kiedy do was dotrze, że jeżeli w szkole jakiś Tomek będzie śmiać się z Palomy ze względu na imię to wina jest po stronie zjebanych rodziców co wychować go nie potrafili XD
Jerzy Owsiak z WOŚP „wycisnął” 263 mln zł.
Tyle że co miesiąc regularnie pobiera pensję z fundacji. Miesięcznie.
Co roku.
Lata lecą.
A ten młody chłopak… z samym komputerem i internetem, bez żadnej wielkiej machiny, bez pensji, bez czerwonych okularów i bez koncertów gwiazd – zebrał 251 mln zł.
Prawie tyle samo.
Jeden żyje z „pomagania”.
Drugi po prostu pomaga.
Kto tu jest prawdziwym bohaterem, a kto biznesmenem w przebraniu dobroczynności?
Owsiak, gdy zrozumiał, że przez charytatywny stream łatwoganga, który zaraz zarobi więcej niż WOŚP w 2025, legła w gruzach jego legenda o tym, że trzeba robić wielkie show za ogromne miliony wraz ze wsparciem wszystkich spółek Skarbu Państwa i z moralnym szantażem wobec Polaków:
Jerzy Owsiak do twórcy internetowego Łatwogang w kwestii wydawania zebranych pieniędzy:
„Sam jestem ciekaw, w jaki sposób teraz te pieniądze będą przeznaczone na pomoc dla onkologii dziecięcej. Jeszcze raz powiem, my kupujemy gruby sprzęt”.
Człowiek, który za pieniądze ze zbiórki charytatywnej kupował billboardy wspierające kampanię parlamentarną partii politycznej, powinien zamilknąć w tej kwestii.
Wstyd na całe życie.
Można nie lubić muzyki sanah, ale jako osoba zawsze będzie miała miejsce w moim sercu.
Zrobiła Piotrkowi chlebek bananowy. Poproszona o zaśpiewanie upewniła się że nie siedzi tyłem do kamery, a gdy Piotrek przyszedł przerwała śpiewanie żeby go przytulić i podziękować
Doceniajmy takich ludzi
#cancerfighters