as many have pointed out, this is an unfortunate consequence of how copyright laws work. if Google Books had met it's original objectives and not lost the cases involved, then rare books would have been non-destructively scanned and preserved, rather than hoarded. But, the norms were set
Reminder that if they were being created today, public libraries probably wouldn't exist & would be decried by the same people screaming about how sacred the IP of media companies is (because stripminning culture to regurgitate it back out is a sacred trust)
Przedstawiciel rentierów wił się jak 🐍, wsypał ministra Macieja Berka jako uwikłanego w kastrację ustawy o najmie krótkoterminowym oraz podważał tytuł naukowy @zygmuntowskij - czyli typowy czwartek w gościach u @GrzegorzJanko12 ❤️ Dzięki @PolsatNewsPL za ciekawą dyskusję.
1. Gratulacje, bardzo ciekawy temat!
2. Kiedy komentatorzy zrozumieją, że każde studia przynoszą studiującym pewien poziom kapitału kulturowego, który jest ważny nie tylko dla pracodawcy, ale też dla nas samych i naszego funkcjonowania w społeczeństwie? Bo studia KSZTAŁCĄ.
Nasze prężnie rozwijające się mocarstwo może pochwalić się kilkoma tysiącami miejscowości, do których od dziś do 1 września nie przyjedzie żaden autobus.
Żaden
Kilka
Tysięcy
Miejscowości
Czego się nauczyłem na tą chwilę, próbując zebrać oświadczenia majątkowe lekarzy-radnych?
- Wąskim gardłem kontroli publicznej nigdy nie była analiza. Było nim czytanie, przepisywanie i ręczne łączenie danych. LLM-y zbijają ten koszt prawie do zera. Efekt jest taki, że cała dysfunkcja przesuwa się o poziom wyżej, do pozyskania danych. AI podnosi produktywność, tylko że jesteś zablokowany na wejściu.
- Problemem nie jest to, że BIP-y nie są „pod AI". Problemem jest to, że nigdy nie były budowane pod jakikolwiek maszynowy reuse. Brak API, brak ustrukturyzowanych formatów. To niezrealizowany standard otwartych danych, do którego zobowiązuje nas ustawa z 2021 r.
- Oświadczenia w formie skanów pisma odręcznego to pozorna jawność. Formalnie dane są jawne, praktycznie zaciemnione tak, że nikt ich nie użyje. Zgodność z literą przy pokonaniu celu.
- Wartość i tak powstaje dopiero w joinach: lekarz, radny, publiczne kontrakty, zmiana majątku w czasie. Zła infrastruktura blokuje akurat operację najwyższej wartości, czyli łączenie zbiorów.
- Pointa jest ustrojowa: koszt kontroli rozkłada się regresywnie. Duże miasta z redakcjami absorbują to tarcie, małe ośrodki nie. Dysfunkcja infrastruktury danych najlepiej chroni urzędników najsłabiej kontrolowanych. Nie trzeba do tego spisku. Wystarczy, że nikt nie ma interesu, żeby to naprawić.
Maszynowa czytelność danych publicznych nie jest wygodą dla programistów. Jest warunkiem realnej kontroli obywatelskiej.
Prawdziwa zmiana powinna wyglądać inaczej:
1% środków z podatków = 100% jawności wynagrodzeń.
Bez żadnych wyjątków. Szpitale, sądy, Spółki Skarbu Państwa (wraz ze wszystkimi spółkami-córkami!), podmioty komunalne, agencje rządowe czy fundacje żyjące z dotacji może i też zwykli urzędnicy...
Koniec z ukrywaniem politycznych posadek za tajemnicą przedsiębiorstwa, klauzulami poufności czy fasadowymi umowami B2B. Jeżeli podatnik dokłada do budżetu jakiejkolwiek instytucji choćby złotówkę, ma bezwzględne prawo wiedzieć, na czyje konto ona trafia.
Obecny system informacji publicznej to fikcja, która chroni kolesiostwo. Czas odciąć ten polityczny bankomat z automatu, ustawowo i dla wszystkich ekip.
To się nazywa niecodzienny widok.
Wczoraj z japońskiej wyspy Tanegashima wystartowała rakieta H3 numer 6 i coś w tym zdjeciu od razu rzuca się w oczy.
Żadnych boosterów na paliwo stałe.
Większość dużych rakiet przy starcie korzysta z pomocniczych silników na paliwo stałe - to takie "wspomagacze", które pomagają oderwać się od ziemi. Tak robi Ariane 6, SLS, Atlas V i poprzednie wersje H3. To branżowy standard.
H3 w konfiguracji "30" startuje wyłącznie na trzech silnikach spalających ciekły wodór i ciekły tlen. Ostatnią rakietą, która robiła to samo, była amerykańska Delta IV Heavy - wycofana ze służby w kwietniu 2024 roku. Od tamtej pory żadna aktywna rakieta orbitalna nie latała w ten sposób. Aż do wczoraj.
Misja się powiodła. Brawo @JAXA_en - tym bardziej, że poprzedni lot zakończył się niepowodzeniem w grudniu 2025. Powrót po porażce zawsze smakuje lepiej.
Obserwuję to wszystko z pewnym podziwem - żyjemy w wyjątkowym momencie dla astronautyki. Rakiety startują dziś z Florydy, Gujany Francuskiej, Japonii, Chin, Indii, Nowej Zelandii, a wkrótce i z Europy. Systemy wielokrotnego użytku obok jednorazowych. Wodór, nafta, metan. Prywatne firmy obok agencji państwowych.
Nigdy wcześniej świat nie miał tylu środków transportu na orbitę naraz i ta różnorodność to mocny wiatr w żagle dla rewolucji NewSpace.
Gdyby zaczynali u nas i u nas chcieli rosnąć, zanim osiągnęli sukces w Stanach Zjednoczonych, to grono leśnych dziadów i malkontentów, powiedziałby coś takiego:
- Chłopaki po co coś takiego, przecież jest Google translator, tym też można tłumaczyć.
- Jesteście za młodzi, żeby dostać pieniądze na rozwój. Co z nimi zrobicie?
- No fajnie, fajnie, ale chłopaki sprzedaż tego jest bardzo trudna. Kto będzie kupował taki niszowy produkt?
- Potrzebujecie pieniądze na rozruch? Nie ma problemu, 4 miliony, spłata w 4 lata. Jako zabezpieczenie to wasze domy, domy waszych rodziców. Do tego jeszcze weksel in blanco, tak na wszelki wypadek.
Bardzo często kwestia rozwoju firm technologicznych w Polsce, to kwestia mentalna.