Panie Doktorze, to niemożliwe, by Pan w środę złożył zawiadomienie, a w piątek już prokurator wszedł po dowody, w tym zapis monitoringu.
Opisuję problemy w polskich szpitalach i najczęściej prokurator po monitoring przychodzi po dwóch miesiącach, gdy już nagrań z okresu, którego dotyczy sprawa, zazwyczaj nie ma.
A przecież standard działania mamy jeden – i niemożliwe, by w kwestii naruszenia nietykalności cielesnej w postaci odepchnięcia prokuratura działała szybciej niż w przypadku ewentualnych błędów medycznych skutkujących utratą życia przez ludzi.
@Nedops@Teammiotaczyka1 Akurat u mnie jest podobny i stosunkowo nowy 6-torowy stadion i aktualnie jest tam dużo więcej biegaczy niż piłkarzy. Odkąd jest nowa bieżnia pojawiło się kilka nowych sekcji LA i mnóstwo dzieciaków trenuje.
@Dubel99@Kaczor73 Przecież tu nie chodzi o faul, tylko o żółtą kartkę. W pierwszej połowie ktoś ze środka Legii, chyba Szymański, nie dostał kartki za dużo brutalniejszy i do tego ratunkowy faul. Szczepaniak też zasłużył na kartkę za faule na Dudzie w pierwszych 15 min.
Mecze piłki nożnej to od zawsze kontrowersje sędziowskie. Ale mecz wypaczyć można nie tylko wielbłądami, ale też serią pozornie błahych sytuacji. W meczu Legia - Wisła miało miejsce i to i to. I WSZYSTKO na niekorzyść Wisły. Poniżej wszystkie błędy sędziego. ⬇️
Wielu ludzi w piłce nożnej, oceniając wynik spotkania, zapomina, że futbol jest grą zależności przyczynowo-skutkowych. Nie działa to tak, że bierze się końcowy rezultat, odejmuje kontrowersyjne sytuacje i na tej podstawie wylicza alternatywny wynik. Niestety, w ten sposób analizują mecze nawet niektórzy trenerzy.
Wczoraj, do 24. minuty, czyli do niepodyktowanego rzutu karnego i fatalnych sześciu minut sędziowskiej kompromitacji, Wisła była drużyną co najmniej równorzędną wobec Legii, jeśli nie lepszą. Kreowała sytuacje, stopniowo przejmowała kontrolę nad spotkaniem, o czym mówił również trener Mariusz Jop.
Następnie sędzia uznał bramkę dla Legii, która nie powinna zostać zaliczona - dwa błędy w jednej sytuacji!!!, a chwilę później nie podyktował ewidentnego rzutu karnego dla Wisły.
Od tego momentu zmieniła się cała dynamika spotkania. Wisła przestała przypominać samą siebie, a Legia mogła cofnąć się, ograniczyć ryzyko i kontrolować przebieg meczu na warunkach zespołu, który niesłusznie objął prowadzenie.
I właśnie na tym polega niezrozumienie przyczynowości w futbolu. Decyzja sędziego nie wpływa wyłącznie na jedną akcję czy jedną bramkę. Zmienia strategię obu drużyn, ich zachowania, poziom ryzyka, przestrzenie na boisku, psychologię zawodników i wszystkie kolejne zdarzenia. Nie da się więc uczciwie analizować dalszego przebiegu meczu w oderwaniu od tego, co wydarzyło się wcześniej.
Statystyki przed 25. minutą (Legia – Wisła):
Strzały: 1:3
Strzały celne: 1:1
Posiadanie piłki: 45% – 55%
xG: 0,17 – 0,59
Do skandalu z decyzjami sędziowskimi, butelek rzucanych na boisko i odmowy przyjęcia naszych kibiców na stadion warto dodać kolejne elementy: zapraszanie przez stację telewizyjną redaktorów serwisów informacyjnych LW, pomijanie trudnych tematów na wizji, nieprawidłowy herb Wisły wyświetlany na telebimach czy przekręcanie (dostaliśmy mnóstwo wiadomości wczoraj na ten temat) przez spikera imion i nazwisk naszych zawodników (np. „Artur Rodado”), a nawet podawanie nazwisk w formie żeńskiej. Trudno oprzeć się wrażeniu, że przynajmniej część tych zachowań była celowa.
Sportowa rywalizacja powinna opierać się na szacunku, uczciwości i równych zasadach. Nawet pomiędzy największymi rywalami. Wczoraj zabrakło tego na wielu poziomach.
To nie jest spotkanie, które warto pamiętać. A już na pewno nie jako przykład tego, czym powinna być profesjonalna piłka nożna.
@Wislakrakowsa 🔵⚪️🔴
@Andrzej_Cala@milosz_wojtala Ale widzisz gdzie stał sędzia? To nie była stykowa sytuacja, a sędzia był 2 metry od akcji i patrzył się prosto w nogi. Juz pomijając to jak ten aut został wykonany.
@MarcinKlimek1@BartoszKarcz Po sytuacji, w której wywalczył aut dla Wisły, który sędzia błędnie dał Legii. A poza tym kilka razy nakrył Szczepaniaka czapką
To sędziowanie dla Legii dziś to jest kpina i nieśmieszny żart. Gol po aucie, który powinien być dla Wisły. Brak karnego za ewidentny faul. Przed chwilą brak rożnego, chociaż Igbekeme nie dotknął piłki. Po chwili szansa dla Legii z wolnego, przy którym nie było faulu.
#LEGWIS
@Nedops Niestety, to kolejny przykład, że zbyt duży nacisk na karierę juniorską i wyniki w bardzo młodym wieku, przekłada się negatywnie na karierę seniorską
@maras400@polsatsport Nawet mógłbym próbować zrozumieć, że mecz w siatkówkę Łotwa - Węgry kogokolwiek interesuje, ale on się skończył 10 minut temu, a @polsatsport pokazuje dalej jakieś nic nieznaczące przebitki. Kpina