Na łamach Forum Akademickiego razem z Jankiem przedstawiamy analizę statystyczną grantu OPUS.
Czy OPUS to nadal powiew świeżości? Jak wielu kierowników OPUS ma ich po kilka razy? Czy OPUS to kroplówka dla PAN? Jak wygląda balans płci? Czy OPUS to wstęp do grantów ERC? Zapraszam!
💬 „Dlatego tego typu spotkania mają na celu po prostu rozmowę, obniżenie poziomu napięć, usłyszenie argumentacji drugiej strony, zweryfikowanie, czy może faktycznie warto uparcie obstawać przy swoim dotychczasowym zdaniu. Chodzi też o wysłanie sygnałów do opinii publicznej, że jest dialog, polemika na argumenty, a nie na emocje.”
Dr Łukasz Adamski @LukaszAdamskiPL w rozmowie z @PAPinformacje opowiadał o znaczeniu Polsko-Ukraińskiego Kongresu Historycznego i potrzebie regularnej rozmowy między polskimi i ukraińskimi historykami 👇
Więcej:
🔗https://t.co/aB5M0VjIca
Polsko-Ukraiński Kongres Historyczny zakończył się. Wszystkim uczestnikom naprawdę serdecznie dziękuję
Przygotowanie takiej kilkudniowej, intensywnej konferencji niemal stu badaczy z Polski i z Ukrainy było bardzo dużym wyzwaniem dla całego zespołu @MieroszewskiPL oraz @Uinp_gov_ua , a także dla Komitetu Konferencyjnego (prof. Jan Jacek Bruski, prof. Hieronim Grala, prof. @pawelkowalpl , prof. Grzegorz Motyka, prof. Profesor Andrzej Nowak, prof. Marjan Mudryj, prof. Myrosław Wołoszczuk, prof. Oleksij Sokyrko, prof. Natalia Starczenko). Wszystkim jeszcze raz z całego serca dziękuję. Osobno dziękuję szefowi Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu i przewodniczącemu @rada_plua i Pawłowi Kowalowi, jednemu z inicjatorów tego spotkania, minister Elizie Zeidler z @MAPGOVPL, ministrowi Markowi Krawczykowi z @kultura_gov_pl i ministrowi Oleksandrowi Miszczence z @MFA_Ukraine za obecność i życzliwe wsparcie tej konferencji.
Kilka osobistych refleksji na gorąco:
Ewidentnie między polskimi a ukraińskimi historykami istnieje potrzeba intensyfikacji dialogu na temat metodologii, w tym adekwatności stosowanej dotychczas terminologii, oraz na temat interdyscyplinarnego podejścia do badania przeszłości, w tym uwzględnienia w historiografii instrumentarium charakterystycznego dla nauki o prawie międzynarodowym i dla etyki. Podobnie jak potrzeba pogłębienia interakcji między historią akademicką a popularną, tą, którą można znaleźć w podręcznikach szkolnych, podkastach czy – zwłaszcza w wypadku Ukrainy – w szkoleniach dla żołnierzy, dla których w końcu historia jest jednym z motywatorów do toczenia wojny obronnej z Rosją.
Podczas Kongresu nieustannie odwoływano się do Rzeczypospolitej. Dyskutowano na temat celowości bądź nie wprowadzania terminu „rzeczpospolitański”, co dowodzi, że na Ukrainie w coraz większym stopniu internalizuje się jej dziedzictwo, traktując Rzeczpospolitą jako część własnej historii, a nawet jako własne państwo, nie zaś – jak pisał Mikołaj Kostomarow w XIX wieku – jako „trupa, który przegnił jeszcze za życia”. To kolejny pozytywny wniosek. Bo kluczem do załagodzenia problemów na tle interpretacji historii wieku XX jest zbliżenie perspektyw co do ocen przynależności Rusi-Ukrainy do Korony w wieku XVI–XVIII i procesów narodowotwórczych w XIX. Kongres ewidentnie utwierdził mnie w przekonaniu, że idziemy we właściwym kierunku.
Na pewno spotkanie potwierdziło potrzebę dialogu. Dialogu rozumianego jako dyskusja, czasem jako polemika na argumenty, ale także jako rozmowy w kuluarach, które pozwalają łagodzić emocje, a niekiedy wyjaśnić wieloletnie nieporozumienia. To wszystko się działo, a chęć dyskusji i otwartość na argumenty były dla mnie ewidentne. Zarówno wśród uczestników z Polski, jak i z Ukrainy. O ile przed Kongresem niektórzy obserwatorzy jego przygotowań uważali, że może i trzeba „dialogować”, ale najlepiej tak „z osobna”, to przebieg tego spotkania – myślę – zmienił ich zdanie.
Wreszcie widać było też, że było spore zapotrzebowanie na transmisję obrad, prywatnie dostałem wiele komentarzy, dziękujących za umożliwienie śledzenia obrad. Pełna ścieżka dźwiękowa w języku polskim (także w tłumaczeniu symultanicznym referatów wygłaszanych po ukraińsku) jest na stronie YouTube Centrum Mieroszewskiego, a po ukraińsku – naszych partnerów – Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej.
Teraz trzeba się zastanowić, jak wykorzystać tę dynamikę wygenerowaną przez Kongres do intensyfikacji wspólnych badań oraz łatwiejszego rozwiązywania politycznych problemów na tle historii.
Przebieg spotkania utwierdził mnie też w przekonaniu, że efektywny dialog wymaga, aby jego uczestnicy byli nacechowani empatią i posiadali minimalne kompetencje psychologiczne. Dlatego też w zakończeniu konferencji wspomniałem słowa ks. Tischnera, które pod tym postem w komentarzu zacytuję w pełniejszej wersji: „Drugi ze swego punktu widzenia zawsze ma trochę racji. Nikt nie zamyka się w kryjówce dobrowolnie, widocznie ma jakiś powód.”
🇵🇱🇺🇦 Kończymy Polsko-Ukraiński Kongres Historyczny. Już dziś wiemy, że było to największe spotkanie badaczy w historii relacji polsko-ukraińskich, zbudowane na zasadach dialogu historycznego, akademickiej rzetelności i wzajemnego szacunku.
Przez trzy dni historycy z Polski i Ukrainy prowadzili wymagającą, ale otwartą rozmowę o wspólnej przeszłości i sposobach jej badania. Atmosfera obrad pokazała, że możliwe jest tworzenie przestrzeni dialogu, wolności badań i akademickiej debaty – nawet wokół tematów najtrudniejszych.
Jak padło podczas podsumowania Kongresu, w historii chodzi nie tylko o przeszłość, ale także o przyszłość.
Dziękujemy naszemu współorganizatorowi – Ukraińskiemu Instytutowi Pamięci Narodowej @Uinp_gov_ua – oraz całemu zespołowi za zaangażowanie, współpracę i ogrom pracy włożony w realizację tego wydarzenia.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom Kongresu – historykom, badaczom, ekspertom i osobom zaangażowanym w organizację. Dziękujemy również mediom, które relacjonowały obrady Kongresu i towarzyszącą mu debatę publiczną.
fot. Marek Gorczyński
❓ Czy dialog historyczny jest możliwy?
✒️ „Porozumieć się, to znaczy wypracować pewien pogląd, który byłby do przyjęcia zarówno dla Ukraińców, jak i dla Polaków. Taki pogląd na dane zagadnienie mogą wypracować tylko Polacy i Ukraińcy we wspólnym wysiłku.”
– Juliusz Mieroszewski, List z Wyspy (1952)
Trwający Kongres jest próbą wzmocnienia dialogu historycznego między Polską a Ukrainą – opartego na pracy badawczej, analizie źródeł i gotowości do zrozumienia różnych perspektyw. Wierzymy, że tylko w ten sposób można budować bardziej świadome relacje między naszymi narodami.
🤝 Nie ma trudnych tematów, których nie można podjąć – są tylko takie, które wymagają większej odpowiedzialności, wiedzy i gotowości do rozmowy.
🎬 Wysłuchajcie, co o Kongresie mówią dr Łukasz Adamski @MieroszewskiPL i dr Oleksandr Ałfiorow @Uinp_gov_ua 👇
💬 „Pojęcie ludobójstwa wydaje się intuicyjne. Ale w prawie międzynarodowym o kwalifikacji nie decyduje wyłącznie liczba ofiar. Kluczowe są także zamiar sprawców, charakter działań i kim jest zaatakowana społeczność” – mówił prof. Ireneusz Kamiński podczas siódmej sesji Polsko-Ukraińskiego Kongresu Historycznego.
Przywołując przykład Srebrenicy, prof. Kamiński podkreślał, że o uznaniu zbrodni za ludobójstwo nie przesądza sama skala liczona procentem ofiar w stosunku do całej populacji. Istotne jest także to, czy atakowana społeczność miała szczególne znaczenie dla danej grupy oraz czy z całokształtu okoliczności można wyprowadzić wniosek o zamiarze jej zniszczenia.
Sesja poświęcona podejściu normatywnemu w historiografii koncentrowała się na relacji między historią, prawem i pamięcią. Uczestnicy analizowali czy kategorie prawa międzynarodowego pomagają porządkować ocenę wydarzeń historycznych, czy też mogą prowadzić do uproszczeń, pomijając badania źródeł gotową kwalifikacją prawną.
💬 „Historyk nie jest sędzią, ale nie może być obojętny wobec norm, które ludzkość wypracowała po katastrofie XX wieku” – mówił prof. Ihor Cependa.
Prof. Cependa zwracał uwagę, że prawo może być zarówno szansą, jak i pułapką: szansą, gdy pomaga nazwać odpowiedzialność i chronić pamięć ofiar; pułapką, gdy złożone doświadczenie historyczne zostaje mechanicznie wpisane w gotowe formuły prawne.
Według prof. Oksany Kaliszczuk język używany do opisu przemocy historycznej wpływa nie tylko na debatę akademicką, ale również na pamięć społeczną i relacje między narodami. Dr Sławomir Dębski wskazywał, że prawo międzynarodowe pozostaje ważnym językiem komunikacji między państwami – także dlatego, że chroni przed logiką siły i imperialnej przemocy.
Prof. Oleksandr Zajcew podkreślał potrzebę dalszej dyskusji nad tym, jak łączyć analizę historyczną z kategoriami prawa międzynarodowego. Dr Tomasz Bereza mówił o pracy historyka jako o ustalaniu faktów, okoliczności, tożsamości ofiar i sprawców oraz motywów działania.
fot. Marek Gorczyński
@StZerko Tylko że sformułowanie "tragedia w Buczy" jest normalnie stosowane w ukraińskim dyskursie, wymiennie z "rzezią" i "ludobójstwem": Бучанська трагедія: від бригади карателів майже нічого не залишилось https://t.co/dVqeTL58cM
A tu ekipa z @MieroszewskiPL i @Uinp_gov_ua, bez których Kongres nie mógłby się odbyć. Kto nie organizował takich wydarzeń, ten nie zrozumie, ile krwi, trudu, potu i łez to wymaga. Spotkanie wprawdzie dopiero się rozpędza, ale chylę czoła już teraz. Dziękuję!
Stanisław Cat Mackiewicz w rozmowie z Kisielewskim
- Cat: Polska właściwa to jest Witebsk, Mińsk, Wilno, Ryga, Kijów.
- Kisiel: a Warszawa?
- Cat: Warszawa? Małe, żydowskie miasteczko, gdzieś na granicy niemieckiej.
W Katyniu otwarto wystawę „Dziesięć wieków polskiej rusofobii”.
Na wystawie 🇵🇱 przedstawiona jest jako agresor, jako państwo napędzane nienawiścią do 🇷🇺. Wystawa podważa odpowiedzialność Związku Radzieckiego za Zbrodnię Katyńską. To element szerszej strategii dezinformacyjnej.
Hospicjum im. bł. ks. Sopoćki. Polskie hospicjum w Wilnie - jedyne na Litwie. Pouczająca wizyta u dyrektor hospicjum – s. Michaeli Rak, która oprowadziła nas po kompleksie.
W okresie władzy sowieckiej miejsce przerobiono na więzienie, niektóre budynki dewastowano. 1/4
Serce Lwowa, płonie budynek tuż koło Kościoła Bernardynów, obok jest jedno z najcenniejszych archiwów Ukrainy, niezwykle ważne także dla polskiej historii.
Tyle a propos “to nie jest nasza wojna”.
Today marks the fourth anniversary of the full-scale Russia’s invasion of Ukraine.
We invite you to read an important interview in which Polish diplomat Jakub Kumoch reflects on the insights of Polish-Ukrainian relations during the dramatic events of 2022
https://t.co/IlEqHCGQLF
We are pleased to announce the publication of a new issue of AREI Journal! The thematic focus of this volume is “Ukrainian Statehood in the European Context, 1917–1921"
https://t.co/W7qstqTZXp
To fragment naszego filmu sprzed ponad miesiąca. Ostrzegaliśmy przed możliwą rosyjską prowokacją z wykorzystaniem Ukraińców.
„Podzielenie Polaków i Ukraińców to od pokoleń jeden z najważniejszych celów polityki rosyjskiej” - mówił @W_Kononczuk.
Political prisoners in Belarus are forced to wear yellow tags identifying them for “special punishment.”
It’s a deliberate system of humiliation, a tool of fear meant to crush hope.
But every tag becomes a badge of honor for those who refuse to be broken by the regime.