Najtrafniejsze podsumowanie szamba..jakie wczoraj PiSowieci, Konfokacapki i ich grupies tworzyli w SM 👏👏👏
Zgadzam się z każdym słowem‼️
Kafir Afgan na FB
"Łatwogang zrobił zbiórkę na chore dziecko i zebrał 251 885 518 zł w dziewięć dni. WOŚP zebrała 263 477 929,83 zł. Razem daje to 515 363 447,83 zł. Ponad pół miliarda złotych na leczenie, sprzęt, rehabilitację i pomoc dzieciom. Ponad pół miliarda dobra, którego nie zbudowali partyjni krzykacze, sejmowi pajace ani internetowe hieny od plucia na wszystko, tylko ludzie, którzy wpłacali po kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt albo kilka tysięcy złotych, bo gdzieś tam jest dziecko, któremu trzeba pomóc, matka, która czeka na wynik badania, ojciec, który udaje twardego, choć w środku pęka, i lekarze, którzy zamiast politycznego pierdolamento potrzebują sprzętu, pieniędzy i realnego wsparcia. I właśnie dlatego polityczne kurwy powinny się wreszcie odkleić od zbiórek dla dzieci. Od Łatwoganga, od WOŚP, od wolontariuszy, od ludzi z puszkami, od streamerów, od fundacji, od każdej złotówki wrzuconej z serca, a nie z kalkulatora wyborczego. Można się różnić, można mieć inne poglądy, można nie lubić Owsiaka, youtuberów, internetu, serduszek, kamer, puszek i całego tego hałasu, ale jeśli ktoś widzi chore dzieci, pół miliarda złotych pomocy i pierwsze, co mu przychodzi do łba, to partyjna szczujnia, zderzanie jednej zbiórki z drugą albo robienie zasięgów na cudzym dobru, to nie jest polityk, tylko moralny odpad w garniturze. Bo tu nie ma wojny Łatwoganga z WOŚP. Tu nie ma lepszej i gorszej pomocy. Tu jest 515 363 447,83 zł dla ludzi, którzy tej pomocy potrzebują, i to powinno zamknąć ryje wszystkim zawodowym pasożytom od dzielenia Polaków. Dziecko w szpitalu nie pyta, czy sprzęt kupił prawak, lewak, streamer, babcia z puszką, przedsiębiorca, żołnierz, nauczyciel czy kierowca tira. Dziecko chce żyć. Rodzic chce nadziei. Lekarz chce mieć czym ratować. I dlatego każdy, kto próbuje z takiej akcji zrobić polityczne błoto, powinien zostać publicznie zapamiętany nie jako odważny komentator, tylko jako żałosna hiena, która nawet przy łóżku chorego dziecka rozgląda się za kamerą, lajkiem i partyjnym ochłapem. I najważniejsze jest coś jeszcze, to już nie od nich zależy, tylko od was. Od ludzi, którzy oglądają czytają media, lajkują, udostępniają, komentują, głosują i robią z politycznych miernot gwiazdy albo spuszczają je tam, gdzie ich miejsce. To wy decydujecie, czy taka kurwa wjedzie do Sejmu na waszych emocjach, waszej złości i waszym kliknięciu, czy zostanie spuszczona w klozecie historii jak gówno, którym od początku była. Bo polityczna hiena żyje tylko wtedy, kiedy ktoś ją karmi uwagą. Przestańcie karmić ścierwo‼️"
Spróbujcie zrobić RT z jakiegokolwiek wpisu Premiera D. Tuska i sprawdźcie zasięgi.
Mam wrażenie, że X bardzo mocno je ogranicza.
Ilekroć robię RT z wpisu PDT obserwuję mimalne wyświetlenia.
Zróbmy test.
Na prawej stronie hula ta fotka @donaldtusk z Orbanem, jako dowód na hipokryzję Tuska i "uśmiechniętych".
No to #jedziemy.
Fotka ta pochodzi z nieformalnego szczytu UE w Kopenhadze, na którym obecny był Orban jako szef rządu państwa należącego do UE. Fotka została zrobiona okazjonalnie, na życzenie reporterów.
Okoliczności jej powstania były następujące:
Po rozmowach Tusk wyszedł do dziennikarzy, aby odpowiedzieć na pytania. W trakcie ich udzielania podszedł Orban. Tusk zażartował: "Wiktor, dziennikarze chcą naszego zdjęcia".
Potem Orban zaczął mówić o tym, że UE wydaje na obronność więcej niż Rosja, na co Tusk wtrącił słynne: "Uwielbiam, jak Wiktor używa moich argumentów".
Jeśli sytuacja ta wg prawych jest porównywalna do specjalnej podróży "pana prezydenta" @NawrockiKn do Orbana, aby go wspierać w kampanii, to znaczy, że prawi to rzeczywiście stan umysłu. O wrednej manipulacji nie wspominając.
No ale o tym to przecież wiadomo nie od dziś.
P.S.
Uprasza się o RT.
Długie.. Ale warto przeczytać ✌️
Przeczytasz..to puść dalej 🫶
"Pan Tymek" o Donaldzie Tusku.
„Tusk wam śmierdzi?” To może czas zapytać, dlaczego. Bo odkąd wrócił, pierwszy raz od lat widać, że ktoś próbuje posprzątać bajzel, który zostawił PiS. A to wcale nie jest proste. Kiedy przez osiem lat państwo było firmą rodzinną Kaczyńskiego, trudno oczekiwać, że po dwóch latach wszystko zacznie działać jak w zegarku. Ale wystarczy spojrzeć, jak wielu dziś tęskni za „tamtym porządkiem”, choć tamten porządek był tylko dobrze opakowanym chaosem.
PiS rządził emocjami, nie rozumem. Wmawiał ludziom, że dostają, gdy w rzeczywistości zabierał. Inflacja pożerała więcej niż jakiekolwiek 500+, ale propaganda w TVPis krzyczała, że Polska rośnie w siłę. Tak, rosła - tylko długi, deficyt i drożyzna. Kaczyński stworzył kraj, w którym nikt nie rozumiał, jak bardzo go oszukano, bo każdy był zajęty szukaniem wroga.
Wróg był zawsze ten sam - Tusk, Niemcy, Unia, czasem nawet własny sąsiad. Bo PiS wiedział, że w gniewie łatwiej rządzić. Wystarczyło rzucić hasło, wywołać aferę, pokazać palcem. A w tle miliardy przepadały w fundacjach, spółkach, mediach. Nigdy wcześniej Polska nie była tak bardzo własnością jednej partii.
Zamiast inwestycji - przekazy dnia. Zamiast rozwoju - wiece nienawiści. Państwo, które mogło się modernizować, ugrzęzło w paranoi. Energetyka? Katastrofa. Kolej? Ruina. Edukacja? Cofnięta o dekadę. Ale za to w TVPis każdy dzień zaczynał się od hymnu o Kaczyńskim, który „broni narodu”.
Tymczasem Zachód inwestował, szedł w zieloną energię, nowe technologie, nowoczesne rolnictwo. A my? Walczyliśmy z wiatrakami - dosłownie, bo przecież wiatraki „szkodziły Polakom”. Każdy, kto próbował coś zmienić, był zdrajcą. I tak przez lata PiS hodował naród podejrzliwości, aż ludzie zaczęli się bać myśleć inaczej.
Dziś, kiedy Tusk mówi o reformach, od razu słyszy, że to „zdrada”. Bo dla tych, którzy żyli z chaosu, porządek to zagrożenie. Nie da się ukraść miliardów, gdy wszystko jest jawne. Nie da się robić polityki na kłamstwach, gdy media przestają być tubą władzy. Dlatego wrzeszczą, dlatego próbują znów rozpalić gniew.
Ale Polska zaczyna się budzić. Wróciły pieniądze z Unii, ruszyły inwestycje, samorządy znów mogą działać bez strachu, że stracą dotacje za „zły światopogląd”. To jeszcze nie raj, ale pierwszy raz od dawna widać kierunek. Bo Tusk nie musi udawać zbawcy. Wystarczy, że mówi prawdę, a to już dla PiS-u cios śmiertelny.
Najbardziej boli ich to, że nie ma już telewizora, który zrobi z kłamstwa fakt. Że nie da się już wcisnąć ludziom bajki o „polskim dobrobycie”, gdy w portfelach dalej dziura. Bo prawda zawsze wraca, nawet jeśli próbowali ją zakopać pod toną propagandy.
Nie trzeba kochać Tuska, żeby to widzieć. Wystarczy trochę pamięci i odrobina rozumu. Bo jeśli ktoś wciąż wierzy, że Kaczyński dbał o Polskę, to znaczy, że propaganda zrobiła z niego ofiarę. A dziś, po latach kłamstw, właśnie ofiary najbardziej boją się wolności.
Więc zanim ktoś znów powie, że „Tusk wam śmierdzi”, niech spojrzy na rachunki, na ceny, na to, jak wygląda kraj po ośmiu latach cudów PiS-u. I może wtedy zrozumie, że to nie Tusk śmierdzi. To po prostu zapach spalonej propagandy"
Wicepremier Sikorski wraca do tematu fałszerstw podczas wyborów prezydenckich. Mocnych sygnał.
50 tys. wyświetleń · 8 godzin temu
Łączymy polityczne kropki.
‼️⚠️ Miliardowa afera węglowa PiS
🚫W 2022 roku doszło do gigantycznej niegospodarności przy zakupie węgla za rządów PiS ⚡.
❌ Na zakup 753 tys. ton węgla (głównie z Kazachstanu) wydano ponad 1,3 miliarda złotych.
❌ Do dziś podatnicy zapłacili dodatkowo za składowanie węgla, który nie nadaje się do sprzedaży do gospodarstw domowych - blisko 200 mln zł ‼️
❌Co najgorsze - węgiel nie nadaje się palenia w gospodarstwach domowych. Jest bezużyteczny - wydano 1,3 mld zł.
📢 PiS podpisał skrajnie niekorzystne umowy na składowanie węgla w prywatnych firmach. Zamiast wspierać polskie górnictwo, gdzie wydobycie było o połowę tańsze, rząd Mateusza Morawieckiego postawił na import.
Donald Tusk:
„Szanowni Państwo, drodzy żołnierze, drodzy pracownicy przemysłu obronnego – to jest apel płynący naprawdę z takiej głębokiej potrzeby. Tu nie ma miejsca na żadną politykę, jakąś partyjną czy jakieś konflikty.
Tu chodzi naprawdę o polskie bezpieczeństwo, o wielkie przyspieszenie polskiej produkcji zbrojeniowej, polskiej myśli technicznej.
W konsekwencji chodzi właśnie o bezpieczne terytorium, bezpieczne granice, bezpiecznych polskich obywateli.
Ten apel niech dotrze do wszystkich, którzy mają coś w tej sprawie do zrobienia i do powiedzenia.
Dziś pokazaliśmy, że polski przemysł jest gotowy: SAN, Bluszcz, WLKM, systemy antydronowe – wszystko produkowane u nas.
SAFE to szansa na ~200 mld zł w polskich firmach.
Podpis prezydenta = start.
To nie polityka. To bezpieczeństwo Polski”.
Premier Orbán zablokował właśnie europejską pomoc dla Ukrainy, Kaczyński próbuje zablokować SAFE, czyli pieniądze na obronę i polski przemysł zbrojeniowy. Zgadnijcie, kto się cieszy.
„SAFE” oznacza bezpieczny. I to nie jest tylko gra słów. Niech nikomu w Polsce nie przyjdzie do głowy, żeby uderzyć w to wielkie przyspieszenie polskiej produkcji zbrojeniowej.
Nikt nie zrobił tyle dobrego dla Polski i Polaków co nasz premier @donaldtusk Wybitny polityk światowej klasy którego zazdrości nam cały świat A mafia pis boi się go jak diabeł świeconej wody Tak trzymać Panie premierze ✌🏻✌🏻❤️❤️