Ostrzegam, za podawanie dalej tego filmu (muszę podać link, bo inaczej nie wiedzielibyście, o który film chodzi) grozi proces ze strony Romana Giertycha.
https://t.co/6AcNWDkXP4
💥Podpisuję się pod tym apelem👇
STANOWISKO W SPRAWIE
TYMCZASOWEGO ARESZTOWANIA DZIENNIKARZA LESZKA KRASKOWSKIEGO 💥Zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec dziennikarza Leszka Kraskowskiego budzi istotne wątpliwości z perspektywy standardów ochrony wolności słowa wynikających z art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka od wielu lat podkreśla się szczególną rolę dziennikarzy jako uczestników debaty publicznej oraz konieczność zapewnienia im podwyższonego poziomu ochrony przed działaniami państwa mogącymi wywoływać tzw. efekt mrożący. Każde zatrzymanie, pozbawienie wolności lub tymczasowe aresztowanie dziennikarza wywołuje skutki wykraczające poza sytuację
konkretnej osoby, wpływając również na innych uczestników debaty publicznej, którzy mogą powstrzymywać się od podejmowania tematów krytycznych wobec organów władzy publicznej z obawy przed podobnymi konsekwencjami. 💥Niezależnie od oceny zasadności przedstawionych zarzutów należy wskazać, że sprawa dotycząca gróźb karalnych oraz posiadania broni gazowej co do zasady nie należy do kategorii spraw, w których tymczasowe aresztowanie powinno stanowić środek pierwszego wyboru. Tymczasowe aresztowanie jest najsurowszym środkiem zapobiegawczym przewidzianym przez polski porządek prawny i zgodnie z zasadą proporcjonalności powinno być stosowane wyłącznie wtedy, gdy inne środki nie są wystarczające dla zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. 💥Jednocześnie okoliczności sprawy budzą wątpliwości również na płaszczyźnie materialnoprawnej. W przypadku przestępstwa groźby karalnej ustawowym znamieniem czynu jest wzbudzenie u pokrzywdzonego uzasadnionej obawy spełnienia groźby. Ocena tej przesłanki wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności konkretnego przypadku, w tym statusu osoby, wobec której groźba została skierowana, charakteru relacji pomiędzy uczestnikami zdarzenia oraz rzeczywistych możliwości realizacji groźby. W przestrzeni publicznej podnoszone są argumenty wskazujące, że adresatem wypowiedzi miał być funkcjonariusz publiczny pełniący funkcję komendanta Policji, a przedmiotem zainteresowania organów ścigania była broń gazowa, a nie broń palna bojowa. Okoliczności te nie przesądzają o braku odpowiedzialności karnej, jednak wymagają szczególnie wnikliwej analizy przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu oraz potrzeby stosowania izolacyjnego środka zapobiegawczego. 💥Dodatkowo należy odnotować, że zarówno w środowisku prawniczym, jak i wśród organizacji zajmujących się ochroną praw człowieka oraz standardów państwa prawa, prezentowane są stanowiska kwestionujące zasadność zastosowania tymczasowego aresztowania w tej sprawie. Wątpliwości te dotyczą zarówno oceny przesłanek materialnych zarzucanego
czynu, jak i proporcjonalności zastosowanego środka zapobiegawczego. 💥W demokratycznym państwie prawa szczególnej ochronie powinno podlegać nie tylko prawo do wolności osobistej, lecz również wolność debaty publicznej. Z tego względu zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec dziennikarza wymaga wyjątkowo rygorystycznej kontroli pod kątem konieczności, proporcjonalności oraz zgodności ze standardami wynikającymi z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. 💥W związku z tym prosimy jako środowisko dziennikarskie o interwencję, Helsińską Fundację Praw Człowieka, Amnesty International. W takich sytuacjach spory polityczne, różnice poglądowe nie mogą mieć znaczenia. Dziennikarze w tej sprawie powinny stanąć po tej samej stronie.
Bogdan Rymanowski
Mam taki pomysł na akcję na X.
Dawno nie robiliśmy niczego razem.
Robimy zasięgi @LKraskowski !
Nie bądź obojętny wobec cierpienia niewinnego człowieka.
No i co powiecie?!
#kraskowski#muremzakraskowkim
Chiny opracowały technologię, która samodzielnie oczyszcza jeziora i rzeki z zanieczyszczeń...
To wielki krok w ekologii 🫡
Co zrobiła w tym kierunku tzw. UE, mając gębę pełną frazesów i oszustw o tzw. ekologii i „zielonym ładzie” ⁉️
Wypłynęła umowa Pfizer - UE, a w niej:
- Zobowiązanie do nieuznawania długoterminowych skutków ubocznych
- Uznanie, że nieznana jest skuteczność preparatu
- Potwierdzenie, że mogą istnieć nieznane skutki niepożądane za które Pfizer nie bierze odpowiedzialności
Kłamali od początku. Sprzedali nas koncernowi, który wielokrotnie był karany za korumpowanie rządów.
A Muslim passenger:
"Excuse me, could you turn off the music?"
The driver:
"Why?"
The passenger:
"Because music is haram."
The driver:
"Why is music haram?"
The passenger:
"Because there was no music in the time of prophet Muhammad."
The driver:
"Well, get off then. There were no cars back then either. A camel will come pick you up."
😂🤭😂
Jeśli wczoraj wieczorem, lekko po dwudziestej, zerwał Was z fotela huk wystrzałów, to uspokajam. To żadna wojna. To kanonada pękających dup po wecie prezydenta w sprawie SAFE.
Przyglądam się krajobrazowi po bitwie. Kochani! Czego tam nie ma! Czerwone komuchy, które przez całą swoją młodość wysługiwały się radzieckim towarzyszom i poświęciły ją utrwalaniu rosyjskich wpływów w Polsce, krzyczą o zdradzie.
Miłosz Motyka, niedoszły radny gminy Tokarnia, którego ludzie konsekwentnie, od lat nie wybierali do rady własnej gminy, a obecnie szef jednego z najważniejszych resortów w kraju, bo też się nie nadaje, powiedział, że Nawrocki zna się tylko na klepaniu po mordach w lesie.
Adam Bodnar zawsze z ckliwą nutą, ale muszę Wam o tym napisać, bo śmiałem się w głos, więc też się pośmiejcie do kawki z rana. Otóż Adaś Bodnarenko napisał tak: "Najbardziej mi dzisiaj dźwięczą w uszach słowa mojego kolegi senatora Jerzego Wcisły. On, jego rodzina i wyborcy mieszkają w Elblągu. Rakiety Iskander mogą tam dotrzeć w 30 sekund. Nie zdąży nawet dobiec do schronu". No widzicie? Gdyby Jerzy Wcisło dostał podpis pod kredytem na 45 lat, to by dobiegł!
A to nie wszystko! Popatrzcie za jakich durni oni mają społeczeństwo. Przekonują, że Polska musi być gotowa za 3-4 lata, więc mówią, żebyśmy wzięli kredyt, z którego efekty finansowe będą od razu, kagańcowe od razu, ale już wykonawczo to te sprzęty dostaniemy za kilkanaście lat. I to wszystko po to, żeby Jerzy Wcisło dobiegł do schronu w mniej niż 30 sekund.
Otóż proszę Państwa! Czyli w wojnę zostaniemy bez sprzętu, ale za to z kredytem po kokardę i mechanizmem warunkowości. Musiałbym być niemieckim sługusem, żeby podpisać takie gówno i jeszcze to chwalić. Niektórzy są, to chwalą. Ja nie. Okazało się, że prezydent też nie i chwała mu za to.
Bo prawda jest taka, że w tym całym krzyku nie chodzi o żadne bezpieczeństwo. Gdyby chodziło o bezpieczeństwo, to rozmawialibyśmy o produkcji broni w Polsce, o realnym wzmocnieniu armii, o technologiach i o własnym potencjale przemysłowym. Zamiast tego słyszymy opowieść o kredycie, który trzeba wziąć natychmiast, warunkach, które trzeba przyjąć bez mrugnięcia okiem, i sprzęcie, który kiedyś – może – ktoś nam dostarczy.
To trochę tak, jakby ktoś przyszedł do was do domu, powiedział: „Słuchajcie, podpiszcie tutaj, tu i jeszcze tutaj. Za trzydzieści lat dostaniecie może drzwi antywłamaniowe. Na razie weźcie kredyt i oddajcie klucze do mieszkania. To dla waszego bezpieczeństwa”.
I tylko jedno w tym wszystkim jest naprawdę zabawne. Ci sami ludzie, którzy przez lata przekonywali nas, że Polska musi być „poważnym państwem”, dziś wpadają w histerię, kiedy ktoś zachowuje się właśnie jak poważne państwo. Czyta dokumenty. Liczy pieniądze. Zastanawia się, czy podpis pod zobowiązaniem na dziesięciolecia ma sens.
PS. Miejcie trochę litości dla Tuska. Do Was nie dzwoni po nocach Niemka wydzierając gębę w ichnim języku, ile jeszcze ma czekać na podpis pod kredo w ciemno. A do niego tak.
☕ Jeśli podobnie jak ja, wspierasz decyzję prezydenta Nawrockiego:
👉 Postaw kawę: https://t.co/8NPL5yAO8g
👉 Patronuj: https://t.co/2PRgv0waFs
👉 Podaj dalej ten wpis, żeby zobaczyli go inni
‼️‼️‼️🙈
Wprowadzenie systemu kaucyjnego w Polsce to koszt 40 miliardów zł.
Wszedł on w życie prawie 3 miesiace temu.
Zgadnijcie, ile butelek zostało zebranych (w 80 dni w 38 milionowym kraju) ⁉️🤔
2300.
🤪🤪🤪
Wielki "sukces" Pauliny Heńki-Klęski. Od 1 października do 3 listopada na 45 tysięcy punktów odbioru butelek w systemie kaucyjnym,zwrócono całe 2300 BUTELEK😂❗
PLANETA URATOWANA❗❗❗
https://t.co/s11RVgpoCS
🔔 Po moim wpisie o nowej „Rodzince pl” rozpętała się burza. W komentarzach pojawiło się wielu obrońców tego serialu, którzy tłumaczą, że to przecież tylko „komedia”, że nie należy go traktować poważnie, że to po prostu żarty z codzienności. Ale właśnie w tym leży problem – bo ten serial dotyka spraw obyczajowych, rodzinnych i wychowawczych, choć udaje, że nie ma żadnego przesłania. W efekcie kształtuje postawy, choć twórcy udają, że tylko „bawią”. Dlatego dla kontrastu warto przypomnieć, że polska telewizja potrafiła kiedyś stworzyć serial komediowo-obyczajowy, który naprawdę budował, a nie rozkładał. Takim dziełem była „Rodzina zastępcza”.
Ten serial również był lekki, pełen humoru i codziennych nieporozumień, ale pod powierzchnią żartów niósł prawdziwe wartości. Pokazywał rodzinę zmagającą się z życiem, ale opartą na miłości, poświęceniu i odpowiedzialności. Każdy odcinek zawierał lekcję – o wychowaniu, o przebaczeniu, o tym, że szczęście nie polega na wygodzie, lecz na byciu razem mimo trudności. Widz śmiał się z bohaterami, nie z nich.
✅ Anka i Jacek Kwiatkowscy byli przykładem dojrzałego małżeństwa. Ona – mądra, spokojna, zrównoważona, potrafiąca kochać i wymagać jednocześnie. On – pracowity, odpowiedzialny, z autorytetem, ale i z poczuciem humoru. Tworzyli dom, w którym dzieci wiedziały, że mogą liczyć na rodziców, ale też że muszą ponosić konsekwencje swoich czynów. Między nimi były różnice, czasem sprzeczki, ale zawsze istniała wzajemna lojalność i szacunek. To był obraz małżeństwa prawdziwego, nie plastikowego.
✅ Dzieci – zarówno biologiczne, jak i adoptowane/przybrane – tworzyły pełny, różnorodny świat. Majka i Filip dojrzewali w atmosferze ciepła i zasad. Popełniali błędy, ale z każdego epizodu płynęła lekcja: o odpowiedzialności, o potrzebie szczerości, o znaczeniu domu. Przybrane dzieci – Romek, Zosia, Eliza i inni (nowszych sezonów nie oglądałem mówiąc szczerze) – wniosły w życie rodziny coś niezwykłego: przypomnienie, że miłość to decyzja, nie tylko więź krwi. Ich relacje z rodzicami, rodzeństwem i sobą nawzajem pokazywały, jak trudne, ale też jak piękne jest budowanie prawdziwej wspólnoty. Serial nie moralizował, tylko naturalnie uczył, że rodzina to nie idealne obrazki, lecz codzienna walka o siebie nawzajem.
Na tle Kwiatkowskich ciekawie rysował się wątek Alutki i Jędruli – ich bezdzietnych, zamożnych znajomych, sąsiadów. Byli sympatyczni, zabawni, często pomagali, ale w ich życiu wyraźnie brakowało głębi. Twórcy pokazali to subtelnie, bez potępienia: Alutka i Jędrula mieli wszystko, co daje wygodę, a mimo to w ich domu panowała pustka. Ich małżeństwo nie miało ciągłości – nie było komu przekazać miłości, odpowiedzialności, wspomnień. Byli pełni energii, ale bez celu. Serial nie mówił tego wprost, lecz widz czuł, że bez dzieci rodzina jest jak naczynie bez treści – ładne, ale puste. To ważny i rzadko spotykany dziś przekaz, pokazujący, że rodzicielstwo, nawet trudne, jest błogosławieństwem, a nie ciężarem.
Inne postacie drugoplanowe – ciocia Ula, posterunkowy – budowały klimat wspólnoty. Pokazywały, że dom Kwiatkowskich promieniował na innych. Wokół tej rodziny skupiała się dobroć, naturalne ciepło i normalność, która przyciągała ludzi z zewnątrz. Każdy, kto się z nimi stykał, stawał się trochę lepszy, spokojniejszy, bardziej otwarty na innych.
➡️ „Rodzina zastępcza” była więc serialem komediowo-obyczajowym w najlepszym znaczeniu tego słowa. Umiała rozbawić i wzruszyć, ale nigdy nie szydziła z małżeństwa, rodzicielstwa czy wiary w sens wspólnoty. Śmiech był tam narzędziem zrozumienia, a nie drwiną z wartości.
Tymczasem „Rodzinka” jest komedią (w moim przekonaniu tylko z nazwy) rzekomo bez zobowiązań – „tylko zabawną”, a w rzeczywistości cyniczną. Otwiera wątki obyczajowe – chęć zdrady, lenistwo, upadek autorytetu ojca, emocjonalne rozbicie kobiet, rozwydrzenie dzieci – ale nie traktuje ich poważnie. Widz ma się śmiać, a nie myśleć. W efekcie pozostaje z poczuciem, że rodzina to źródło frustracji, a miłość to emocja - nie decyzja.
✅„Rodzina zastępcza” była śmiechem, który wychowywał.
❌ „Rodzinka pl” jest śmiechem, który rozkłada.
Pierwsza zostawiała ciepło i refleksję, druga – pustkę i znużenie. I to właśnie dlatego dziś warto przypomnieć tamtą starszą, mądrzejszą „komedię”, która naprawdę rozumiała, czym jest rodzina.
Absolutnie niewiarygodne. Czegoś takiego nigdy jeszcze nie było.
Albo sztabie Trzaskowskiego na eksponowanym stanowisku siedzi kret, który ma wykoleić jego kampanię, albo w tym sztabie są sami debile, którzy myślą, że przemówienia RT nikt nie sprawdzi.
Dzisiaj pierwszy prezydencki wywiad, o 20:00 porozmawiam ze Sławomirem Mentzenem. Ponadto chęć rozmowy wyrazili:
✅ Grzegorz Braun
✅ Artur Bartoszewicz
✅ Adrian Zandberg
✅ Karol Nawrocki
✅ Szymon Hołownia
✅ Magdalena Biejat (twierdzi, że już ma podpisy)
❓Rafał Trzaskowski - czekamy na odpowiedź
Mam zamiar wszystkim kandydatom stworzyć komfortowe warunki, aby opowiedzieli o swojej wizji Polski.
To zdjęcie już znacie. To Rafał Trzaskowski obok jednej z najohydniejszych agentek komunistycznej SB, Jolanty Lange. Pisałem o tym wiele razy, we wpisach i książkach, więc nie będę się dzisiaj powtarzał, ale okazuje się, że mocno tęczowa fundacja Pro Humanum, której Trzaskowski tak hojnie sypie wielkimi pieniędzmi z budżetu podatników (już kilka milionów złotych!), ma więcej smaczków.
Na polskiej stronie fundacji zobaczymy tylko nazwiska i sylwetki trzech osób - wspomnianej esbeckiej kreatury Jolanty (podpisywanej jako wiceprezeska), obok - pani prezes Beata Machul-Telus, a obok jeszcze tylko skarbnik - Tadeusz Olczak. O samej prezes mogę napisać tyle, że w 2020 roku została nagrodzona przez Oświęcimski Instytut Praw Człowieka, a wraz z nią nagrodzona została wówczas jeszcze tylko jedna osoba - komunistyczny propagandysta Marian Turski we własnej osobie. Odbierając nagrodę, towarzysz Turski - jak zwykle - moralizował i pouczał Polaczków z pozycji wielkiego moralisty: ,,Jestem szczęśliwy, że i w prezydenckiej kampanii wyborczej i w akcji obronnej LGBT przeciw szkalowaniu, i podczas Strajku Kobiet – wielokrotnie moje słowa znalazły się na transparentach. Nie będę ukrywał, że nagroda OIPC sprawia mi radość. Ale proszę mi uwierzyć, że jest coś jeszcze ważniejszego. Bo jeżeli idea jaką przedstawiasz, znajduje zwolenników, jeżeli staje się pałeczką, którą ludzie przekazują sobie w tym biegu sztafetowym jakim jest życie – czy to nie jest właśnie największa nagroda i satysfakcja dla pomysłodawcy?"
Komunistyczny propagandysta, który poświęcił kilkadziesiąt lat życia na służbie komunistycznej dyktaturze niewolącej naród polski, czerwony zdrajca, który usługiwał reżimowym mediom w czasach Bieruta i Gomułki, Gierka i Stalina, Jaruzelskiego i Cyrankiewicza - mówi teraz o LGBT i o aborcyjnej cywilizacji śmierci w kontekście PRZEKAZYWANIA PAŁECZKI W SZTAFECIE młodemu pokoleniu... Jeśli ten fakt Cię nie obrzydza lub nie przeraża, to Twój mózg nie funkcjonuje, coś się zepsuło, gdzieś się zgubiłeś w tym medialnym chaosie. Trzaskowski zresztą, jeszcze większy orędownik ideologii LGBT, jest pierwszy do głoszenia ohydnych peanów na cześć towarzysza Turskiego.
Ale wracając do pani prezes Telus, z szokującymi informacjami przychodzi Piotr Woyciechowski, który znalazł i opublikował list, który do zastępcy komendanta Dzielnicowego Urzędu Spraw Wewnętrznych (a był nim funkcjonariusz SB - Władysław Trawczyński) napisała w latach 80... matka późniejszej fundacji finansowanej przez Trzaskowskiego. A w liście tym prośba o... niewyrażanie zgody na ,,wyjazd" jej córki do Kanady, i prośba o odmówienie wydawania jej paszportu! Zwłaszcza, że ,,sprawia jej trudności wychowawcze". Matka pisze do esbeka donos na własną, dorosłą córkę, i próbuje jej szkodzić!
Wiem, wiem, co zaraz napisza na to ogłupieni lewacy, nie potrafiący łączyć kropek i starannie wytresowani w tym duchu przez media III RP: ,,ale nie można winić córki za to co zrobiła matka, co to ma wspólnego z fundacją Pro Humanum?!?!?!" A no tak się składa, że ma, i to bardzo dużo. Bo okazuje się, że ukochana fundacja dupiarza Rafałka, to poniekąd fundacja rodzinna. I oprócz obecnej pani prezes, ważna w niej rola przypadła jej... mamie! Tej samej, która smarowała jej dupę w liście do esbeka!
A wiemy to stąd, że w anglojęzycznej wersji portalu Pro Humanum, mama Elżbieta widnieje (odpowiedzialna za sekretariat), wymieniona jako trzecia, po pani prezes córuchnie Beacie, i po esbeckiej agentce Jolancie! Ależ tam się śmietanka zebrała...! Na polskiej stronie wymieniony zostaje jeszcze tylko Tadeusz Olczak - wprawdzie ktoś o tych samych personaliach odegrał bardzo istotną rolę w pewnej bardzo głośnej sprawie, ale trudno jest ostatecznie potwierdzić lub wykluczyć, czy to ta sama osoba, więc ten wątek pomijam. W każdym razie na swoim profilu ma nakładkę popierającą Trzaskowskiego (też byście sobie taką nakładkę ustawili, gdyby Rafał wam sypał miliony na waszą fundację!), a w znajomych ma między innymi byłego szefa KOD-u, Łozińskiego, znanego pismaka ,,Wyborczej" - Maziarskiego, pracownicę medialną TVN, i tym podobne grono.
Kolejny wymieniony na stronie fundacji to profesor Uniwersytetu Warszawskiego, niejaki Nijakowski, związany z SLD (dokładnie tak jak w przeszłości esbecka agentka Jolanta!). Na Wikipedii czytamy o nim: ,,Silny oddźwięk wywołał jego tekst „Neofaszyzm za rogiem” (w „Res Humana”), w którym krytykował polskie elity za przymykanie oka na ekstremistyczne ruchy neofaszystowskie i rasistowskie." Czaicie motyw...? Gość centralnie działa w tej samej fundacji, co tajna współpracownica komunistycznej SB, które dostała zadanie wagi państwowej i miała rozbijać od środka podziemie antykomunistyczne - a on się zajmuje krytykowaniem polskich elit za przymykanie oka na FASZYZM... Nie na komunizm - na FASZYZM! Weźcie to sobie ze dwa razy przeczytajcie i spróbujcie nie parsknąć gorzkim śmiechem...
Jakby tego było mało, na stronie ALEO znajdujemy szerzej rozpisaną strukturę fundacji, a tam dowiadujemy się, że w fundacji działała lub działa niejaka Agnieszka Wołk Łaniewska . Wiecie kto to? Szefowa tygodnika ,,NIE", stworzonego przez żydowskiego komunistę, Goebbelsa stanu wojennego - Jerzego Urbana. Wcześniej była szefową ,,Trybuny", która słusznie kojarzy wam się z ,,Trybuną Ludu", bo stanowiła jej kontynuację. Czy może więc dziwić, że Trzaskowski uwielbia Turskiego, który robił w ,,Trybunie" komunistyczną propagandę, skoro w fundacji, którą finansuje, fuchę (jako członek komisji rewizyjnej) dostała była redaktor naczelna uwspółcześnionej ,,Trybuny"...? Ciekawie opisał jej rosyjskie powiązania Grzegorz Wierzchołowski, ale tu już odsyłam do artykułu, tekst już i tak wyszedł bardzo długi.
Puenta jest taka, że choć trudno w to uwierzyć, to Rafał Trzaskowski jest jeszcze bardziej żałosny niż NAWET (!!!)... ,,Gazeta Wyborcza". Zupełnie poważnie. Bo kiedy wydało się, kim jest Maleszka, i wszystkie jego brudy okazały się zbyt gęste, żeby dalej ukrywać je w szafie, to michnikówka przynajmniej potępiła jego czyny, choć dalej jeszcze przez dłuższy czas zatrudniała go i karmiła tę kanalię.
Jolanta Lange to postać JESZCZE BARDZIEJ obrzydliwa niż Maleszka - a jednak Trzaskowski, nawet gdy się wydało, że to ona pełni funkcje kierownicze w tęczowej i antydyskryminacyjnej fundacji, na którą Warszawa wypłaca grube miliony - nie tylko nie zdobył się na potępienie jej i stanowcze odcięcie się od niej, nie tylko nie postawił ultimatum, że fundacja dostanie pieniądze tylko pod warunkiem, że ta esbecka kanalia zostanie z niej usunięta z hukiem - ale dalej bezczelnie pozwala na karmienie tej fundacji, a nawet - jak widzicie na zdjęciu, nie przeszkadza mu pozowanie z Jolantą.
I właśnie dlatego, biorąc pod uwagę wszystko co w tym wpisie zawarłem (a nie - wycinając tylko drobny fragment w oderwaniu od reszty), tak ważne jest rozumienie, że w kontekście Trzaskowskiego jest SZALENIE WAŻNE, kim była jego matka, i kto zakładał Platformę Obywatelską, w której ten niebezpieczny człowiek bryluje.
A najważniejsze jest, żeby prawica w Polsce pochowała szabelki do wojowania między sobą i zrozumiała, że ważniejsze niż ego i ambicje jest to, żeby ten człowiek nie domknął wieka trumny nad Polską i nie został jej prezydentem.
//Podziękowania za rozpowszechnienie mojego tekstu dla @PortalWarszaws1
Dywagujemy czy kobieta łączona z opozycją zmarła w wyniku przesłuchania. W więzieniu siedzi poseł opozycji, który miał największe zasięgi w SM, a kandydat opozycji na prezydenta jest nielegalnie pozbawiony finansowania kampanii wyborczej. Wiecie już gdzie żyjemy, czy jeszcze nie?