@TheWizardMiz@wojna_idei XD
Nie znasz mnie a już wytworzyłeś obraz mnie taki żeby pasował pod poglądy, żeby czasem nie poczuć dyskomfortu że możesz być w błędzie.
Tak wygląda ideologiczne zacietrzewienie.
Powiem Wam szczerze, że im więcej czytam sprawdzonych ukraińskich kont autentycznych osób, które zawodowo teraz chyba już zajmują się kłamaniem na temat historii, kompletnie bez żadnych skrupułów i starą sowiecką szkołą pt. "zrównaj oponenta z ziemią, byle nie ustąpić na milimetr", tak dochodzę do wniosku, że przyszłość Ukrainy naprawdę rysuje się w nieciekawych barwach.
Owszem, wszystko wskazuje na to, że Ukraina obroni swoją niepodległość. Ale z takim mentalem trepa-bully, który z roli ofiary wchodzi w skórę typa próbującego rozstawiać wszystkich po kątach, to nie wiem, czy ta odbudowa w ogóle dojdzie do skutku. Bo zaraz Ukraińcy będą pouczać wszystkich w Europie, jaką są potęgą i jakie stawiają warunki do bezwarunkowej kapitulacji na polu gospodarczym przy pierwszym lepszym konflikcie w wykonaniu umowy.
Przy okazji, wielkim zderzeniem z rzeczywistością będzie smutna kwestia uznania rosyjskich zdobyczy terytorialnych. Raczej należy spodziewać się, że z upływem czasu kraje europejskie będą krok po kroku normalizować stosunki z Rosją i przyjmować stan faktyczny za stan prawny (co nie jest żadną nowością w historii prawa międzynarodowego). Niezależnie zatem od ukraińskiego punktu widzenia i obecnej interpretacji w prawie międzynarodowym, Krym, Zaporoże i Donbas staną się na mapach rosyjskim terytorium. Możliwe, że nawet w mniej niż dekadę. Nie mówię, że jestem tego zwolennikiem. Stwierdzam fakt.
Jestem szalenie ciekawy, jak Ukraina zamierza poradzić sobie z tym problemem. Będzie wojować z każdym, kto nawinie się na widelec? Każdym, kto w 100% nie zgadza się z jedyną wersją historii i rzeczywistości, pisanej w Kijowie pod wpływem narodowego uniesienia? Będzie grozić dronami? Sankcjami?
Będzie rozmawiać tylko ze Stanami Zjednoczonymi, Niemcami, Francją i UK jako równoprawny gracz w "pierwszej lidze"?
Po prostu tego nie ogarniam.
Takie rzeczy należy doceniać i nagłaśniać:
"Spotkamy się przed pomnikiem razem z Polakami i Ukraińcami. Składamy wspólny wieniec w barwach obu państw. To dla nas chwila ciszy i pamięci. Nie robimy polityki. Pokazujemy, że potrafimy stanąć po tej samej stronie wobec niewinnie zamordowanych ludzi - mówi Wirtualnej Polsce Karolina Romanowska, przewodnicząca Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie."
A dlaczego ekskomunikuje się bractwo a nie karze liberalnych duchownych? Otóż karze:
ks. Krzysztof Charamsa, w 2015 roku suspendowany, za ogłoszenie, że jest gejem i żyje w stałym zwiazku i nauczanie na temat homoseksualizmu niezgodnei z kk.
Ks. Łukasz Kachnowicz - Suspensowany 2019 za zgorszenie wywołane jego zachowaniem oraz wypowiedziami sprzecznymi z nauczaniem Kościoła
Ks. Pierre Valkering (2019)- Holandia, suspensowany za negowanie nauczania koscioła w sprawie homoseksualizmu (gej)
Ks. Greg Reynolds (2013) ekskomunikwany między innymi za popieranie święceń kobiet i odrzucanie nauki kościoła
Ks. Jerry Zawada (2014) zakaz posługi, publicznego wystepowania jako kapłan oraz sprawowanie sakramentów za popieranie ordynacji kobiet itp
Włoski ksiądz (niepodano imienia) 2022 - Zawieszony za popieranie LGBT, aborcji i eutanazji
Ks Boniecki (2017) zakaz wypowiedzi z powodu nauki o samobójstwie
Generalnei obecnie trzeba się bardzo postarać, aby Watykan czy KK zaregował. Ks. Gerald Murray, czy Ks. Thomas G. Weinandy krytykowali papieża Franciszka skrajnie, że papież sieje zamęt, niszczy doktrynę oraz że wierni tracą zaufanie do papiestwa. I co? I nic, Watykan zgodził się na krytykę. Obecną praktyką Watykanu jest "upominanie" a nie karanie. Aby zostać ukaranym trzeba się naprawdę postarać. Zauważcie, że przez 17 lat lefebryści opluwali papieża, kościół, sobór, mszę i papiestwo nie reagowało, tylko prowadziło dialog. Miarka się przebrała, gdy wybrano biskupów. Podobnie nadużycia liturgiczne, czy wspieranie LGBT kończy się zazwyczaj poczuceniem, dopiero gdy linia zostania przekroczona idą kary.
Generalnie do tej strategii starają się dostosować liberałowie, np KK niemiecki co jakiś czas dostaje po głowie:
2026 rok: kard. Fernández wysyła list do niemiec: Po przeanalizowaniu tekstu kard. Fernández przypomina, że Fiducia supplicans jasno stwierdza, iż „Kościół zawsze uważał za moralnie dozwolone tylko te stosunki seksualne, które są przeżywane w małżeństwie, nie ma on uprawnień do udzielania błogosławieństwa liturgicznego, gdy w jakiś sposób może to stanowić formę moralnej legitymizacji związku, który ma pozór bycia małżeństwem lub pozamałżeńskiej praktyki seksualnej”, nawet jeśli osoby proszące o nie dążą do „legitymizacji swego stanu”.
Kościół Niemiecki uznaje nakaz papieża a potem znowu kluczy.
Czy to dobrze, że Kościół ma takie podejście? Moim zdaniem nie, ja by zrobił wielką czystkę w kościele niemieckim zastępując wsdzystkich biskupów niemieckich czarnymi księżmi z Afryki. Naszym wzorem będzie Pius V, który ubiczował prostytutki i skorumbowanych kardynałów. No, ale nie moja rola :3
President Zelenskyy’s policy has achieved something that seemed almost impossible in Poland: it has united the entire political spectrum - from the far right to the far left - behind a single approach to Ukraine.
The message is now remarkably consistent: enough of symbolic gestures and one-sided appeals to shared values. Without respect from Kyiv, without sustained efforts to improve the political climate, and without Ukrainian leaders actively reducing the domestic political costs of supporting Ukraine, Poland will simply not be willing and able to do more.
It is a remarkable achievement of Ukrainian foreign policy to have squandered such an extraordinary reservoir of goodwill, solidarity, admiration, and public support that Poland built for Ukraine after its courageous resistance to Russian aggression.
That courage is still deeply admired in Poland. What puzzles many Poles is why Ukraine has failed to transform that admiration into a lasting strategic partnership based not only on shared interests, but also on mutual respect and shared values.
Political complacency always comes at a price. Ukraine has been living on borrowed time, borrowed resources, and borrowed political capital - including the political capital accumulated in Poland. No credit lasts forever.
Kiedy "Kijów pozbywa się zbędnego balastu w postaci niechcianych rad i mnożących się oczekiwań Warszawy", jak również szans na zwiększenie pomocy wojskowej i wejście do Unii Europejskiej oraz NATO, a wszystko to za sprawą kultu ludobójców, którzy zabili więcej porządnych Ukraińców (o polskich, żydowskich itd. cywilach nie mówiąc) niż Niemców i Sowietów razem wziętych.
@michaelbd Their ideology is economical liberalism; it's just that in the US "liberal" in the economic sense is understood completely differently than in most of the world.
Jestem pod wrażeniem jak Ukraina to zajebiście spierdoliła. Przyznam, że ja z 2022/23 w życiu by w to nie uwierzył.
Mieli do zrobienia najprostszą rzecz na świecie.
Dostali od Polski pomoc idącą w dziesiątki miliardów pln. Dostali nowe otwarcie w polsko-ukraińskich relacjach. Zyskali sojusznika, na którym mogli oprzeć reformy i swoją drogę do (jakiejś formy relacji z) UE i NATO.
I co Polacy za to chcieli? Przejąć ropę, gaz i metale? Lol, nie. To może chcieli dostać Lwów? Nie no, co ty. To może zażądaliśmy sprzedania nam swoich banków, zakładów wydobywczych i największych sieci handlowych? Nie no, gdzie. My tak nigdy.
Głupi Polacy wymyślili sobie, że będzie wszystko git jak Prezydent powie "no sorry, bracia Polacy, głupio wyszło, przepraszamy." Potem klęknie, uroni łzę (w końcu aktor) i zezwoli na masowe ekshumacje, a potem postawi się jakieś polskie cmentarze i trochę pomników. Dzięki, nara, odbębnione. Jak wizyta u nielubianej ciotki.
Nie wiem czy jest w historii ludzkości lepszy deal. Kilkadziesiąt miliardów pln w zamian za totalnie darmowy i symboliczny gest, kosztujący kompletnie nic. Nawet mógłby płotem płakać ze śmiechu jacy byliśmy durni, albo wyrzygać się z obrzydzenia jak to się "poniżył" przed Polakami.
Ba, po wojnie mogli wykorzystać to, że dysproporcje między Polską, a Ukrainą, są mniejsze niż między Ukrainą i Niemcami i zyskać dużo więcej w dwustronnych relacjach niż kiedykolwiek uzyskają od Niemców.
To nie. Wymyślili sobie, że wkurwią 80% Polaków wierząc, że to przyniesie im jakąkolwiek długofalową korzyść i wyjebali do kosza wszystko co zyskali przez 4 lata.
Mój X zalewają płacze ze wschodu, że jesteśmy, lol, prorosyjscy. Trzymając się tej narracji to najbardziej prorosyjski jest w tym wszystkim Zełenski.