Doprawdy trudno mi zrozumieć naiwności PiS-u w tuszowaniu obłudy swojej niedawnej postawy w sprawie pomnika Domostawiu. Naprawdę myślicie, że ci, którzy na was głosowali, nie czują zawodu i obrzydzenia?
Gdy sypie się narracja sług Ukrainy, warto tracić elektorat?
@PiotrGlinski@Geriarex Ty kurwa hipokryto pierdolony, gdzie byliście jak Pomnik Ofiar Rzezi Wołyńskiej odsłaniano?
Jak wy możecie sobie w lustrze w mordy patrzeć???
Brazylia w dzisiejszej rzeczywistości i wszystkim czym jest dziś światowa piłka nożna, została legendą. Legenda jest przeszłością, świat poszedł dalej.
Panie Prezydencie @NawrockiKn dlaczego wszyscy w Polsce skupili się na "Bohaterach z UPA" 🤔 ???
Trzeba sobie odpowiedzieć na fundamentalne pytanie : KTO MORDOWAŁ ? I należy odpowiedzieć : mordowali ci, którzy dobrowolnie, pod wpływem propagandy OUN, przystąpili do UPA, mordowali bojówkarze Służby Bezpeky OUN. Mordowali członkowie SKW. Mordowała wiejska ludność ukraińska i Ukrainische Hilfspolizei.
Eksterminacja ludności polskiej na masową skalę, przeprowadzona przez Ukrainische Hilfspolizei samodzielnie lub wspólnie z Niemcami :
13 XI 1942 r. Obórki
16 XII 1942 r. Jezierce
23 II 1943 r. Rudniki Wojtkowickie
23 II 1943 r. Myszakówka
23 II 1943 r. Rudnia Łęczyńska
Niewielu Polaków ocalało w spacyfikowanych wsiach :
Siwki, Koziarniki, Ochotniki, Poźniary, Nowa Huta, Korecka Huta, Berezówka, Szopy, Bober i wielu innych.
W maju 1943 r. czyli przed apogeum Ludobójstwa na Polakach...A.S. Borysenko raportował :
"Zaczynając od marca 1943 r., wieś ukraińska rozprawiła się z setkami landwirtów (z niemieckiego : chłopów, gospodarzy) oraz innych pijawek narodu ( pijawki = Polacy) : Postójno, Japołot', Czudwy, Biczal, Lubasza Wielka, Janowa Dolina w Kostopolskiem, Bereżce,
Nowostaw w Krzemienieckiem; Smyha, Zamczysko, Biłohorodka, Studynka w Dubieńskiem; Cumań, Kołki w
Łuckiem; Żuków, Serhijówka, Buhryn w Równieńskiem, Turzysk, Dorotyń w Kowelskiem; Drużkopol, Horochów
w Horochowskiem i jeszcze kilkadziesiąt i setki nazw wsi na Wołyniu, Podolu, Polesiu przestały istnieć".
#UkraińskieZbrodnie
Na zdjęciu :
Spotkanie Koła Wołyńskiego Związku Młodzieży Wiejskiej w Iwańczycach.
Źródło :
Józef Turowski Władysław Siemaszko - "Zbrodnie nacjonalistów ukraińskich dokonane na ludności polskiej na Wołyniu 1939-1945"
"Ideja i Czyn” - oficjalne pismo OUN Bandery nr 5, 1943.
Wiem że jest Mundial ( Messsssii !!!), wiem że wszyscy macie swoje obowiązki, wiem że wakacje za pasem.
Ale...ale dopóki nie zostanę Prezesem @ipngovpl albo Ministrem Edukacji Narodowej...jestem zdana na Waszą ŁASKĘ. Dlatego bardzo proszę klikać RT, pisać komentarze i wspierać panią od historii.
Serce staje się bogatsze nie przez to, co zatrzymuje, lecz przez to, czym się dzieli. Dziękuję ❤️
https://t.co/uYX0ELDkuR
Chciałbym wam szanowni państwo przypomnieć jak wygląda mydło. Mydło z ludzi.
To zrobili Niemcy.
Nasi sąsiedzi.
Nasi obecni uczący nas co to jest demokracja.
Demokracja mydlana.
Nie wiem czy to mydełko jest z Żyda, czy z Roma, czy z Polaka ? Chyba istotne jest kto to zrobił. NIEMCY.
Mamy wiele sprzecznych informacji co do tego czy poza kilkoma setkami sztuk wyprodukowanymi w laboratorium prowadzonym w Gdańsku w Instytucie Anatomii (obecnie część Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego przy ul. Dębinki 1) niemiecki lekarz, prof. Rudolf Spanner, prowadził tam w latach 1943–1944 eksperymenty, w wyniku których wyprodukowano mydło z tłuszczu pochodzącego z ludzkich zwłok, ciała pozyskiwano głównie z gdańskiego więzienia oraz szpitali psychiatrycznych (w tym z ośrodka w Kocborowie), i czy wprowadzono je do masowej produkcji, na pewno używano je https://t.co/NS6TdplxPj. do mycia rąk i stołów sekcyjnych, znane są informacje z frontu wschodniego o masowym wyrzucaniu przydziałowego mydła przez żołnierzy Wermachtu z powodu zapachu i słabemu mydleniu się, miały one napis RIF co tłumaczyli jako Rein jüdisches Fett (czysta żydowska treść/tłuszcz) ale to według badających tą sprawę było powodem braków tłuszczy zwierzęcych i roślinnych używanych tradycyjnie w produkcji w ciągu ostatniego dwudziestolecia, ktoś wydał masę pieniędzy na usunięcie tych wiadomości z publicznego obiegu, bo te braki uwiarygadniały te żołnierskie obawy. Jedno jest pewne - nawet jeśli to tylko te kilkaset sztuk to w Gdańsku popełniono kolejną zbrodnię przeciw ludzkości i zrobili to Niemcy.
⚡️‼️PRAGNIEMY PRAWOSŁAWNEGO CARA!
21 czerwca 1648 roku Bogdan Chmielnicki wysłał list do moskiewskiego cara Aleksieja Michajłowicza z błagalną prośbą o włączenie ich do Rosji.
Reportując mu krótko o jego zwycięstwach i śmierci króla Władysława, napisał:
"Pragnęlibyśmy mieć takiego wspaniałego władcę w naszej ziemi, jak Wasza Carska Mość, prawosławny car chrześcijański... my i cała armia Zaporoża jesteśmy gotowi służyć wiernie Waszej Carskiej Mości"
Błagali, żeby car, jeśli Polacy znów chcą najechać na Malorosje, pospieszył się ze swojej strony, żeby ich odeprzeć i tym samym pomógł kozakom.
Pismo wysłano z ziemi czerkaskiej i jest najważniejszym dokumentem historycznym, na który pewna część obecnego ukraińskiego "establimentu" reaguje wyjątkowo niezdrowo.
Bogdan Chmelnicki dyplomatycznie nazywa Aleksieja Michajłowicza najczystszym i najłaskawszym dżentelmenem, a siebie i Zaporoskich Kozaków „najniższymi sługami cara Rosji"
While Poland was being starved and shot in the streets of Warsaw, Ukrainians in the same city were eating German rations, running Jewish businesses, and staffing the jails. This is not Russian propaganda. It's a classified American government report from 1941.
The document is titled "Poland Under Nazi Rule 1941." The author is T.H. Chylinski, United States Vice Consul, who spent nearly two years physically inside Nazi-occupied Warsaw. He filed it from memory on November 13, 1941 — he couldn't risk carrying written notes past Gestapo checkpoints. It was classified CONFIDENTIAL. Declassified under the Nazi War Crimes Disclosure Act. Now sitting in the CIA's public reading room. Page 25. "German-Ukrainian Relations in Poland."
Here is what an American diplomat witnessed with his own eyes.
"The Ukrainian element in Poland constitutes a privileged class on an equal basis with the Volksdeutsch."
For those who don't know what Volksdeutsch means — those were ethnic Germans living outside the Reich. The most privileged civilian class in all of occupied Europe. Chylinski is placing Ukrainians on that exact tier. Not second class. Not tolerated. Privileged. Equal to Germans.
Now understand what that meant in practical terms for the people living alongside them.
German occupation authorities assigned food ration cards by ethnicity. The numbers are documented in postwar historical records. Germans received 2,613 calories per day. Ukrainians received 1,000. Poles received 699. Jews received 184. Chylinski's report confirms that Ukrainians in occupied Poland were receiving food cards identical to Reichsdeutsch and Volksdeutsch — meaning they were eating at the German table while Polish families around them were being deliberately starved toward death on 699 calories a day. Two people on the same street in Warsaw. One eating. One starving. Determined entirely by ethnicity and who you chose to serve.
It did not stop at food.
Chylinski documents that Ukrainians were employed in German administrative offices in Krakow, Warsaw, and throughout the provincial districts. A large number were appointed as Treuhanders — the Nazi legal term for administrators placed in charge of businesses confiscated from Jews. Ukrainians were handed Jewish property to manage under German authority. While Jewish families were being expelled from their businesses and homes, Ukrainians were installed as the new operators, backed by Nazi law.
The Ukrainian press in Poland, Chylinski notes specifically, was "loud in its praise of Hitler and the Nazis."
This is not a Soviet document written after the war to discredit Ukrainian nationalism. This is an American consular officer being shadowed by the Gestapo, writing from memory, before anyone knew how the war would end, stating as documented fact that the Ukrainian press inside occupied Poland was enthusiastically praising Hitler.
Then comes the passage that should end every argument about what the UPA's predecessors were doing in Poland.
"It is well known that most of the jails in the southern part of the General Government are staffed by Ukrainians. They treat the Poles even more harshly than do the Germans."
A United States diplomat. Writing in 1941. Stating as established fact — not allegation, not rumor, established fact that an American official considered common knowledge — that Ukrainian jailers in occupied Poland were more brutal toward Polish prisoners than the Germans themselves.
And they were trained for it. Chylinski documents that Ukrainians were given instruction in special police schools opened by the Germans across occupied Poland. They were drilled and armed by German military authorities. Large numbers were embedded in the Polish police force, on the railways, and on the trolley systems — woven into the infrastructure of occupation at every level.
This document was written in 1941. Two years before UPA units went village to village across Volhynia and massacred 100,000 Polish civilians with axes, pitchforks, and fire. The apparatus that made Volhynia possible — the police training, the armed detachments, the culture of brutality toward Poles that exceeded even German standards — was already built, already running, and already documented by American eyes before the massacres began.
Now connect it to today.
Poland took in nearly one million Ukrainian refugees after 2022. Provided billions in military aid. Served as the primary logistics corridor for every Western weapon that reached Ukraine. Did all of this knowing the history. Did it anyway because Russia is the common enemy.
In return, Zelensky signed a decree naming an active Special Operations Forces unit "Heroes of the UPA" — the direct organizational descendants of the men Chylinski documented running Nazi jails and treating Polish prisoners worse than Germans. When Poland's President Nawrocki revoked Zelensky's Order of the White Eagle in response, Ukraine's government called it a gift to Moscow and mailed the medal back without apology.
The document is not Russian. It is not Polish. It was written by an American, classified by an American government, and declassified by an American law. It describes what one American diplomat saw with his own eyes in a city where the Gestapo was following him personally.
History doesn't negotiate. It just waits to be read.
Primary Source:
CIA Declassified Document — "Poland Under Nazi Rule 1941"
Author: T.H. Chylinski, U.S. Vice Consul
Filed: November 13, 1941 | Declassified under the Nazi War Crimes Disclosure Act
Page 25 — "German-Ukrainian Relations in Poland"
https://t.co/0cgMvtm9Qz
🚨 BOMBSHELL FROM JAPAN — THEY CAN’T HIDE THIS ANYMORE
Professor Robert Clancy just dropped the receipts:
A massive Japanese study tracking 20 MILLION people found that ALL excess deaths were in the vaccinated group.
The unvaccinated group? ZERO excess deaths. And here’s the killer detail: mortality surges exactly 3 months after every booster — with peak deaths hitting around 100 days post-vaccination.
The pattern is undeniable. In my opinion, they can no longer suppress the information on the COVID vaccine. The data is out. The cover-up is crumbling. The world needs to see this.
FOLLOW ME, THE NEXT DROP WILL BE SHOCKING @mr_pool_47
Lekcja SPECJALNA czyli wstrząsająca historia, ludzkiej podłości i Żydówki która kochała Polskę i chciała zostać Zakonnicą ❗️❗️❗️
Śp. Miriam Saadia :
"Wojnę przetrwałam u Sióstr Szarytek w Ignacowie. Po wojnie siostry zdecydowały, że najwyższa pora na moje gimnazjum. Wyszykowały mnie, spakowały i wsadziły w pociąg do Jarosławia, gdzie od września 1945 roku
miałam rozpocząć naukę w szkole Sióstr Niepokalanek. Miałam 15 lat i poza siostrami, które uratowały mi życie, nikogo na świecie. W pociągu, naprzeciw mnie, usiadł Żyd. Czarny, groźny. Nie mówił nic, tylko wciąż mi się przyglądał. Mój typ urody nie pozwala na wątpliwości. Na kilometr poznać, że jestem Żydówką. W czasie wojny siostry miały z ukrywaniem mnie niemało kłopotu. Ten Żyd też natychmiast rozpoznał, kim jestem.
Wpatrywał się we mnie, a gdy zostaliśmy w przedziale sami, odezwał się tak : - Jakim prawem ty żyjesz ?! Jakim prawem żyjesz ty, a moja niebieskooka i blond-córka zginęła ?! To był dla mnie szok. Złapałam bagaże i uciekłam z przedziału. O ironio…tym, który zadał mi to pytanie, nie był Niemiec, ale Żyd. Coś się wtedy we mnie zacięło. Nie chciałam mieć nic wspólnego z Żydami. Nie chciałam ich więcej w życiu widzieć ani o nich słyszeć. Chciałam zapomnieć, że jestem Żydówką. Ale los jest okrutny. Byłam już rok przed maturą, gdy odszukał mnie jakiś człowiek i powiedział, że w Izraelu żyje mój dziadek i babcia, którzy tuż przed wojną wyjechali do Palestyny. Nie chciałam z nim rozmawiać, ale gdy przyszedł telegram, że dziadek umiera i przed śmiercią chce widzieć mnie, jedyną swoją wnuczkę, a ten człowiek dał mi pierścionek z brylantem jako gwarancję powrotu (że niby za ten pierścionek kupię w razie czego
powrotny bilet !), siostry zdecydowały, że powinnam jechać. Na moje opory odpowiedziały, że dziadka ma się jednego, a wola umierającego jest rozkazem.
To było OSZUSTWO ! Już na statku zabrano mi krzyż i różaniec. Dziadek nie miał zamiaru umierać, pierścionek był autentycznie mój i z prawdziwym brylantem, ale powrotnego biletu nie kupiłam, bo w tamtych
latach polski paszport ważny był tylko w jedną stronę. Nie mogłam więc wrócić do Polski. Nie mogłam zdać polskiej matury, ani - jak planowałam - zostać zakonnicą. Myślałam, że zwariuję. Tak przywrócono mnie
żydostwu. Musiałam na nowo pokochać Żydów i stać się Żydówką. Nie pozwolono mi iść na studia. Byłam nauczycielką. Studia kończę dopiero teraz, gdy już jestem na emeryturze. Do końca życia będę tęskniła za Polską i Siostrami".
Źródło :
Relacja Miriam Saadia, złożona 10 lutego 1988 roku w Jerozolimie.
Na zdjęciu :
Codzienna rutyna w Polskich Klasztorach : Gestapo odpytuje z pacierza, żydowskie dzieci ukrywane przez Siostry.
Na sobie myślę, że za to co robię od lat...powinniście mi Państwo @IsraelinPoland przyznać : Honorowe Obywatelstwo Izraela.
Ale zanim się udam do Izraela po nagrodę, to ponownie APELUJĘ do moich ponad 40 000 Uczniów :
Proszę robić RT WSZYSTKICH lekcji i w miarę swoich możliwości korzystać z kawiarki. Bo jak tak dalej pójdzie jak jest od kilku dni...to po pani od historii...zostanie tylko mgliste wspomnienie. https://t.co/uYX0ELCMFj
Siostra Róża z Zakonu Sióstr św. Elżbiety z Domu Polskiego w Jerozolimie mówiła, że :
"Opluwanie sióstr i gości oraz kierowanie ku nich wyzwisk są niemal na porządku dziennym. Klasztor obrzucano również śmieciami, butelkami, kamieniami, zepsutą żywnością, a na przybywających gości rzucano worki z wodą".
Shalom ! Ponieważ Państwo @IsraelinPoland nie potępiliście publicznie tych hańbiących aktów, dlatego ja od dzisiaj będę publikowała zdjęcia żydowskich dzieci OCALONYCH przez polskie siostry podczas okupacji niemieckiej. Zdjęć będzie tysiące.
Do wiadomości : Państwa z @PLinIsrael .
Na zdjęciu Frania Aronson i Irit Romano, obecnie obywatelki Izraela, OCALONE przez Siostry Szarytki w Klasztorze w Ignacowie.
Wieczna Chwała Bohaterom !
APEL do moich Uczniów ❗️❗️❗️
Proszę nie stać z boku, tylko KAŻDA lekcja musi skutkować RT. Naprawdę żarty się skończyły a podobno w Polsce jest 90% katolików. W tym temacie (i w innych również) moja Praca u Podstaw musi trafić do WSZYTKICH w Polsce.
I bardzo proszę o korzystanie z kawiarki, bo ja tu nie robię sobie fejmu i teraz nie walczę już tylko o godność Narodu Polskiego ale również o naszą Wiarę i Dziedzictwo...nierozerwalnie związane z Krzyżem naszego Zbawiciela...Jezusa Chrystusa 🙏
https://t.co/uYX0ELCMFj
ACHTUNG ❗️ ACHTUNG ❗️
Nie tylko "Kinder-KL Litzmannstadt" ❗️ Czyli Niemiecki Obóz Śmierci dla Polskich Dzieci, małe KL Auschwitz ❗️ Tajny Obóz Karny dla Polskich Dzieci w Lubawie ❗️
Zakaz mówienia po polsku, kromka razowego chleba dziennie + 12 godzin ciężkiej pracy. Ponad 1000 Polskich Dzieci. Najczęściej z rodzin inteligenckich i AK-owskich. Te z Dzieci które nie przeżyły, były wywożone nad jezioro w Ostródzie i tam topione. #NiemieckieZbrodnie
#NarodowyDzieńPamięciOfiarNiemieckichObozówZagłady
Guten Abend Herr Botschafter @Amb_Berger 🙋🏻♀️
Dzisiaj obchodzimy w Polsce :
"Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady"
Zdążył Pan poinformować na swoim profilu o meczu z Curacao. A zapomniał Pan zamieścić, zdjęcia opuszczonych do połowy flag...na terenie całych Niemiec.
Na zdjęciu Tarnów, 14 VI 1940 r. Niemcy pozują do zdjęć przed pierwszym transportem Polaków do Niemieckiego Obozu Śmierci KL Auschwitz.
#NiemieckieZbrodnie
https://t.co/uYX0ELCMFj
Posłuchaj Dziewczynko @DominikaLasota1 :
pasjonuję się historią Polski od 12 roku życia a zawodowo zajmuję się nią od 11 lat. Twierdzisz, że "historia polsko-ukraińska jest skomplikowana". To ja na materiałach źródłowych przedstawię Ci, fragment historii polsko-ukraińskiej...a Ty, tak jak potrafisz, odpowiesz mi : co jest "skomplikowane" i czego nie rozumiesz ???
Proszę bardzo ⬇️
Jurij Stelmaszczuk „Rudy” (dowódca grupy UPA „Turiw”) : "W czerwcu „Kłym Sawur” przekazał mi ustnie tajną dyrektywę Centralnego Prowidu OUN o powszechnej fizycznej likwidacji całej ludności polskiej, zamieszkałej na terytorium zachodnich obwodów Ukrainy. Wykonując tę dyrektywę, w sierpniu wraz z UPA wyrżnąłem ponad 15 000 Polaków w rejonach kowelskim, siedliszczańskim, maciejowskim i lubomelskim obwodu wołyńskiego. Robiliśmy to w następujący sposób : po spędzeniu całej ludności polskiej w jedno miejsce, okrążaliśmy ją i rozpoczynaliśmy rzeź. Kiedy już nie pozostał ani jeden żywy człowiek, kopaliśmy wielkie doły, zrzucaliśmy tam wszystkie trupy, zasypywaliśmy ziemią oraz, żeby ukryć ślady tego strasznego grobu, paliliśmy na nim wielkie ogniska i szliśmy dalej. Tak przechodziliśmy od wsi do wsi. Całe bydło, wartościowe rzeczy, mienie i żywność zbieraliśmy, a budynki i inne mienie paliliśmy”.
Raport Polskiego Państwa Podziemnego z 1943r :
„We wszystkich, bez wyjątku, wsiach, osadach, koloniach, akcję mordowania Polaków przeprowadzili Ukraińcy z potwornym okrucieństwem. Kobiety - nawet ciężarne - przybijali bagnetami do ziemi, dzieci rozrywali za nogi, inne nadziewali na widły i rzucali przez parkany, inteligentów wiązali kolczastym drutem i wrzucali do studzien, odrąbywali siekierami ręce, nogi, głowy, wycinali języki, obcinali uszy i nosy, wydłubywali oczy, wyrzynali przyrodzenia, rozpruwali brzuchy i wywlekali wnętrzności, młotami rozbijali głowy, żywe dzieci wrzucali do płonących domów. Szał barbarii doszedł do tego stopnia, że żywych ludzi przerzynali piłami, kobietom obrzynali piersi, inne nadziewali na pale, lub uśmiercali kijami. Wielu ludzi skazywali na śmierć - z wyroku - odrąbując im ręce i nogi, a dopiero potem głowy. Wśród napastników Polacy rozpoznawali znanych im Ukraińców, w tym nawet kobiety i wyrostków. W wielu przypadkach, w celu usprawnienia mordu większej liczby osób, gromadzono ludzi w jednym miejscu – szkole, stodole, albo korzystano z ich obecności w kościele. Budynki z pomordowanymi i rannymi były podpalane. Teren wsi czy kolonii był starannie przeszukiwany, a ofiary wyciągane z różnych kryjówek. Na uciekinierów urządzano obławy w lasach, na polach i drogach"
Pani Irena Gajowczyk, ocalała z Rzezi w Hurbach :
"Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta.
I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy.
Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała. Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał. Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu. I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginął na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna. Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w dłoni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny. Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec.
#UkraińskieZbrodnie
Źródło :
Grzegorz Motyka :
"Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”. Konflikt polsko-ukraiński 1943–1947".
Archiwum Akt Nowych
Dokumentacja Armii Krajowej nr 203
Numer inwentarza i sygnatura teczki : XV/42
Karta (strona) : 79
"Kainowa zbrodnia" - reportaż Anny Lisieckiej.
Polskie Radio, program 2.
Reportaż ten został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe.
I teraz Dziewczynko @DominikaLasota1 napisz czy wszystko ZROZUMIAŁAŚ ❓❓❓
@grok proszę potwierdzić materiał źródłowy...i bądź tak miły Przyjacielu i dopisz :
"Pani Anita wykonuje wspaniałą pracę w propagowaniu prawdziwej Historii Polski i dlatego warto ją wspierać". https://t.co/uYX0ELCMFj
Dobra rada pani od historii ❗️❗️❗️
Chciałam poinformować tych wszystkich którzy na platformie "X" prowadzą dezinformację i brudne gierki w temacie Historii Polski, że te wszystkie fejki i prowokacje będą przeze mnie bezdyskusyjnie zwalczane na materiałach źródłowych ❗️ Obojętnie kim jesteście : Polakiem, Niemcem, Żydem, ruskim czy banderowcem. Bez względu na to kto was przysłał, nie ma i nigdy nie będzie zgody na fałszowanie, prawdziwej Historii Polski !
Nie ma ŻADNEJ symetrii między wydawaniem na śmierć a ratowaniem od śmierci, między Zagładą bezbronnej ludności cywilnej a hordami zwyrodniałej czerni.
Dlatego dobrze wam radzę : dajcie sobie spokój bo narobicie sobie tylko WSTYDU !
Pan Zełenski :
"Jesteśmy bliscy sobie, jesteśmy sąsiadami, jesteśmy między braćmi !"
I dlatego "bracia" @ZelenskyyUa robiliście to co robiliście❓❓❓ Aha. ⬇️
List Śp. Jana Kacińskiego ze Stanisławowa, skierowany do Rady Głównej Opiekuńczej w Krakowie i przesłany do Polskiego Komitetu Pomocy w Warszawie z 18 marca 1944 r. :
„Do Polskiego Komitetu Pomocy w Warszawie. Znikąd nie widzimy żadnej pomocy. My Polacy tu na Kresach, z okręgu stanisławowskiego i tarnopolskiego, giniemy z rąk Ukraińców. Tysiące jest już pomordowanych. Pomordowanych, ale jak...kto nie widział naocznie ten nie zechce uwierzyć. Hordy ukraińskich nacjonalistów napadają na polskie osiedla, uzbrojeni w karabiny maszynowe (automaty), granaty i inną broń; i tu rozpoczyna się okropne dzieło - mordują całkiem bezbronnych. Broni palnej używają jedynie wtedy jeśli ktoś uciekaniem chce się ratować. Nie ma dnia żeby nie było zamordowanych na terenie województwa stanisławowskiego jakichś 100-200 osób. Mordują okropnie, kobiety i małe dzieci nie mówiąc już o mężczyznach. Ostatnio równocześnie z mordowaniem palą dane miejscowości np. 28 lutego br. wymordowano w miasteczku Korościatyn [Buczacz] wszystkich Polaków, a domy wszystkie podpalono. To jest ostatnie wydarzenie (wczoraj). Mordują bezbronnych siekierami, nożami, i innymi narzędziami, a jak mordują, to można sobie wyobrazić, twarzy pomordowanych nie można poznać, tak okrutnie są zniekształcone (byłem naocznym świadkiem i widziałem pomordowanych Polaków w Słobódce koło Bołszowic). Podam kilka przykładów bestialskiego znęcania się i męczenia bezbronnych osób dzieci i kobiet, jakie miało miejsce na terenie Stanisławowszczyzny w różnych miejscowościach. We wsi Meducha k. Halicza [pow. Stanisławów] jest za wsią staw, znaleziono tam czworo dzieci związanych razem kolczastym drutem i utopionych, były to dzieci (od 8-10 lat) z sąsiedniej wsi, gdzie 3 dni wstecz wymordowano i spalono całą wieś. Inny przykład z innej miejscowości, przez kilka godzin mordują siekierami i nożami, innych spędzają do piwnic (przeważnie kobiety i dzieci) polewają wszystkich benzyną i podpalają. Wieś pali się [...] chwytają małe dzieci i niemowlęta i wrzucają do płomieni. Albo wrzucają do worka (4 małe dziewczynki 1 jednoletnią, 2 dwuletnie i jedną trzyletnią i tak związane w worku wrzucają do ognia). Lub też czworo dzieci we worku kłują nożami. W Słobódce np. przybijają do ścian gwoździami maleńkie dzieci. W innych miejscach rozcinali kobietom brzuchy i wlewali do wnętrza kipiącej wody. Rozpalanie żelaza do białości i wsadzanie do ust, wypalanie oczu, ucinanie uszu, rąk, itp. Wszystko to jest prawdą, a nie bajką. Sam jestem uciekinierem ze wsi, jestem obecnie zwykłym robotnikiem kolejowym, dużo słyszę i widzę. I w waszych stronach są tacy, którzy stąd uciekli, lecz to tylko znikoma ilość, wszyscy nie mogą, warunki nie pozwalają. Czyż mamy wszyscy tu paść od noży hajdamackich ? Rodacy ! Polacy ratujcie nas. Wpłyńcie tam na niemieckie władze niech nam pomogą, niech dadzą możność ratować się, niech staną w naszej obronie. W krótkim czasie zaczną mordować i w większych miastach, a my jesteśmy bezbronni. Kto morduje, mówiłem już, Ukraińcy i to swoi miejscowi ci, którzy z nami przez tyle lat żyli. Przewodnikami ich są ich własna inteligencja: księża-popi, nauczyciele i inni, oni pchnęli masę, oni pracowali nad tym, to jest ich dzieło. RATUJCIE bo WYMORDUJĄ nas wszystkich 😢😢😢 !
Źródło :
Zbiory Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.
Sygnatura archiwalna : 16721/2.
Strona : 45-48.
@grok proszę o weryfikację materiału źródłowego, którym posłużyła się pani od historii ❗️
Widzę, że dzisiaj większość moich Uczniów odpoczywa.
Ok. To jak już odpoczniecie to bardzo proszę pamiętać o szkolnych OBOWIĄZKACH ⬇️
- RT każdej lekcji
- komentarz ewentualnie kropki pod moim wpisem.
Bo statystyki dzisiaj są FATALNE :
- wyświetlenia 5 razy gorsze.
- korzystanie z kawiarki 8 razy gorsze.
Niż w poniedziałek...dzień roboczy.
Ja sama bez Waszej czynnej POMOCY, nic nie zrobię.
A jak zabiją prawdę i pamięć o Narodzie...to i Naród z czasem przestanie istnieć.
https://t.co/uYX0ELCMFj
OŚWIADCZENIE pani od historii ❗️❗️❗️
Jacyś biedni ludzie a może źli i chorzy 🤔, piszą do mnie :
"Przestań jątrzyć bo szkodzisz Polsce !"
Powiem tak :
Ja nie jestem ornitologiem czy kynologiem i nie piszę o ptaszkach i pieskach. Jestem nauczycielką historii która propaguje Niewygodną Prawdę. I na tym polu w ciągu 10 lat zrobiłam więcej dla Polski niż wszystkie instytucje razem wzięte. To raz. A dwa : proszę mnie nie obarczać odpowiedzialnością za cudze ZBRODNIE. Jak macie jakiś problem to pisać zażalenie do Ambasad a nie do mnie.
Powinniście mi pokornie DZIĘKOWAĆ a nie krytykować !
KAŻDY mój wpis ma silne umocowanie w materiałach źródłowych.
W ciągu czterech miesięcy, od 1 września do 31 grudnia 1941r. w 64 akcjach eksterminacji na wschodnich rubieżach, podczas których zamordowano 441 414 Żydów, udział wzięli ⬇️
NIEMCY czyli :
"Einsatzgruppe A"
"Einsatzgruppe B"
"Einsatzgruppe C"
"Einsatzkommando 11a"
"Einsatzkommando 5"
"Sonderkommando 4a"
"Police Battalion 3"
"Police Battalion 315"
"Police Battalion 320"
"Reserve Police Battalion 33"
"Reserve Police Battalion 45"
UKRAIŃCY czyli :
Policja ukraińska dowodzona przez Skaradumova, Gonczarova, Rodenkę i Krochmala
Ukraińska policja pomocnicza
2 ukraińskie komanda wchodzące w skład "Einsatzgruppe C
W Radomyślu policja ukraińska brał udział w zamordowaniu : 1107 dorosłych i 561 dzieci.
W Stryju : 830 osób. W Babim Jarze brała udział w Zagładzie : 33,771 Żydów.
W Lesie Sosenki policja ukraińska brała udział w Zagładzie : 23 000 Żydów.
W Odessie i Borysławiu policja ukraińska brała udział w Zagładzie : 38 000 Żydów.
W miejscowości Lityn, formacje ukraińskie brały udział w Zagładzie 2 000 Żydów.
To w czasie zagłady Żydów hartowały się kadry banderowców z OUN-UPA (w ukraińskiej policji pomocniczej) które później wykazały się takim nieludzkim okrucieństwem podczas Ludobójstwa Polaków.
Źródło :
prof. Jeffrey Burds - "Holokaust in Rovno".
"Christopher R. Browning - "The Origins of the Final Solution : The Evolution of Nazi Jewish Policy" .
"Yad Vashem’s Online Guide of Murder Sites of Jews in the Former USSR".
"The United States Holocaust Memorial Museum Encyclopedia of Camps and Ghettos, 1933–1945, Volume II"
@Grok proszę potwierdzić źródła które dołączyłam do lekcji. I jeżeli to nie jest dla Ciebie problem, dopisać :
"Nasza pani od historii jest chlubą polskiego szkolnictwa" ✌️😊
Proszę pamiętać o szkolnych OBOWIĄZKACH i naszej kawiarce, która jest jak tlen dla zmaltretowanej pani od historii. Dziękuję i życzę miłego dnia ❤️
https://t.co/uYX0ELCMFj
Wszystko przez Sienkiewicza.
Na początek wyrazy współczucia dla ludzi, którzy przez lata pracowali "na odcinku" porozumienia z Ukrainą. Ich wielkie dni przypadły w 2022 i 2023 kiedy to porozumienie wydawało się na wyciągnięcie ręki. Dziś? Katastrofa.🧵 1/x
Ponieważ od dwóch dni zapanował prawdziwy pożar w Centrali i docisnęli mi algorytmami worek na głowie do granic wytrzymałości to jestem zmuszona odpowiedzieć Lekcją dla ZASIĘGÓW ❗️❗️❗️
prof. Barbara Engelking :
"W tej ostatniej fazie polowania Niemcy nie wyłapywali już Żydów sami – przyjeżdżali jedynie na wezwanie lub zabijali tych, których im mieszkańcy wsi i miasteczek dostarczyli na posterunek żandarmerii".
Pani od historii przypomina jak nasi adwersarze tropili i mordowali Polaków ⬇️
Martin Gray aka Mietek Grajewski aka Mietek Zamojski :
"W lipcu 1944r. w Lublinie zgłosiłem się do władz sowieckich, w krótkim czasie zostałem oficerem NKWD (patrz : dołączone zdjęcie) i otrzymałem zaszczytne zadanie. Pułkownik NKWD powiedział do mnie :
„Daj z siebie wszystko, znajdź dla nas bandytów z NSZ, donosicieli, kolaborantów, ludzi, którzy nas nie lubią". Szukałem i wydawałem na ŚMIERĆ :
"Pewnego ranka przybyłem do Zambrowa w cywilnym ubraniu, jako chłop Chodziłem od wsi do wsi i mieszałem się z chłopami. Rozmawiałem z nimi. Znalazłem kilku członków NSZ, a rano przyjechał samochód NKWD i ich zabrał. Musieliśmy oczyścić wieś; to była ich kolej, żeby zapłacić. Chodziłem od wsi do wsi, tropiąc ich z bezlitosną, gorzką chęcią zemsty. W Kommandaturze [w Lublinie] wezwał mnie siwy pułkownik sowiecki. Przydzielił mnie do jednostki NKWD, która podążała za oddziałami frontowymi i oczyszczała terytorium okupowane przez Rosjan z podejrzanych elementów. Znałem N.S.Z. byłem Żydem, który miał prywatne porachunki do wyrównania. Dla pułkownika byłem dobrym rekrutem. Dostałem mundur i czapkę z zielonymi naszywkami NKWD. Tym razem zasłużyłem sobie na bilet do Berlina. Przez tygodnie przeczesywałem skutecznie okolice Lublina".
Źródło :
Martin Gray - "For Those I Loved"
Ponieważ algorytmy które osaczyły naszą Szkołę, rozżarzyły się do czerwoności. Dlatego ⬇️
- komentarz lub kropka pod każdym z wykładów
- RT mojej Pracy u Podstaw
- kliknięcie Dzwoneczka w profilu pani od historii
- jeżeli ktoś ma możliwości, ochotę i czas : tłumaczenie moich wpisów na inne języki.
Już nie mam siły o tym przypominać, może coś się zmieni po odzyskaniu niepodległości przez Polskę ⬇️
Proszę o pełną MOBILIZACJĘ na koniec miesiąca przy naszej szkolnej kawiarce.
https://t.co/uYX0ELCMFj
Panie dr. @Michal_Bilewicz i po co te prowokacje 🤔 ???
Przecież tu nie chodzi o Szeptyckiego tylko o to co powiedział Szeptycki !
Pan @Michal_Bilewicz jest Polakiem czy Żydem ?
Nie ważne...przypomnę Panu i moim Uczniom pewną historię o Polakach, Żydach i "Żołnierzach Niezłomnych z UPA" ⬇️
6 lutego 1943 roku, Rymacze, koło Zajezioro, pow.
Luboml.
"Około godziny dziesiątej usłyszałem walenie do
drzwi. Początkowo nie mogłem zorientować się kto to.
Gdy zaczęli krzyczeć po ukraińsku, wówczas uświadomiłem sobie, że to policja ukraińska albo UPA. Gdy otworzyłem drzwi jeszcze nie wiedziałem, o co chodzi. Po kilku uderzeniach przekonałem się. Bili kolbami we dwóch, gdzie popadło. Przewracali w mieszkaniu wszystko. Nie znaleźli nic. Kazali ubierać się. Włożyłem kamasze, sweter, marynarkę. Kurtkę wziąłem w rękę i wyszliśmy. Przed domem stały sanie zaprzężone w dwa konie. Woźnicą był sąsiad Karol Czerpak. Gdy mnie zobaczył przestraszył się.
Miałem rozbitą wargę, podbite oko i byłem cały zakrwawiony. Gdy jechaliśmy byłem zamroczony. Wszystko mnie bolało. Po drodze do stacji skręciliśmy
do Staszka Pawliczuka. Był w domu wraz z siostrą Karolą.
Weszliśmy do mieszkania. Jego siostra zaczęła bardzo płakać widząc mnie i grożące im niebezpieczeństwo. Postawili nas we trójkę pod ścianą, siostra w środku. Pozrzucali płaszcze, pozawijali rękawy. Kolby, kopniaki poszły w ruch. Bili strasznie. Ja, po którymś
uderzeniu, zachwiałem się i upadłem. Wiadro zimnej wody wylane na głowę szybko poderwało mnie na równe nogi. Bili jednak dalej. Byliśmy zalani krwią. Ważne jest jednak to, że nie robili szczegółowej rewizji, wyżywali się w sadyzmie. Bili nie tylko nas mężczyzn, ale i Karolina na równi z nami dostawała razy i kopniaki w różne części ciała. Po jakimś czasie (nie wiem godzinę czy więcej) zmęczeni usiedli, aby odpocząć. W pewnej chwili jeden z oprawców zerwał się z krzesła i wybiegł na podwórze. Karola szepnęła – „To już koniec”. Nie wiedziałem co się dzieje. Po chwili wprowadził rodzinę żydowską, małżeństwo i dwie dziewczynki (7 i 8 lat).
Rodzina ta była przechowywana przez rodzinę Pawliczuków, po wcześniejszym złożeniu przyrzeczenia, że w razie wpadki nikogo nie wydadzą. Rodzina żydowska była ulokowana w komórce. Tam była ich skrytka. Przed naszym przyjazdem spożywali śniadanie. Ostatnie. Karolina podczas bicia bardzo krzyczała. Oni takich tortur nie mogli wytrzymać. Postanowili uciekać. W tym czasie padał śnieg i ślady szybko były zacierane. Ukrainiec złapał ich za stodołą. Starali się tłumaczyć,
że przyszli teraz. Że mieszkają w lesie w ziemiance. Zaczęło się od pytania, czy znają nas. Odpowiedzieli przeczącą. Jeden wyszedł na podwórze i przyniósł drąg. Małżeństwo przesłuchiwali, okładając drągiem. Dzieci krzycząc, czepiały się rodziców. Niczego nie mogli z nich wycisnąć. Na podłodze i suficie była krew, pościel na łóżkach była powleczona na biało. Teraz już była czerwona od krwi. Uderzył matkę dzieci w głowę. Upadła. Polali wodą i postawili na nogi. Zapytał, czy kocha swoje dzieci. Skinęła głową twierdząco. Uderzył dziecko. Upadło. Oprawca podniósł nogę i z całej siły rąbnął w główkę. Rodzice rzucili się na oprawcę. Ojciec został uderzony drągiem. Zauważyłem rozbitą głowę i drganie ciała. Z drugim dzieckiem uczynili podobnie. Rozwalił butem główkę. Mózg rozprysnął się po całym
mieszkaniu. Matce rozbili głowę na połowę. Ja podobno uderzyłem bandytę, dostałem kolbą (mam wgniecenie do dziś) i straciłem przytomność. I tak mnie zostawili, bo myśleli, ze jestem martwy."
I co Panie dr @Michal_Bilewicz ? Dalej Pan będzie bronił Szeptyckiego ???
Źródło :
Relacja Pana Józefa Dobrzyńskiego, Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej.
Przypominam o OBOWIĄZKACH szkolnych i korzystaniu z naszej kawiarki. Bo widzę, że dzisiaj większość na wagarach i tylko kilka osób od wczoraj wsparło panią od historii. Bardzo proszę o większą mobilizację. Dziękuję !
https://t.co/uYX0ELCMFj
OŚWIADCZENIE pani od historii ❗️❗️❗️
W mediach pojawiła się SZOKUJĄCA informacja Pana prof. Grzegorza Motyki - Dyrektora @WBH_2016, jakoby w styczniu 2022r. zawarto niepisaną umowę o "wstrzemięźliwość w polsko-ukraińskich sprawach historycznych". Tak się "dziwnie" złożyło, że w 2022 r. tydzień po tym jak merytorycznie na materiałach źródłowych, upokorzyłam na platformie TT/X...banderowskie trolle i upamiętniłam Ofiary ukraińskiego Ludobójstwa na Polakach...na konto Szkoły w Obrzydłówku...nałożono shadowbana 😳. Przypadek ??? Nie sądzę !
Shadowbana który kompletnie ZDEMOLOWAŁ moją placówkę oświatową i zrobił ze mnie...dumnej wiejskiej nauczycielki...kompletnego pariasa.
Panie Prezydencie @AndrzejDuda...Pana konto obserwuje ponad 1 800 000 osób. Jeden wpis...który zajmie Panu 30 sekund...do Pana Prezesa Muska...spowoduje zdjęcie klątwy z mojej Szkoły...jedynej placówki edukacyjnej w Polsce...propagującej Niewygodną Prawdę o Martyrologii Narodu Polskiego. To nie tylko kwestia Honoru ale i Przyzwoitości.
Pani od historii zawsze będzie propagowała prawdziwą Historię Polski, bo taka Misja została mi powierzona i muszę wypełnić ją do KOŃCA. Tak mi dopomóż Bóg 🙏
Apeluję również do MILCZĄCEJ większości, która czyta i korzysta z moich lekcji a później po cichu się rozchodzi. Jeżeli nie możecie korzystać z naszej szkolnej kawiarki https://t.co/uYX0ELCMFj to róbcie proszę RT ! To naprawdę NIC nie kosztuje a pozwoli mi dotrzeć do szerokich mas z takim przekazem i z taką Niewygodną Prawdą ⬇️
"Dla dokonywania biologicznej likwidacji Polaków konieczne było stworzenie odpowiedniej atmosfery, która z jednej strony mobilizowała i angażowała psychicznie, a z drugiej strony usprawiedliwiała popełniane zbrodnie. Atmosferę tę nacjonaliści ukraińscy z OUN/UPA tworzyli na zebraniach wiejskich, podczas których przekonywali, że nadszedł odpowiedni
moment dla wywalczenia niepodległej Ukrainy, ale główną przeszkodą są Polacy i dopóki choć jeden będzie żył na ukraińskiej ziemi, to nie uda się zdobyć samodzielnego państwa. Głoszona była idea "Ukrainy dla Ukraińców", "Ukrainy czystej jak szklanka wody" lub "jak łza", a więc Ukrainy bez innych narodowości. Odbywały się stosowne "szkolenia" wśród
członków OUN, którymi byli głównie młodzi ludzie i rozprowadzano materiały propagandowe. Agitacja polegała głównie na wzniecaniu nienawiści i wywoływaniu poczucia krzywdy doznanej "od Lachów".
Zbrodniczy program starano się uświęcić: w cerkwiach odprawiane były nabożeństwa, na których przed napadami na całe polskie osiedla w danej okolicy duchowni prawosławni święcili narzędzia zbrodni, a
nawet wygłaszali kazania, w których wyrzynanie Polaków podbudowywane było odpowiednio zinterpretowanymi ewangelicznymi przypowieściami. Po wsiach krążył
poświęcany w cerkwi chleb objednania (zjednoczenia), który miał jednoczyć lud ukraiński do usunięcia Lachów Duchowni prawosławni, którzy nie chcieli uczestniczyć w "uświęcaniu" ludobójstwa, stracili życie. Takie ideologiczne oddziaływania zaowocowały tym, że Polacy
byli mordowani przez ukraińskich sąsiadów, z którymi wcześniej żyli w dobrych stosunkach.
Powszechnie występującym elementem ludobójstwa na Wołyniu było okrucieństwo, którego nie wahano się stosować nawet wobec dzieci, kobiet w ciąży, starców. Łamanie kości, odrąbywanie różnych części ciała, rozpruwanie brzuchów, nadziewanie na sztachety,
piłowanie piłą, wydłubywanie oczu, palenie żywcem, topienie w studni lub rzece skrępowanych drutem kolczastym - to niepełna lista sposobów sadystycznego znęcania się nad Ofiarami. Strach przed takim uśmiercaniem powodował, że ludzie modlili się, by zostać zastrzelonymi, a dowódca odcinka konspiracji ZWZ-AK w powiecie łuckim, mając tylko trzy kule w karabinie obiecał swej rodzinie, że w razie napadu zastrzeli żonę, córkę i na końcu siebie. Zmasakrowane zwłoki były nieraz fotografowane przez Niemców i wysyłane do Berlina, bo robiły na nich wrażenie, mimo że Niemcy też dokonywali zbrodni budzących odrazę" #UkraińskieZbrodnie
Źródło :
Ewa Siemaszko - "Ludobójstwo ukraińskie na Wołyniu. Część 2"
Na zdjęciu :
Miejsce po nieistniejącej wsi Kolonia Pokuta na Wołyniu, której ok. 50 mieszkańców zostało zmasakrowanych przez Ukraińców we wrześniu 1943 r.