Hiszpania już dała swoim rolnikom 500 milionów EUR krajowej pomocy nawozowej w ramach METSAF, teraz dołoży im jeszcze 50 mln z UE. Polski rząd usiłuje się wykpić brukselska kroplówką 66 mln euro (19 zł/ha), a minister @StefanKrajewski dorabia do tego beznadziejnie głupią legendę.
Skoro prezydent Zelenski szuka bohaterów Ukrainy gdzie chwałą narodową jest mordowanie cywilów to niech nie zatrzymuje się na mordercach z UPA, którzy zabili około 100 tysięcy polskich cywilów: kobiet, dzieci, starców tylko niech idzie krok dalej.
Niech Ukraina postawi pomnik swojemu rodakowi Hryhorijowi Wasiurze, dowódcy 118. batalionu Schutzmannschaft spod Chatynia gdzie wymordował bestialsko ponad 150 białoruskich chłopów.
Niech też nie zapomni o ukraińskich strażnikach z Trawnik, członkach SS Wachmannschaften, którzy byli ważnym elementem akcji „Reinhardt” odpowiadając za eksterminację polskich Żydów. Stanowili załogi obozów w Treblince , Sobiborze, Bełżcu czy na Majdanku. Tłumili powstanie w getcie warszawskim oraz likwidowali getta w Lublinie i Krakowie.
Jeśli kolaboracja i rzeź na bezbronnych to dziś powód do bycia bohaterem Ukrainy, to wyżej wymienieni pasują jak ulał do Panteonu.
Polska graniczy z Rosją od wielu wieków, także teraz. Graniczy również z Białorusią z której terytorium została zaatakowana Ukraina. Ukraina broni przede wszystkim siebie. Z kolei Polska broniła Ukrainę dostawami sprzętu ciężkiego, gdy Niemcy zastanawiali się nad dostawami starych hełmów. Wzięliśmy pod własne dachy wasze kobiety i dzieci. W zamian dostaliśmy postsowiecką butę i arogancję. W przededniu wojny toczyliście z nami spór transportowy. Pod przykrywką tranzytu, zalewaliście nasz kraj zbożem waszych oligarchów. Nie przyznaliście się do zabicia naszych rodaków własną rakietą w Przewodowie i nie przeprosiliście za to. Na piedestały stawiacie morderców kobiet i dzieci, kolaborujących z nazistowskimi Niemcami. Gloryfikujecie ludobójców i kupczycie nie tylko pamięcią o polskich cywilnych ofiarach mordów UPA ale także nie pozwalacie ich godnie pochować gdyż świat dowiedziałby się, że UPA to sadyści, którzy jedyne sukcesy odnosili w walce z bezbronnymi cywilami których zabili wielokrotnie więcej niż żołnierzy przeciwników. Po prostu przebiliście kolejne sufity, przekroczyliście kolejne nieprzekraczalne granice. A to wszystko w czasie, gdy wisicie na kroplówce z Zachodu. Jesteście suwerennym państwem, więc bierzcie na klatę własne decyzje i ich konsekwencje.
Od 14 czerwca w całej UE na słoikach z miodem musi być lista wszystkich krajów pochodzenia, w kolejności od największego do najmniejszego, ze wskazaniem % udziału dla każdego.
Oznacza to koniec enigmatycznych etykiet „mieszanka miodów z UE i spoza UE”.
Wreszcie zobaczymy, skąd pochodzi miód, który kupujemy i pewnie będziemy zaskoczeni.
UE jest 2 producentem miodu na świecie (około 246 tys. ton w 2024), ale też dużym importerem.
W 2024 UE sprawdziło blisko 175 tys ton. Najwięcej z Ukrainy, Chin i Argentyny.
Oficjalnie nowe etykiety mają chronić konsumenta.
W praktyce to także tarcza dla polskich pszczelarzy, którzy od lat są narażeni na dumpingowe ceny importu, zwłaszcza z Ukrainy. Polska to czołowy importer w UE, trzeci po Niemczech i Belgii. Tylko spoza wspólnoty sprowadziliśmy w 2024 około 19 tys. ton a licząc łącznie z miodem z innych krajów UE, to ściągamy ok. 25 tys. ton przy podobnej skali krajowej producji.
Tu dochodzimy do tajemnicy poliszynela.
Na tanim imporcie z Ukrainy zarabiają przede wszystkim duże firmy skupujące i mieszające miód, a tracą mali pszczelarze. Mechanizm jest prosty: surowiec wjeżdża po dużo niższych cenach za kilogram, trafia do nieprzejrzystego blendu i ląduje na półce jako „mieszanka”.
Polski lokalny pszczelarz, który sprzedaje czysty miód z jednej pasieki, przegrywa nie jakością, tylko ceną dyktowaną przez import, za który nie ma co ukrywać odpowiadają polskie firmy.
Mamy też drugie dno tych przepisów.
UE otwiera rynek kolejnymi umowami handlowymi. Umowa z Mercosurem gdzie Argentyna i Brazylia to potęgi w eksporcie miodu, umowa DCFTA z Ukrainą, a do tego umowa o wolnym handlu z Meksykiem, czyli kolejnym dużym dostawcą. Każda z nich może wpuścić na rynek jeszcze więcej taniego miodu. Obowiązkowe etykiety pochodzenia działają wtedy trochę jak bezpiecznik: nie zamykają granic, ale dają narzędzie, by świadomie wybrać miód lokalny.
W tym sensie przejrzystość na słoiku pośrednio chroni polskiego i europejskiego pszczelarza także przed skutkami liberalizacji handlu.
Czytajcie etykiety. Od 14 czerwca 2026 w końcu coś będą mówiły.
Miód kupujcie lokalnie.
I na koniec.
Przepisy zostały przygotowane, gdy unijnym komisarzem ds. rolnictwa był @jwojc
There is an animal that:
- Walks to her own food on her own legs
- Eats grass humans cannot digest
- Drinks rainwater that falls whether she's there or not
- Needs no pesticide, herbicide, irrigation, factory, or refinery
- Builds topsoil 30 to 50 times faster than nature
- Fertilises the ground that grew her dinner
- Supports dozens of wildflower, insect, and bird species
- Reproduces herself once a year, free of charge
- Produces meat, milk, butter, cheese, cream, leather, tallow, suet, bone, and broth
- Delivers complete protein, every fat-soluble vitamin, haem iron, B12, zinc, and choline
- Has done all of this, on the same hillsides, for ten thousand years
- Runs on sunlight
And we have spent thirty years being told this animal is the problem.
The fermentation tank in Singapore, drawing power from a fossil fuel grid, fed on monoculture soy from a deforested Brazilian plain, producing a beige paste with twenty-two ingredients, is the solution.
The audacity is breathtaking.
Alcohol and tobacco are available on every street corner.
Cigarettes proven to cause cancer. Alcohol proven to destroy the liver, the brain, the marriage, and the careful plans of an entire weekend.
Both legal. Both taxed. Both stocked at the petrol station.
Raw milk, on the other hand, sold by a farmer three miles down the road from a cow that has a name, must apparently be regulated as a public health threat.
The petrol station sells nicotine pouches, vodka, energy drinks containing seven grams of taurine and a kilogram of sugar, and an entire wall of ultra-processed snacks designed by chemists.
The farm gate down the lane sells a glass of milk. The same milk humans have been drinking for ten thousand years.
The petrol station is fine. The farm gate is the problem.
You can decide which of these your government is actually trying to protect you from.
مقطع ستحاول اسرائيل حذفه من الانترنت بكل الطرق،
شاب أمريكي يكشف عن جواز سفر جدته الذي يعود لعام 1932 الصادر عن القنصلية الأمريكية العامة في القدس عاصمة دولة فلسطين
لم تكن اسرائيل موجودة حينها.
Un ministro judío haciendo arrodillar cristianos por la fuerza.
Torturando europeos y atándolos como esclavos goi en un desfile triunfal.
Este video inicia una guerra entre Europa y Occidente contra Israel.
Włoski aktor, Roberto Benigni, laureat Oscara:
"Dlaczego wciąż zabijają dzieci ⁉️ Nawet jeśli dziecko odniesie tylko lekkie obrażenia, wojna musi się skończyć
co za tchórze, ludzkie serce nie zniesie takiego krzyku bólu. A jednak oni go nie słyszą"
IZRAEL JEST WROGIEM LUDZKOŚCI‼️
Tej wielkości jest domowa bateria litowo-jonowa typu LFP 🔋 o pojemności 10 kWh od polskiego producenta Powerlab. Za mną 16 kWh. Przede mną wersja 5 kWh. W ciągu dekady będą to zwykle AGD w każdym mieszkaniu/domu poza Polską. W Polsce planujemy właśnie zakaz ich montażu np. w mieszkaniach i ograniczenia w montażu w domach, jako jedyne państwo na świecie. Tak wygląda ta transformacja energetyczna po polsku... 🫣 Gdy już polscy producenci dadzą sobie spokój z produkcją, bo przepisy zamkną im krajowy rynek, za kilka lat pewnie ponownie otworzymy się ma importowane baterie do zastosowań domowych. Wtedy będą już bezpieczne... #PolitykaPrzemysłowa #Baterie #CenyEnergii #PowerLab
Israel dropped white phosphorus bombs on farmers harvesting watermelons in South Lebanon.
This is not a military target.
This is a field.
These are farmers.
White phosphorus causes severe chemical burns and is prohibited under international law when used in civilian areas.
Holandia właśnie odrzuciła aż 6 wielkich dostaw soi z Argentyny. Powód? Wykryto zakazaną w Unii odmianę GMO HB4.
I tu wchodzi absolutny hit i hipokryzja: te modyfikowane nasiona są produkowane przez... niemiecki Bayer! 🇩🇪 Czyli europejski gigant zarabia na produkcji czegoś, co w Europie jest nielegalne. Argentyna oczywiście idzie w zaparte i kwestionuje unijne metody badań.
To kolejny absurd po tym, jak Bułgaria i Rumunia dopuściły skażony pestycydami słonecznik z Ameryki Płd., dodając kuriozalne zastrzeżenie: „produkt nie może być spożywany przez ludzi i zwierzęta”. To po co go w ogóle wwozili? By palić nim w piecu?
To już nie porażka rolnika, to jest obraz państwa, w którym nie można liczyć na elementarną sprawiedliwość.
Też zwracałem się do ministra Żurka o tę skargę nadzwyczajną na rzecz Szymona Kluki. Do ministra czyli na Berdyczów...
Nie będzie chleba przy takim traktowaniu rolników.