@GKluczynski@DrowzyLazarus no to łap. Nie wywiązuje się z umowy
Limitowanie świadczeń i drastycznie długie kolejki do lekarzy specjalistów sprawiają, że to prawo staje się iluzoryczne. Obywatele, których na to nie stać, są de facto pozbawieni równego dostępu do leczenia, co zmusza ich do płacenia.
Ruskie AI boty czasem okażą serce i wyślą przepis na ciasto. Trzeba tylko wiedzieć jak je brać pod włos 🫡😂
Tu akurat AI Sasza wysłał przepis na placek sielawą i boczkiem.
@cukierrro Tego nie wiemy. Nie było chyba jeszcze takiej sytuacji. Ale biorąc pod uwagę rcb słuchaj komunikatów to chyba będzie najbardziej wiarygodne źródło. Bo jeśli nie tam to gdzie ?. A było by to fajne bo wszystko było by w jednej aplikacji. Nie trzeba by było szukać po internecie
Postanowiłam odrobinę skupić się na porównaniu dwóch ustaw paliwowych - rządowej i prezydenckiej.
Oto jak wyglądają te dwa montaże finansowe na papierze, a nie na konferencji prasowej:
1. Konstrukcja Rządowa (Sejm, z 18 września):
Skąd kasa? Wprowadza windfall tax - 60% podatku od nadmiarowych zysków i wygórowanych marż rafinerii i koncernów. Daje to +4 miliardy złotych do budżetu państwa.
Co dla kierowcy? W pakiecie wraca program CPN z wiosny 2026: obniżka VAT z 23% na 8% i cięcie akcyzy do unijnego minimum.
Realny zysk na stacji: twarde ok. 1,20 zł mniej na litrze (liczby z tabel Ministerstwa Finansów, a nie z sufitu).
2. Projekt Prezydencki („Paliwo Kosztuje Normalnie”):
Skąd kasa? Znikąd. Ustawa nie wprowadza żadnej nowej daniny dla koncernów. Proponuje za to uszczuplenie budżetu państwa (zerowy podatek detaliczny do marca 2027 i cięcia akcyzowe).
Co dla kierowcy? Pałac obiecuje w mediach złote góry: obniżkę o 1,70 zł, a nawet 2,60 zł na litrze.I tu wjeżdża kluczowa #SztukaŁączeniaKropek, która demaskuje ten pałacowy marketing:
Te prezydenckie „2 złote obniżki” nie biorą się z cięcia podatków detalicznych (bo podatek obrotowy na paliwach to ułamek ceny i marne grosze na litrze). One biorą się z obietnicy, że prezydent... administracyjnie i dekretowo „obetnie marże koncernów”.
Problemem jest to, że w projekcie Kancelarii Prezydenta NIE MA wpisanej twardej stawki tego limitu w złotych na litr! Dopóki nie podacie konkretnej liczby limitu marży rafineryjnej, wasza ustawa jest tylko wyborczym hasłem reklamowym.
Rząd ma na stole twarde +4 miliardy ściągnięte z nadzwyczajnych zysków gigantów naftowych i realne −1,20 zł z tarczy MF.
Wy macie pobożne życzenia, obronę marż korporacji i gigantyczne widełki bez stawek ustawowych. Pokażcie wreszcie ten limit, zamiast uprawiać PR-owe fikołki.