Ce que je suis est-il plus important que ce que j'écris ! Conneries ou pas évidemment !
Ce que je suis ne supporte pas les essentialisations et les amalgames !
@kotenok33000 Si un fait divers peut être récupéré par une propagande raciste, sachez qu'Alinea et ses charognardes néonazies de Némésis se jetteront sur le cadavre
Même lorsqu’il s’agit d’un rassemblement en hommage à une jeune fille, ces crapules d’antifas ne peuvent pas s’empêcher de cracher leur haine.
Répugnant ! 🤢
Une femme âgée a été agressée au sein même d’une cathédrale à Saint-Etienne.
Un homme de type « Nord-Africain » lui a dérobé violemment son collier.
Une plainte a été déposée. Merci à Frontieres de le dire !
@Darekbrzoza BRAVO Madame. Votre retraite est pour vous et pas pour servir de bonne à tout faire . J'ai bien l'impression que votre famille a confondu coup de main et larbin.
🔴 ISRAEL EN GUERRE: Israël expulse actuellement la journaliste française Alice Froussard, suite à une série de déclarations anti-israéliennes et à sa légitimation du massacre du 7 octobre.
La recommandation d'expulsion, après six ans d'activité en Israël, a été transmise au ministre de la Diaspora, @AmichaiChikli, sur recommandation du directeur général du ministère, Avi Cohen Scali.
À la demande du Bureau de presse du gouvernement (GPO), une enquête a été menée sur Alice Froussard, qui s'apprête à retourner en Israël pour un poste permanent et à solliciter un visa de travail pour Radio France. Il a été constaté qu'elle avait qualifié les lois israéliennes de « draconiennes », affirmé "que le système juridique israélien était dualiste et un exemple d'« apartheid », et déclaré, au sujet du massacre du 7 octobre, que « l'attaque doit être examinée dans son contexte ».
Suite à cette recommandation, Alice Froussard a été placée à bord d'un vol à destination de la France, qui décollera prochainement de l'aéroport Ben Gourion. L'ambassade de France en Israël est indignée par cette décision. En réponse, le ministre Chikli a déclaré : « Les règles du jeu ont changé : ceux qui soutiennent le Hamas et ceux qui soutiennent le mouvement de boycott contre l’État d’Israël n’y participeront pas. Au président Macron et à Jean-Noël Barrot, qui ont reconnu le Hamas comme État palestinien alors que nos otages étaient retenus captifs, et qui imposent des sanctions à des ministres et des citoyens israéliens, je dis : vous m’avez grandement facilité la tâche. »
"Zwolniłam się wczoraj.
Bez wypowiedzenia, bez planu przejściowego, bez rozmów i wyjaśnień.
Po prostu odłożyłam nóż do tortu, wzięłam torebkę i wyszłam z domu mojej córki.
Mój pracodawca? Moja córka Anna.
Przez siedem lat wierzyłam, że moją „pensją” są miłość i wdzięczność.
Wczoraj zrozumiałam, że w ich wizji rodziny oddanie znaczy mniej niż nowy tablet.
Mam na imię Helena. Mam 66 lat. Jestem emerytowaną nauczycielką i żyję z niewielkiej emerytury.
Dla świata jestem babcią.
Dla nich byłam kucharką, sprzątaczką, kierowcą, nianią, pomocą w lekcjach, pielęgniarką i oficjalnym „zapasowym rozwiązaniem na wszystko”.
Byłam „babcią zawsze”.
Jak wiele takich „babć zawsze”, byłam samotną kobietą funkcjonującą na kawie i tabletkach przeciwbólowych.
Kiedy urodził się mały Kuba, Anna błagała mnie:
— Mamo, nie możemy zostawić dziecka z obcymi. Ty jesteś jedyną osobą, której naprawdę ufamy.
I byłam.
Stałam się filarem ich codzienności.
Moje dni zaczynały się o szóstej rano.
Przychodziłam do nich, przygotowywałam dokładnie to, co Kuba je, ubierałam go, odprowadzałam do szkoły.
Potem pranie, prasowanie, zakupy, gotowanie.
Gdy wracali z pracy, dzieci były zaopiekowane, dom czysty, wszystko na swoim miejscu.
Jest jeszcze Krystyna — matka mojego zięcia.
Mieszka w apartamencie, przyjeżdża dwa razy w roku, cała w perfumach i biżuterii.
Nie wie nawet, że Zosia boi się ciemności, a Kuba nie znosi zupy.
Ona jest „babcią od zabawy”.
Wczoraj Kuba skończył 10 lat.
Przez wiele miesięcy własnoręcznie robiłam na drutach wełniany koc, bo wiem, że ma problemy z zasypianiem. Chciałam, żeby czuł się bezpiecznie.
Upiekłam też sama tort — trzy piętra, krem i czekolada.
Przyszłam wcześniej, żeby wszystko przygotować.
O szesnastej pojawiła się Krystyna.
Nie przyniosła nic zrobionego własnoręcznie.
Przyniosła dwa tablety najnowszej generacji.
— Nie wiedziałam, co kupić — zaśmiała się. — Ale to topowy model. I dziś bez zasad! Obowiązuje prawo babci Krystyny!
Dzieci zniknęły z tabletami.
Anna i jej mąż byli zachwyceni.
— Krystyno, wspaniale! — mówili, nalewając jej wino, które kupiłam ja.
A ja stałam tam z kocem w rękach.
Kiedy podałam go Kubie, nawet na mnie nie spojrzał.
— Później, babciu. To jest tysiąc razy lepsze niż koc. Czemu zawsze przynosisz takie nudne rzeczy?
Spojrzałam na Annę.
Czekałam, aż zareaguje.
Nie zrobiła nic.
— Mamo, nie bądź przewrażliwiona. Ty jesteś babcią na co dzień. A Krystyna jest od niespodzianek. To po prostu różne role.
Babcia na co dzień.
Jak miotła w schowku — potrzebna, cicha, niewidzialna.
Złożyłam koc i położyłam go na blacie.
— Nie — powiedziałam, gdy poprosili mnie o krojenie tortu. — Wystarczy.
Zdjęłam fartuch i zostawiłam go na krześle.
— Skończyłam być niewidzialnym tłem waszej wygody, podczas gdy ktoś inny zbiera uśmiechy.
Skoro jestem tylko babcią na co dzień, to dziś usługa jest zawieszona.
Krystyna zaśmiała się:
— No daj spokój, nie rób dramatu!
— A ja mam do załatwienia sprawę szacunku — odpowiedziałam. —
Jestem pewna, że poradzicie sobie z bałaganem po przyjęciu, stertą prania i wieczornymi humorkami.
I wyszłam.
Anna dogoniła mnie przy samochodzie.
— Mamo, ale kto jutro odprowadzi dzieci do szkoły? Ja mam rano spotkania. Nie możesz tak po prostu odejść!
— Nie wiem — powiedziałam. —
Może babcia od zabawy poradzi sobie też z porannym ruchem ulicznym.
Albo wreszcie zapłacicie za pomoc, którą przez siedem lat mieliście za darmo.
Mój telefon dzwonił cały dzień.
A ja obudziłam się o wpół do dziewiątej.
Piłam herbatę na balkonie.
Ten dzień po raz pierwszy od lat był mój.
Pomyliłyśmy miłość z poświęceniem aż do całkowitego wymazania siebie.
Zamieniłyśmy rodzinę w darmową siłę roboczą.
Kocham moje wnuki.
Zawsze będę je chronić.
Ale nie będę już domowym sprzętem w cudzym domu.
Jeśli naprawdę będą mnie chcieli,
muszą nauczyć się mnie szanować.
A do tego czasu…
zapisuję się na pilates."
za Kawa z mlekiem
Dorénavant, un “bon Blanc”, c’est celui qui, au nom de la diversité, doit accepter de se faire égorger par certains migrants noirs ?
Assez de la tolérance à sens unique !
Soutien total aux Belfastois en colère. Foutez-les dehors ! 😡🔥 #Belfast#ExpulsionsMaintenant
🚨 Une femme de 69 ans, atteinte d’un cancer en phase terminale et hospitalisée en soins palliatifs à Ibiza, a été violée dans sa chambre par un intrus qui avait forcé plusieurs accès sécurisés de l’hôpital en pleine nuit.
L’auteur présumé, un clandestin marocain de 25 ans aux antécédents de violence multiples, a été arrêté.
Où s’arrête la violence quand même les mourants ne sont plus en sécurité ?
Une expulsion suffit-elle comme réponse à une telle escalade de violence ?
(L’article complet dans le premier commentaire)
🕊️ 🇫🇷 Aujourd’hui cela fait 10 ans que Jessica Schneider et Jean-Baptiste Salvaing, un couple de policiers, ont été tués le 13 juin 2016 et ÉG0RGÉS devant leur fils de 3 ans à Magnanville par le terroriste ISLAMISTE, Larossi Abdallah un immigrant d'origine marocaine.
Il a été AB@TTU par les forces du RAID dans la nuit du 13 au 14 juin 2016, lors de l’assaut donné à la maison après qu’il s’y soit barricadé.
Un seul complice présumé, Mohamed Lamine Aberouz (ami d’enfance d’Abballa), a été jugé pour complicité d’assassinats terroristes et association de malfaiteurs terroriste. Il a été condamné en 2023 à la réclusion criminelle à perpétuité avec une période de sûreté de 22 ans.
Un crime d'une barbarie inouïe qui reste gravé dans nos mémoires. N’oubliez jamais. 🖤
🔴 Censure brutale sur 𝕏 France : mon compte @Gdams70 avec
40 600 abonnés vient d’être décapité.
Je repars donc à zéro mais toujours aussi déterminé. On nous vole notre voix pendant que les autres prospèrent.....
🕯️ Esta sinagoga no tiene electricidad. Nunca ha tenido electricidad. Cada viernes por la noche, el personal enciende más de mil velas a mano, y la habitación tiene exactamente como estaba en 1675.
La sinagoga portuguesa en Ámsterdam, conocida como Esnoga, fue construida por la comunidad judía sefardí que había huido de la Inquisición española y portuguesa y encontró refugio en los relativamente tolerantes Países Bajos. Cuando se completó en 1675, fue una de las sinagogas más grandes del mundo, y fue construida por una comunidad de personas que habían pasado generaciones escondiendo quiénes eran, obligadas a practicar su fe en secreto bajo amenaza de muerte.
El suelo de arena que cubre todo el interior es uno de sus rasgos más distintivos, y la razón de ello todavía se debate: algunos historiadores apuntan a la acústica, otros a las tradiciones de construcción holandesas de la época, y otros ven en ella una referencia a la errante del desierto Éxodo. Lo que no se debate es la luz. La decisión de nunca instalar electricidad fue deliberada, y el edificio sigue encendido hoy por 72 lámparas de aceite de latón y más de mil llamas de velas, tal como estaba el día en que se abrió. ✡️
Una comunidad que sobrevivió a la Inquisición escondiéndose construyó una de las sinagogas más magníficas del mundo en el momento en que fueron libres.
Conoce a la refugiada multimillonaria “Zahwa Arafat”, la única hija de Yasser Arafat, el terrorista que lideró la OLP, lanzó las Intifadas y construyó su imperio a través de la violencia y el miedo.
Ella ahora vive en París, posee bienes raíces de lujo en Londres (incluyendo una cuadra completa) y heredó ocho mil de millones que provinieron de la "ayuda palestina".
Nunca en su vida pisó israel, Gaza, o Judea y samaria y a pesar de esto y de su riqueza, aún califica como una “refugiada” según los estándares de la UNRWA.
@platinium230@Sissisuspence Le privilège rouge tout simplement. Tout les violeurs sont fascistes c'est bien connu ! Nouveau slogan pour l'extrême gauche : Ferme les yeux et ouvre la bouche 🤪.