Dzisiaj przed pracą w stałem w kolejce do kasy w sklepie.
Starszy pan przede mną trzymał chleb, masło i kilka plasterków wędliny.
Sprzedawca: - 17,20 zł.
Pan odliczał drobne, przeliczał je kilka razy, w końcu powiedział cicho:
– To może zostawię masło, dzisiaj tylko chleb…
Za nim jeszcze młoda dziewczyna.
Bez słowa podała sprzedawczyni 20 zł.
– Proszę nie zabierać. Ja zapłacę.
Starszy pan spojrzał zaskoczony. W oczach ogromne wzruszenie.
– Dziękuję, dziecko… dawno nikt nie był dla mnie taki dobry.
Dziewczyna tylko kiwnęła głową i powiedziała:
– Może kiedyś ktoś zrobi to samo dla mnie.
Kasjerka się uśmiechnęła. Kilka osób w kolejce nagle przestało się spieszyć.
Nikt nic nie powiedział, ale wszyscy poczuli, że byli świadkami czegoś ważnego.
Czegoś, co niewiele kosztuje, a znaczy bardzo wiele.
Jeśli to czytasz - sprawiłaś, że ten poranek był lepszy. Dziękuję.
Będę ogromnie wdzięczny za polubienie i udostępnienie chciałbym, żeby ten post dotarł do tej dziewczyny i sprawił, że jej wieczór będzie tak dobry, jak ona uczyniła mój poranek.
Widzę, że Pan Bilewicz nie potrafi przeżyć jednego dnia w Polsce bez defekowania na jej mieszkańców.
Gdzie byli sąsiedzi? A no na przykład w mojej rodzinie. Kiedy Niemcy przyszli podpalić nam Ojczyznę, mój pradziadek wraz z bliskimi przygarnął i ukrywał przez trzy lata dwie rodziny żydowskie - właśnie z sąsiedztwa.
Miał spore gospodarstwo rolne. Przez cały okres okupacji przechowywał ich w specjalnych pokojach przygotowanych na poddaszach stodoły - nigdy nie wziął Żydów nawet złamanego grosza, żywił ich i utrzymywał przez cały okres wojny.
Pradziadek w czasie pierwszej wojny światowej był wcielony do pruskiej armii, znał język niemiecki. Z racji na to oraz fakt, że miał gospodarstwo rolne, Niemcy stosunkowo często zajeżdżali do domu - pogadać z pradziadkiem i oczywiście zabrać część plonów czy trzody. Mimo to pomógł żydowskim sąsiadom bez zastanowienia.
Jednego dnia niemiecki partol wpadł do gospodarstwa bez ostrzeżenia i zaskoczył wszystkich - moja rodzina wraz z żydowskimi właśnie jadła w salonie obiad (tak, ci straszliwi, krwiożerczy polscy antysemici jadali obiady z Żydami przy jednym stole).
Żydzi ukryli się w jednym, tylnym pokoju zlokalizowanym za kuchnią, moja babcia (będąca wtedy nastolatką) usiadła w drzwiach do tego pomieszczenia i zaczęła obierać ziemniaki; pradziadek pobiegł na podwórko zagadać niemieckich żołnierzy.
Kiedy Niemcy weszli do domu zaczęli rozglądać się po nim i w pewnym momencie chcieli zajrzeć do pomieszczenia, w którym byli ukryci Żydzi.
Moja babcia, w akcie desperacji, odpowiedziała żołnierzowi po niemiecku, że już tu siedzi i pracuje, to nie będzie się teraz przenosić. Niemiec roześmiał się tylko i... odpuścił. Najwidoczniej rozbawiła go "bezczelność" mojej babci. Bezczelność, która uratowała życie moim przodkom oraz dwóm żydowskim rodzinom.
Obie rodziny żydowskie doczekału u nas do końca wojny: jedna wyjechała potem do Izraela, a druga do USA. Obie w czasach PRL przysyłały moim bliskim co jakiś czas paczki (wiedząc w jakiej sytuacji byli Polacy po IIWŚ) oraz listy, w których zawsze wyrażali wdzięczność za okazaną pomoc.
Moja rodzina ma swoje drzewko w Yad Vashem i jest na liście ponad 7000 rodzin Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. O ilu Polakach, którzy pomagali Żydom w czasie wojny nigdy nie usłyszymy? Ilu nie miało tyle szczęścia co moja rodzina i oddając życie za tę pomoc, przepadło w odmętach historii?
Dziękuję za przeczytanie tego przydługiego wątku. Będzie mi bardzo miło jeżeli go udostępnisz. Jestem bardzo dumny z tego co zrobiła moja rodzina i chciałbym by jak najwięcej osób mogło poznać tę historię 🙂
Czy wiecie, że istnieje taka strona, na której wszystkie Domy Dziecka podają, czego najbardziej potrzebują dla swoich podopiecznych?
https://t.co/ApKPo8FHgH
UDOSTEPNIJ - to też pomoc ☀️
Drodzy Państwo! Mam komunikat. Wraz z moim kolegą Piotrem Labogą odpalamy kanał na YouTube poświęcony wyłącznie hiszpañskiej piłce. Nazywa się LeLaLiga. Pierwszy live jutro o 14, a potem w każdy piątek o tej samej porze - na początek. Zapraszam wszystkich i proszę o RT.
Polski kontrwywiad wojskowy… dzieci pewnej epoki. Zdjęcie poglądowe dla idiotów uważających, że Pytel w czapce to fotomontaż. Znamienne, że Rosjanie bez czapek.
Heinz Reinefarth, Gruppenfuhrer SS był odpowiedzialny za Rzeź Woli. Z rozkazu Hitlera i Himmlera jego oddziały wymordowały od 15 do 65 tys. Polaków.
Czy odpowiedział za to, co zrobił? Skądże.
Niemcy darzyli go takim zaufaniem, że został nie tylko wziętym adwokatem w RFN, (1/2)
Gdyby powiedzieć politykowi z czasów Międzywojnia, że w czasie sporu Polska-Niemcy, opozycja w Polsce zawzięcie popiera Niemcy przeciwko własnemu krajowi, to nie chciałby uwierzyć, że takie skrajne zeszmacenie jest w ogóle możliwe...
Udostępniajcie proszę - może się gdzieś znajdzie 🙏
"Skradziono samochód.
Drodzy Złodzieje to jest samochód mojego niepełnosprawnego synka. Jest taki duży żebym mogła zmieścić tam jego wózek. Błagam oddajcie nam samochód. Naprawdę nie mamy w życiu lekko."
Oto unikalne zdjęcie w mediach społ. - twarz 20-tygodniowego nienarodzonego dziecka.❤️Nie żaden zlepek komórek czy płód, ale drogocenny maleńki CZŁOWIEK w całej swojej doskonałości! CUD stworzony przez BOGA, zgodnie z Jego planem - wspaniałe Boże Stworzenie!🙏🏻
(Fot. Diane Higbie)