Manie marszałku, pan spojrzy co robi MNiSW. Tam nic nie działa, nic nie zostało zrobione, a jednocześnie średnie wynagrodzenie w tym ministerstwie jest najwyższe (jak donosi Fakt). Nie ma listy czasopism, konkursy grantowe bez rozstrzygnięć, nie ma zasad ewaluacji (a już od roku być powinny), nie ma płynności finansowej NCN, nie ma ustawy o PAN. Jest dużo bajdurzenia o ‚sukcesach’, których nie ma…
Panie Ministrze @MarcinKulasek
To zła droga! Naukowcy solidarnie podnoszą problem że zespól ident. nie spełnia szeregu kryteriów ustawodawcy oraz zdrowego rozsądku.
Wypowiedź jest też świadectwem chęci upolitycznienia niezależnej instytucji
@NCN_PL@MNiSW_GOV__PL
Projekt ustawy „Godna Nauka” złożony w Sejmie ‼️
1️⃣Minimalne wynagrodzenie na najniższym stanowisku naukowym = średnia w przemyśle = 9228,30 zł – z automatyczną waloryzacją co roku.
2️⃣Minimalne stypendium doktoranta po ocenie śródokresowej = 90% = 8305,47 zł
3️⃣Minimalne stypendium doktoranta przed oceną śródokresową = 75% = 6921,23 zł
4️⃣Odwrócenie logiki drabinki wynagrodzeń na uczelniach – podstawą określania wynagrodzeń w systemie będzie wynagrodzenie na najniższym stanowisku.
5️⃣3-letnia ścieżka dojścia do celu: 75% w 2027 r., 87,5% w 2028 r. i 100% od 1.01.2029
6️⃣Policzony koszt całkowity do sfinansowania przez budżet: 2027 = 637mln zł, 2028 = 1064mln zł, 2029=1491mln zł.
7️⃣Autonomia uczelni w tworzeniu siatki płac.
8️⃣32 tysiące najmłodszych pracowników nauki w 🇵🇱 objętych regulacją.
Półtora miliarda rocznie za to, by młodzi ludzie chcieli zajmować się nauką, by do systemu zaczęli trafiać najzdolniejsi, by zasypywać dziurę generacyjną i odbudowywać potencjał naukowy państwa.
Godny start w nauce to nie koszt.
To inwestycja w przyszłość Polski.
@LukaszSchreiber i @pisorgpl – wielkie podziękowania za projekt i zobowiązanie.
@ZandbergRAZEM - wielka prośba o wsparcie projektu!
@donaldtusk - teraz Pan.
#nauka
Głos ważny, bo rozważny - ale nie mogę się zgodzić. W nauce nie ma drugiego miejsca i nagród pocieszenia - na dobre i na złe. Dlatego ważne, by promować doskonałość, a nie przeciętność. A przede wszystkim - uczciwość, a nie układziki.
Poland just stripped Zelensky of the Order of the White Eagle — its highest national honor. Most Western media is calling it a "diplomatic spat." It is not. It is 80 years of unburied Polish dead finally forcing their way into the headlines.
To understand what just happened you need to go back to 1943. In the Volhynia region — then part of Poland, now western Ukraine — a Ukrainian nationalist paramilitary force called the UPA began a systematic campaign to ethnically cleanse the area of its Polish population. This was not warfare. This was not collateral damage. UPA units went village to village with axes, pitchforks, and scythes. They burned families alive in churches. They killed women, children, and elderly people who posed no military threat. The goal was total elimination. By 1945 an estimated 100,000 Polish civilians had been massacred in Volhynia and Eastern Galicia. The Polish Parliament formally recognized these massacres as genocide in 2016. Ukraine never has.
Here is what makes it worse. Thousands of victims were buried in mass graves across what is now Ukrainian territory. Polish families — grandchildren, great-grandchildren — still do not know where their relatives are buried. Ukraine has systematically obstructed full access to these graves. The majority of Volhynia victims remain unexhumed, unidentified, and unreturned to their families. Poland cannot bury its dead. That is where things stood going into 2026.
Then on May 26 Zelensky issued a presidential decree naming an active Ukrainian Special Operations Forces unit "Heroes of the UPA." Poland's closest military ally — the country hosting nearly 1 million Ukrainian refugees, the country serving as the primary logistics corridor for all Western weapons flowing into Ukraine — named a combat unit after the organization that butchered 100,000 Polish civilians. On June 19 Polish President Nawrocki revoked the Order of the White Eagle from Zelensky publicly and formally, stating: "For the majority of Polish society, the Ukrainian Insurgent Army remains above all a formation responsible for cruel crimes against the citizens of the Polish Republic during World War II."
Now watch how Ukraine responded. No apology. No acknowledgment of the massacres. No condolences to Polish families still waiting to bury their dead. Zelensky wrote that he was "proud of our people and of EVERY Ukrainian warrior" — and then mailed the medal back. Mailed it back. Poland's highest honor — given in solidarity during Ukraine's darkest hour — returned by post. No ceremony. No statement of regret. A package in the mail. Ukraine's Foreign Minister called Nawrocki's decision "a strategic mistake from which only Moscow benefits." That framing transforms Polish historical grief into a geopolitical liability. It tells Poland that demanding accountability for 100,000 murdered civilians is bad timing. It has been bad timing for 80 years.
Poland has provided billions in military aid, served as the primary land corridor for Western weapons, and welcomed nearly a million refugees. Poland did all of this and asked for one thing in return — not money, not territory, not political favors. Acknowledge what the UPA did. Recognize the genocide. Let us excavate the graves. Let us bring our grandparents home. That request has been met with obstruction, deflection, and now an active military unit named after the killers.
Supporting Ukraine's right to defend itself against Russian aggression and holding Ukraine accountable for historical crimes against Poland are not mutually exclusive positions. Poland has held both simultaneously for four years. The graves of Volhynia are not a metaphor. They are physical locations in Ukrainian soil containing the remains of Polish children. They have been waiting 80 years. Zelensky just named a military unit after the men who put them there. Poland did not revoke a medal over hurt feelings. The White Eagle was not taken. It was earned back by Ukraine — and then mailed home in a package.
Gdzie tu hejt...?!
Są za to dwa mocne głosy płynące ze środowiska.
List FNP to hejt czy od radni i dyrektorzy, stojący za sukcesem @NCN_PL hejtują?
Jest jedno honorowe i proste wyjście z całej żenującej sytuacji.
Czy minister @MarcinKulasek zna się na tym czym zarządza żeby zrozumieć co oznaczają biogramy tych osób i na czym polega różnica między tamtym zespołem i tym który właśnie powołał?
Tak. Dokładnie.
Bardzo wyraźnie widać modus operandi:
- Nie będziemy likwidować tej grantozy bo protesty i Premier @donaldtusk dał przecież obligacje.
- Po prostu sprawadzimy ją szybciutko do poziomu politycznie dyktowanego rozdawnictwa zasobów.
A jaki jest modus operandi NCBR?
Wraca moje pytanie, które tak oburzyło kolegów naukowców - co zrobicie, gdy politycy Was zignorują - bo przecież nie pójdziecie palić opon pod Sejmem jak górnicy?
Moje pytanie to czysty pragmatyzm - z politykami można coś ugrać jedynie wtedy, gdy się ma jakieś karty przetargowe - a polska nauka pozbyła się tych kart dawno temu, dając politykom coraz większą kontrolę przy cichym przyzwoleniu profesury.
Politycy o tym wiedzą. Ba, nawet głosów nauka nie może im dać, bo jest nas a mało, abyśmy mieli jakiekolwiek wpływy, poza tym przecież elektorat akademicki w większości od lat głosuje na partię, która obecnie rządzi i bierze aktywny udział w wojence polsko-polskiej, zamiast negocjować korzystne dla siebie zmiany niezależnie od opcji politycznej.
Niecałe 3 tygodnie temu naukowcy protestowali pod Sejmem. Tymczasem kierownictwo @MNiSW_GOV__PL postanowiło okazać pogardę dla ambicji polskich naukowców i zdewastować @NCN_PL – najlepszy element systemu finansowania ambitnej nauki w Polsce. Wstyd i hańba, że znów mamy rządy kolesi.
Czy tym razem to nie kibole, lecz naukowcy obalą rząd @donaldtusk w wyborach w 2027 roku?
Zasłużony (były) działacz SLD
kolega @MarekGzik
kolega @M_Mrowczynska
2 osoby z uczelni Ministry Mrówczyńskiej
W sumie 24 artykuły w MDPI
W sumie 0 (sic!) grantów z NCN
Te osoby będą wybierały członków Rady NCN...
Brawo @MNiSW_GOV__PL@MarcinKulasek
@KarolinaZioloP
@szeptycki
A w przyszłym roku wybory dyrektora NCN… czyżby przymiarki do własnych nominatów i zmiany ustawy o NCN, żeby zlikwidować zabezpieczenia przed upolitycznieniem?
@AlicjaGardulska@annawitten@PatrykSlowik
Naukowcy bywają bardzo inteligentni, ale i naiwni. @SteDziembowski@A_Chacinska@LOkruszek nie rozumieją, dlaczego członków Rady @NCN_PL będą wybierać osoby, które nigdy nie miały grantu NCN (he he, nawet ja miałem...).
To ja Wam wytłumaczę:
1. Absurdalność Waszego zdziwienia polega na tym, że macie skrzywiony obraz systemu nauki i chore oczekiwania dotyczące zarządzających nim ludzi. Uważacie, że system nauki powinien służyć nauce - jak i jego szefowie. Uważacie, że zasady funkcjonowania NCN powinny określać osoby mające jakiekolwiek doświadczenie z NCN. Uważacie, że w nauce ważna jest jakość badań, rzetelność, niezależność.
2. Źródłem Waszego absurdalnego przekonania jest fakt, że sukcesy w nauce zawdzięczacie własnemu talentowi, pracy, jakości badań, rzetelności, niezależności. A do tego uważacie, że tak jest na świecie i że jest to dobre.
3. Tymczasem kierownictwo @MNiSW_GOV__PL ma pogląd na system nauki znacznie bardziej racjonalny, pragmatyczny, utylitarny, realistyczny i utrwalony i zweryfikowany co do skuteczności. Pogląd ten sprowadza się do kilku punktów - liczę od nowa:
1. Uzyskanie stanowiska ministra lub wiceministra jest doskonałym narzędziem rozszerzania osobistych wpływów, budowania koterii i wzmacniania układów.
2. Kierowanie się interesem nauki lub powierzonych instytucji, prymat obiektywizmu i rzetelności nad osobistym interesem i relacjami stanowią fundamentalne zagrożenie dla budowania pozycji osobistej.
3. Stanowiska pełni się chwilowo, nie ponosi się żadnej odpowiedzialności za podejmowane decyzje, chwilowe obsobaczenie w Social Mediach jest wpisane w koszt, poprzednicy i następcy byli i będą tacy sami.
4. Zobowiązania osobiste, konieczne do oddania lub możliwe do uzyskania tzw. "polityczne żetony" - czyli waluta w postaci przysług otrzymanych i udzielonych są znacznie trwalsze i istotniejsze, niż wstyd, absurd, żenada.
5. Hipokryzja i konformizm polskiego środowiska naukowego są tak wielkie, że na kolejnym spotkaniu, konferencji lub bankiecie panowie rektorzy, panie profesor, panowie dziekani i panie laureatki i tak będą klaskać, uśmiechać się i przymilać.
6. Nie działamy w środowisku międzynarodowym, bo nie znamy języka language, więc jesteśmy niewrażliwi na opinię i presję tegoż środowiska. Z tych samych powodów nie jesteśmy wrażliwi na ocenę naszej działalności naukowej, menadżerskiej czy instytucjonalnej.
W tej sytuacji trzeba być naprawdę naiwnym - całą Waszą trójkę szczerze szanuję - żeby się dziwić temu, że o wyborze do Rady NCN będą stanowili ludzie, którzy nigdy nie mieli grantu NCN.
Może nie mieli, ale są znajomymi albo znajomymi znajomych, kiedyś zrobili nam przysługę, będziemy ich potrzebować po utracie ministerialnego stołka, pomogą nam coś załatwić, odwdzięcza się albo to my się właśnie odwdzięczamy. Tu recenzja, tam głos, gdzie indziej dobre słowo.
A poza tym, jaki to problem, skoro NCN i tak zdycha a grant dostaje co dziesiąty? Nie róbcie dymu, zajmijcie się ta swoją nauką. Jesteśmy z was dumni! 😀
Dotarło?
To się w głowie nie mieści! Donald Tusk @donaldtusk i Andrzej Domański @Domanski_Andrz stali się grabarzami polskiej nauki!
To, co robicie, będzie miało druzgocące skutki dla przyszłości Polski. Jako osoba zbliżająca się do 70-tki Donald Tusk być może nie odczuje ich osobiście, ale jego wnuki i całe kolejne pokolenia Polaków zapłacą wysoką cenę za krótkowzroczność obecnego rządu w postaci utraconych szans rozwojowych.
W końcu ktoś zaczyna z sensem gadać.
Cały czas słychać, że naukowcy są niepotrzebni, bo nie wnoszą nic do gospodarki. Chciałbym, aby całe towarzystwo powiedziało “sprawdzam”. Nie wypisywać zaliczeń, nie organizować egzaminów (obron) dyplomowych. Ciekawe czy dalej bylibyśmy niepotrzebni gdyby na rynek pracy nie trafiły lekarze, prawnicy, inżynierowie, programiści itp.
📊 Prawdziwe dane z raportu Komisji Europejskiej.
✅ Kraje bogatsze od Polski wydają z budżetu większy procent PKB na badania i rozwój.
✅ Większe publiczne finansowanie nauki przyciąga większe inwestycje biznesu w B+R.
✅ Kraje bogatsze od Polski mają też więcej naukowców na milion mieszkańców.
🚀 Nie ma cudów. Nie ma drogi na skróty. Jest tylko #3procentnanaukę*.
* 3 procent na naukę oznacza postulat takiego prowadzenia polityki naukowej Polski, która doprowadzi do przeznaczania 3% PKB na badania i rozwój łącznie ze środków publicznych i prywatnych.
Czy takiego państwa chcieliśmy, nie głosując na PiS w 2023 roku?
Najpierw medialny lincz. Potem polityczne oskarżenia. Potem zawiadomienie do prokuratury.
A dziś?
Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo, stwierdzając, że działałem z wysoką starannością, bez ryzyka niegospodarności, w celu zabezpieczenia doświadczonej kadry przed zwolnieniami z przyczyn pozamerytorycznych. Proszę wszystkich, którzy zarzucali mi działanie na szkodę naszego państwa o lekturę uzasadnienia decyzji Prokuratury.
Ilu jeszcze ludzi zostało niesłusznie oskarżonych? Ilu niszczono wizerunek? Ile łez kosztowało to ich bliskich? Ilu się nie ugnie i będzie walczyć, a ilu nigdy więcej nie zaryzykuje pracy dla naszego państwa?
Dziękuję wszystkim, którzy przez te dwa lata pozostali moimi przyjaciółmi - albo po prostu uczciwymi ludźmi.
„Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono.”
@donaldtusk@wieczorekdarek@Lukasiewicz_pl