Ukraińcy mieli plan. Przygotowali się na odebranie orderu, uzgodnili odpowiedź (masowy zwrot odznaczenia) a teraz triumfują sukces tej znakomitej strategii. To nie wszystko, bo plony będą zbierać przez kolejne długie lata. Za każdym razem, gdy Kijów czegoś będzie potrzebować, my będziemy pamiętali politykę Zełeńskiego, ale i całej ukraińskiej wierchuszki politycznej.
Myślicie, że zapomnimy? Spokojnie, historia dowodzi, że władze z Kijowa jeszcze nie raz zrobią nam szczepionkę przypominająca, która będzie utrzymywać odporność na ich wdzięki 😉
24 godziny, które zatrzymały rosyjski Blitzkrieg
Polskie służby od stycznia 2022 r. wiedziały, że atak Rosji na Ukrainę nastąpi prawdopodobnie 22, 23 lub 24 lutego.
Informacje spływały m. in. od przyjaciół w CIA i MI6, ale też z polskich dronów rozpoznawczych FlyEye – małych maszyn Wojsk Obrony Terytorialnej, które od tygodni wisiały nad granicą z Białorusią. Obraz na żywo z kolumn pancernych, ciężarówek i poligonów w Brześciu docierał do Centrum Dowodzenia w podwarszawskich Pyrach. Do tego w Centrum Dowodzenia prowadzono pełne obrazowanie z satelity, a wywiad zbierał informacje ze źródeł osobowych, a nawet… z podsłuchów.
Gdy zapadł zmierzch 23 lutego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego zarejestrowała całkowitą, wręcz przerażającą ciszę radiową w rosyjskich jednostkach. Polscy agenci natychmiast zameldowali o tym przełożonym.
Gen. Rajmund Andrzejczak - ówczesny Szef Sztabu Generalnego tej nocy nie zdjął munduru nawet na chwilę. Polskie służby były w kontakcie z ukraińskimi niemal na żywo. Andrzejczak stanął na czele operacyjnej maszyny Wojska Polskiego. Jeszcze tej samej nocy wydawał rozkazy, które według późniejszych relacji niosły ze sobą ryzyko bezpośredniej wojny z Rosją.
W godzinach tuż przed świtem, kiedy już było jasne, że inwazja się rozpoczęła, gen. Andrzejczak nie czekając na zgodę polityczną osobiście wydał rozkaz natychmiastowego przejścia wszystkich jednostek na wschodniej flance na najwyższy stopień gotowości bojowej. Powiedział "nie będę czekał na nikogo, bo potem może być za późno". Nakazał:
- uzbrajanie żołnierzy ostrą amunicją,
- wyprowadzenie części pododdziałów z koszar na pozycje wyjściowe,
- uruchomienie pełnej ochrony infrastruktury krytycznej (lotniska, tory, mosty, magazyny paliw).
Około godziny 4 nad ranem Andrzejczak rozmawiał ze swoim ukraińskim odpowiednikiem i jednocześnie przyjacielem Walerijem Załużnym przez czerwony telefon, czyli bezpośrednią linię. Wtedy dostał informację, żeby rozpocząć transporty.
Drogą kolejową, w tajemnicy ruszyły w kierunku Ukrainy pierwsze konwoje z lekkim sprzętem i amunicją. Konwoje jechały wyłącznie nocą – bez świateł, bez polskich oznaczeń, z eskortą uzbrojonych kolumn Wojska Polskiego i Żandarmerii Wojskowej. Żołnierze świecili jedynie czerwonym światłem ze swoich latarek. W ręku trzymali karabinki Beryl z pełnymi magazynkami ostrych nabojów, a wzdłuż trasy jechały transportery opancerzone z karabinami maszynowymi. Żołnierze trzymali palec na spuście. To nie były ćwiczenia. Wywiad ostrzegał, że Rosjanie przerzucili do Polski grupy dywersyjne, że możliwa jest prowokacja Białorusi, a także… atak Rosji na Polskę.
Wszelkiej maści mundurowi rozpoczęli sprawdzanie i ochronę infrastruktury krytycznej, a żołnierze ŻW i WOT ruszyli na patrole wzdłuż całej granicy. Żołnierzom wydano ostrą amunicję. Tak zaczęła się w Polsce wojna na Ukrainie.
„Najtrudniej jest wydać rozkaz, wiedząc, że może to być ostatni rozkaz pokoju."
No to jazda! 🔥🔥🔥
UWAGA! Bardzo proszę wszystkich dobrych ludzi o RT. Niechaj się niesie!
https://t.co/jz5XElAt8A
Odpowiedź na personalny atak Piotra Gursztyna w tygodniku "Sieci".
Piotr Zychowicz w najnowszym materiale na kanale Historia Realna mierzy się z brutalnym atakiem personalnym. W tygodniku Sieci pojawił się artykuł Piotra Gursztyna, który uderza w fundamenty wiarygodności autora, zarzucając mu kłamstwa biograficzne oraz resortowe pochodzenie. Jest to klasyczny przykład konfliktu na szczytach polskich mediów historycznych, gdzie walka na argumenty ustępuje miejsca lustracji przodków.
Zychowicz punkt po punkcie rozbija tezy oponenta, posiłkując się dokumentami z IPN oraz rodzinnymi pamiątkami. Najmocniejszy odpór daje oskarżeniom wobec swoich najbliższych. Choć otwarcie przyznaje, że jego ojciec należał do PZPR i pracował w mediach okresu PRL, kategorycznie zaprzecza współpracy ze służbami bezpieczeństwa. Przedstawione kwity dowodzą, że rzekome powiązania z wywiadem były w rzeczywistości rutynowym monitorowaniem środowiska dziennikarskiego. Najbardziej uderzający jest jednak wątek matki autora. Gursztyn nazwał ją komunistyczną redaktorką, podczas gdy fakty wskazują na coś zupełnie odwrotnego. Kobieta była represjonowana i wyrzucona z pracy w stanie wojennym za aktywność w strukturach Solidarności.
Cała sytuacja pokazuje, jak łatwo w krajowej debacie użyć cudzej przeszłości jako pocisku do niszczenia marki osobistej. W dobie nowych mediów, gdzie zaufanie buduje się latami, taki atak ma na celu nie tylko upokorzenie przeciwnika, ale też odstraszenie czytelników oraz partnerów biznesowych. Ciekawostką jest fakt, że autor rzekomego paszkwilu oparł swoje zarzuty o manipulacje źródłami na opiniach osób, które nie mają nawet wykształcenia kierunkowego.
Ostatecznie to starcie twardych danych z emocjonalnymi insynuacjami staje się ważną lekcją. W świecie powszechnej archiwizacji każde kłamstwo można zweryfikować, o ile tylko ma się odwagę sięgnąć do pierwotnych dokumentów. Historia bywa skomplikowana, ale prawda o przodkach rzadko bywa tak prosta, jak chcieliby tego nasi ideologiczni rywale.
W obronie rodziny! Kto chce zniszczyć Zychowicza i jego mamę? — Piotr Zy... https://t.co/DCqusW5nFi przez @YouTube
2 mln Polaków w drugim progu podatkowym! Inflacja wypycha miliony pracujących w 32 procent PIT!
Drugi próg podatkowy w Polsce od lat pozostaje zamrożony, mimo wysokiej inflacji i gwałtownego wzrostu wynagrodzeń (ale nie realnej siły nabywczej). W efekcie coraz większa grupa pracujących wpada w 32 procentowy PIT nie dlatego, że się bogaci, ale dlatego, że realnie próbuje utrzymać poziom życia. W 2022 roku wyższą stawką objętych było około 700 tysięcy osób, czyli niespełna 3 procent podatników. W 2024 roku było to już około 2 milionów osób, czyli 8 procent. Prognozy na 2025 rok wskazują na przekroczenie poziomu 2,5 miliona pracujących, a więc ponad 10 procent płacących PIT.
Od 2022 roku drugi próg podatkowy wynosi 32 procent i zaczyna się od 120 tysięcy złotych rocznego dochodu. Ten limit nie został podniesiony ani o inflację, ani o wzrost płac. Dla porównania płaca minimalna w 2022 roku wynosiła 3010 złotych, a w 2026 roku ma sięgnąć 4806 złotych. To wzrost o ponad 50 procent w ciągu kilku lat, przy całkowicie zamrożonym progu podatkowym. Oznacza to, że osoby pracowite, aktywne zawodowo i z wyższymi kwalifikacjami bardzo szybko trafiają do wyższego opodatkowania.
Obecnie średnia krajowa to około 9000 zł miesięcznie. Jeśli więc osoba ze średnią krajową uzyskała 15 proc. podwyżki w nowym roku, to automatycznie wpada w drugi próg podatkowy. System zaczyna funkcjonować jak kara za rozwój, ponieważ każda kolejna złotówka powyżej 120000 zł zostaje obciążona stawką 32 procent.
Nie mówimy o milionerach ani finansowej elicie, tylko o ludziach budujących stabilność życia, rodzin i bezpieczeństwo ekonomiczne. Konstrukcja systemu podatkowego działa tu jak kara za ambicję. Im bardziej starasz się poprawić swoją sytuację, tym szybciej państwo sięga po coraz większą część twojego wynagrodzenia. To systemowy mechanizm zniechęcania do inicjatywy zawodowej, awansu i zwiększania produktywności lub wypycha ludzi na B2B. W praktyce inflacja stała się ukrytym podatkiem, a brak waloryzacji progów to cicha zgoda państwa na drenowanie klasy pracującej.
Czytam z rozbawieniem komentarze do decyzji Prezydenta Karola Nawrockiego o odwołaniu spotkania z premierem Węgier - po tym, jak ten zamierzał wytrzeć sobie Polską wargi po powrocie z Moskwy. Mieliśmy klasyczną sytuację, w której premier Orbán znów próbował wykorzystać Polskę, by obniżyć sobie koszty polityczne obcałowywania się z Putinem. Jak zwykle opowiadałby: „Ależ o co chodzi? Przecież nawet Polska nie protestuje”.
Prezydent Nawrocki uznał, że Polska nie zasługuje na taką instrumentalizację. To nie brak szacunku do Węgier. To wyraz szacunku do samych siebie. Nareszcie!
Do czego tak naprawdę dowalił się Newsweek u Rymanowskiego?
Zrobiłam małą analizę jego wywiadów z ostatniego roku.
W tym czasie przeprowadził 29 rozmów. Średnia oglądalność to 257 tys. wyświetleń na 2025 rok. Nie idzie więc w masówkę.
Z 29 rozmów jedynie 5 można uznać za kontrowersyjne:
1. Prof. Grażyna Cichosz - „Żywieniowy przekręt” (2 mln wyśw.)
2. Prof. Marcin Majewski - „Szatan w Biblii” (867 tys. wyśw.)
3. Marcin Miksza - „Pozbyto się mnie, bo szukałem przestępców” (672 tys. wyśw.)
4. Bracia Mateusz i Łukasz Rodzeń - „Bez zmiany menu Polskę czeka katastrofa” (567 tys. wyśw.)
5. Dr Zbigniew Martyka - „Maski, testy, Covid-19…” (313 tys. wyśw.)
Pięć rozmów, które wywołały burzę. Pięć rozmów na tematy, o których w innych mediach się nie rozmawia.
Większość pozostałych odcinków to rozmowy z artystami (Kożuchowska, Kazik, Budzyński, Cugowski), pisarzami (Twardoch, Mróz, Maciejewski, Łobodziński), duchownymi (ks. Chmielewski, ks. Prieto) czy historykami (prof. Nowak).
Rymanowski tworzy po prostu swego rodzaju archiwum przeróżnych, współczesnych głosów.
Lewicowe środowiska mówią również dziś, że „rzetelny dziennikarz nie powinien tylko pytać i słuchać”.
To jaki ma być rzetelny dziennikarz?
Taki jak Sznepf czy Dobrosz-Oracz, które w pytaniu od razu zawierają tezę i przerywają, gdy odpowiedź nie pasuje do narracji?
To właśnie niezależne dziennikarstwo ich boli. Bo kiedy rozmówca może mówić bez przerwy i bez autocenzury, okazuje się, że Polacy chcą tego słuchać.
I to właśnie chcą zniszczyć.
Po prostu koszmarna okładka. Wstyd.
@BogRymanowski proszę się nie przejmować i robić swoje. 👍
Tę okładkę widzę w szerszym kontekście:
1) Ataki tradycyjnych mediów na nowe, niezależne media, które odbierają im czytelników i kasę z reklam. Pamiętacie amok Wyborczej w sprawie @K_Stanowski i Kanału Zero?
2) Przerażenie z powodu utraty monopolu na „jedynie słuszne” poglądy. Takie kanały jak Rymanowskiego poszerzają spektrum debaty publicznej poprzez prezentację różnych punktów widzenia. Dla starych „autorytetów” jest to nie do zaakceptowania.
Panowie i Panie, pogódźcie się z tym. Idzie nowe. 😎
„Mamy wypowiadać prawdę, gdy inni milczą.
Wyrażać miłość i szacunek, gdy inni sieją nienawiść.
Zamilknąć, gdy inni mówią.
Modlić się, gdy inni przeklinają.
Pomóc, gdy inni nie chcą tego czynić.
Przebaczyć, gdy inni nie potrafią.
Cieszyć się życiem, gdy inni je lekceważą.
Tylko naród, który ma zdrowego ducha i czułe sumienie, może tworzyć śmiałą przyszłość” - ksiądz Jerzy Popiełuszko
[Na zdjęciu podczas podróży na Florydę, sierpień 1980]
Polska vs Turcja:
1. Wydatki na badania i rozwój (B+R) w budżecie obronnym:
🇵🇱 1-2%
🇹🇷 7%
Wydatki na militarny B+R jako część ogólnego B+R:
🇵🇱 5%
🇹🇷 16%
Wydatki państwa na sprzęt krajowej produkcji:
🇵🇱 25-30%
🇹🇷 80%
(w 2002 roku Turcja kupowała tylko 20% u siebie, ale wdrożono strategię returkizacji i realizowano ją do kości)
Efekt: 🇹🇷 wydając nominalnie i procentowo mniej na obronność niż 🇵🇱:
- pompuje zakupami obronnymi miliardy we własną gospodarkę
- przerasta nas w suwerennych kompetencjach zaawansowanych systemów, takich jak bojowe drony UCAV, pociski średniego zasięgu, pojazdy opancerzone, systemy obrony powietrznej
- wyprzedza w eksporcie broni, a przede wszystkim
- w odporności na łaskę aktorów zewnętrznych
2. Kolej Dużych Prędkości (powyżej 200 km/h)
Długość sieci:
🇵🇱 200-300km
🇹🇷 1500 km
Rząd 🇹🇷 zgodnie ze strategią narodową inwestuje od dawna w B+R nad taborem własnej produkcji w ramach TÜBİTAK.
Efekt:
2025: Testy składów 225km/h
2026–2028: Produkcja seryjna
3. Tureckie auto elektryczne TOGG:
2017 - Erdogan ogłasza narodowe EV
2018 - konsorcjum 5 firm + wsparcie rządu
2019 - prezentacja prototypów, zapowiedź produkcji w 2022 roku
2022 - uruchomienie produkcji. TOGG wyprzedza w Turcji Teslę i BYD
2024 - wejście na rynki europejskie (Niemcy, Francja, Włochy), z planami 5 modeli
Jak obiecaliśmy, tak zrobiliśmy. Makaron #Lubella Rakiettoni 🍝 będzie dostępny w sprzedaży od przyszłego tygodnia! To edycja limitowana, a dochód zostanie przeznaczony na wsparcie młodych talentów tenisowych. 🎾🎾🎾
Israeli football fans have issued an outrageous slur on Poland. Here are the facts to set the record straight.
Send this on.
During World War II, more than six million Polish citizens died. Three million were Polish Jews, part of a thriving community that had found refuge in Poland for centuries against Russian pogroms. The rest? Non Jewish Poles.
Unlike every other European nation under Nazi occupation, Poland never had an SS unit created. There was no Polish quisling government cooperating with the Germans.
Poland had the largest resistance movement in occupied Europe and was the first to inform the outside world of the Holocaust - warnings that were ignored by the Allies.
There are thousands of examples of Poles risking their lives to save Jewish people during the war. This is why Poles are the largest group recognised as Righteous Among the Nations at Yad Vashem.
I was honoured to meet one of them, Józef Walaszczyk, who saved more than 50 Polish Jews through extraordinary bravery. His story is recorded on my YouTube series, The Price of Life.
Yes, there was anti-Semitism in Poland before, during, and after the war, but to suggest that Poles had any hand in orchestrating the Holocaust is a gross distortion of history - an insult to a nation that suffered horrendously under Nazi rule and to those who stood against genocide at the cost of their lives.
The truth matters.
Pass it on.
We Francji Cyganie przejęli ziemię rolników. Nie dostali pomocy od policji ani władz.
Wzięli sprawy w swoje ręce. Miejscowi zalali teren nawozem, płynną mieszanką odchodów i moczu, próbując przepędzić nieproszonych gości.
Prezydent elekt Karol Nawrocki zwrócił się praktycznie do wszystkich, w tym do Ambasadora Ukrainy:
Nie ma Narodów wybranych do przeżywania swojego bólu i cierpienia.
Mamy jako Polacy prawo do pochowania tych ofiar.
One nie o zemstę wołają, a o krzyż, grób i pamięć.
Ciary.
Pani „ministra” @PorowskaAdriana od wczoraj jest moją ulubioną przedstawicielką partii Szymona Hołowni 😂😂😂
Puszczam sobie ten krótki urywek na okrągło 😂😂😂
Boże, widzisz i nie grzmisz 🤦
ONZ Lazzarini o sytuacji w Gazie:
Nowy system dystrybucji pomocy stał się polem śmierci.
Ponad 400 głodujących osób zginęło od czasu, gdy zaczął działać zaledwie miesiąc temu.
Strzelano do nich, gdy próbowali zdobyć żywność dla siebie i swoich rodzin. Pojawiają się zeznania, że żołnierze otwierali ogień bez ładu i składu. W chaosie dzieci były oddzielane od swoich rodzin: zdezorientowane i ztraumatyzowane.
System ten jest daleki od przestrzegania zasady człowieczeństwa. Nie jest zaprojektowany do radzenia sobie z głodem i często jest usprawiedliwiany pretekstem przekierowania pomocy, która nie została jeszcze uzasadniona, a tym bardziej udowodniona.
Zamiast „uporządkowanej dystrybucji żywności” ten system przynosi odczłowieczenie, chaos i śmierć. Nie może stać się nową normą. Ta ohyda musi się zakończyć poprzez powrót do dostaw humanitarnych z ONZ, w tym UNRWA.
Konieczne jest zawieszenie broni, a oblężenie musi zostać zniesione, aby przywrócić standardowy przepływ podstawowych dóbr, w tym żywności, leków, mydła i paliwa”.