2,6 mln złotych na rękę w rok. Tyle zarobił 32-letni ortopeda Michał Burczy. I to my jesteśmy temu winni. Jak ktokolwiek będzie Wam opowiadał o "amerykańskim śnie", to opowiedzcie mu o polskich lekarzach.
Taki 32-letni ortopeda nie dość, że prowadzi indywidualną praktykę lekarską, to jeszcze godzi to z funkcją prezesa szpitala w Grójcu i równocześnie posadą dyrektora szpitala w Nowym Mieście nad Pilicą. Jego doba ma jakieś 160 godzin dziennie, bo chłopina znajduje przy tym czas na... wizyty u starosty Ambroziaka z PSL-u i pływanie jachtem. Bo jacht też ma.
A wiecie co mają oba te szpitale, które zatrudniają tego pana? A po 20 milionów długu. Kto ma ten dług tak realnie? Ja i ty.
Ktoś mógłby zadać pytanie: "Dlaczego oni to robią?". A ja zadałbym inne: "Dlaczego mieliby tego nie robić?". Rozejrzyjcie się wokół. Państwo tonie w długu liczonym na miliard dziennie. Każdego dnia słyszymy o czymś nowym do finansowania: o spacerach po lesie minister Cienkowskiej, o Jasiu Kapeli, o zielonych pierdołach i konieczności finansowania emerytur artystów.
I co? I nic. Jest wzruszenie ramionami. Jeżeli przez lata wysyłamy sygnał, że nie interesuje nas efektywność wydawania publicznych pieniędzy, że nie przeszkadzają nam wielomilionowe pensje menedżerów instytucji zadłużonych po uszy, że nie oczekujemy odpowiedzialności za wyniki, to dlaczego ktokolwiek miałby zachowywać umiar?
Przecież system zawsze dostosowuje się do granic, jakie wyznaczają mu obywatele.
Najbardziej niepokojące nie jest nawet to, że ktoś zarabia miliony. W dobrze funkcjonującym państwie ludzie powinni zarabiać miliony, jeśli tworzą wartość, biorą odpowiedzialność i osiągają wyniki.
Od razu mówię, że problemem nie jest już pojedynczy dyrektor, prezes czy urzędnik. Może problemem jest społeczeństwo, które przyzwyczaiło się do tego, że publiczne znaczy niczyje. A jak niczyje, to można kraść.
Myślę, że problem jest głębszy. Mści się na nas przekonanie, że człowiek może żyć bez kręgosłupa moralnego. Że wartości są czymś staroświeckim, niepraktycznym, a wręcz śmiesznym.
Przez lata słyszeliśmy, że liczy się skuteczność, spryt, zaradność, a właściwie czysty pieniądz. Coraz rzadziej pytaliśmy natomiast, czy coś jest po prostu uczciwe. Bo wartości mają jedną niewygodną cechę. Zmuszają człowieka do stawiania sobie pytań, których nie chce zadawać ktoś skupiony wyłącznie na własnej korzyści: Czy mam do tego prawo? Czy postąpiłbym tak samo, gdyby chodziło o pieniądze moich rodziców albo dzieci? Czy mógłbym spokojnie spojrzeć w lustro, wiedząc, że wykorzystałem ten system dla totalnie chorego zysku? Czy to, co jest legalne, jest również moralne?
Właśnie dlatego każda cywilizacja potrzebowała jakiegoś kodeksu wartości. I to nie po to, by tworzyć ludzi doskonałych, a po to, by przypominać im, że istnieje granica między tym, co można zrobić, a tym, co powinno się zrobić.
Popełniliśmy zbrodnię, bo odrzuciliśmy poczucie wstydu. Eku*iszon afiszuje się z naczelnym błaznem III RP, Żurek z Wrzoskową wchodzą na drogę czystej, szaleńczej zemsty, a premier kraju łże w tak ordynarny i łatwy do sprawdzenia sposób, że właściwie czas przyznać samym przed sobą, że bezczelne kłamstwo jednego z najważniejszych ludzi w państwie jest już dla nas czymś nawet nie akceptowalnym, ale wręcz oczekiwanym i to tylko do tego, aby dostatecznie mocno wkurzyć tę politycznie "drugą stronę" Polaków.
Gazeta Wyborcza przez lata wmawiała Wam, że moralność jest sprawą prywatną, a wartości są tylko dodatkiem do życia.
Otóż nie są. Prawo zawsze będzie spóźnione. Kontrola zawsze będzie niedoskonała. Urzędnik zawsze może czegoś nie zauważyć. Jedynym strażnikiem obecnym przy człowieku przez całą dobę pozostaje jego sumienie. A jeśli sumienie zostanie zagłuszone, to żaden system, żadna ustawa i żaden urząd nie będą w stanie uratować państwa przed rozkładem.
Zostawiam Wam te kilka słów pod rozwagę.
🔥 Podobał ci się tekst? Postaw tutaj kawę: https://t.co/8NPL5yAO8g 🔥
Ludzie, którzy publicznie cieszyli się ze śmierci Prezydenta RP obok miejsca kaźni polskich oficerów w Rosji, dzisiaj publicznie cieszą się z pobicia Polaków obok miejsca upamiętnienia polskich ofiar wojny w Niemczech. Nie jesteśmy i nigdy nie będziemy z wami jednym narodem.
@JSmigowski@AndrzejLasu Kłodzko nawet nie ruszyło sondaży, co w normalnym kraju zrobiłoby aferę. Tymczasem polactwo dopiero gdy poczuje że się ich robi w wała na własnej d... plus klasyczna tubylcza aspiracyjna zawiść że nie są w grupie dopuszczonej do koryta z melasą, to dopiero zaczyna się zastanawiać
@PanP23929@STANISLAWWOJC14 Polska to najgłupszy kraj na świecie, gdzie rząd upada przez wypasione firanki od Mercedesa, czy oświadczenie majątkowe lekarza, a nie przez systemowe łamanie prawa, konstytucji, likwidację resztek suwerenności, likwidację gospodarki, kompradorstwo i wyprowadzanie setek miliardów
@stary_nick@KurtFasan@ADyplomata@miloszlodowski Znani od zawsze ze swego specyficznego "legalizmu". Po zmianie władzy głównymi blokującymi zmiany prawa i ukaranie przestępców z PO i PSL, właśnie z tytułu tego ich "legalizmu" jak mawiają złośliwi z mottem *Boże chroni Cara " będzie Konfederacja.
TUSK OSOBIŚCIE POTWIERDZIŁ, ŻE RZĄD UKRYWA W USTAWACH RÓŻNE ZAPISY PRZED PREZYDENTEM NAWROCKIM xD
"Ten punkt ZASZYLIŚMY w zupełnie INNEJ ustawie.
Prezydent się nie zorientował.
A ja chcę DZISIAJ zagrać w otwarte karty".
Jaki piękny prezent dla Nawrockiego.
xDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
❗️ Błyskawiczne przyjęcia, wykonywanie pakietów kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu badań w bardzo krótkim czasie, możliwość przebywania w innym pomieszczeniu niż ogół pacjentów. W Warszawskim Szpitalu Południowym stworzono nieoficjalnie szybszą i bardziej komfortową ścieżkę przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin. @portalzeropl ma na to dokumenty.
1️⃣ Szpitalny oddział ratunkowy Warszawskiego Szpitala Południowego w błyskawicznym tempie zajmował się wpływowymi działaczami Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzinami. Gdy inni pacjenci musieli czekać po 4–5 godzin na przyjęcie, politycy mieli wykonywane badania po 10 minutach od rejestracji.
2️⃣ Polityczni VIP-owie nie musieli siedzieć w publicznej poczekalni. Wydzielono dla nich zaciszny pokój, z kanapą, fotelami i telewizorem.
3️⃣ Z dokumentacji medycznej oraz wypowiedzi niektórych pracowników Szpitala Południowego wynika, że koordynator SOR-u Dawid Kacprzyk w publicznym szpitalu de facto stworzył przychodnię dla polityków.
4️⃣ Znamy nazwiska pacjentów, historię ich leczenia, mamy dokumentację fotograficzną. Nie publikujemy wszystkiego, uznając, że politykom też przysługuje prawo do prywatności w zakresie ich stanu zdrowia. O najbardziej bulwersujących przypadkach poinformowaliśmy jednak Narodowy Fundusz Zdrowia.
5️⃣ Szpital Południowy, placówka kontrolowana przez miasto stołeczne Warszawę, nie zaprzeczył naszym informacjom. Jedynie przestrzegł nas, że nieuprawnione pozyskiwanie, ujawnianie lub rozpowszechnianie informacji dotyczących zdrowia lub korzystania ze świadczeń zdrowotnych stanowi złamanie prawa.
Zgromadzenia, w tym oddawanie czci ofiarom w miejscach pamięci przeznaczonych do tego (jak głaz pamięci w Berlinie) podlegają ochronie systemu praw człowieka jako zgromadzenia.
Trybunał w Strasburgu wielokrotnie rozstrzygał o tym, że to nie Policja a obywatele wybierają miejsce zgromadzenia.
Także spontanicznego.
@dabakuzu@pawel2673 Raczej dzieło życia Michnika. Co prawda według @R_A_Ziemkiewicz Michnik i jego formacja ideowa przegrały. Właśnie widać po ilości antypolskich komentarzy ludzi władzy, także w tej sprawie, jaka to jest przegrana. Z połowy społeczeństwa zrobiono zombie.
Absolutnie się nie zgadzam z takim postawieniem sprawy. Inba o konowałów przyszła i pójdzie, natomiast uświadamianie Polakom natury państwa i społeczeństwa niemieckiego ma wartość trwałą.
@CDzwoni Mamy reżim bezprawia na służbie obcych - wszyscy siedzą
na dupach, słupki nie drgną, Bąkiewicz coś robi, to źle, prowokuje. Pięknie się dali sprofilować totalniakom. Dopiero jeden z wielu złodziei lekarzy wkurwił lud (chyba z zazdrości o kwoty) może doprowadzić do upadku rządu.
@KaziuWu A nie zastanowiłeś się jaki jest poziom upadku tego skretyniałego społeczeństwa, że nikogo nie rusza trzeci rok bezprawia, i masowej grabieży zasobów państwa, a prosta wrzutka ze złodziejem lekarzem, jakich są zresztą tysiące wywołuje gównoburzę, i zachwieje sondażami i rządem.
Jutro rano na https://t.co/PRfylFGfe8 wjedzie kolejny odcinek przygód z uśmiechniętego szpitala, autorstwa @PatrykSlowik. Obawiam się, że zrobi się (jeszcze bardziej) kłopotliwie dla polityków.