@Peryskop2 Patrząc globalnie, to również myślenie jest w regresie. Patrzą na to i się cieszą, że mieszkają w „stodołach”, a z sufitu kabel z żarówką.
Sztuka minimalizmu…
Po zamówieniu wartości 120 mln zł na "ubrania ochronne" dla Wojska Polskiego, spółka Arlen ma szansę na kolejne wielomilionowe zamówienie dla polskiej armii.
#Arlen to firma powiązana z PRL-owskimi służbami specjalnymi. Stosująca od lat tę samą wypróbowaną, sprawdzoną metodę: nasz materiał jest wyjątkowy; nikt inny takiego nie ma. Plus dobre dojścia i propozycje łapówek. (Piszę to z całą świadomością, gotowy na ewentualny proces, którym straszy mnie szefowa działu prawnego Arlenu).
W ten prosty i wyjątkowo bezczelny sposób (na "wyjątkowy materiał") ponad 20. lat temu Arlen wywalczył wielomilionowe zamówienie z Poczty Polskiej, które ustawiło firmę na wiele lat. Zamówienie na ubrania dla listonoszy było tak ogromne, że Arlen nie był w stanie mu sprostać i konieczne było podpisanie aneksu do umowy, który zmieniał terminy dostaw i zwalniał Arlen z kar umownych.
Ujawniłem ten skandal w "Super Expressie" @se_pl, a wszystkie moje ustalenia potwierdziła w raporcie @NIKgovPL. Jedyną konsekwencją afery było dyscyplinarne zwolnienie dyrektora działu zakupów @PocztaPolska. Straty Poczty Polskiej były wielomilionowe – wystarczy przeczytać raport NIK.
I co było dalej? Tradycyjnie: Polacy, nic się nie stało, pchamy ten wózek przekretów w kartonowym państwie dalej.
Metoda "nasz materiał jest wyjątkowy" była stosowana później przez Arlen między innymi w przypadku dostaw dla @GrupaORLEN.
Był to "materiał antyelektrostatyczny" – pracownicy stacji benzynowych Orlenu ubrani w takie wdzianka mieli pewność, że razem ze stacją nie wylecą w powietrze.
Ale czy na pewno? Sęk w tym, że inne firmy paliwowe, np. @bp_plc, #Statoil czy @Shell stosowały najzwyklejsze materiały. I nic złego na ich stacjach się nie działo, nie było spektakularnych eksplozji.
Interesy Arlenu w Orlenie reprezentował - formalnie nie związany z Arlenem - były wysokiej rangi PRL-owski urzędnik polskiej ambasady w Bonn, najprawdopodobniej oficer komunistycznego wywiadu (ma teczkę w @ipngovpl). Wrócił do Polski, gdy upadła NRD i reżim Ericha Honeckera. W III RP znalazł zatrudnienie między innymi w Ministerstwie Finansów, a później na dyrektorskim stanowisku w @GrupaORLEN jako człowiek odpowiedzialny za bezpieczeństwo koncernu.
Czy tak jest w przypadku dziwnych dostaw Arlenu dla polskiej armii? Czy decydujące są prywatne dojścia i łapówki plus jakiś pretekst o spełnianiu certyfikatu? Tego jeszcze nie wiem, ale mam nadzieję, że się dowiem. A może po 36 latach pracy już zardzewiałem i mój nos śledczego mnie myli?
Myślę, że warto, aby sprawę zbadała Najwyższa Izba Kontroli (#NIK), bo na #MON nie ma co liczyć.
W przysłanym mi stanowisku MON stwierdza, że wszystko jest w porządku i fakt, że w publicznym przetargu o wartości 120 mln zł ofertę złożyła tylko jedna firma, nie jest czymś wyjątkowym i nie świadczy o jakichkolwiek nieprawidłowościach.
No właśnie... Gdy wojsko ogłosiło przetarg na ubrania wartości 120 mln zł, ofertę złożył tylko Arlen. Co wykosiło konkurencję? Specyfikacja istotnych warunków zamówienia, której sprostać mogła tylko firma syna prominentnego oficera Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego Ryszarda Tabaczyńskiego, który ma na swoich rękach krew żołnierzy wyklętych? Jestem zdecydowanym przeciwnikiem wytykania ludziom tego, kim byli ich rodzice i czym się zajmowali. W tej sprawie robię jednak wyjątek, bo mam wrażenie prostej kontynuacji. Specsłużby PRL i III RP, mundurówka, wojsko... Wszystko się ze sobą wiąże i układa w spójną całość. Kawałki pasują do układanki.
Z dokumentów IPN (IPN BU 0193/4453, rozdz. III, k. 39): Ryszard Tabaczyński napisał: "Brałem udział w likwidacji bandy "Lasa" w grupie szturnowej, brałem udział w likwidacji bandy "Kryma", bandy "Stopki", rozpracowałem i zlikwidowałem batalion organizacji NZW na terenie pow. Ostrów Maz., oraz wielu członków siatki organizacyjnej bandy "Huzara", "Nocy", "Kmiołka". Brałem udział w likwidacji bandy "Brzaska". (...) Pracowałem z całą sumiennością i oddaniem, by przyczynić się choć trochę do likwidacji bandy "Roja" i jego siatki".
Ryszard Tabaczyński znany był z bardzo brutalnych metod przesłuchań. Wypytywał aresztowanych o ukryte kosztowności. Udało mu się znaleźć pożydowskie złoto z czasów okupacji. Złote monety ukrywał u jednego z członków rodziny w... skrzynce na licznik gazowy.
Na te wszystkie pytania, które otwarcie stawiam, powinna odpowiedzieć Najwyższa Izba Kontroli, bo sprawa dostaw wielomilionowej wartości dla Wojska Polskiego jest naprawdę bulwersująca.
Powinni się nią zainteresować również posłowie z sejmowej komisji ds. obrony, do czego ich gorąco zachęcam. No, chyba że zgadzamy się na to, że stajemy się drugą Ukrainą z poziomem korupcji sięgającym Burkina Faso.
Proszę, puść tego tweeta dalej.
W pojedynkę tego układu nie pokonam.
To profesjonalny i mocny "układ zamknięty”. To nie są słodziaki. Osoby postronne są niemile widziane i będą zwalczane z całą stanowczością.
Stawką są ogromne pieniądze. Rządowe zamówienia idące w setki milionów złotych.
Mam tego pełną świadomość. Dlatego proszę o pomoc.
#ReporterzyOnline
#wojsko #armia #zamówienia #przetargi #korupcja
@KancelariaSejmu #Sejm @MON_GOV_PL
@Selianski To jest bliźniacza historia do tej z Polski. Mały, trzyletni chłopak opowiadał o życiu na zamku w Malborku, i jak zginał. Wszystko co mówił zostało zweryfikowane. Podobno do 7 roku życia dziecko jest w stanie pamiętać. Potem szkoła i system robi swoje…
@Killuminati_pl Chińczycy bez ogródek mówią o tym, że sterują pogadą na terenach gdzie były małe plony z powodu pogody. Tworząc możliwości produkcyjne żywności- której realnie potrzebują - majstrują przy warunkach atmosferycznych.
@Selianski Dlatego mamy tajne i mniej tajne „elity”, które dozują, a raczej wypłukują wiedzę ludziom. Otumanionym społeczeństwem łatwiej manipulować i trzymać za twarz.
@Selianski Dlatego prawdziwa wiedza jest pod kluczem, gdzie zwykły śmiertelnik nie ma dostępu, a wiedzą dla nas mają być wymyślone kocopoły. System nie pozwala sie człowiekowi rozwijać.
@TrybunaSejmowa@SowBrak Ludzie mali potrafią tylko wytykać czyjeś błędy czy potknięcia. Ty swoim pytaniem wypierdoliłeś się na prostej drodze, a nikt nie mówi, że jesteś tępym zjebem. To tak do przemyślenia na dzisiaj…