@Krynicka_K Zaczynam rozumieć skąd ostanio wzięło się takie parcie na wymyślenie jakiegoś podatku dla bezdzietnch mężczyzn.
Trzeba "dopierdolić !!!" cwaniaczkom , którym udało się wyśliznąć poza ten system. 😀
Kryminalni zatrzymali 35-letniego obywatela Ukrainy, który w centrum miasta popchnął kobietę, a gdy ta upadła na ziemię, ukradł jej telefon.
Sprawca miał już na koncie inne przestępstwam, między innymi kradzieże i posługiwanie się fałszywym prawem jazdy. Mężczyzna został przekazany Straży Granicznej i deportowany z Polski.
Człowiek z Platformy uprawiał bilokację, brał pieniądze za stanowisko, które nie istniało. Następnie oddał legitymację partyjną, a rzekomo niezawisły aparat „sprawiedliwości” nie tylko go nie ściga, ale nawet przesłuchać nie chce.
Ludzie, gdzie my żyjemy? Kogo Wy wybraliście?
...dlaczego tak jest, że kiedy Polak upomni Ukraińca trzymającego nogi na siedzeniu w autobusie, to Tusk drze ryja, a jak Ukrainiec potnie nożem Polkę, to Tusk zapada się pod ziemię i milczy...
Francja. Ukrainiec widzi polskie auto, podchodzi i mowi do polskiego kierowcy: spierdalaj do Polski. Kolejny szowinistyczny atak, ale gdy ofiara jest Polak, a strona popelniajaca przestepstwo jest Ukrainiec, to media i rzad milcza.
Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zorganizowalo zbiórkę pieniędzy na moją obronę. Jeśli cenisz takie wartości jak wolność słowa i uważasz, że niezależne od władzy #media są jednym z fundamentów demokracji, możesz wesprzeć inicjatywę #SDP.
Zatrzymano mnie i aresztowano pod absurdalnym zarzutem: miałem grozić zabójstwem komendantowi policji, a nawet jechać do Piaseczna, aby swój morderczy zamiar zrealizować. Ścigaly mnie cztery nieoznakowane radiowozy z policjantami po cywilnemu. A ja przed nimi uciekałem na posterunek w Prażmowie, przekonany że gonią mnie bandyci.
Znalazłem się w celi z pluskwami na warszawskiej Białołęce. Były sędzia wojskowy Rafał Downarowicz poświęcił mi podczas posiedzenia aresztowego całe 15 minut, po czym wysłał za kratki na trzy miesiące. Z adwokatem miałem pierwszy raz kontakt po tygodniu, mimo że prawo mówi, iż zatrzymany może się skontaktować telefonicznie z adwokatem "niezwłocznie".
- Nie ma pan obrońcy! Proszę do rzeczy, bo odbiorę panu głos! - wrzeszczał sędzia Downarowicz, a ja czułem się jakbym przeniósł się w czasie do początku lat 50. Sędziemu Downarowiczowi brakowało za plecami tylko portrety wujaszka Stalina.
W areszcie w Grójcu, gdzie zawieźli mnie policjanci, nie było wolnych miejsc.
- Świeżak na Białą - usłyszałem.
Domyśliłem się, że chodzi o mnie i że przetransportują mnie do Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka.
Wylądowałem w pudle, w którym przez tydzień chodziłem w t-shircie i krótkich spodenkach, a więc w tym, co miałem na sobie w momencie zatrzymaniz. Jak zadziałało państwo z przegniłego kartonu?
Perfekcyjnie!
Nikt nie zadał sobie trudu, aby sprawdzić metadane maili, które rzekomo wysłałem, bo... był długi weekend. Nikt nie zadał sobie trudu, by ustalić kto się pode mnie podszył i kto mnie śledził.
Sąd nie znalazł czasu, aby się zebrać na kolejnym posiedzeniu aresztowym i aby szybko rozpatrzyć moje odwołanie, bo... są wakacje.
"Misiek" z Nadarzyna, który siedział kilka celi dalej, przestrzegał i mówił o tym już w maju. "Zapomnijcie o apelacjach. Sądy mają wakacje".
Dzisiaj ja wpadłem w młyny kartonowego państwa, które po prostu postanowiło mnie zlikwidować.
Jutro może się okazać, że niewygodny jesteś Ty. A wtedy ja stanę w Twojej obronie. Jeśli nadal będę na wolności.
https://t.co/H8NxKs3JKw
Prowadzę ciekawy eksperyment - rozmawiam w miejscach publicznych z moją partnerką po rosyjsku 🇷🇺 i po ukraińsku 🇺🇦. W sklepie, na spacerach, w restauracjach, na stacjach benzynownych, w taksówkach - wszędzie. Ani razu nie mieliśmy nieprzyjemności z tego powodu. Ciekawe dlaczego... może dlatego, że nikogo nie prowokujemy?