W kwestii kacapskich "cywilnych " autobusów w strefie przyfrontowej.
Kacapy otwarcie chwalą się, że jeżdżą po froncie cywilnymi autobusami pełnymi sprzętu i operatorów.
„Adrenalina, płyn zwycięstwa, sami latają, generator, ładowanie baterii, jeździmy po całej linii frontu, spróbujcie odróżnić od cywilnego... ha ,ha, ha…”
A jak taki autobus zostanie trafiony i zginą w nim cywile ( wykluczyć się nie da) – moskiewskie gnidy będą wyć:
„zbrodnia! terroryzm! cywilne ofiary!”
Nie, pidory!
Kiedy celowo ukrywacie swoich orków i sprzęt w cywilnych pojazdach i jeździcie nimi po strefie działań wojennych – to wy jesteście winni każdej cywilnej ofiary w każdym innym autobusie.
To klasyczna taktyka „human shield” (żywa tarcza), uznawana za zbrodnię wojenną.
Inna sprawa , jakimi trzeba być idiotami, żeby się tym jeszcze chwalić...
Koniec, kurwa, kropka.