Czytając kolejne szokujące informacje o Rzecznik Praw Dziecka (prawdopodobnie najgorszej w historii), muszę podzielić się także swoim doświadczeniem z Biurem Rzecznika oraz Panią Rzecznik Praw Dziecka. Od miesięcy próbowałam pomóc rodzinie zgwałconego przez rówieśników chłopca. Telefonowałam do @MEN_GOVPL do Biura Rzecznika Praw Dziecka, dzwoniłam i wysyłałam SMS-y do Pani Rzecznik. Niestety, moje prośby o pomoc i wsparcie skrzywdzonego dziecka, a także wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do dyrekcji szkoły i oprawców (rzecz stała się na obozie sportowym), spotkały się z brakiem reakcji. Dziecko, z traumą na całe życie, musiało uciec przed gwałcicielami, ponieważ państwo zawiodło.
Ten jednostkowy, dramatyczny przypadek, niestety boleśnie obrazuje fatalny stan polskiej oświaty i ochrony praw dziecka/ucznia pod rządami @barbaraanowacka i Rzecznika Praw Dziecka.
DW: @tvp_info@tvn24@RepublikaTV@jsuchecka@wPolityce_pl@wyborczawroclaw@PolsatNewsPL
Jeśli Tefalen 24 pisze takie rzeczy, to wiedz, że jest grubo.😱😱😱
Jak się pracuje w Biurze Rzeczniczki Praw Dziecka?
Sami poczytajcie.
Mobbing, leczenie psychiatryczne, ciągła presja i wypalenie zawodowe, strach przed zemstą. Tak uśmiechnięta rzecznika zarządza instytucją.
https://t.co/ilJKByTxI7
Pozew o mobbing, zwolnienia lekarskie, paraliżujący stres - taki obraz warunków pracy w Biurze Rzecznika Praw Dziecka wyłania się z reportażu @jsuchecka i @AgataListos.
Anonimowi chcieli pozostać nawet byli podwładni Moniki Hornej-Cieślak.
Więcej: https://t.co/8Apg63UDN6
Skandal w Biurze Rzecznika Praw Dziecka.
Jeśli praktycznie wszystkie główne media, w tym Onet i TVN o tym mówią, to musi być naprawdę grubo. Sytuacja nie do uratowania dla Horny-Cieślak.
Według doniesień medialnych, pracownicy Biura Rzecznik Praw Dziecka mają masowo skarżyć się na psychiczne i fizyczne przeciążenie, mobbing, a kilku z nich wytoczyło już oficjalne procesy przed sądem pracy.
Praca w BRzPD miała doprowadzić jednego z pracowników @Korzeniowski_L do epizodów depresyjnych, napadów lękowych i zdrowotnego załamania potwierdzonego dokumentacją medyczną.
To jest absolutna kompromitacja urzędu i jednoznaczny powód do dymisji, szczególnie w kontekście tego, że przez ostatnie tygodnie zamiast polepszaniem jakości pracy i dbaniem o dobrą atmosferę, zajmowano się tam nachodzeniem lodziarni nagradzającej uczniów za dobre oceny.
Odebranie Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy to gest ważny, ale symboliczny. Za tym powinny iść kolejne kroki, w tym wstrzymanie zadłużania Polski na rzecz państwa ukraińskiego. Szczególnie że nawet nie kontrolujemy, co faktycznie później dzieje się z tymi pieniędzmi, a mamy do czynienia z jednym z najbardziej skorumpowanych państw na świecie.
⛔MASAKRA ⛔
Rzeczniczka Praw Dziecka (ta od afery z lodami za czerwony pasek) powinna dbać o dobro polskich dzieci, a nie umie zadbać nawet o dobro swoich pracowników.
❌ Jej podwładni zgłaszają myśli samobójcze, wyczerpanie, załamania nerwowe z powodu atmosfery panującej w biurze @MHornaCieslak
❌ Ludzie odchodzą z pracy, idą na zwolnienia lekarskie albo płaczą po kątach w biurze z powodu koszmarnej atmosfery.
❌ Część pracowników poszła do sądu z pozwami o mobbing
https://t.co/G1pf2qkKGl
Hańba dla prezydenta Dudy.
Nie dość, że nadał Order Orła Białego Zełenskiemu, to jeszcze wcześniej, w styczniu 2022 roku, zawarł z nim tajne porozumienie, na mocy którego obaj mieli zachować daleko idącą wstrzemięźliwość w kwestiach historycznych.
NIE MA PRZYPADKÓW, SĄ TYLKO ZNAKI:
- Nazajutrz po wyjeździe z PL byłego szefa ubecji Ukrainy, p. Budanowa, Onet znalazł na wycieczce teczkę z przeciekami z Afery Podkarpackiej.
Ubecja UA daje tym do zrozumienia naszej "nie podskakujcje; mamy tego więcej"
https://t.co/3hFwiCTwSv
Pamiętacie, jak rządzący opowiadali nam, że jesteśmy tylko hubem tranzytowym i ratujemy Ukrainę paliwem? Jak zwykle zapomnieli dodać, co dzieje się za kulisami.
Ukraiński kapitał właśnie wszedł w polską logistykę paliwową.
Firma UPG przejęła aktywa Baltchemu – czyli terminale w Szczecinie i Świnoujściu. Państwo polskie mogło tę transakcję zablokować. W końcu mówimy o bezpieczeństwie energetycznym kraju. Zgadnijcie, co zrobiły nasze wspaniałe służby i ministerstwa?
Dokładnie. Nic. Przeszło bez echa.
Terminale paliwowe nad Bałtykiem to nie jest warzywniak na rogu, który można po prostu sprzedać komuś z ulicy. To infrastruktura krytyczna. Kto ma kontrolę nad wąskimi gardłami logistyki, ten dyktuje warunki i zgarnia gigantyczne marże.
A teraz najlepsze. My, rękami państwowego PERN-u, grzecznie i za nasze pieniądze rozbudowujemy największą bazę w Dębogórzu. A w tym samym czasie ukraiński oligarcha, właściciel sieci OKKO, buduje sobie luksusowy resort narciarski za 1,5 miliarda dolarów, dostając na to jeszcze oficjalne wsparcie swojego państwa.
Oni budują kurorty za miliardy, my oddajemy im kontrolę nad naszą własną infrastrukturą.
To już nie jest żadna pomoc ani zwykły handel. To jest oddawanie polskiego rynku paliw. Gospodarkę prowadzi się po to, żeby realizować własny interes narodowy, a nie po to, żeby sponsorować cudzą ekspansję.
Czy w tym państwie jest jeszcze ktokolwiek, kto pilnuje naszych interesów?
Ciąg dalszy historii przejmowania polskiego sektora paliwowego przez Ukraińców.
"UZ Cargo Poland, spółka zależna ukraińskiego państwowego monopolisty kolejowego Ukrzaliznycia, dostała unijną licencję przewoźnika wydaną przez UTK oraz certyfikat bezpieczeństwa Agencji Kolejowej UE i z takimi aktywami w rękach dąży do monopolizacji przejść granicznych PL/UA. Od początku wojny polscy importerzy zaopatrywali ten rynek ratując Ukraińców przed klęską braku paliw. Dzisiaj oni mówią Polakom wprost: chcecie wjeżdżać na nasz rynek to naszymi wagonami. Niby można oczywiście swoim transportem, tylko że jakoś tak się składa od tygodni, że bezproblemowo wjeżdża UZ Cargo, a reszta pokornie musi czekać. Oczywiście ukraiński rynek kolejowy pozostaje zamknięty dla polskich przewoźników. Grzmiał o tym swego czasu poseł Płażyński z PiS, ale nie przebił się. A to kolejny dowód, że polscy urzędnicy są albo naiwni albo… Sam Pan sobie dopowie. Dla mnie to przerażające.
I teraz w to wszystko wchodzi jeszcze pospiesznie przyjmowana przez rząd ustawa o podatku od nadmiarowych zysków wszystkich firm produkujących i handlujących paliwami w Polsce. Kilka miliardów kosztem tych, którzy toczą tę nierówną walkę z ukraińską ekspansją. Rząd nie dość, że im nie pomaga (bo nie przeszkadza Ukraińcom) to jeszcze zamierza dowalić im podatkiem za marże ponadprzeciętne. Podatek nie obejmie oczywiście ukraińskich graczy, bo oni operują na zerowych lub ujemnych marżach.
W tym czasie z zażenowaniem widzę, jak kolejne rządowe konta w mediach społecznościowych chwalą się rekordową kapitalizacją Orlenu. Orlen nic nie robi. Umościł się w fotelu monopolisty, bo przecież jemu ukraińska ekspansja nie zaszkodzi. Pławi się w miliardach zysku, to co za problem dać 4 czy 5 mld zł kroplówki bezpośrednio do budżetu państwa w formie dodatkowego podatku? Niewielka cena za to, że pan Fąfara i koledzy dostali właśnie nową kadencję w zarządzie. Oni zarobią miliony, ich patroni z rządu dostaną kasę na wydatki w roku wyborczym nie z ich kieszeni, a z przepastnej kasy Orlenu. A w tym czasie polskie firmy działające na tym rynku zostaną przyduszone przez rząd, na czym skorzystają Ukraińcy".
💥Podpisuję się pod tym apelem👇
STANOWISKO W SPRAWIE
TYMCZASOWEGO ARESZTOWANIA DZIENNIKARZA LESZKA KRASKOWSKIEGO 💥Zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec dziennikarza Leszka Kraskowskiego budzi istotne wątpliwości z perspektywy standardów ochrony wolności słowa wynikających z art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka od wielu lat podkreśla się szczególną rolę dziennikarzy jako uczestników debaty publicznej oraz konieczność zapewnienia im podwyższonego poziomu ochrony przed działaniami państwa mogącymi wywoływać tzw. efekt mrożący. Każde zatrzymanie, pozbawienie wolności lub tymczasowe aresztowanie dziennikarza wywołuje skutki wykraczające poza sytuację
konkretnej osoby, wpływając również na innych uczestników debaty publicznej, którzy mogą powstrzymywać się od podejmowania tematów krytycznych wobec organów władzy publicznej z obawy przed podobnymi konsekwencjami. 💥Niezależnie od oceny zasadności przedstawionych zarzutów należy wskazać, że sprawa dotycząca gróźb karalnych oraz posiadania broni gazowej co do zasady nie należy do kategorii spraw, w których tymczasowe aresztowanie powinno stanowić środek pierwszego wyboru. Tymczasowe aresztowanie jest najsurowszym środkiem zapobiegawczym przewidzianym przez polski porządek prawny i zgodnie z zasadą proporcjonalności powinno być stosowane wyłącznie wtedy, gdy inne środki nie są wystarczające dla zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. 💥Jednocześnie okoliczności sprawy budzą wątpliwości również na płaszczyźnie materialnoprawnej. W przypadku przestępstwa groźby karalnej ustawowym znamieniem czynu jest wzbudzenie u pokrzywdzonego uzasadnionej obawy spełnienia groźby. Ocena tej przesłanki wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności konkretnego przypadku, w tym statusu osoby, wobec której groźba została skierowana, charakteru relacji pomiędzy uczestnikami zdarzenia oraz rzeczywistych możliwości realizacji groźby. W przestrzeni publicznej podnoszone są argumenty wskazujące, że adresatem wypowiedzi miał być funkcjonariusz publiczny pełniący funkcję komendanta Policji, a przedmiotem zainteresowania organów ścigania była broń gazowa, a nie broń palna bojowa. Okoliczności te nie przesądzają o braku odpowiedzialności karnej, jednak wymagają szczególnie wnikliwej analizy przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu oraz potrzeby stosowania izolacyjnego środka zapobiegawczego. 💥Dodatkowo należy odnotować, że zarówno w środowisku prawniczym, jak i wśród organizacji zajmujących się ochroną praw człowieka oraz standardów państwa prawa, prezentowane są stanowiska kwestionujące zasadność zastosowania tymczasowego aresztowania w tej sprawie. Wątpliwości te dotyczą zarówno oceny przesłanek materialnych zarzucanego
czynu, jak i proporcjonalności zastosowanego środka zapobiegawczego. 💥W demokratycznym państwie prawa szczególnej ochronie powinno podlegać nie tylko prawo do wolności osobistej, lecz również wolność debaty publicznej. Z tego względu zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec dziennikarza wymaga wyjątkowo rygorystycznej kontroli pod kątem konieczności, proporcjonalności oraz zgodności ze standardami wynikającymi z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. 💥W związku z tym prosimy jako środowisko dziennikarskie o interwencję, Helsińską Fundację Praw Człowieka, Amnesty International. W takich sytuacjach spory polityczne, różnice poglądowe nie mogą mieć znaczenia. Dziennikarze w tej sprawie powinny stanąć po tej samej stronie.
Bogdan Rymanowski
My tu gadu gadu, a Ukraińcy przejmują polską insfrastrukturę w sektorze paliwowym. Pewnie chcielibyście o tym wiedzieć.
Bardzo ciekawe, ale smutne informacje przekazała mi osoba z POPiHN (Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego).
Na początek:
"Ukraińska grupa UPG (formalnie podmiot prywatny, lecz działający w skoordynowanej, wspieranej przez państwo ukraińskie ofensywie handlowej) na przełomie 2023/24 przejęła spółkę Baltchem, zabezpieczając fizyczne aktywa terminalowe na terytorium Polski – to wejście „na ziemię”, dające bezpośrednią logistykę bez pośrednictwa polskich hurtowników.
Prywatny operator ukraiński OKKO (główny udziałowiec to Witalij Antonow, który w ostatnich miesiącach bardziej zasłynął na Ukrainie z budowy kontrowersyjnego ośrodka GORO Mountain Resort u podnóża masywu Wysoki Wierch w obwodzie lwowskim. Koszt inwestycji szacuje się na… 1,5 mld USD. Tak, tak – w samym środku wojny gość buduje taki ośrodek! Była awantura o wycinkę lasu, o kupowanie działek na słupy, ale Antonow nie dość, że z tego wszystkiego się wywinął to jeszcze w marcu rząd pozwolił mu na import sprzętu do budowy kurortu bez ceł i VAT – wartość urządzeń przekracza 46 mln euro. Antonow i jego ludzie regularnie uczestniczą w spotkaniach dotyczących ekspansji rynku paliw organizowanych przez rząd) podpisał umowę na bezpośredni (!) import z państwowym PERN SA w terminalu paliw płynnych w Dębogórzu, omijając polskich hurtowników. Przyjęcie pierwszego statku OKKO planowane jest na 20 czerwca, a PERN zwiększa dla nich przepustowość.
Ukrnafta (największy ukraiński producent ropy, kontrolowany przez państwowy Naftohaz i objęty administracją wojskową od 2022 r.) wykorzystuje fakt, że polscy importerzy jak Anwim mają z PERN podpisane sztywne kontrakty z klauzulą „take-or-pay” i w związku z tym przedstawia polskim firmom kontroefertę: przeładunek za zaledwie 3–5 USD za tonę, z zapowiadanym zejściem w przyszłym roku do 1 USD za tonę. To strukturalne podcinanie rentowności polskich hurtowników. Dumping dotowany przez rząd w Kijowie, bo cała ekspansja sektora paliwowego na Polskę i Rumunię jest centralnie planowana i nadzorowana – takie małe Chiny".
Un grupo armado que se declara a sí mismo como el "NUEVO MOVIMIENTO REPUBLICANO" ha emitido una ADVERTENCIA a los políticos irlandeses "Has INUNDADO nuestras comunidades con HOMBRES DE EDAD MILITAR"
Un mensaje circula en grupos irlandeses de WhatsApp y Telegram instando a los hombres blancos de Belfast a salir a las calles:
“Todos los hombres mayores de 18 años, vistan ropa oscura... y prepárense para luchar. Todos los negocios deben cerrar a las 17:30”
🇮🇪 Irlandczycy alarmują: to wygląda jak dobrze zorganizowana i dobrze opłacona operacja.
Każdego dnia do Irlandii wjeżdżają duże grupy imigrantów. Codziennie. Głównie mężczyźni. Głównie młodzi. Głównie muzułmanie.
Na dniach ten sam scenariusz zaczyna się w Polsce - to przypomnienie dla tych, którzy uwierzyli, że "Polska jest zwolniona z Paktu Migracyjnego".
Nie chciałabym aby wam to umknęło. Wójt Baranowa Bogumiła Lewandowska-Siwek. - z pieniędzy pochodzących z Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (czyli z pieniędzy podatnika) postanowiła nagrodzić każdego ucznia, który uczęszczał na nieobowiązkowe lekcje edukacji zdrowotnej, bonem w wysokości 800 słownie OSIEMSET złotych do wykorzystania na kolonie!
Rozumiecie to?
Ale gałka lodów z prywatnych pieniędzy przedsiębiorcy za czerwony pasek na świadectwie, to dyskryminacja i dzielenie uczniów.
Bezczelne te k. i zuchwałe🤬🤬🤬
Prosty chłopak podpowiada polskim pseudo elitom, że dotychczasowa polityka nadaje się wyłącznie do kosza...
Nagranie z frontu na Zaporożu, niedaleko Huliaipola, Dariusz Machnik, b. polski żołnierz obecnie walczący w rosyjskiej armii, kieruje do Polaków ostrzeżenie
oskarża ukraińskich nacjonalistów (Azow, Prawy Sektor, zwolenników Bandery) o planowanie przekształcenia Polski w bezpieczną przystań i bazę operacyjną po przegranej wojnie
Machnik twierdzi, że to UKRAIŃSKI WYWIAD STOI ZA FALĄ PODPALEŃ, ATAKÓW I INCYDENTÓW W POLSCE...
Ludzie! Czy to do was dociera, jak potwornie jesteśmy okradani?!
Ludzie! Obudźcie się!
Dziesięć miliardów złotych z polskiego programu SAFE trafi na Ukrainę. Wszyscy będziemy to spłacać!