Dawid Kacprzyk, lekarz-polityk, który zarobił w 2025 r. 1,6 mln zł, przepracował w Szpitalu Południowym średnio 331 godzin miesięcznie. Daje to średnio 11 godzin dziennie, dzień w dzień.
Kacprzyk do tego pracuje w trzech innych placówkach, jest rezydentem, więc powinien mieć etat rezydencki, a także jest radnym dzielnicowym.
🙃
@TPrzyr@Julia_Bork0wska@sikorskiradek Zakładam, że z teorii prawdopodobieństwa miał Pan palę jeśli w ogóle dotarł Pan do tego dość wczesnego poziomu nauczania.
@TPrzyr@Julia_Bork0wska@sikorskiradek Tylko idioci twierdzą, że to on pisał tego maila z nowiutkiego szyfrowanego konta i żeby oszczędzić pracy policji podpisał się imieniem i nazwiskiem.
Jest Pan idiotą?
To się, k***a, naprawdę dzieje. 🚨
W Polsce rodzice czekają miesiącami na wizytę z dzieckiem do specjalisty. Ludzie płacą prywatnie, bo inaczej mogą sobie czekać, czekać i jeszcze raz czekać. #Łatwogang najpierw streamuje a potem rowerem na****la przez całą Polskę dla dzieciaków, by zebrać kasę. Zabiegi są przesuwane. Szpitale są zadłużone. System ochrony zdrowia wygląda tak, jakby ktoś go codziennie dobijał młotkiem. 🔨
A w Gdańsku ktoś uznał, że to jest idealny moment, żeby zrobić galę 50-lecia Szpitala Dziecięcego Polanki w... Gdańskim Teatrze Szekspirowskim. 🎭
Galę. W teatrze. Z minister zdrowia Sobierańską Grendą. Z wojewodą. Z marszałkiem. Z wiceprezydentem. Z przewodniczącą rady miasta. Z całą tą oficjalną śmietanką od przemówień, zdjęć i klepania się po plecach.
No k***a, serio? 🤯
Niech nikt nie odwraca kota ogonem, bo nikt nie atakuje lekarzy, pielęgniarek, ratowników, diagnostów ani pracowników szpitala. Tym ludziom należy się szacunek, pieniądze, sprzęt i normalne warunki pracy. 👩⚕️👨⚕️
Ale polityczno-urzędnicza gala w czasie, gdy ochrona zdrowia leży i kwiczy, wygląda po prostu bezczelnie. ❌
Rodzic chorego dziecka nie potrzebuje zdjęcia oficjeli z gali. Rodzic chorego dziecka potrzebuje terminu badania. Rodzic chorego dziecka potrzebuje lekarza bez kolejki na pół roku. Rodzic chorego dziecka potrzebuje systemu, który działa, a nie teatru dla władzy. 🏥
W relacjach propagandowych pada hasło "nagrodą jest uśmiech". To brzmi pięknie, ale od takich tekstów robi się niedobrze, gdy obok mamy kolejki, długi, brak pieniędzy i dramat tysięcy rodzin. 😡
Uśmiechem nie zasłoni się tego, że system jest w coraz większej d***e. Dlatego pytanie jest proste i powinno paść natychmiast. ⚠️
Ile kosztowała ta gala? Kto za nią zapłacił? Czy naprawdę w ochronie zdrowia jest już tak dobrze, że można robić uroczystości w teatrze z całą polityczną wierchuszką?
O to będę pytać! Bo jeżeli pieniądze publiczne poszły na celebrowanie, przemówienia i fotogalerię, to ktoś powinien się z tego bardzo dokładnie wytłumaczyć. 🔎
Ale władza zasługuje dziś na jedno pytanie: czy was już kompletnie poje***o z tymi galami? 🔥
#szpitale #zdrowie #pomorskie #gdansk #gala
Właśnie się dowiedziałem, że w Warszawie legalnie działa fundacja Black Justice Poland (BJP), która wspiera proces osiedlania się w Polsce migrantów z Afryki i walczy z rasizmem i dyskryminacją.
Ta murzyńsko-lewacka organizacja znajduje się aktualnie w fazie embrionalnej rozwoju, ale lista instytucji, które ją finansują, oraz jej deklarowane cele statutowe każą mi podejrzewać, że z biegiem czasu może się ona przepoczwarzyć w coś na wzór BLM. Warto zatem uważnie monitorować temat.
@GiertychRoman Roman a jakim ty prawem przesluchiwales pana Kaczynskiego ? Nie wspomne o probie zmiany zeznan przez swiadka ? Mam nadzieje za jak Pis dojdzie do wladzy to sie wezmie za wszystkich...
Z wielką prośbą o udostępnienie, bo tylko tego boi się Giertych- żeby o jego świństwach było głośno.
I wiem, znowu się przyczepią, że za ostro- ale tego inaczej opisać się nie da. A jak potraficie- to proszę, skomentujcie.
To jest jednak Białoruś. A cała ta elita celebrycko medialno artystyczno "intelektualna" (ćwierć), która tego broni i popiera to są zwyczajne... K#RWY.
Podsumujmy.
Właśnie na 3 miesiące wsadzono dziennikarza ujawniającego syfy, w które zamieszana jest druga osoba w państwie, wice szef rządzącej partii, Giertych.
Tutaj państwo pokazuje siłę.
A poza tym?
Ludzie, którzy życzyli publicznie Prezydentowi i jego rodzinie śmierci, pod imieniem i nazwiskiem, nic. Przem#cy seksualnej jego córce? Nic.
Potworne afery, w których brały udział rosyjskie służby i korumpowały najważniejszych przedstawicieli obecnej władzy- bo tym był PolNord- nic, ostentacyjnie skręconej śledztwo.
Wezwanie do mord#wania czytelników i dziennikarzy Gazety Polskiej ze strony znanego zbydłeconego autorytetu poetyckiego Uśmiechniętej Polski, Jastruna- nic.
Za to za JEDEN TWITT Kraskowskiego, zdesperowanego człowieka, któremu trolle Giertycha, przypomnijmy, wiceszefa rządzącej partii, od miesięcy, jak nie lat, groziły śmiercią- i w którym błaga policję o reakcję, bo inaczej "będzie musiał wziąć sprawy w swoje ręce"- wjazd na chatę, kipisz, przejęcie dokumentów, trzy miesiące aresztu. I mamy oczywiście uznać, że fakt, że człowiek ten od lat ujawnia to, w jak potworne sprawy zamieszana jest druga po Tusku osoba w państwie, Giertych, nie ma z tym nic do rzeczy?
A najgorsze jest to, że już tysiące trolli Giertycha, stosując metody rodem z PRLu, zaczyna wrzucać narrację- "to świr jest"...
Powtórzę, jak ktokolwiek przyzwoity może to popierać? Jak?
Dawid
Ps. Algorytmy często tną zasięgi moich postów. Jeśli uważasz go za wart uwagi, zostaw proszę komentarz i udostępnij.
Od 26 lipca nowy unijny urząd AMLA prześwietli Polaków przy każdej większej transakcji!
Każdy Polak będzie musiał się tłumaczyć ze swoich wydatków – unijni urzędnicy chcą wiedzieć wszystko o naszych finansach. System dotknie każdego – warto wiedzieć w jakich sytuacjach!
Notariusz, pośrednik, księgowy — wszyscy dostaną nowe obowiązki!
Co to oznacza w praktyce:
◾ Kupujesz mieszkanie — weryfikuje cię pośrednik i notariusz, niezależnie od banku. Pytają o źródło finansowania, dokumenty potwierdzające majątek
◾ Zakładasz spółkę — notariusz i bank sprawdzają wszystkich wspólników, beneficjenta rzeczywistego, cel działalności
◾ Dziedziczysz majątek — notariusz i bank żądają oświadczenia o źródle środków
◾ Rozliczasz się przez biuro rachunkowe — biuro staje się "instytucją obowiązaną" i też cię weryfikuje
◾ Wymieniasz waluty powyżej 1000 euro — kantor żąda dokumentu tożsamości
Większość Polaków zna już ankiety AML z banku. Wielu je zignorowało i skończyło z zablokowaną aplikacją. Teraz wchodzi coś znacznie szerszego. Od 26 lipca 2026 roku nowy unijny urząd AMLA z siedzibą we Frankfurcie publikuje standardy techniczne, które po raz pierwszy obejmą nie tylko banki, ale cały łańcuch obsługi: notariuszy, pośredników nieruchomości, doradców podatkowych, biura rachunkowe, adwokatów i radców prawnych.
To rozporządzenie unijne. Działa bezpośrednio we wszystkich 27 krajach jednocześnie — bez głosowania w Sejmie.
Dotąd te podmioty działały według łagodniejszych krajowych zasad. Po 26 lipca standardy zostaną ujednolicone z poziomem bankowym. Kupujący mieszkanie zostanie prześwietlony przez minimum dwa podmioty — zanim w ogóle dojdzie do transakcji.
Najmocniej uderzy to w przedsiębiorców. Banki mogą wezwać reprezentanta firmy do osobistego stawiennictwa w oddziale — i tylko prezes, wspólnik albo właściciel JDG może wypełnić ankietę. Nie księgowa, nie pełnomocnik. Rozbieżność między ankietą a Centralnym Rejestrem Beneficjentów Rzeczywistych uruchamia wzmożony monitoring automatycznie — bez decyzji urzędnika.
I tu jest sedno problemu. AMLA buduje centralną unijną bazę danych. Informacje o klientach polskich banków będą trafiać do systemu nadzorowanego przez całą Unię — nie tylko przez polski KNF i GIIF.
To system, który traktuje 38 milionów obywateli jak podejrzanych, żeby złapać garstkę przestępców — to nie jest bezpieczeństwo. To jest nadzór.
Wygląda na to, że pogróżki, które rzekomo miał kierować Leszek Kraskowski, nie pochodziły z jego maila, którego na co dzień używał, tylko z nowo utworzonego maila, pod którym ktoś podpisał się jego nazwiskiem. Jeżeli rzeczywiście aresztowano dziennikarza na podstawie prowokacji w postaci fałszywego maila, to ktoś za to naprawdę powinien porządnie odpowiedzieć. Prawda, Roman?
Pan Żurek opowiada o „właściwie wybranej” KRS przez „demokratycznych polityków”. Oraz że „wszystko odbyło się zgodnie z Konstytucją”. Wszystko tymczasem odbyło się dokładnie według tych samych zasad i przepisów co przez ostatnie 8 lat i zastanawiam się, jak można tak ludziom wciskać kit.
Gdy milkną pióra, zaczyna się prawdziwy strach…
Jeśli w tak ostentacyjny sposób można uciszyć krytycznego wobec władzy dziennikarza, to kto będzie następny?
Nigdy nie poznałem osobiście p. red. Leszka Kraskowskiego, nie mam z nim żadnych relacji, zdarzało się, że mnie krytykował. Pomimo tego czuję się w obowiązku, aby zareagować na niesprawiedliwość, która w mojej ocenie go spotkała. I żądam wyjaśnień od władzy, która zamknęła mu usta, wtrącając do celi.
Redaktor Leszek Kraskowski nie jest ani zbirem, ani członkiem mafii, ani recydywistą. To odważny dziennikarz śledczy o dużym dorobku, znany z determinacji i nieustępliwości w dążeniu do prawdy w każdej sprawie, którą się zajmuje. Teraz siedzi w areszcie tymczasowym. Ale nie za ciężkie przestępstwo. Trafił tam, jak podano, z powodu groźby zawartej w mailu do komendanta policji w Piasecznie i pistoletu gazowego, na który nie miał zezwolenia. Jako wieloletni minister sprawiedliwości i prokurator generalny znam politykę karną i wiem, że w przypadku takich czynów, nawet jeśli ich sprawcami są typy znane z kryminalnych kartotek, niemal zawsze stosuje się środki wolnościowe. Zresztą gdyby policja traktowała groźby red. Kraskowskiego jako realne, to podjęłaby działanie natychmiast i zatrzymałaby go już w zeszłym tygodniu, kiedy miał wysłać mail, a nie dopiero teraz.
Dlatego jestem przekonany, że sprawa domniemanej groźby i broni gazowej to tylko prymitywny pretekst, by odebrać dziennikarzowi jego najgroźniejszą broń, jaką jest pióro i by go ostatecznie złamać.
Trudno nie wiązać tego z opisywaną przez red. Kraskowskiego aferą rozkradania przez Giertycha i jego kompanów spółki Polnord. Trudno nie widzieć w tym związku z zemstą za ujawnianie wielu faktów i nieznanych opinii publicznej dokumentów obnażających rzeczywistą rolę Giertycha w aferze. Zwłaszcza że Giertych jest nie tylko osobistym prawnikiem premiera Donalda Tuska i jego rodziny. Jest dziś także jednym z najbliższych jego zauszników, a także faktycznym politycznym nadzorcą prokuratora generalnego.
Tak, Leszek Kraskowski ujawnił, że Giertych odegrał kluczową rolę w złodziejskim rozgrabieniu spółki Polnord na rzecz miliardera Ryszarda Krauzego - postaci powiązanej ze światem rosyjskich służb, polityki i szemranego biznesu. Leszek Kraskowski konsekwentnie odsłaniał kulisy afery. Piętnował też skandaliczne skręcanie śledztwa w tej sprawie za rządów Tuska, Bodnara i Żurka. Robił to, pomimo że od miesięcy grożono mu pobiciem, a nawet śmiercią, jeśli nie skończy pisać o Giertychu i Polnordzie. Grożono nie tylko jemu ale też jego rodzinie. Ostrzelano nawet jego dom i auto. I mimo to żadnego sprawcy na 3 miesiące nie aresztowano. Nawet nie starano się zatrzymać. Red. Kraskowski, wobec nagonki ze strony ludzi Giertycha i powtarzających się gróźb z ich strony został pozostawiony sam sobie. Alarmował o tym, ale nie było żadnej reakcji ze strony służb państwa Tuska. To tylko zachęcało napastników do dalszej agresji. A redaktora Kraskowskiego zapewne skłaniało do poszukiwania bezpieczeństwa na własną rękę
Dziennikarz został zmuszony do wyjazdu z kraju, a być może w obawie o własne bezpieczeństwo rzeczywiście zdecydował się na zakup bez zezwolenia pistoletu gazowego. Ale nawet gdyby tak było, to nie uzasadnia zamykania go za kratami. Wobec tego człowieka, który od miesięcy żył pod ogromną presją, za dochodzenie niewygodnej dla władzy prawdy, za pracę dziennikarską, za korzystanie z wolności słowa, kontrolowany przez Giertycha i jego środowisko wymiar sprawiedliwości zastosował najsurowszy możliwy środek - tymczasowy areszt na trzy miesiące. Za mail…
Te trzy miesiące to tak naprawdę kara za dochodzenie prawdy niewygodnej dla władzy, którą ta władza mu wymierza.
Ta historia pokazuje, że skala deprawacji wymiaru sprawiedliwości osiągnęła pod rządami Tuska zatrważające rozmiary. Prawo stało się narzędziem zemsty w rękach władzy, która nie ma już żadnych skrupułów.
To, co robiono politykom opozycji, przekraczając kolejne czerwone linie, mogło uchodzić uwadze opinii publicznej, bo za politykami ludzie z definicji nie przepadają. Ale atak na dziennikarza to drastyczne przekroczenie kolejnej granicy.
W Polsce rodzi się nowa, niebezpieczna rzeczywistość – autorytaryzm selektywny. Zdemoralizowana władza zamieniła wymiar sprawiedliwości w narzędzie represji wobec tych, którzy najmocniej uderzają w jej interesy. Dziś te metody są stosowane wobec dziennikarza śledczego, który zaszedł władzy za skórę. W przyszłości mogą być użyte wobec każdego, kto stanie jej na drodze albo będzie ją za mocno uwierał.
Aresztowanie red. Kraskowskiego jest też informacją dla każdego dziennikarza, który zechciałby ujawniać afery tej władzy: Nie podskakuj, bo po ciebie też przyjdziemy!
Za to, co się dzieje, osobiście odpowiada Donald Tusk, zezwalając na przemoc i akceptując łamanie prawa. Nie ma już żadnych hamulców.
Dlatego czas otworzyć oczy, zanim będzie za późno…
@yrtmaxx@GolaRadoslaw@wsamraz O jaki cytat proszę tumanie?! Podpowiem bo nie ogarniesz pytania jak widzę. O ŻADEN ‼️Chce żebyś porównał przepisy krajów dotyczące przestępstw seksualnych a ty NIE POTRAFISZ ‼️
Jak się podaje jakąś tezę to trzeba ją SAMEMU udowodnić a nie mówić:
"Sam se głąbie sprawdź".
@yrtmaxx@GolaRadoslaw@wsamraz Nie, w dyskusji to adwersarz ma udowodnić danymi/faktycznymi przepisami że ma rację. Ty nie potrafisz tego zrobić bo jesteś ideologicznym głupcem. Sorry, wracaj do swojej piaskownicy.
Lada dzień w Spółdzielni Mieszkaniowej Bródno rozpocznie się walne zgromadzenie, które zostało przez władze spółdzielni podzielone na 27 części i potrwa niemal rok (sic!).
Przypominam, że rada nadzorcza u nas ma już siódmy rok trzyletniej kadencji.
I teraz uwaga - prezes spółdzielni w gazecie spółdzielczej powiedział, że jego zdaniem wyniki wyborów do nowej rady nadzorczej będą nieważne (dosłowny cytat: „Wybór, który się odbędzie na tym walnym, będzie w mojej ocenie nieważny”).
Jeśli tam nie wejdzie prokurator, to będzie dalej to samo: pewna grupa osób sprywatyzowała majątek 26 tys. członków spółdzielni. Ta grupa osób to zupełnie przy okazji koalicjant Koalicji Obywatelskiej we władzach dzielnicy Targówek.
cc: @TLewandowskiPoz.