🗣️ W mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia, że przelot rosyjskich dronów nad Polską z 9 na 10 września był ukraińską prowokacją. Uwaga, to ❌ #fakenews
🇷🇺 Wszystkie dostępne informacje wskazują na to, że drony, które nadleciały nad Polskę, były rosyjskimi maszynami, a nie ukraińskim sprzętem wojskowym.
🔎 Więcej w analizie: https://t.co/MMTLPQOQ7p
.@MarekMenkiszak: „Ta prowokacja, a jest bardzo mało prawdopodobne, żeby to działanie miało charakter przypadku, jest skierowana przede wszystkim na to, aby wywołać zaniepokojenie, może nawet elementy paniki w społeczeństwie”.
Więcej w #filmOSW 👉 https://t.co/rkQho7Ztkm
Kilka słów mojego komentarza do tego, co działo się w nocy na wschodzie Polski.
Odstraszanie przed odmowę na dłuższą metę nie przyniesie sukcesu, niestety w wojnie (hybrydowej i otwartej) rakietowo-dronowej zadziała tylko odstraszanie przez ukaranie. Jesteśmy po prostu po złej stronie równania strategicznego i kosztowego.
Czym szybciej zdamy sobie z tego sprawę tym lepiej dla Rzeczpospolitej, choć to bardzo trudna droga, potencjalnie eskalacyjna i nieznana dotąd elitom III RP.
@jakubwiech Cokolwiek Pan napisze, to i tak będą szli w zaparte tymi samymi argumentami, które nie mają nic wspólnego ani z fizyką, ani z meteorologią, ani historią planety. A im lepszy post, tym więcej emocjonalnych i pełnych wyzwisk komentarzy. Taka dziwna reguła. 😜
Opowiadanie ludziom rzeczy, które chcą usłyszeć to najłatwiejsza praca na świecie.
A jeśli ktoś ma trochę sprytu, to może być też całkiem dochodowa. Weźmy np. takich denialistów klimatycznych.
Świetnie zorientowali się oni, że istnieje w społeczeństwie spora grupa osób, która po prostu nie chce przyjąć do wiadomości, że antropogeniczna zmiana klimatu zachodzi. Powody są różne, ale końcowa postawa zawsze ta sama.
I teraz na scenę wchodzą nasi ulubieńcy. Co robią?
Najpierw, jakieś 20 lat temu piszą, że zmiana klimatu w ogóle nie zachodzi. Wrzucają zdjęcia śniegu i kolportują brednie o rzekomej „Climategate” mającej podważyć wiarygodność naukowców. No i cieszą się, bo ich „rozbrajające naukę” artykuły trafiają na okładki.
Mija 10 lat i okazuje się, że średnia temperatura globu jednak rośnie, a różne komisje badające Climategate żadnych manipulacji nie znajdują. Co robią denialiści?
Zaczynają pisać, że zmiana, owszem, zachodzi, ale nie z przyczyn antropogenicznych, tylko naturalnych. Piszą o cyklach Milankovica, zielonej Grenlandii i cieszą się, bo znowu trafiają na okładki.
Mija 5 lat i okazuje się, że obecna zmiana klimatu dalej postępuje, do żadnego naturalnego cyklu nie pasuje, a ta zielona Grenlandia to był taki sam fake news jak Climategate. Co robią denialiści?
Przeskakują na koszty polityk klimatycznych i piszą, że nie stać nas na nie, rzucając wyssanymi z palca liczbami pokroju 32 tysiące złotych rocznie na każdego pracującego Polaka. Znów trafiają na okładki.
Minie 5 lat i okaże się, że ci ludzie ponownie pisali nieprawdę. Bo robili to już wielokrotnie - nie dlatego, że nie są w stanie opisać rzeczywistości. Oni po prostu nie chcą tego zrobić. Nie interesują ich weryfikowalne fakty, rzetelna dyskusja, dowody naukowe. Wiem to, bo z niejednym próbowałem rozmawiać przedkładając najlepsze dowody w największej możliwej ilości.
I nic.
Pozostaje tylko współczuć tym, którzy za swoich idoli mają ludzi, którzy żyją z pisania nieprawdy. I próbować wyrwać ich z tej platońskiej jaskini, gdzie są mamieni teatrzykiem „odwoływania globalnego ocieplenia”.
W Niemczech w miesiąc (!) ustalono ok. 50 tysięcy (!!) fałszywych rosyjskich kont na X, które opublikowały jakiś milion (!!!) wpisów o tym, że niemiecki rząd zaniedbuje swoich obywateli pomagając Ukrainie.
Ciekawe, ilu u nas jest takich polskich Polaków z polskiej Polski.
Gdy pracujący dla konkurencyjnego (i zarabiającego krocie) portu kontenerowego ekspert twierdzi, że budowa takiego w PL to zły pomysł, to wiedz że coś się dzieje.
Cieszę się gdy powiązani czy wprost zatrudnieni przez naszych zachodnich przyjaciół eksperci, z troską, pochylają się nad naszym budżetem. Nad lotniskiem CPK, nad portami, nad energetyką, ... Oni - Szanowni Państwo - chcą nam pomóc, oni chcą nas ustrzec przed błędami, które w przeszłości sami popełnili. A popełnili, bo, nie mieli na (swoim) zachodzie przyjaciół.
Słuchajmy, liczmy i... im głośniej nam radzą, tym prędzej budujmy.
Dobrego dnia.
To those who have missed the previous 30 years, here is a short list of the results of negotiations with Russia that it never respected:
1. The Budapest Memorandum of 1994. Russia agreed to “respect independence, sovereignty, and the existing borders of Ukraine” as well as “refrain from the threat or use of force against the territorial integrity or political independence of Ukraine”. Breached by Russia invading Crimea in 2014.
2. The Russian-Ukrainian Friendship Treaty of 1997. Russia agreed to respect Ukraine’s territorial integrity and “reaffirmed the inviolability of the borders” between the two countries. Russia breached it in 2014.
3. The OSCE Istanbul Summit in 1999. Russia committed to withdrawing its troops from Moldova’s Transdniestrian region and Georgia until the end of 2002. That never happened.
4. The 2008 Georgia ceasefire agreement following Russian aggression against the country. Russia agreed that “Russian military forces must withdraw to the lines prior to the start of hostilities”. That never happened.
5. The Ilovaysk “Green Corridor” in August 2014 and other “humanitarian” death corridors. Russia pledged to let Ukrainian forces leave the encircled town of Ilovaysk in the east of Ukraine, but instead opened fire and killed 366 Ukrainian troops. In the following years, Russia attacked numerous humanitarian corridors in Syria.
6. The “Minsk” agreements of 2014 and 2015. Russia agreed to cease the fire in the east of Ukraine. There had been 200 rounds of talks and 20 attempts to enforce a ceasefire, all of which the Russian side promptly violated. On February 24th, 2022, Russia launched a full-scale invasion of Ukraine.
7. The 2022 Black Sea Grain Initiative. Russia pledged to “provide maximum assurances regarding a safe and secure environment for all vessels engaged in this initiative." It then hindered the initiative's operation for months before withdrawing unilaterally a year later.
NB: I am only focused on deals made with Russia to address specific issues and conflicts. I am not mentioning almost 400 international treaties that Russia has breached since 2014.
There are no conclusions to be drawn here, except that no one can seriously use the words "Russia" and "negotiations" in the same phrase.
Putin is a habitual liar who promised international leaders that he would not attack Ukraine days before his invasion in February 2022.
Russia's tactic has remained consistent in its many wars over the last three decades: kill, grab, lie, and deny.
Why would anyone genuinely believe that Russia in 2023 is any different from Russia in 1994, 1997, 1999, 2008, 2014, 2015, and 2022?
Po ostatnich oświadczeniach ministra Kułeby, zachwytach nad postępowaniem Niemiec na szczycie UE i obecnym oświadczeniu Zełenskiego, widać, że ukraińska klasa polityczna dokonała politycznego i taktycznego zwrotu. Odwracają się od USA z którymi nie mogą się porozumieć, stawiają na Niemcy. Co w tym wszystkim robi Polska? Ano to, że jest postrzegana na Ukrainie jako betonowy sojusznik Ameryki. A że ukraińska klasa polityczna mimo iż dokonuje już od 100 lat samobójczych wyborów, nie zaatakuje Ameryki, obrywa się Polsce. Nie Słowacji, gdzie rolnicy zaczynają blokadę granic, a Polsce, bo najłatwiej, bo są zaszłości z historii które można wykorzystać. Atak na Słowację byłby niezrozumiały, a że Polska już wiele dać nie może i ma własne problemy wewnętrzne… 1/4
https://t.co/GaYcxMnfKD
Chcecie Państwo zrozumieć dlaczego punktacja czasopism naukowych to bardzo ważna sprawa?
Zobaczcie mój film w którym tłumaczę patologie, wyprowadzanie publicznych pieniędzy i - w pewnym sensie - kupowanie przywilejów.
Proszę o RT
https://t.co/SEtFuLECig