Ta cała wojna płci zaczyna mnie przerażać.
1. Na 🇰🇷 X widzę wpisy o tym że Koreanki to kurwy, dziwki i szmaty z mózgami spranymi feminizmem.
2. Na 🇹🇷 X widzę wpisy o tym że Turczynki to kurwy, dziwki i szmaty co dają dupy obcokrajowcom na prawo i lewo, a nie dadzą szansy dobremu porządnemu Turkowi
3. Na 🇯🇵 X widzę wpisy o tym że Japonki to kurwy, dziwki i szmaty co dają dupy obcokrajowcom na prawo i lewo, a swoich japońskich partnerów tylko walą po rogach
4. Na 🇮🇷 X widzę widzę wpisy o tym że Iranki to kurwy, dziwki i szmaty co dają dupy obcokrajowcom na prawo i lewo i tylko myślą o tym jak zdradzić swój kraj, mają kompleksy wobec Zachodu
Analogicznie sytuacja wygląda po stronie 🇨🇳, 🇮🇩 czy 🇷🇺. Wygląda na to że nie tylko w polskim internecie szerzy się mizoginia i resentyment w stosunku do drugiej płci.
Zupełnie jakby podsycanie animozji w mediach społecznościowych było trendem globalnym. I nie kupuje tłumaczenia że to tylko w internecie, a na ulicy jest spokój, bo dziś przed liceum w Warszawie słyszałem rozmowę uczniów którzy nieironicznie używali słowa “foidy”.
W 🇰🇷 ostatnio głośna była afera że banda mizoginistycznych zboczeńców potajemnie nagrywała kobiety korzystające z toalet i wrzucała nagrania z tego na swoim forum. W 🇮🇷 obserwujemy trend ludzi który podpierdalają kobiety do policji obyczajowej i śmieją się w social mediach z tego że dzieje im się krzywda bo „haha dobrze im tak”.
To się ulewa do świata fizycznego. Nie ma co udawać że Internet jest czymś odrębnym od rzeczywistości, to jest część rzeczywistości.