@Kajo722 każdy punkt na wagę utrzymania. herezje że wyniki nie mają znaczenia. szanuję wiele opini tu palnąłeś …glupotę. tym bardziej, że była szansa na 1 pkt
@Kajo722 1. ekstraklasa nie wybacza błędów w obronie i niewykorzystanych 11
2. obronę trzeba poukładać
3. przy takim graniu i potencjale ofensywy kluczowa jest pozycja def. pomocnika, który jest faktycznym dzikiem, czyścicielem i uprzykrzaczem
niestety @MichalTrelaBlog jak zwykle ma rację. jak nie ma doświadczenia w ESA to są ciężary. nie ma kto wziąć gry na swoje barki. Sanchez najlepszym przykładem. póki co jedyny w @WislaKrakowSA
Już bardziej na spokojnie kilka słów
Wiedziałem: dlaczego nie zestrzelono?
Najprostsza odpowiedź: bo nie jesteśmy w stanie wojny.
Co się robi na wojnie?
1. Zamyka się przestrzeń powietrzną nad państwem. Tylko specjalne loty i specjalne zezwolenia na loty w szczególnych warunkach. Latają służby państwowe, wojsko, LPR, SG, Policja, w ścisłej wojskowej koordynacji. Cywilni kontrolerzy mają wolne, albo idą w kamasze, choć specyfika kierowania lotami wojskowymi, grupowymi, przechwyceniami, itp. to rzecz w której trzeba by ich wyszkolić. Oczywiście sto razy łatwiej niż człeka z ulicy.
Aerokluby, użytkownicy prywatni, przewoźnicy, agro, zagranica - stoi. Nie ma. Zaorane.
2. Wyprowadza się wszystkie jednostki przeciwlotnicze i stawia na pozycjach polowych. Komuś w rzepaku, a komuś za lasem, na łące - krowy won. I codziennie manewr na nowe pozycje. Gąsienicami lub ciężkimi na kołach. Po polach, po zbożu, ziemniakach i pietruszce.
3. Samoloty myśliwskie dyżurują w powietrzu w wyznaczonych strefach, tankowiec wspiera. Co wlatuje to kraju, a będzie tego dużo na wojnie, walimy jak leci. Komuś spadnie na dom, komuś rakieta rozpieprzy stodołę. Tu zginą ludzie i tam. Ale oczywiście więcej będzie ginąć od trafień pocisków czy dronów, bo wszystkiego zestrzelić się nie da. Codziennie coś gdzieś będzie trafiać, a od czasu do czasu komuś przez okno wleci własna rakieta przeciwlotnicza i rozwali coś więcej, niż meblościankę.
Ale jest pokój. Nie walimy salwami do wszystkiego co się rusza w powietrzu aż wióry lecą, nie rozstawiamy baterii rakiet wzdłuż granicy, i pozwalamy na wiele różnych lotów nad Polską.
W takich warunkach nie strzelamy do wszystkiego co nie odpowiada na sygnały identyfikacji. Oczywiście w zaistniałej sytuacji był to na 90 procent pocisk. NA DZIEWIĘĆDZIESIĄT... A co jak nie?
Dlatego jest wymóg wzrokowej identyfikacji (VID - Visual ID). Jest noc, więc normalnie się nie da, ale F-16 ma zasobnik celowniczy Sniper. Jak przechwyci radar, to może go slejwnąć (slave mode - zakres "niewolniczy", kiedy radar odwraca układ optyczny zasobnika na cel który sam widzi) jego termowizorem na wskazany kierunek. Wąski szpaler powiększonego obrazu trafia na ekran w kabinie, albo z kamery pracującej w podczerwieni, albo z telewizyjnej jak się da. Pilot patrzy i widzi: dobra, pocisk, strzelamy?
W czasie pokoju są sektory, tu strzelamy, bo pusto, a tu nie - bo wiocha obok wiochy, albo miasto. Z tego co powiedział Dowódca Operacyjny gen. dyw. pil. Ireneusz Nowak, to do identyfikacji zabrakło 1-2 minut i zapewne padła by komenda na zestrzelenie, bo 2,5 minuty lotu pocisku dalej na zachód jest Kraśnik, a w nim zakład zbrojeniowy. Choć pocisk nie leciał dokładnie w tamtym kierunku, według wróżenia z fusów na podstawie ukraińskiej mapy (na ile prawdziwej? Wygląda git, ale pewności nie ma) pocisk leciał od strony Lwowa i zmierzał w kierunku tak między Opole Lubelskie - Kazimierz Dolny. Nad Lwowem zestrzelono sporo tych pocisków, bo poszło ich na rejon miasto sporo. Tego też gonił ukraiński myśliwiec, ale nie zdążył, musiał odejść na 20 sekund przed polską granicą, bo by wleciał do nas.
Polski samolot właściwie wychodził na pozycje do identyfikacji i strzału, ale w tym momencie pocisk spadł sam z siebie.
Rozważałem trasę w kierunku Kaśnika, ale wtedy poszedłby nad Zamościem, a tu zapewne stał w gotowości 18. Pułk Plot z "Małą Narew". Dziwie się, dlaczego nikt nie zapytał z dziennikarzy, czy pułk (choćby jedną baterię ogniową) został postawiony w gotowość operacyjną, czy nie. Ale nikt o to nie zapytał na konferencji z MON czy DORSZ, nie mogę tego zrozumieć dlaczego.
Nie oczekujcie, że wszystko co wleci będzie zestrzeliwane zaraz za granicą, tak się nie da. Popatrzcie na Ukrainę, jak jest nalot, to wiele środków napadu powietrznego jest zestrzeliwanych daleko w głębi kraju, a co najmniej 10-20 % i tak trafia w cele. Te wieczne trafienia w całej Ukrainie dedykuje tym, co publikowali mapki "gdzie jest wojna, więc dlaczego ci ludzie wyjeżdżają z innych miejsc". Takie naloty na Ukraine to obecnie (od dwóch z górą lat) co drugi dzień. Loteria. Na kogo popadnie, na tego bęc. Tak wygląda wojna.
I teraz pytanko. To jak ludzie chcą. Strzelamy, ale potem żeby nie było płaczu jak zestrzelona rakieta walnie w wieś i zabije 6 osób, czy niech leci, póki nie leci na miasto czy wielką wieś?
Sam nie odpowiem. Na szczęście, nie mnie o tym decydować. To trudna decyzja.
Ale ogólnie, to wygląda mniej więcej tak.
Na zdjęciu polski F-16 tuż po starcie z kierowanymi rakietami "powietrze-powietrze".
Fot. Michał Fiszer
PS. Przepraszam, że nie pluje na wojsko. Tak się złożyło, że nie wyrzucono mnie z WP, nie odszedłem w atmosferze skandalu, z ciężkim żalem, z urazą, czy coś takiego. Miałem w porządku dowódców, nikt mi nigdy w wojsku krzywdy nie zrobił, wręcz przeciwnie - moje autystyczne dziwactwa były tolerowane. Nie mając żalu, frustracji, niespełnionych ambicji, odszedłem bo chciałem co innego robić, a wojsko wspominam z sentymentem i radością,
Dlatego nie wylewam żali, nie biorę rewanżu, nie tryskam żółcią. Przykro mi.
Jeśli chcecie, żebym poświęcał swój czas na te wpisy, jeśli w ogóle chcecie je czytać, to poproszę o kawkę. To tylko kilka złotych, a mnie rekompensuje włożony w tę pracę czas. https://t.co/pPHnCSlfpS
Dlaczego Polskie SZ nie zestrzeliły 1 pocisku a ukraińskie zestrzeliwuja ich setki?
Bo:
- Ukraina jest w stanie wojny a Polska nie
- nasza przestrzeń powietrzna jest (co do zasady) otwarta a ukraińska nie
- dlatego Ukraińcy mogą strzelać swobodnie a my...nie
1/
Nie chciałem o tym pisać tutaj, ale, fakt jak Wisła urosła przez ostatnie 4 lata jest niepodważalny.
Pracuje z Panem, który kibicem Cracovii jest od jakichś +/-50 lat. Część serduszka jest "Hools", a pozostała próbuje być "obiektywna" 😅. Często Mu to nie wychodzi, ale widać, że próbuje. Dlaczego o tym piszę ? Bo pracuje z Nim przez prawie 8h dziennie i każda kolejka, czy to w @_Ekstraklasa_ czy w @_1liga_ , jest i była mocno dyskutowana.
Ja, jak to ja, stosuję taktykę rozprawki. Wyłożyć na stół wszystkie fakty, plusy i minusy, liczby, statystki. Pan wyraźnie preferuje system "na czuja"😅 i tu się zaczyna cała zabawa.
Wszędzie, ale to absolutnie wszędzie można zobaczyć "coś" o Wiśle. Otwieram lodówkę i wyskakuje Wisła. Włączam tv, materiał o @PeterMooreUSA.
Włączam powszechne internety, wszędzie Wisła. Nawet teraz widziałem wzmiankę, że były bramkarz Wisły, Cebanu, zatrudnił Andrea Pirlo😂.
Pokazywanie Jemu takich faktów, tekstów, liczn, statysk, stanowi nie mała zabawę dla mnie, a to jak próbuję negować i wychwalać Cracovię, nawet za drobnostki, czy za "próby" założenia Socios, jest wręcz fenomelne. Nie deprecjonuje, ale wszyscy tu wiemy, że nawet jeśli dojdzie to do skutku, to do Socios Wisły i tego co dzieje się u nas, nie będzie miało podjazdu😅.
Jest wiele takich przykładów, ale brakło by mi czasu na spisanie tego wszystkiego. Dążę do tego, że rozwój @WislaKrakowSA, całą otoczka, @R22Krakow, @Wrexham_AFC, @VancityReynolds, atmosfera, wszystkie media, te małe i duże, trąbią o nas wszędzie...to tak boli, że żółć kipi. To tylko świadczy jaką drogę przeszedł klub dzieki @jarokrolewski i nam kibicom.
Nawet jeśli spadniemy, to uważam, że będzie to tylko wypadek przy pracy, bo fundamenty są na tyle mocne, że damy radę jak zawsze :)
Jedno słowo, dziękuję! ♥️🔵⚪🔴
@MichalTrelaBlog@Bunia_mk Przy okazji: w podcaście dał się pan wygadać o Wiśle p. Wojtowiczowi ograniczając się tylko do swoich obaw. Ale już w komentarzu na C+ okazało się że jest pan świetnie obeznany np. z mocnymi i słabymi stronami poszczególnych zawodników Wisły😀
Dzisiaj mija dokładnie dziesięć lat od wydarzeń, które wstrząsnęły całą @WislaKrakowSA... Do dzisiaj można się zastanawiać, jak w ogóle mogło do tego dojść
https://t.co/lArOIettpn