Na ten rok postawiłam sobie cele, nie postanowienia. Niby różnica tylko w nazwie, ale dla mnie cel to coś do czego będę dążyć i jest też dużo bardziej konkretny
ja nie moge, zaplanowałam dzisiaj zakupy, serio miałam w planach, żeby kilka ubrań na jesień sobie ogarnąc. A jak się skończyło? Ja wróciłam z skarpetkami i odżywką do włosów, a Rafał z bidonem, koszulką i polówką XD
ale mi miło,przyjaciółka dzisiaj została dłużej we wrocławiu, żeby posłuchać o moim wczorajszym spotkaniu, a jak rozmowa się przedłużyła o jakieś wspólne rozmyślenia to jednak wybrała jeszcze późniejszy pociąg i siedziałyśmy na piętrze dworca z widokiem na ludzi po prostu gadając
A we Wrocławiu przed komisją wyborcy wciąż czekają, żeby zagłosować i śpiewy są „za każdy dzień, który w życiu trwa, za każde wspomnienie, co żyje w nas, niech żyje jeszcze przez chwilę”