drogi rządzie, żadne prośby do polskich ruskich polityków, którzy rozpoczęli antyukraińskie narracje, żeby uprzejmie zaprzestali - tylko kary, areszty i to pokazowe. jest wojna i trzeba w trybie polowym. wrogiem nie jest Ukrainka czy dziecko, wrogiem jest Putin.
Dear Poles,
Before you judge Ukrainians, remember Krzysztof Galos.
He was a 55-year-old postman from Kraków. An ordinary civilian. He couldn't believe that a full-scale war was really happening in Europe, so he got into his Ford with a bicycle on the roof and drove to Ukraine to see it for himself.
He was captured by russians in occupied territory. In Detention Center No. 2 in Taganrog, he was tortured simply for being Polish.
They beat him with batons, broke his legs, mocked him for speaking Polish, and forced him to speak russian. They shouted: "Polack, kurwa!" and "Europe is next. We'll come for you too."
He died from the torture.
russia has still not returned his body to his family.
Krzysztof Galos was not killed by Ukrainians.
He was tortured to death by russians for being Polish and European.
Remember who Poland's real enemy is.
Remember who the real enemy of all free Europe is.
Może pisowskie i konfederuskie tłuki tym się zainteresujecie ?
Dlaczego o tym kompletnie nie piszecie i nie mówicie ?
Boicie się, że Putin się na was obrazi i odetnie kasę ?
𝟭1𝟭 𝘁𝘆𝘀𝗶𝗲̨𝗰𝘆 𝘇𝗮𝗺𝗼𝗿𝗱𝗼𝘄𝗮𝗻𝘆𝗰𝗵.
𝗡𝗶𝗲 𝘇𝗮 𝘇̇𝗮𝗱𝗻𝗲 𝘄𝗶𝗻𝘆, 𝘁𝘆𝗹𝗸𝗼 𝘇𝗮 𝘁𝗼, 𝘇̇𝗲 𝗯𝘆𝗹𝗶 𝗣𝗼𝗹𝗮𝗸𝗮𝗺𝗶.
„𝗢𝗽𝗲𝗿𝗮𝗰𝗷𝗮 𝗽𝗼𝗹𝘀𝗸𝗮” 𝗡𝗞𝗪𝗗 𝘇 𝗹𝗮𝘁 𝟭𝟵𝟯𝟳–𝟭𝟵𝟯𝟴 𝘁𝗼 𝗹𝘂𝗱𝗼𝗯𝗼́𝗷𝘀𝘁𝘄𝗼, 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝗲 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘇 𝗱𝗲𝗸𝗮𝗱𝘆 𝘀𝗸𝘂𝘁𝗲𝗰𝘇𝗻𝗶𝗲 𝘇𝗮𝗺𝗶𝗮𝘁𝗮𝗻𝗼 𝗽𝗼𝗱 𝗱𝘆𝘄𝗮𝗻.
Dla Stalina i Jeżowa polskie nazwisko było wyrokiem śmierci.
Ludzi aresztowano bez procesów i dowodów.
Tych, których nie rozstrzelano od razu, ładowano do bydlęcych wagonów i wywożono w najgorsze piekła Syberii, na Kołymę czy do kazachskich stepów.
To była powolna śmierć w kopalniach, przy wyrębie lasu, w głodzie i mrozie, z którego dla większości nie było powrotu. Zamordowano rolników, robotników, całe rodziny, bo ktoś uznał, że polskość trzeba wyrżnąć w pień.
𝗗𝘇𝗶𝘀𝗶𝗮𝗷 𝗰𝗶𝘀𝘇𝗮 𝘄𝗼𝗸ół 𝘁𝗲𝗷 𝘇𝗯𝗿𝗼𝗱𝗻𝗶 𝘁𝗼 𝗽𝗼 𝗽𝗿𝗼𝘀𝘁𝘂 𝘄𝘀𝘁𝘆𝗱.
Jeśli będziemy milczeć, pozwolimy innym zakłamywać naszą historię i pluć na groby naszych rodaków.
𝗢 „𝗼𝗽𝗲𝗿𝗮𝗰𝗷𝗶 𝗽𝗼𝗹𝘀𝗸𝗶𝗲𝗷” 𝘁𝗿𝘇𝗲𝗯𝗮 𝗸𝗿𝘇𝘆𝗰𝘇𝗲𝗰́, 𝗯𝗼 𝘁𝗼 𝗷𝗲𝗱𝗻𝗮 𝘇 𝗻𝗮𝗷𝗸𝗿𝘄𝗮𝘄𝘀𝘇𝘆𝗰𝗵 𝗿𝗮𝗻, 𝗷𝗮𝗸𝗮̨ 𝗻𝗮𝗺 𝘇𝗮𝗱𝗮𝗻𝗼, 𝗮 𝗽𝗮𝗺𝗶𝗲̨𝗰́ 𝗼 𝗼𝗳𝗶𝗮𝗿𝗮𝗰𝗵 𝗶 𝘄𝘆𝘄𝗶𝗲𝘇𝗶𝗼𝗻𝘆𝗰𝗵 𝘁𝗼 𝗷𝗲𝗱𝘆𝗻𝘆 𝘀𝗽𝗼𝘀𝗼́𝗯, 𝘇̇𝗲𝗯𝘆 𝗼𝗽𝗿𝗮𝘄𝗰𝘆 𝗻𝗶𝗲 𝘄𝘆𝗴𝗿𝗮𝗹𝗶 𝗽𝗼 𝗿𝗮𝘇 𝗱𝗿𝘂𝗴𝗶.
A dla przypomnienia tym, którzy albo zapomnieli i nie pamiętają, a także tym, którzy nie chcą pamiętać jak mordowali Rosjanie - moskale polskich obywateli .
„𝗢𝗽𝗲𝗿𝗮𝗰𝗷𝗮 𝗽𝗼𝗹𝘀𝗸𝗮” NKWD (1937–1938)
• 𝗞𝗶𝗲𝗱𝘆: 1937–1938 rok (rozkaz nr 00485 z 11 sierpnia 1937 r.).
• 𝗚𝗱𝘇𝗶𝗲: Całe terytorium Związku Sowieckiego, ze szczególnym uwzględnieniem tzw. Marchlewszczyzny i Dzierżyńszczyzny (polskich rejonów autonomicznych na Ukrainie i Białorusi).
• 𝗜𝗹𝗲: Aresztowano ponad 140 tys. osób, z czego zamordowano 𝗰𝗼 𝗻𝗮𝗷𝗺𝗻𝗶𝗲𝗷 𝟭𝟭𝟭 𝘁𝘆𝘀. 𝗣𝗼𝗹𝗮𝗸ó𝘄. Kolejne dziesiątki tysięcy trafiły do łagrów.
• 𝗝𝗮𝗸: Masowa eksterminacja miała charakter czystki etnicznej, wymierzonej w mniejszość polską pod pretekstem szpiegostwa.
A ktokolwiek z Was pamięta może by kiedykolwiek pisowskie i konfiarskie bydło pisało lub mówiło o tym ?👇
Nigdy w życiu. A wiecie dlaczego ? Putin by się pogniewał...
Jeżeli #brexit zatrzymał gospodarkę GB, to co stanie się z polską gospodarką, gdy PiS zrealizuje od dawna planowany #Polexit ? Niewątpliwie rzuci nas w objęcia Putina.
Wybierzmy w 2027 siły demokratyczne, bo to gwarantuje nam pozostanie w UE.
W 2021 roku rząd PiS podejmuje decyzję krytyczną: rezygnuje z darmowych przydziałów uprawnień dla sektora energetycznego (tzw. derogacja z Art. 10c), które inne kraje — Węgry, Rumunia, Bułgaria — zastosowały, żeby chronić własne elektrownie. PiS decyduje inaczej: całą polską pulę (273,2 mln uprawnień) kieruje na aukcję, co zasila budżet gotówką, ale pozbawia polskie elektrownie darmowych uprawnień.
Elektrownie muszą zaciągać kredyty na zakup uprawnień z giełdy. Efekt? Wyższe koszty produkcji prądu. Wyższe rachunki.
Dziękujemy @pisorgpl bando złodziei!
@JHK_ON@athighmoon@Bart_Wielinski Nie, będą tu potrzebni żeby siać zamęt i zwątpienie. By ruZZja gładko wjechała z powrotem do Polski na kolejne dekady.
Gdy zarządca łąki miał dostęp do kasy państwowej, wykombinował sobie, że wyda 500 mln zł na zakup firmy TORPOL budującej linie kolejowe. I wydał.
Bo jak wiadomo każdy państwowy inwestor, który zamierza coś wybudować, musi na początek kupić firmę budowlaną. Wtedy się buduje bez przetargów, bez negocjacji cenowych i najłatwiej się robi wielomilionowe przekręty.
Teraz ten geniusz biznesu szczeka, że rozważana jest sprzedaż spółki TORPOL. Chyba go nie rozliczono za przekręty CPK.
Złodziej wyleciał z pracy, wyleciał z partii, zrezygnował z funkcji radnego, zwrócił szpitalowi pół miliona i ma jeszcze prokuratora na karku. To wszystko w trzy dni !!!
Pokażcie mi jednego PISowskiego złodzieja, którego tak rozliczył Kaczyński ???