacji. To jest rezygnacja z własnej tożsamości i godności w zamian za poklepywanie po plecach.
Godząc się na legitymizowanie kultu UPA, nie budujemy nowego otwarcia. Zostawiamy po sobie świat, w którym antypolska ideologia dostaje glejt bezpieczeństwa, o ile jej współcześni wyznawcy są nam akurat do czegoś potrzebni.
Na końcu tej drogi nie ma żadnego pojednania. Jest tylko cmentarz, na którym ofiary grzebie się po raz drugi.
Tym razem zabitych nie za pomocą siekier.
Ale za pomocą milczenia i koniunkturalizmu polskiej inteligencji.
Dwa państwa Unii Europejskiej wyłączyły się z mechanizmu zadłużania na rzecz Ukrainy. Polska, z powodu polityki partii takich jak KO, Lewica, PSL, Polska 2050 i PiS, tego nie zrobiła.
Te partie powinny stracić poparcie Polaków. Dość udawania, że nikt za to nie odpowiada.