Dziękuję serdecznie wszystkim za dzisiejsze wsparcie. To był trudny tydzień i właśnie w takich momentach szczególnie ważne jest, żeby być razem.
Gratulacje dla zespołu sportowego, naszych partnerów, sponsorów, Socios i podziękowania dla całego zespołu Wisły za profesjonalną organizację dnia meczowego i za to, jak wszyscy trzymają się razem w wymagających momentach.
Dziękuję również naszym kibicom za dzisiaj. Dobrze czuć, że w trudnych chwilach jesteśmy razem i potrafimy postawić na to co ważne.
Krok po kroku, każdego dnia, staramy się być odrobinę lepsi niż dzień wcześniej.
Dobrego weekendu!
@Wislakrakowsa 🔵⚪️🔴
Dobra. Nie da się już tego czytać więcej, więc napiszę po prostu, co czuję.
Wiele osób pyta mnie, dlaczego chcę przeznaczyć pieniądze na pomoc rodzinie po ostatniej tragedii - w tym córeczce pseudokibica, który zginął.
W życiu trzeba mówić prawdę.
Prawda jest taka, że człowiek, który zginął, zginął tragicznie. W sposób, który nigdy nie powinien mieć miejsca. Z rąk innych ludzi i niestety swoich demonów. W sposób poniżający. Kropka.
Czy to znaczy, że trzeba idealizować jego życie, jego wybory albo środowisko, z którego pochodził? Nie.
Handlował narkotykami. Niszczył życie innym ludziom. Funkcjonował w świecie ludzi bez skrupułów, w środowisku, które z wielu powodów przesiąkło nienawiścią, przemocą, zemstą i pogardą dla drugiego człowieka.
Ale jest też druga prawda. Po nim zostało dziecko.
Dziecko nie odpowiada za decyzje swojego ojca. Nie odpowiada za jego błędy, relacje, środowisko ani za to, co wydarzyło się wcześniej.
I właśnie dlatego chcę pomóc.
Coraz częściej męczy mnie łatwość, z jaką oceniamy ludzi. Bo ocenianie ludzi zbyt radykalnie i zbyt pochopnie jest po prostu łatwe. Znacznie trudniej spróbować zrozumieć, dlaczego ktoś stał się takim człowiekiem, jakim się stał.
Nie mówię tu o tych, którzy świadomie i cynicznie wykorzystują system, pozycję czy innych ludzi do czynienia zła (tych tępię i będę tępił). Mówię o tych, którzy czasem dorastają w świecie, w którym dobrych alternatyw prawie nie widać.
I być może warto czasem pomóc również tym, którzy nie mieli takiego komfortu jak inni.
Komfortu dorastania w poczuciu bezpieczeństwa.
Bycia kochanym.Bycia rozumianym.
Możliwości spełniania się, rozwijania i znalezienia swojego miejsca.
Nie każdy startuje z tego samego miejsca.
Nie każdy dostał od życia tyle samo dobra, uwagi, miłości i szans.
To oczywiście nie oznacza, że człowiek nie odpowiada za swoje decyzje. Odpowiada. To jest bardzo bliskie filozofii Adlera, której jestem wierny - przeszłość nas kształtuje, ale nie zwalnia nas z odpowiedzialności za to, co robimy dalej.
Ja po prostu JUŻ nie umiem patrzeć na ludzkie życie jak na prostą zasadę:
zrobiłeś źle, więc jesteś zły.
Popełniłeś błędy, więc nic więcej o tobie nie ma już znaczenia.
Może właśnie o tym jest też matematyka.
Nie o prostych odpowiedziach, ale o precyzji myślenia. O dostrzeganiu wielu zmiennych naraz. O rozumieniu, że wynik rzadko bierze się z jednej rzeczy. Że jeśli pominiesz jedną ważną zmienną, cały obraz może stać się fałszywy.
Z ludźmi jest podobnie.
Nie da się uczciwie ocenić człowieka, patrząc tylko na jeden moment, jeden błąd, jedną decyzję czy jedną etykietę.
Dla mnie to wszystko nie jest tak prostolinijne.
Ile jest w człowieku jego własnych wyborów, a ile wychowania, środowiska, samotności, potrzeby przynależności, braku miłości, niezrozumienia czy przemocy, której wcześniej sam doświadczył?
Nie znam prostych odpowiedzi.
Ostatni tydzień mnie zniszczył totalnie - po ludzku.
Naprawdę nie potrafię już patrzeć na to wszystko jak na prosty zbiór zasad, w którym każdemu można szybko przypisać winę, ocenę i odpowiednią szufladkę.
Wiem tylko, że próba zrozumienia człowieka nie oznacza usprawiedliwiania jego czynów.
Można uważać, że ktoś podejmował złe decyzje, i jednocześnie uważać, że nie zasługiwał na śmierć.
Można potępiać przemoc i jednocześnie pomóc dziecku człowieka, który był częścią świata, którego sami nie akceptujemy.
Można też próbować pomagać ludziom wcześniej. Zanim będzie za późno.
Dla mnie jedno nie wyklucza drugiego.
Wolę tę słabość niż obojętność.
Naszą rolą teraz jest zrobić wszystko, żeby ta tragedia nie poszła na marne. Żeby to, co wydarzyło się w tym środowisku i to, co być może właśnie zaczyna się w nim zmieniać, nie skończyło się tylko na kilku dniach emocji.
Jeśli z tego wszystkiego ma wyniknąć cokolwiek dobrego, to niech będzie nim mniej nienawiści, mniej przemocy i więcej ludzi, którzy dostaną szansę wcześniej - zanim ich życie skręci w stronę, z której później trudno wrócić.
EOT.
Przestawiam Państwu Pana @PucekJaroslaw. W związku z tym, że każe mi zdychać, a doskonale Państwo wiedzą jaką mamy napiętą sytuacją - warto aby ten tweet został tu. Podajcie dalej. Warto by poznali go inni.
Ekspert ds. polityki mieszkaniowej. Radca prawny urodzony w Poznaniu, ukończył Technikum Mechaniczne, a następnie prawo na Uniwesytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Całą swoją karierę zawodową związał z tym właśnie miastem. W latach 2009 – 2015 kierował poznańskim Zarządem Komunalnych Zasobów Lokalowych, które pod jego kierownictwem został przekształcony w spółkę prawa handlowego. Było to pierwsze tego rodzaju przekształcenie w Polsce. Zawodowo zajmuje się obsługą procesów inwestycyjnych oraz doradztwem w zakresie szeroko rozumianych inwestycji na rynku nieruchomości. Prowadzi własną kancelarię prawną. Prywatnie – mąż i ojciec 9-letniej Tosi. Zadeklarowany kibic Lecha Poznań. Aktywny działacz ruchu kibicowskiego w Poznaniu, uznawany swego czasu za nieformalnego rzecznika prasowego kibiców Kolejorza. Miłośnik lotnictwa, a w przeszłości pilot szybowcowy.
Nie znam innej osoby tak szlachetnej sercem niż mój brat🥰kibice @WislaKrakowSA jesteśmy silni,jesteśmy wspaniali,nie mamy nic wspólnego z kibolstwem, atakami, biciem. My tylko kochamy swoj klub 💙🤍❤️. Wierzę,że połączymy siły i pomożemy prezesowi, zasługuje na to bo zawsze o nas walczył.