Zasadniczą przyczyną rozpowszechnienia skrajnej głupoty wśród nastolatków i dorosłych jest społeczny brak powagi.
Dlatego należy wprowadzić kilka prostych rozwiązań, które przywracają powagę.
Kara śmierci - ale konkretnie, a nie jak w USA.
Pobór - regularny, nie przeszkolenia.
Ograniczenie rozwodów - rozbite rodziny to siedlisko patologii.
Zakaz social mediów dla nastolatków - bez względu na jojczenie krytyków.
To na początek.
Powtarzam, wiele problemów, z którymi musimy się dziś mierzyć, wynika z braku poważnego traktowania życia.
Ludzie - zwłaszcza młodzi, ale nie tylko - traktują życie zbyt lekko.
Kara śmierci, pobór czy nierozerwalne małżeństwo to proste rozwiązania, które przywracają powagę.
Zasadniczą przyczyną rozpowszechnienia skrajnej głupoty wśród nastolatków i dorosłych jest społeczny brak powagi.
Dlatego należy wprowadzić kilka prostych rozwiązań, które przywracają powagę.
Kara śmierci - ale konkretnie, a nie jak w USA.
Pobór - regularny, nie przeszkolenia.
Ograniczenie rozwodów - rozbite rodziny to siedlisko patologii.
Zakaz social mediów dla nastolatków - bez względu na jojczenie krytyków.
To na początek.
Powtarzam, wiele problemów, z którymi musimy się dziś mierzyć, wynika z braku poważnego traktowania życia.
Ludzie - zwłaszcza młodzi, ale nie tylko - traktują życie zbyt lekko.
Kara śmierci, pobór czy nierozerwalne małżeństwo to proste rozwiązania, które przywracają powagę.
Pan Mentzen prędzej zacznie stawiać Armię Czerwoną za przykład, niż przyzna, że w czymś się pomylił. Obrona własnego stanowiska za wszelką cenę prowadzi czasem w naprawdę ciekawe miejsca.
Ponownie “uśmiercana” dzisiaj moja żona!
Tym razem na @YouTube !!!!Skur…stwo!
Nie ma innej opcji jak wdrożenie natychmiastowe procedur #KYC dla dużych platform- zespół @Sprawdzamy_com zaproponował szybkie i skuteczne zmiany prawa by raz na zawsze skończyć ze scamem i deepfejkami w Polsce! Wielkie platformy śmieją się i plują nam wszystkim w twarz!
Czekamy na działania @bartlomiejpejo@KGawkowski@Kpelczynska@anna_sobolak@McGramat
Tak od serca napiszę coś o tym poborze. Jeszcze jakiś rok temu byłem na tych samych pozycjach, na których są dzisiejsi zwolennicy poboru. Też miałem patriotyczne wzmożenie w tym temacie, że to jest obowiązek, że życie to nie same przyjemności i trzeba się czasami poświęcić itp. Ale w sumie za co się poświęcać? Za to jak nasza Polska obecnie wygląda? To państwo staje się dla mnie z dnia na dzień coraz bardziej obce. Kacprzyki, Mróz-Gorgonie, "powodzianie" z KO, deweloperzy, rentierzy, branża alko, marszałki senatu, bogate 20-letnie banany rozjeżdżające rodziny z dziećmi na chodniku, coraz bardziej zdegenerowana służba zdrowia, państwo bez przyszłości, bo ci wybitni Polacy zakładają technologiczne start-upy wszędzie tylko nie w Polsce. Mam walczyć za coraz mocniejszą w Polsce oligarchię i coraz bardziej pchany przez nich model feudalny, gdzie potężną gałęzią gospodarki staje się wynajmowanie mieszkań?
Czyli ja mam poświecić zdrowie albo życie, a oni nie muszą poświęcać części swojego bogactwa, żeby czy to w podatkach czy regulacjach zapłacić na tych przeciętnych, albo ograniczyć swój szkodliwy biznes w imię interesów tej przeciętnej większości Polaków. Ja mam oddać życie, a oni np walczą, żeby nie było podatku katastralnego WŁAŚNIE jakby chodziło o ich życie. Gdzie tu jest jakaś sprawiedliwość? Jedni muszą ryzykować życiem, a drugim się WE WSZYSTKIM ustępuje. I też jak dobrze wiemy, ci bogaci i ich dzieci NA 100% do wojska nie pójdą.