❗Jak kończy się KPO dla kultury? Kilkudziesięcioma wyorokami, że przy ocenie przedsięwzięć dochodziło do naruszenia prawa.
❗Z dokumentów, do których dotarł @portalzeropl, wynika, że eksperci popełniali postawowe błędy – mylili fakty i nie analizowali dostarczonej dokumentacji.
❗Ale to nie wszystko. Ci, którzy wygrali z państwem w sądzie, i tak mogą nie zobaczyć ani złotówki.
Zachęcam do lektury.
🚨 Polka urodzona w Kazachstanie bije na alarm: „Tysiące naszych rodaków od lat czeka na repatriację do Polski!”
Tymczasem proces jest tak długi, że jej rodzice dostali odpowiedź dopiero po 5 latach.
Pytanie: dlaczego nie ściągamy ich w pierwszej kolejności?
Na deser coś dla księgowych i podsumowanie tygodnia.
POLSA zamówiła szkolenie z Excela dla 48 osób za 22 824 zł. Przyszło 28. Rabatu brak, płacone za całość. Państwowa agencja KOSMICZNA poległa na arkuszu kalkulacyjnym.
Wszystko z JEDNEGO dokumentu kontroli:
776 650,00 zł - premia bez podstawy w regulaminie
102 145,84 zł - "szkolenie" z DJ-em 40 200,00 zł - puste mieszkanie w Gdańsku
26 782,97 zł - darmowe mieszkanie zleceniobiorcy
22 824,00 zł - Excel dla nieobecnych
RAZEM: 968 602,81 zł
I kontekst: ta sama Agencja z 3,27 mln zł rezerwy celowej wykorzystała 6,08%, bo nie umiała obsadzić etatów. To na tym zapleczu premier ogłasza "pierwszy polski statek kosmiczny".
@mhorala Ad. 6. Ten kto pierwszy przeprosi społeczeństwo za błędy popełnione za poprzednich rządów, czy to będzie PiS czy nowa inicjatywa Morawieckiego, ten zyska sporo głosów. Jesteście do tego zdolni? Jesteście w stanie zaproponować pakiet naprawy tych błędów i prosić o wybaczenie?
@RychoM@OficjalnyJK Reforma personalna? A niby na kim chcesz to oprzeć, skoro zostanie tam sam geriatryk? Że niby przyjdą młodzi, zdolni, którzy będą chcieli służyć pod tymi zacofanymi, tłustymi kotami?
¿Por qué Musk odia tanto el trabajo remoto?
Porque lo considera inmoral.
Puedes quedarte en casa en pijama, con tu café y tu laptop, “produciendo”.
Pero quien fabrica el auto que usas, construye tu casa, cocina tu comida o te la entrega a domicilio no tiene esa opción. Ellos deben presentarse para que tu vida funcione.
El trabajo remoto no es un derecho universal. Es un privilegio de la clase que trabaja frente a una pantalla: solo ellos pueden desconectarse del mundo real mientras otros mantienen el sistema.
Musk va más allá: en la oficina se innova más rápido, se resuelven problemas en minutos y los nuevos aprenden observando a los mejores. En videollamada todo eso se diluye.
Por eso en Tesla, SpaceX y X la regla es clara y sin excepciones: a la oficina.
No es capricho de jefe autoritario. Es su forma de evitar crear una nueva casta de privilegiados mientras el resto carga el peso.
¿Estás de acuerdo o crees que se equivoca?
@de_Talleyrand_ Obaj nic ciekawego nie wyprodukowali dla PL w ciągu ostatnich 5 lat. Ja rozumiem, że można nie mieć większości zęby przepychać ustawy. Ale w tym czasie należy aktywnie tworzyć program. A programu brak.
@sjastrzebowski No i dobrze. Niech w końcu napiszą prawdę zamiast udawać, że wszystko jest ok. Ten geriatryk musi się rozpaść jeśli chcą mieć szansę cokolwiek zwojować.
@mhorala@de_Talleyrand_ Nie rozumiem ludzi piszących, że nie wolno mówić o kulisach, bo to rozbija jedność. Pierdolę taką zakłamaną jedność jak w KO. Chcę widzieć kto co zrobił w kierunku wybrania Nawrockiego, a kto sypał piach w tryby. Kto miał rację w tym sporze. To kluczowe dla przyszłego głosu.
Kolejny ciekawy fragment z książki <Skąd się wziął Karol Nawrocki> wydawnictwo @WydBialyKruk :
„Jeżeli chodzi o mój angielski, to studia MBA bardzo mi pomogły - one były super. Wiem, że mam ciężki polski akcent, ale ja się tym zupełnie nie przejmuję. Świadomie nie pracuję nad tym, bo to jest jakiś nasz głupi, destrukcyjny kompleks w Polsce, że my się przejmujemy akcentem. Owszem, Rafał Trzaskowski czy Radosław Sikorski mówią z małym akcentem i się tym cieszą na salonach, no i dobrze, niech się cieszą, mieli takie możliwości w życiu i się nauczyli. Ręczę jednak, że za granicą nikogo ten akcent nie obchodzi, wszyscy światowi przywódcy mówią z własnymi akcentami i jest spoko. Podam przykład: rozmawiam z jednym z prezydentów i przez pierwsze trzy minuty się zastanawiam, czy on do mnie mówi w swoim języku, czy po angielsku. Włosi też mówią tym charakterystycznym Italian English, Skandynawowie mówią swoim ciężkim akcentem. I zupełnie nikogo to nie interesuje, a Amerykanów wręcz śmieszy, jak ktoś na siłę próbuje mówić z ich akcentem. Jeżeli nie jesteś native speakerem i naprawdę wymiatasz po angielsku, a próbujesz się wbić na wyżyny akcentu amerykańskiego, to oni się po prostu z tego śmieją, bo normalnie czuć, że to jest sztuczne. Donald Trump mi nawet tak mówił ostatnio o kimś: patrz, jak się stara mówić, a on przecież nie jest Amerykaninem! W prawdziwej dyplomacji wszyscy mają przekonanie, że trzeba mówić w swoim języku. I tylko u nas panuje ten chory kompleks. A to w ogóle nie o to chodzi: trzeba jechać, sprawy załatwiać i mówić swoje. I tyle”.