Pan Karol Nawrocki nazwał
mnie dzisiaj internetowym trollem.
Panie Karolu, a po co te nerwy, wyzwiska i zadufanie? Ja na Pana miejscu żadnego adwokata bym nie obrażał. Jeszcze ich Pan tylu w swym życiu będziesz potrzebował, że nie warto się puszyć.
Uwaga, kpina!
Prezydent uzurpuje sobie prawo do kontroli tego, czy sędziowie TK wybrani przez sejm spełniają warunki. Dlaczego to uzurpacja? Bo zgodnie z zasadą legalizmu prezydent musi mieć wyraźny przepis, aby taką kontrolę przeprowadzić. A przepisu takiego nie ma.
Zamiast przepisu jesteśmy zasypywani różnego rodzaju „eksperymentami myślowymi” pana Przydacza i Boguckiego: co by było, jakby sejm wybrał do TK konia, małpę albo kogoś, kto nie ma polskiego obywatelstwa?
Nie wiemy, co by było, bo to jest science fiction.
A jak kiedyś sejm wybierze małpę albo konia, to Sejm (a nie prezydent, bo on w tej sprawie nie ma nic do powiedzenia) skorzysta z doświadczenia PiS i stwierdzi nieważność powołania tych zwierzaków w drugiej uchwale - przecież tak zrobił PiS w 2015, żeby wprowadzić dublerów. Tylko że wtedy wybrano do TK porządnych ludzi, a nie konie, i wszyscy mieli polskie obywatelstwo.
Proponuję panu Przydaczowi i Boguckiemu i mój „eksperyment myślowy”. Niech się prezydent nie ogranicza w swojej uzurpacyjnej kontroli.
Sędzia TK musi się wyróżniać wiedzą prawniczą? Niech prezydent nie ufa Sejmowi i każe napisać wybranemu test wielokrotnego wyboru z WoS-u oraz znajomości Konstytucji. A jak będzie miał mało punktów, to nici ze ślubowania.
Sędzia musi mieć odpowiedni stan zdrowia do pełnienia obowiązków - niech wybraną przez Sejm osobę prezydent zaprosi do ringu, przegoni przez jakiś tor przeszkód, albo chociaż niech każe zrobić jej dwadzieścia przysiadów.
A co do nieskazitelności charakteru - obowiązkowe zaświadczenie od proboszcza. Przecież nie można Sejmowi ufać, wszystko trzeba sprawdzać.
To absurd, powiecie. Ale dlaczego? Skoro
jeden wymóg może prezydent kontrolować, dlaczego nie inne?
Absurdem jest ta cała sytuacja, w której buduje się karykaturalne konstrukcje prawne, żeby uzasadnić, że podsądny (prezydent jest potencjalnym podsądnym TK) mógł decydować, kto może, a kto nie może go sądzić.
Bo to dzisiaj proponują Karol Nawrocki i spółka I to jest dopiero absurdalne.
Ludzie twierdzący, że to PO popsuła Trybunał Konstytucyjny przegrywają sromotnie walkę z rozumem, przeciwstawiając mu swoja jasną preferencję polityczną.
Wiecie, ilu sędziów wybranych nielegalnie przez PO i na ile lat zasiadło w TK? Zero na zero dni. Wiecie, ile osób nielegalnie wybranych przez PiS do TK i na ile czasu zasiadło w TK - 3 na 9 lat.
Wiecie, ilu sędziów legalnie wybranych przez PiS PO nie dopuściła do orzekania. Zero. A ilu sędziów legalnie wybranych przez PO nie dopuścili do orzekania politycy PiS? Siedmioro.
Przestańcie więc raz na zawsze chrzanić, że wina jest po obu stronach, bo PO zaczęło. Bo wasze gadanie oznacza, że jak ktoś kiedyś zechce wepchnąć wam się do kolejki w piekarni, to będziecie mogli go w odwecie zamordować.
Tak mniej więcej wygląda wasze myślenie w sprawie TK.
W życiu bym nie pomyślał, że Giorgia Meloni będzie w sprawie wojny Ukrainy z Rosją wygłaszać tezy o wiele bliższe polskiej racji stanu niż Leszek Miller, Ewa Zajączkowska czy Sławomir Mentzen.
Prezydent Nawrocki ma Polaków za idiotów. Mówi o TK kontrolowanym całkowicie przez ludzi PiS, że musi go bronić przed kontrolą jednej partii. Jednocześnie bezprawnie blokuje sędziów wybranych przez nie-PiS, aby TK
jak najdłużej pozostał w rękach jednej partii. Hipokryzja level max.
Desperacja Nawrockiego, bo od dzisiaj sędziowie powołani przez K15X mają większość w TK. To zmienia wszystko. Na tę chwilę czekaliśmy 3 lata. Wszyscy liczymy, że TK zakończy zamach stanu, w którym PiS przejął SN i dużą część prokuratury. https://t.co/GoGOGLB4st przez @YouTube
Panie Bogucki,
doprawdy imponująca gimnastyka interpretacyjna. Szkoda tylko, że w całym tym pańskim wpisie, zabrakło miejsca na Konstytucję, hierarchię źródeł prawa i kilka okoliczności, które najwyraźniej nie pasują panu do przyjętej tezy 🤷♂️
Zacznę jak zwykle od podstaw, które powtarzam panu od jakiegoś czasu aż do znudzenia.
Art. 194 ust. 1 Konstytucji stanowi, że sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm. Nie prezydent. Prezydent nie posiada konstytucyjnej kompetencji do zatwierdzania tego wyboru ani do jego politycznej weryfikacji. Art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów TK reguluje złożenie ślubowania, a nie przyznaje głowie państwa prawa weta wobec decyzji Sejmu.
Twierdzi Pan, że skoro ustawodawca nie określił terminu odebrania ślubowania, prezydent nie musi działać niezwłocznie....
Tyle że dokładnie ten problem został rozstrzygnięty w wyroku K 34/15 z 3 grudnia 2015 r. Trybunał wyraźnie wskazał, że BRAK ustawowego terminu oznacza KONIECZNOŚĆ wykonania obowiązku BEZ ZWŁOKI. Przewidział przy tym możliwość wystąpienia wyjątkowych, obiektywnych okoliczności uzasadniających odstępstwo od tej zasady.
Próbuje Pan ominąć to rozstrzygnięcie argumentem o zmianie ustawy. Proszę więc wskazać konkretną zmianę normatywną, która miałaby uzasadniać odejście od tej wykładni 🤷♂️ Ja osobiście takiej nie znajduję.
Samo stwierdzenie, że przepis został zmieniony, nie jest jeszcze argumentem prawnym. Tym bardziej że zasadnicza konstrukcja ślubowania wobec prezydenta została zachowana, a art. 194 ust. 1 Konstytucji nie uległ zmianie.
Przechodząc do K 3/26 z 12 maja 2026 r., które przedstawia Pan niemal jako ostateczne zamknięcie dyskusji, wypadałoby poinformować opinię publiczną również o okolicznościach wydania tego orzeczenia 🤔
Po pierwsze, w składzie orzekającym zasiadał Justyn Piskorski, którego status wiąże się z wadliwością obsady Trybunału rozpoznawaną przez ETPCz w sprawie Xero Flor przeciwko Polsce. Po drugie, nie wskazał Pan publikacji tego wyroku w Dzienniku Ustaw, wymaganej przez art. 190 ust. 2 Konstytucji. Publikacja w zbiorze orzecznictwa TK nie jest tym samym🤷♂️
Po trzecie, przemilcza Pan dwa zdania odrębne. Rafał Wojciechowski zarzucił większości wyjście poza granice wniosku i wykreowanie normy sprzecznej z art. 194 ust. 1 Konstytucji. Również Jarosław Wyrembak zakwestionował sentencję, wskazując na obowiązek odebrania ślubowania jako logiczną i funkcjonalną konsekwencję ustawowego obowiązku jego złożenia🤷♂️
Co więcej, nawet uzasadnienie K 3/26 odwołuje się do nadzwyczajnych, obiektywnych i uzasadnionych okoliczności, a nie do nieograniczonej swobody politycznej prezydenta🤦♂️
I teraz pytanie zasadnicze, panie mecenasie Bogucki.
Skoro zgodnie z art. 5 ustawy stosunek służbowy sędziego TK nawiązuje się po złożeniu ślubowania, a prezydent może według pańskiej interpretacji odmawiać jego przyjęcia bez określonego terminu, to czy nie przyznaje mu pan w ten sposób faktycznej kompetencji do blokowania skutków wyboru dokonanego przez Sejm?
Proszę wskazać przepis Konstytucji, który taką kompetencję ustanawia.
Bo art. 126 Konstytucji, określający ustrojową rolę prezydenta, nie jest blankietowym upoważnieniem do rozszerzania jego kompetencji. Przeciwnie, zgodnie z ust. 3 prezydent wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach🤷♂️
Panie Bogucki, wykładnia prawa nie polega na wyszukiwaniu pojedynczych słów, pomijaniu niewygodnego orzecznictwa i przedstawianiu kontrowersyjnego rozstrzygnięcia jako niepodważalnej prawdy.
Konstytucja nie jest katalogiem sugestii, z którego Kancelaria Prezydenta może wybierać przepisy odpowiadające jej aktualnym potrzebom politycznym- tak to nie działa.
A brak ustawowego terminu nie oznacza, że prezydent otrzymał prawo do bezterminowego paraliżowania konstytucyjnych kompetencji Sejmu.
1/
@SlawomirMentzen W latach 1990-2018 polscy księża kościoła katolickiego w Polsce zgwałcili 625 polskich dzieci. Oznacza to że gwałcili jedno polskie dziecko co 2 tygodnie.
Near Ukraine's Kupiansk, Russians agreed to allow civilians to leave, then targeted them with artillery fire.
To understand Russians, again and again, it's always the same. There is no truth or culture other than murder, rape and theft. It's what they do, everywhere they're allowed to go.
Now, backed by the White House.
"Szanowna "Redakcjo, zanim zaczniecie krzyczeć o skandalu, obrażaniu dziennikarzy i pogardzie dla milionów Polaków, proponuję przypomnieć sobie, na czym polega rzetelne dziennikarstwo.
Dziennikarz ma prawo zadawać trudne, a nawet niewygodne pytania. Rzecznik rządu ma obowiązek traktować je poważnie. Ale dziennikarstwo nie polega na zastępowaniu informacji krzykliwymi oskarżeniami i emocjonalnymi nagłówkami.
"SKANDAL", "obraża", "ucieka", "pogarda dla milionów widzów"- naprawdę? A może najpierw należałoby przedstawić pełny kontekst wypowiedzi, treść zadanych pytań i odpowiedzi rzecznika, pozostawiając odbiorcom możliwość samodzielnej oceny?
I jeszcze jedno. Proszę nie utożsamiać krytyki waszej redakcji z pogardą dla milionów Polaków. Widzowie nie są własnością Telewizji Republika, a krytyka sposobu wykonywania zawodu dziennikarza nie jest automatycznie atakiem na odbiorców.
Wolność prasy nie oznacza wolności od krytyki. A legitymacja dziennikarska nie zwalnia z obowiązku rzetelności.
@SlawomirMentzen Sławek Mentzen, któremu tak bardzo zależy na losie polskich producentów piwa i konsumentów alkoholi po 22 na pewno pokazał swój sprzeciw, przyszedł do pracy i zagłosował przeciwko ustawie antyalkoholowej, prawda? XD
Panie Przydacz, przeczytałem Pańskie wypowiedzi i przyznam, że coraz trudniej mi zrozumieć, czy ta Kancelaria prowadzi politykę zagraniczną w interesie Rzeczypospolitej, czy zajmuje się przede wszystkim budowaniem wizerunku pana Nawrockiego i jego szczególnych relacji z Trumpem...
Zacznę od amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce, którą przedstawia pan niemal jako gwarancję naszego bezpieczeństwa.
Zastanawiam się, czy wyciągnął Pan może jakiekolwiek wnioski z wydarzeń na Bliskim Wschodzie?
Chodzi mi o ostanie 6 miesięcy. Amerykańskie instalacje wojskowe stały się tam jednymi z pierwszych celów ataków. Część infrastruktury została uszkodzona lub zniszczona. Sama obecność wojsk USA nie uchroniła państw, na których terytorium te bazy się znajdują, przed uderzeniami 🤷♂️
Nie kwestionuję znaczenia amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce, ale pańskie przekonanie, że wybudowanie kolejnej bazy samo w sobie stanowi sukces strategiczny🤷♂️
Proszę zatem wyjaśnić, jakie konkretne gwarancje dotyczące liczebności wojsk, uzbrojenia, obrony przeciwrakietowej i ciągłości amerykańskiej obecności uzyskał pan Nawrocki, na razie słyszymy przede wszystkim o spotkaniach, zaproszeniach i deklaracjach 🤦♂️Rozmowy te trwają od 2018 roku...
Czy naprawdę nie dostrzega Pan, jak nieprzewidywalna stała się polityka Trumpa? Co zrobi Polska, jeżeli interesy Waszyngtonu i Warszawy okażą się sprzeczne? Czy bezpieczeństwo blisko 38milionowego państwa zamierzacie uzależniać od osobistych sympatii amerykańskiego prezydenta? 🫣
Na tym ma polegać wasza suwerenność??
Następnie zarzuca Pan MON wielomiesięczną bezczynność. Przypomnę zatem, że porozumienie EDCA podpisano w 2020 roku, a rozwój amerykańskiej infrastruktury wojskowej i obecności dowódczej w Polsce trwa od lat. Proszę wskazać konkretne zaniedbania resortu, zamiast przedstawiać wieloletni proces współpracy obronnej jako osobiste osiągnięcie Nawrockiego - bo o ile wiem, z "polityki" Nawrockiego wynika tyko tyle, że promuje boks...
Przejdę do ambasadorów. Twierdzi Pan, że rozmowy powinien prowadzić premier Tusk, a nie minister Sikorski. Na jakiej podstawie prawnej? Art. 146 Konstytucji powierza prowadzenie polityki zagranicznej Radzie Ministrów, a art. 133 ust. 3 zobowiązuje prezydenta do współdziałania z premierem i właściwym ministrem. Minister spraw zagranicznych nie jest przypadkowym uczestnikiem tego procesu, którego można sobie wyłączyć z negocjacji, ponieważ nie odpowiada to politycznym oczekiwaniom Pałacu Prezydenckiego. Konstytucja nie przewiduje takiego kaprysu jako zasady ustrojowej 🤷♂️
Jeszcze ciekawsze są Pańskie wywody dotyczące DSA. Twierdzi Pan, że Nawrocki zablokował cenzurę, ponieważ rząd chciał uniemożliwić obywatelom pisanie w internecie tego, co uważają 🤦♂️
To wyjątkowo poważne oskarżenie.
Czy w y z kancelarii zapoznaliście się w ogóle z ustawą ? Proszę zatem wskazać konkretny przepis ustanawiający taki zakaz 🤷♂️
Rozporządzenie DSA nie jest ustawą zakazującą wyrażania poglądów, a spór o proporcjonalność mechanizmów usuwania nielegalnych treści nie uprawnia pana do przedstawiania całej regulacji jako narzędzia cenzury 🤷♂️
I wreszcie Pańskie opowieści o wyprzedawaniu polskiej suwerenności Brukseli. Miałem tego nie komentować, ponieważ uważam, że jest to poniżej poziomu merytorycznej dyskusji, jakiej należałoby oczekiwać od szefa Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP. Trudno jednak przejść obojętnie wobec tak ostentacyjnego wykorzystywania pojęcia suwerenności do celów politycznej propagandy.
1/
"polak," który zaatakował moją Ukraińską przyjaciółkę plując na nią. Cała ta historia wydarzyła się pod moim balkonem w knajpce o bardzo wdzięcznej nazwie: Między Bułkami, gdzie podają naprawdę fantastyczne steki.
Panie Kierwiński i Polska Policja, ten gość należy do was.
Panie Leśkiewicz, ja przeczytałem wypowiedź pana Nawrockiego ze zrozumieniem i pozwoli pan, że odpowiem Panu równie rzeczowo, choć bez charakterystycznej dla pańskich wpisów protekcjonalności.
Po pierwsze, prezydent stwierdził, że poziom zagrożenia ze strony Rosji cyt. nie zmienił się istotnie w ciągu ostatniego pół roku. Proszę mi odpowiedzieć, na jakiej podstawie? Skoro sam powołuje się na raporty NATO, których treści nie może ujawnić, to w jaki sposób opinia publiczna ma zweryfikować zasadność tej oceny? Szczególnie w obliczu trwającej rosyjskiej agresji na Ukrainę i coraz bardziej napiętej sytuacji międzynarodowej. Nie wystarczy powiedzieć, że zagrożenie istniało wcześniej. Istotne jest to, czy zmieniły się jego skala, charakter i prawdopodobieństwo materializacji. To zasadnicza różnica, której pan Nawrocki zdaje się nie dostrzegać.
Po drugie, Nawrocki (czy właściwie Bogucki)zarzuca premierowi wykorzystywanie rosyjskiego zagrożenia do osiągania korzyści politycznych. Proszę więc wskazać, na czym konkretnie polega to wykorzystywanie. Czy informowanie obywateli o zagrożeniach dla bezpieczeństwa państwa stało się już działalnością polityczną, jeżeli robi to Tusk? A może pan Nawrocki zastrzega sobie wyłączność na ocenianie zagrożeń i informowanie o nich społeczeństwa? Jeżeli tak, to na jakiej właściwie podstawie ?
Po trzecie, wypowiedź dotycząca ugrupowania Brauna jest szczególnie niepokojąca. Oczywiście, partia posiadająca reprezentację parlamentarną jest elementem polskiego życia politycznego. Problem dotyczy jej działalności, wypowiedzi lidera i stosunku do Rosji, zachowania niegodnego polityka a nie samego faktu posiadania mandatów parlamentarnych.
Czy według prezydenta poparcie części wyborców automatycznie zwalnia ugrupowanie polityczne z krytycznej oceny jego działalności? Czy obecność w parlamencie stanowi wystarczający argument, aby pomijać pytania o prorosyjskie wypowiedzi i działania jego przedstawicieli?
Panie Leśkiewicz,więc zamiast pouczać premiera o umiejętności czytania ze zrozumieniem, proponuję samemu zastanowić się nad znaczeniem słów wypowiadanych przez osobę wykonującą obowiązki głowy państwa. Nawrocki nie jest komentatorem telewizyjnym ani rzecznikiem własnego obozu politycznego. Jego wypowiedzi dotyczące bezpieczeństwa narodowego powinny być szczególnie wyważone, precyzyjne i odpowiedzialne a z tym bywa różnie.
I jeszcze jedno. Pańskie "jak nie zmyśli, to przemilczy" nie jest żadnym argumentem. Jest zwyczajną polityczną zaczepką, której poziom trudno pogodzić z powagą urzędu, jaki pan reprezentuje i narrację jaką przedstawia Kancelaria - tonowanie nastrojów.
Kancelaria Prezydenta RP powinna wyjaśniać stanowisko głowy państwa, a nie zajmować się obrażaniem premiera. Zwłaszcza gdy przedmiotem sporu jest bezpieczeństwo Rzeczypospolitej.
Zrozumiał pan ?
Trump wszędzie mówi, że to on zrobił Nawrockiego prezydentem. To jest akurat prawda. I nie chodzi mi tutaj o jawne wspieranie go w kampanii, wsparcie na CPAC ani o algorytmy Muska. Chodzi mi o to co Trump zrobił dla Nawrockiego po wyborach… Kiedyś przyjdzie czas o tym opowiedzieć.
Dlatego Nawrocki nie piśnie słowa przeciwko swojemu „twórcy”. A dzisiaj już widać, że wraz z Trumpem zaczyna wspierać otwarcie Rosję (a w Polsce partię Rosji czyli Brauna).
Nawrocki razem z Trumpem podąża ścieżką zdrady najbardziej podstawowych interesów Polski.
@SlawomirMentzen "To jest nasze życie. I mamy je prawo przeżyć po swojemu, a nie tak, jak sobie ktoś wymyślił." - chyba, że dwóch dorosłych tej samej płci chce wziąć ślub lub kobieta chce dokonać aborcji, to wtedy trzeba żyć tak jak pan Mentzen wymyślił.
@SlawomirMentzen Spokojnie - wiemy że niewiele rozumiesz. Już tłumaczę. Kołodziejczak został natychmiast zawieszony w klubie KO w Sejmie. Prokuratura rozpoczęła śledztwo. Ty nie zdołałeś zdobyć się nawet na zbesztanie czy zawieszenie Berkowicza ani za „kurtyzanę”, ani za zajumaną patelnię.
Matecki bardzo nie lubi tego nagrania, gdzie pije z ręki imigrantom.
Prawdopodobnie to poniżające zdarzenie siedzi w nim do dziś, dlatego tak nienawidzi ludzi, szczególnie obcego pochodzenia.
W psychologii to się nazywa agresja przemieszczona - nagromadzony gniew i poczucie krzywdy mogą znaleźć ujście później, wobec zupełnie innych ludzi.
Myślicie, że był kiedyś popychadłem? Ciekawe zjawisko 🤔