We Poles regret that Your Excellency @Amb_Berger failed to mention Germany's responsibility for repairing the enormous damage. This includes not only reparations for the murder of civilians and the deliberate destruction of Polish property, but also for systematic German looting.
A good start could be to return the over 500,000 (yes, five hundred thousand!) works of art stolen from Poland.
Jestem głęboko poruszony uroczystością upamiętniającą 82. rocznicę Powstania Warszawskiego. To dla mnie zaszczyt, że jako ambasador 🇩🇪 mogę uczestniczyć w tej uroczystości u boku Polaków. Nie wolno nam zapomnieć i nie zapomnimy tego, co wówczas z rąk Niemców spotkało Warszawę.
Nie mamy pewności @Minister_Prawdy co do liczby polskich ofiar, ale jedno nie ulega wątpliwości: w omawianym okresie, pomimo licznych mordów popełnionych przez obywateli #UA na Polakach, w Polsce nie zginął z rąk Polaków ANI JEDEN obywatel #UA.
Warto zatem przy tej okazji zapytać ambasadora #UA: ilu Polaków zginęło na Ukrainie z rąk Ukraińców od 2022?
Ukraińska bezpieka #SBU (dawniej #KGB) wzoruje się na kacapach i prowadzi zaskakująco dokładne statystyki.
Podczas gdy w Polsce z rąk ukrów zginęło już 67 Polaków i ani jeden ukrainiec, ambasador naziukrainy wyje, że w Polsce narasta przemoc wobec ukraińców.
Ale co się dziwić skoro w Polsce polskojęzyczne władze i media twierdzą to samo i za każdym razem usprawiedliwiają zbrodnie przeciwko Polakom.
Nie do końca się z Panem zgodzę @PPolityce.
Odsetek wśród wyborców ogólnie pojętej "palikociarni" jest w polskim społeczeństwie constans. Nie sądzę, żeby można to było zmienić w rozsądnym czasie. Przypisywanie palikociarzom poglądów stricte lewicowych jest zbyt daleko idącym uproszczeniem.
Moim zdaniem błędem jest obrażanie się na tę część społeczeństwa i ignorowanie jej istnienia. W tym momencie najważniejsze jest odsunięcie od władzy rządzącej kliki, przeżartej wpływami agentur oraz chciwych i brutalnych grup przestępczych. Kliki wspieranej przez pokaźną grupę idiotów i potężny cech złodziei.
Wyniki głosowania w Krakowie dowodzą, że praca ludzi o prawicowych poglądach w akcjach referendalnych w dużych miastach nie ma sensu. Po odwołaniu prezydenta z KO dostajesz w ll turze do wyboru kandydata z KO i kandydata od Palikota.
Po ewentualnym odwołaniu Trzaskowskiego byłoby w Wawce to samo. Próżny trud.
5,2 mln zł łapówek, ustawione przetargi, fikcyjne faktury i gotówka przekazywana w torbie na laptopa. Ujawniamy nieznane kulisy afery śmieciowej w Warszawie‼️
W najnowszym reportażu Magazynu Anity Gargas krok po kroku rekonstruujemy korupcyjny mechanizm opisany w akcie oskarżenia dotyczącym warszawskiej gospodarki odpadami. Na pierwszym planie b. minister w rządzie PO-PSL Włodzimierz Karpiński i b. wiceminister Rafał Baniak‼️ Już o 20.00‼️
Ma Pan rację red. @TomaszGrodecki. B. mocne i b. groźne dla naszej państwowości. Potrzebna natychmiastowa profesjonalna weryfikacja i działania neutralizujące ew. paramafijne grupy przestępcze.
Dobrze zorientowani w realiach twierdzą jednak, że panoszące się w Polsce agentury ukraińskiego SBU i niemieckiego BfV mogą do takiej weryfikacji nie dopuścić.
Czyli tak:
Zawiodła jako przełożony (sprawa o mobbing),
Zawiodła jako człowiek (sprawa lodów za czerwony pasek),
Zawiodła jako RPD - zmiażdżenie jej histerycznych działań przez sąd, zarzut przemocy instytucjonalnej, trauma malutkich dzieci.
Kim ta kobieta właściwie jest...?
Teraz zawartością archiwów Stasi szantażuje BfV, tajemnicza i potężna instytucja, która zastąpiła Gestapo i kilka innych urzędów podległych RSHA.
W Polsce BfV ściśle współpracuje z ukraińskim KGB, które obecnie nazywa się SBU. Przed 2022 partnerem BfV była rosyjska bezpieka FSB, wcześniej znana jako rosyjskie KGB. Zmieniają się nazwy, nie metody.
Nawet pobieżne przeanalizowanie powiązań pani rzecznik Moniki Horna-Cieślak prowadzi do zaskakujących odkryć. Sugeruję przedstawicielom mediów zbadanie tropów prowadzących do i od różnych osób z panią rzecznik powiązanych.
#MonikaHornaCieslak#RzecznikPrawDziecka
🪽Polska 👐 Litwa🪽
🌉 Most do Nieba 😶🌫️potrzebuje nas. 🙏 Jedyne hospicjum dla dzieci i dorosłych na Litwie.
Miejsce, z którego odchodzi się z miłością, a nie w bólu.
❤️ Pomóż utrzymać ten most.
👉🔗https://t.co/jyjYd2E3U6
Podaj dalej.
#Help#Charity#Donate#Fundraising
@BosseSteinar@MHornaCieslak Oświadczenia publikowane przez KSP implikują prawdopodobieństwo zawiązania grupy przestępczej z udziałem funkcjonariuszy KSP.
@DorotaKania2 To oznacza, że w KSP zawiązała się grupa przestępcza. Z doniesień wynika, że kierownictwo grupy sprawuje komendant KSP.
Wyjątkową bezczelnością jest określanie paramafijnych spotkań "roboczymi".
Nawet pobieżne przeanalizowanie powiązań pani rzecznik Moniki Horna-Cieślak prowadzi do zaskakujących odkryć. Sugeruję przedstawicielom mediów zbadanie tropów prowadzących do i od różnych osób z panią rzecznik powiązanych.
#MonikaHornaCieslak#RzecznikPrawDziecka
Ważny komunikat @TK_GOV_PL . Mamy do czynienia z represjami wobec urzędnika państwowego za rzetelne wykonywanie obowiązków, a jednocześnie - z nieudolną próbą zastraszania sędziów i pracowników @TK_GOV_PL. Prokurator zarzuca Pani Dyrektor w istocie to, że nie dopuściła (zgodnie z poleceniem Prezesa TK) pracy w Trybunale Konstytucyjnym osób, które nie są jego sędziami, bo nie objęły skutecznie urzędu.
Nie ma zgody na bezprawie!
Jako @sedziowierp będziemy bacznie przyglądać się dalszemu przebiegowi tego postępowania i w miarę możliwości udzielimy Pani Dyrektor niezbędnego wsparcia.
@WasikMaciej Jeżeli potwierdzą się doniesienia Kanału Zero, to nadużycie władzy o takim charakterze dowodzi, że w KSP zawiązała się grupa przestępcza kierowana przez komendanta stołecznej policji @Policja_KSP .
Czy prezydent powinien zaprzysiąc Macieja Berka na sędziego TK⁉️🔥
➡️„Absolutnie nie, bo prezydent złamie prawo wtedy….”
Jeżeli Maciej Berek nie może wykazać się stażem tzn. że nie odpowiada warunkom przewidzianym do kandydowania na to stanowisko. Po wybraniu przez sejm Maciej Berek jest sędzią, ale sędzią niedopuszczonym do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym.
Być może właśnie kończy się jedna z najważniejszych epok w historii kina.
Clint Eastwood może już nie stanąć za kamerą.
W 2026 roku jego syn Kyle powiedział publicznie, że ojciec przeszedł na emeryturę. Dla wielu fanów zabrzmiało to jak potwierdzenie czegoś, czego od dawna się spodziewano: że „Juror #2” z 2024 roku mógł być ostatnim filmem wyreżyserowanym przez Eastwooda.
Sam Clint nie ogłosił jednak oficjalnego pożegnania z kinem.
A może właśnie tak powinno wyglądać zakończenie kariery człowieka takiego jak on.
Bez wielkiej ceremonii.
Bez pożegnalnej trasy.
Bez ostatniego ukłonu przed publicznością.
Po prostu pewnego dnia odkłada się scenariusz, opuszcza plan i pozwala, by filmy mówiły dalej same za siebie.
Bo trudno znaleźć w Hollywood drugą karierę podobną do jego.
Eastwood zaczynał jako aktor, a później stał się jednym z najbardziej charakterystycznych filmowców swojego pokolenia.
Był bezimiennym rewolwerowcem w westernach Sergio Leone.
Był bezkompromisowym Harrym Callahanem w serii „Brudny Harry”.
A potem stanął po drugiej stronie kamery i pokazał, że potrafi znacznie więcej niż tylko stworzyć niezapomnianą ekranową postać.
Wyreżyserował między innymi:
„Bez przebaczenia”,
„Rzekę tajemnic”,
„Za wszelką cenę”,
„Gran Torino”,
„Snajpera”
i dziesiątki innych filmów.
Zdobył cztery Oscary — jako reżyser i producent — a za kamerą stanął ponad czterdzieści razy.
Ale liczby nie mówią wszystkiego.
Najbardziej niezwykłe było to, jak długo potrafił pozostać ważny.
Zmieniały się pokolenia widzów.
Zmieniała się technologia.
Zmieniało się Hollywood.
Przychodziły nowe mody, nowe gwiazdy i nowe sposoby opowiadania historii.
A Eastwood wciąż robił swoje.
Western.
Kryminał.
Dramat.
Film wojenny.
Historia biograficzna.
Kameralna opowieść o starzeniu się i samotności.
Nie próbował kurczowo trzymać się jednej wersji samego siebie.
Zmieniało się kino, więc zmieniał się razem z nim — nie tracąc przy tym własnego stylu.
I właśnie dlatego jego kariera trwała ponad siedem dekad.
Jeżeli „Juror #2” rzeczywiście okaże się jego ostatnim filmem, zakończy się nie tylko niezwykła kariera jednego człowieka.
Odejdzie od czynnego kina jeden z ostatnich twórców pokolenia, które pamięta Hollywood zupełnie inne od dzisiejszego.
Człowiek, który zaczynał w czasach klasycznych westernów, a kończył karierę w epoce platform streamingowych.
To niemal cała historia współczesnego kina zamknięta w jednym życiorysie.
A jednak najważniejsze w jego drodze być może nie są nagrody, rekordy ani liczba nakręconych filmów.
Jest nią konsekwencja.
Przez dziesięciolecia po prostu pracował.
Nie próbował być wiecznie młody.
Nie udawał, że czas nie istnieje.
Pozwalał swoim bohaterom starzeć się razem z nim.
Coraz częściej opowiadał o winie, stracie, odpowiedzialności, samotności i próbach naprawienia tego, czego wcześniej nie udało się zrobić dobrze.
Dlatego nawet jeśli naprawdę odłożył kamerę po raz ostatni, jego obecność w kinie nie kończy się wraz z ostatnim dniem zdjęciowym.
Pozostają filmy.
Postacie.
Sceny, które ludzie będą oglądać jeszcze długo po tym, jak ucichnie ostatni aplauz.
Bo prawdziwy artysta nie pozostawia po sobie wyłącznie dzieł.
Zostawia sposób patrzenia na świat.
A Clint Eastwood przez ponad siedemdziesiąt lat pokazywał, że można zmieniać się razem z czasem, nie tracąc własnego głosu.
Jeżeli to rzeczywiście koniec jego drogi za kamerą, nie potrzebuje wielkiego pożegnania.
Ponad siedem dekad kina powiedziało już wystarczająco wiele.
Światła mogą zgasnąć.
Krzesło reżysera może pozostać puste.
Ale historie, które powstały dzięki człowiekowi siedzącemu na nim przez tyle lat, zostaną.
I być może właśnie tak wygląda najpiękniejsze zakończenie kariery:
twórca odchodzi z planu, a jego dzieło nadal żyje własnym życiem.
za Kawa z mlekiem
Po tym nieprawdopodobnym ataku na Prezydenta K. Nawrockiego, widać jak strasznie im PKN przeszkadza. Codziennie dziękujmy Bogu🙏że układ nie został domknięty🇵🇱🇵🇱 Przetrwamy i to💪
Panie Profesorze, trochę porządku ustrojowego.
Skoro sędziów TK wybiera Sejm, to – trzymając się Pańskiej retoryki – przedmiotem oceny są działania Sejmu przy obsadzaniu Trybunału, a nie działalność władzy sądowniczej. Prezydent nie ingeruje ani w treść orzeczeń TK, ani w niezawisłość urzędujących sędziów.
Nie jest również prawdą, że Prezydent ma obowiązek pozostać bierny wobec poważnych wątpliwości dotyczących ustawowych kwalifikacji osoby wybranej przez Sejm. W wyroku z 3 grudnia 2015 r., K 34/15, TK wskazał, że każdy organ władzy publicznej ma obowiązek samodzielnie ocenić zgodność z prawem własnego działania. Trybunał dopuścił także wydłużenie czasu na odebranie ślubowania, gdy jest to racjonalnie konieczne do wyjaśnienia wątpliwości, w szczególności dotyczących zdolności prawnej danej osoby do objęcia urzędu.
Nowszy wyrok TK z 12 maja 2026 r., K 3/26, poszedł jeszcze dalej: wykluczył rozumienie art. 4 ust. 1 ustawy jako nakładającego na Prezydenta bezwzględny i automatyczny obowiązek odebrania ślubowania także wtedy, gdy istnieją obiektywne wątpliwości dotyczące prawidłowości wyboru.
Skoro orzecznictwo przyznaje Prezydentowi czas niezbędny do wyjaśnienia takich wątpliwości, musi on być również uprawniony do żądania wyjaśnień i dokumentów koniecznych do dokonania tej oceny. W przeciwnym razie kompetencja do zbadania legalności własnego działania byłaby całkowicie iluzoryczna. Nie jest to tworzenie nowego trybu wyboru sędziego TK ani zastępowanie Sejmu, lecz ustalenie, czy osoba wybrana spełnia ustawowe warunki objęcia urzędu.
Nietrafne jest przy tym zestawianie pięciu odmiennych sytuacji. W przypadku Macieja Berka chodzi o konkretną wątpliwość dotyczącą wymaganego okresu rzeczywistego wykonywania zawodu radcy prawnego. W odniesieniu do pozostałych czterech osób spór ma inne podłoże prawne. Żądanie od wszystkich identycznych dokumentów wyłącznie dla zachowania pozorów symetrii byłoby absurdem, a nie formalizmem.
Tym bardziej niedopuszczalne jest nazywanie działania Prezydenta „zamachem stanu”. Prezydent wykonuje kompetencję związaną z przyjęciem ślubowania i ustala okoliczności konieczne do zgodnego z prawem podjęcia własnej czynności urzędowej. Art. 127 i 128 k.k. wymagają działania przemocą zmierzającego do zmiany konstytucyjnego ustroju albo usunięcia konstytucyjnego organu państwa. Nie ma tu ani przemocy, ani próby usunięcia Trybunału, ani przejęcia jego kompetencji. Jest wykonywanie własnych obowiązków przez konstytucyjny organ państwa. „Zamach stanu” nie jest więc kwalifikacją prawną, lecz publicystyczną hiperbolą.
@veritasetius@StAdVocem