O ja cierpię dole
Podczas relacji na żywo kamera uchwyciła moment, gdy jadąca na hulajnodze dziewczynka została potrącona przez auto tuż za plecami dziennikarza.
Pani Promocja INFORMUJE ❣️
Pieprz czarny ziarnisty młynek 42g za 1,69 zł/szt przy zakupie 3 szt. Bez karty MB
W CHUJ WARTO ‼️
Data ważności 02.2029
Mam 252g pieprzu za 10,14 zł deal życia
Ponad 60 milionów złotych zebranych przez internet dla chorych dzieci.
To jest absolutny FENOMEN.
I absolutny wstyd jednocześnie.
Łatwogang, influencer Patryk Garkowski zaczął 17 kwietnia 9-dniowy stream charytatywny dla Fundacji Cancer Fighters.
Cel startowy był 500 tysięcy złotych.
Przed chwilą zbiórka przekroczyła 60 milionów złotych i licznik dalej bije.
Ale tutaj jest clue.
Polacy zebrali dobrowolnie ponad 60 milionów złotych na leczenie dzieci chorych na raka.
Dzieci. Na raka. W 2026 roku.
W kraju który ma Narodowy Fundusz Zdrowia.
Budżet NFZ ponad 160 miliardów złotych.
I dzieci muszą zbierać pieniądze przez internet żeby się leczyć.
160 miliardów złotych.
I ludzie czekają latami na wizytę do specjalisty.
Latami na operację.
Latami na diagnozę.
Czasem nie doczekują.
Pieniądze są.
Tylko jakoś nie docierają do pacjenta.
Gdzieś po drodze znikają w administracji, w kontraktach, w systemie który działa dla siebie nie dla chorych.
To jest powód do wstydu z systemu.
Lek na raka istnieje.
Terapia genowa istnieje.
Ale kosztuje miliony złotych.
Firmy farmaceutyczne wyceniają życie dziecka na tyle ile rynek uniesie.
Nie na tyle ile kosztuje produkcja.
Nie na tyle ile jest sprawiedliwe.
Na tyle ile da się wycisnąć.
I w tym systemie rodzice chorych dzieci siedzą nocami i liczą czy zbiórka dobije do celu.
A internauci streamują 9 dni żeby dzieci mogły żyć.
Co za czasy.
Wysyłamy rakiety w kosmos.
Mamy AI która pisze wiersze.
A rodzice płaczą czy uzbierają na lek dla swojego dziecka.
Akcja Łatwoganga jest piękna.
Pokazuje że Polacy mają serce.
Ale system który do tego doprowadził powinien być powodem do rewolucji.
„nie zgadzaliśmy się z werdyktem, z resztą jak większość Polski”
Kobieto czy ty słyszysz co mówisz? Bagi i Magda wygrali bo ta „większość Polski” głosującej, głosowała właśnie na nich XD
#tanieczgwiazdami
Sam tekst Ewy w stronę Bagiego, że “on jest jeszcze w bazie, a inne pary na szczycie” w finale jest dla mnie niedopuszczalny. Uważam, że każda para zrobiła i przeszła dużo aby dostać się do tego finału i taki tekst jest po prostu nie w porządku #tanieczgwiazdami
Moim zdaniem jury w tej edycji naprawdę pokazało brak klasy. Obrażanie się o to, że nie wygrała ich faworytka? Nakłanianie do głosowania, gdzie w założeniu powinni być bezstronni i obiektywni? Ocenianie jednych po umiejętnościach, a drugich przez pryzmat wieku? #tanieczgwiazdami
BRUTALNY ATAK W WARSZAWIE: ZWYCZAJNE PYTANIE O DROGĘ...
Wyobraźcie sobie: Wracacie z dyskoteki, nocą, po ulicach Pragi Południe. Nagle podchodzi do Was młody facet i niewinnie pyta o drogę do centrum miasta. Ufni, wskazujecie kierunek... A po chwili? Koszmar! 24-letni agresor rzuca się na Was z furią: wali pięściami w twarz, wbija palce głęboko w oczy, powodując niewyobrażalny ból i obrażenia zagrażające życiu. To nie koniec – dokonuje na ofierze czynności seksualnej, a na deser kradnie okulary korekcyjne i aparaty słuchowe warte ponad 18 TYSIĘCY ZŁOTYCH! Ofiara, młody mężczyzna, ląduje w szpitalu z licznymi ranami, walcząc o zdrowie.
Policja z Pragi Południe działa błyskawicznie! Pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Południe zbierają dowody, aresztują podejrzanego i stawiają mu zarzuty: rozboju, pobicia, spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, innej czynności seksualnej, poświadczenia nieprawdy oraz zniszczenia mienia. Sąd, na wniosek prokuratora, zastosował tymczasowy areszt.
U 8 letniego Nicklasa z małopolski zdiagnozowano pierwszy taki przypadek choroby w Polsce.
Okazało się, że choruje on na – zespół Schindlera typu III!
„Zespół ten jest ultra rzadkim dziedzicznym błędem metabolizmu spowodowanym mutacjami genu NAGA odpowiedzialnymi za niedobór aktywności alfa-galaktozoaminidazy w lizosomach.”
„Obecnie jesteśmy w trakcie kontaktowania się z klinikami w USA, w Niemczech oraz we wszystkich innych krajach, gdzie tylko znaleźliśmy wzmianki o badaniu tej choroby. 13 stycznia byliśmy u neurologa oraz odbyliśmy konsultację z genetykiem, który przedstawił nam brutalne realia choroby. Czeka nas nowa rzeczywistość, a dodatkowo musimy wykonać następne badania.”
Napisał do mnie tato Nicholasa z prośbą o podanie dalej oficjalnej zbiórki od fundacji siepomaga. Dostałem także dokumenty potwierdzające ten rzadki i straszny przypadek. Jeżeli macie nawet kilka zbędnych złotych na koncie i chcecie wspomóc rodziców w walce o syna, to zostawiam link w komentarzu.