@AnetaNadir@MarekMorcz@alekrasowska Ale łaski im nie robisz. Najwyżej wypuści się 100000 bydła, które w życiu nie widziało prawidłowo przeprowadzonego badania przedmiotowego i będzie ćwiczyć na żywym materiale po studiach.
@Asavel6@BartoszRadzi@StarszyLeszek To ci powiem, że są oddziały w Polsce gdzie drugiego dnia specjalizacji jesteś wysyłany przymusem na dyżur na SOR. Nikt nie patrzy na to czy ogarniasz czy nie.
@M_Bobz@KubaSeweryn Poczekaj aż ci powiem, że są szpitale, gdzie drugiego dnia pracy rezydent zostaje przymusem wysłany na dyżur na SOR "w ramach specjalizacji".
@ZuzannaTheVoice@ZarobkiLekarzy@EmiliaKaminska Lekarz nie znika, tylko figuruje pod aktualnymi danymi. Pacjent może go sprawdzić po aktualnym nazwisku, numerze PWZ, izbie i miejscu pracy. Publiczne odtwarzanie czyjejś historii danych nie służy ochronie pacjenta, tylko zaspokajaniu cudzej ciekawości.
@ZuzannaTheVoice@ZarobkiLekarzy@EmiliaKaminska PWZ pokazuje aktualne dane i nie jest narzędziem do odtwarzania czyjejś historii życia, poprzednich nazwisk albo danych sprzed zmian. Rejestr działa na danych aktualnych i porządkowanych według obowiązujących przepisów.
@zzzebbraa@CzcigodnaPolka Pytanie po co, skoro jedyną metodą leczenia jest odstawienie glutenu. Wręcz niektórzy lekarze zalecają aby po prostu go odstawić i sprawdzić reakcję...