Na Marszu Niepodległości w 2013 roku, na który pojechałem z dwoma kumplami, poznaliśmy pod nocnym chłopa z Legii. Trochę wypiliśmy, odprowadził nas na Centralny na pociąg i kontakt mamy do dziś, głównie przez Messengera. Chłop nie mógł się nadziwić, że jeden z nas był za Cracovią, a dwóch za Wisłą :P