Boli, że my Polacy i Ukraińcy potrafimy się dogadać tylko wtedy, kiedy dzieją się złe rzeczy na linii frontu.
Paradoksalnie obecnie sukcesy Ukrainy doprowadziły to zaprzestania kierowania się racją stanu a przerzuceniem się na populizm na etapie prezydenckim.
Obaj prezydenci grają pod swoje notowania.
Prześciganie się na populizm ogarnęło cały kraj
Sowiecki pachołek Leszek Miller jest obwożony po telewizjach niczym cyrk obwoźny.
Cieszy, za to, jak obecnie potoczyła się wojna.
Ukraina robi niesamowite rzeczy z dużo silniejszym przeciwnikiem, w Rosji nastąpił prawdziwy kryzys paliwowy i ekonomiczny.
Jest to olbrzymi sukces Ukrainy, ale również Polski i całej Unii Europejskiej. Ukraina swoją krwią, odwagą, uporem pomysłowością a Europa swoją technologią i pieniędzmi wygrywa z Rosją.
Chciałbym normalnych relacji z Ukrainą.
Docelowo za kilka lat w Unii Europejskiej ze stopniową ochroną polskiego rynku rolnego i NATO.
Wiem, że obecnie jest to mało realne.
Za chwilę wybory parlamentarne, gdzie Ukraina będzie głównym tematem patoprawicy.
I warto na koniec zadać sobie zasadniczo proste pytanie.
Czy lepsza dla Polski jest wymiana handlowa, wymiana technologiczna czy kłótnia o historię.
Dla polityków na pewno ta druga opcja jest dużo bardziej korzystna, dla zwykłego Polaka ta pierwsza.
Dla tych, ktorym sie nie chce czytac. Umorzono wątki:
- podpd Birgfellnerowi przez Kryształa EUR 1,3mln
- przyjęcia łapówy przez Kryształa 50k PLN "na księdza"
- wymuszenia przekazania łapówki w sumie 150k PLN przez Kryształa
Pan @Dariusz_Jonski zaraz mnie zablokuje jak jego koledzy po usłyszeniu prawdy, ale on i koledzy jego od 3 lat u władzy, a zachowuje się jakby nadal był w opozycji. 🤣. Cały czas rozlicza PiSmafię tylko na X . 🤣🤣🤣Napisać o nich śmieszni, to nic nie napisać.
@magdasobkowiak@diament2005 No tak kasa już poszła do kolegów wicepremiera Kosiniaka z firm ELBO Dobrowolski i AMZ Kutno i pan wicepremier już jest bogaty 😂😂😂no bokiem poszło jakieś 6 miliardów w tym kasa z SAFE
Brawo
We mnie na przykład budzą niesmak prokuratorzy, którzy prowadzą śledztwo w sprawie GetBack i prowadzą je tak sobie już ósmy rok, aby go w istocie rzeczy nie prowadzić i nie złapać winnych osób, które doprowadziły do utraty pieniędzy wiele osób...
Tych niesmaków mam wiele, ale ten przyznam jest wciąż dla mnie zastanawiający pod względem systemowego krycia i zamiatania pod dywan tej afery od ośmiu lat
@tvp_info Niezłe jaja 😂😂😂że też PDT daje się tak robić w jajco
Wszędzie PSL i wszędzie znikają miliardy
Panie PDT będziecie mieli coraz mniej %
Sami to sobie robicie 😂
I co Pan na to, Panie Koordynatorze @TomaszSiemoniak? Wypadałoby się w końcu zabrać za rosyjską agenturę wpływu i propagandy wśród patoprawicowych politykierów. Czas ucieka 👇
Kiedy prokuratura na polecenie polityczne niszczyła mi życie, kiedy niemal każda szuja i kanalia pseudo dziennikarska z tamtego okresu przyklejała mi łatkę "szantażysty" i "członka grupy przestępczej", kiedy uprawiono propagandę szeptaną, kiedy właściwie rujnowano mnie na żywca ku uciesze brudnych cyngli uwikłanych w układy ze służbami i agencjami pijarowymi…
Tak dziś...
po tym, gdy sędzia Tomasz Borowczak znokautował prokuraturę oczyszczając mnie ze wszystkich stawianych zarzutów stwierdzając "niezasadność stawianych zarzutów", „całkowity brak podstaw oskarżenia” i „brak jakichkolwiek dowodów”, wskazując, że prokuratura działała na moim kierunku na bazie "domysłów" – tak do dziś od 19 czerwca - żadne branżowe portale nie napisały o tym nic.
A przecież wyrok ten jest podręcznikowym przykładem, jak system próbował zniszczyć tego, który chciał odkryć kilka niewygodnych faktów, a moje ustalenia już wtedy wywracały „ustalenia prokuratury” do góry nogami. Co zresztą sąd także pośrednio wskazał, wytykając liczne błędy śledczych, wskazując, że umorzenie wątku „antydatowania” w Mlekovicie jest „zdumiewające” i „niezrozumiałe” w świetle tego, jakich czynności nie przeprowadziła prokuratura. Dodam, prokuratorem, który poszedł do sądu i poniósł niebywałą porażkę, jest prokurator Łukasz Stanke.
Jeszcze raz: w języku prawniczym stwierdzenie „brak podstaw oskarżenia" "niezasadność zarzutów" oraz "brak jakichkolwiek dowodów" oznacza, że prokuratura w ogóle nie miała prawa kierować aktu oskarżenia do sądu, ponieważ zabrakło do tego fundamentalnych, ustawowych przesłanek. Sąd, używając tego sformułowania w wyroku uniewinniającym, daje dobitnie do zrozumienia, że postawienie zarzutów i oskarżenie w ogóle nie powinno mieć miejsca. To jest właściwie korona przy uniewinnieniu.
Sąd nie stwierdził, że „prokuratura zebrała niewystarczający materiał” albo, że „dowody były niewystarczające”, aby można było przypisać mi winę. Bo takie uniewinnienia się zdarzają, gdzie sąd najczęściej w takich wyrokach wskazuje, że owszem „jakieś przesłanki może istniały”, ale "zgromadzony materiał jest słaby i niewystarczający do skazania". Sąd w mojej sprawie stwierdził dobitnie – nie było ani jednego dowodu przeciwko mnie! - Nie ma ani jednego dowodu wskazującego na winę Pawła Mitera – zaznaczył już na początku uzasadnienia w kontekście mojej osoby sędzia Tomasz Borowczak.
Oznacza to, że akt oskarżenia był „wypuszczony w próżnię”, i że oskarżenie było tak zwanym "pustakiem". Prokurator Łukasz Stanke wykazał się rażącym brakiem profesjonalizmu, zignorował zasady obiektywizmu i zmusił niewinną osobę do wieloletniej obrony przed zarzutami, które od początku nie miały oparcia w dowodach i prawie. Jestem ciekaw argumentacji prokuratorii generalnej przy tej sprawie, jak po uprawomocnieniu dostaną pozew o zadośćuczynienie i odszkodowanie za niesłuszne i bezpodstawne oskarżenie mnie przy tym uzasadnieniu sądu, bo argumentacja na zbicie kwoty, że "istniały poszlaki" i że "dowody były, zdaniem sądu niewystarczające, ale były" właśnie się posypała... Prokurator Stanke powinien na końcu zapłacić to z własnej kieszeni, bo niby dlaczego za takie rażące błędy, knyfy i buble płacić ma Skarb Państwa?
Ponadto sąd uznał, że moje zachowanie i działanie polegające na prowadzeniu rozmów, zbieraniu materiału, zadawaniu dociekliwych pytań było legalną pracą i polegało na wyłącznym wykonywaniu przeze mnie obowiązków zawodowych w tamtym okresie. Prokuratura Zbigniewa Ziobry nazwała to „szantażem”, i „udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej”, a zdaniem sądu w świetle prawa moje zachowanie było legalnym prowadzeniem zawodowych czynności. Sąd nie dopatrzył się żadnego uchybienia w moim działaniu. Żadnego. Wręcz wskazał na dociekliwość i to, że nie dawałem za wygraną, wskazując, że punktowałem iż nie otrzymywałem konkretnych odpowiedzi na zadawane pytania.
I tak od 19 czerwca, żadna osoba z tamtego okresu, która mnie oczerniała, nie odszczekała nic z tego, co o mi zarzucano. Nie napisała o przegranej sama prokuratura, a wtedy, gdy mnie zatrzymano i chciano aresztować wysmarowano sążnisty komunikat uderzający we mnie. Żaden branżowy portal nie napisał o spektakularnym zwycięstwie „wiarygodności zawodowej” przy tej sprawie. Dla mnie była to batalia sądowa w której szło o wiarygodność i temat, społecznie ważny, szalenie ważny. Zapewne dlatego milczą, bo domy mediowe, bo reklamy, bo kasa, bo zapewne agencje pijarowe…To ich upadek Tak. Nie pierwszy raz.
Dlatego teraz wiecie, czemu tak naprawdę gardzę mediami od dawna. Dlatego niech mi żaden z nich…nazwiska tu pominę, nie wyskakuje tutaj z moralizatorskimi tekstami, bo jak patrzę na ich „wyczyny” to mnie zbiera na wymioty wiedząc w czym tkwią. Że brudne służby i agencje pijarowe mają ich na smyczy. Jak teraz będę słyszeć jakieś naciągane „paprotkowe” historie „paprotkowych dziennikarzy” o tym, że prokuratura kogoś z polityków niszczyła lub tym podobne płaczliwe i naciągane historyjki, to będę pluć w ich stronę...
Ten wyrok dla prokuratury jest miazgą, nie ma drugiej takiej sprawy w Polsce i to z wielu powodów. Nie ma w historii procesu karnego w Polsce takiej sprawy jak ta, gdzie oskarżonemu, któremu niszczono życie, jeszcze na etapie sądowym wypłaca się zadośćuczynienie za - jak zapisano w ugodzie - kierowanie w jego stronę fałszywych podejrzeń i wynajmowanie agencji pijarowej mającej podważać ustalenia autora śledztwa i podważając jego wiarygodność.
Nie ma drugiej takiej sprawy w Polsce. Dlatego żadna „paprotka dziennikarska” z tamtego okresu nie wydusi z siebie ani słowa o tej spektakularnej wygranej, bo wiedzą, że musieliby czapki z głów zdjąć w obliczu tego, że wygrałem z prokuraturą i wielkim biznesem, czyli z Mlekovitą.
I najważniejsze, opinia publiczna powinna poznać „taśmy Mlekovity” – Onet i Gazeta Wyborcza wiedzą, że taśmy są, ale jakoś nie widzę, aby temat ich interesował Dlaczego? Podobnie TVN. Gdybym nazywał się….i wchodził im w cztery litery, tym wszystkim „dziennikarskim paprotkom” zapewne po takim wyroku rwali by szaty… Ale niestety oni pompują naciągane historie i kity niektórych znanych tutaj nam wszystkim marności, bo są tacy sami, jak ci marni, których pompują
No po co się śpieszyć? Co innego gdy jeden lekarz-milioner nagada na drugiego lekarza-milionera. Wówczas czynności są prowadzone dzień po dniu. No ale tutaj chodzi o to aby dopiec KO, a tam chodziło o Jarosława Kaczyńskiego, którego pani prokurator podczas przesłuchania z matczyną czułością pytała czy chciałby kolejnej herbatki, kawki czy przerwy i który przełożył sobie przesłuchanie o tydzień na ustalony przez siebie termin. Prokuratura frontem do przesłuchiwanych pozwalając im wyznaczać termin przesłuchania. Brawo!
Pełnomocnik Geralda Birgfellnera zapowiedział złożenie zażalenia, jak tylko otrzyma postanowienie prokuratora o umorzeniu śledztwa ws #DwieWieże. Czyli, jak każda nieprawomocna decyzja prokuratora i ta - będzie mogła zostać oceniona przez sąd.
Jednak z uwagi na zamierzone przez prokuratora tłumaczenie, w celu doręczenia pokrzywdzonemu umorzenia w jego rodzimym języku, a przy tym w drodze międzynarodowej pomocy prawnej - nawet jeśli zażalenie @GiertychRoman zostałoby złożone jeszcze w tym tygodniu (po doręczeniu mu decyzji w języku jak najbardziej polskim), to na przekazanie sprawy do sądu trzeba będzie poczekać, lekko licząc kilkanaście miesięcy, aż Birgfellner otrzyma swoją wersję umorzenia.
Potem kolejne kilkanaście miesięcy w oczekiwaniu na decyzję sądu, a w zależności od sposobu rozpoznania zażalenia - utrzymanie umorzenia w mocy lub powrót do śledztwa.
Aż chciałoby się zapytać, no i po co ten pośpiech? :)
Czyli wychodzi na to, że Kaczyński jest bezkarny, pisowcy nietykalni, Batyr może ćpać, sygnaliści mogą chodzić się spowiadać u zera, wszyscy podsłuchiwani przez mafię PiS niech się zamkną, a z dziennikarzy, którzy się nie boją o tym mówić, robi się chorych psychicznie.
CHORY KRAJ!!!
Żeby było jasność. Nawet w @lex_super_omnia większość to żadni prokuratorzy. To zwykli egoiści walczący o kasę i po za jakąkolwiek kontrolą. Kasta ! Zwykła kasta na immunitetami. Nic więcej. A do tego tchórze. Ścigać "Kowalskiego" za kradzież marchewki o tak! Polityka? Nigdy
W waszym najbliższym otoczeniu ktoś traci przytomność, kopie nogami, rzuca nim i wymiotuje. Co robicie? Wzywacie karetkę. Ale dla otoczenia Nawrockiego to nie jest takie oczywiste. A może chodzi o to, że tej karetki nie można było wezwać? Może strach przed badaniami tu wygrał?
To już nie jest jedna osoba w @RepublikaTV która kłamie o funkcji koordynatora w wielu szpitalach pełniących przez Kacprzyka.
Panie @JacekDubois kolejna Pani na tacy.
@nrzezniczak