#WęgryPolska1920
Węgry wsparły Polskę w kluczowej chwili wojny z bolszewią.
Tuż przed decydującą Bitwą Warszawską 12 sierpnia 1920 na dworzec w Skierniewicach przybył 🇭🇺pociąg z amunicją (80 wagonów z 22 mln pocisków z fabryki w Csepel).
To umożliwiło chwalebne 🇵🇱zwycięstwo.
Jedną z kluczowych kwestii, decydujących o randze państwa jest liczba ludności. To dlatego Niemcy mordowali dziesiątki tysięcy mieszkańców Woli, dobrze wiedząc, że przegrali już wojnę - grali długoterminowo.
To dlatego od 30 lat grają na obniżenie dzietności w Polsce.
Ciekawe dane nt. importu 🇷🇺 gazu do 🇪🇺 w czerwcu 2025. Najwięcej kupują Węgry i Francja. Oba kraje przelały do kasy wojennej Kremla ponad 200 mln Euro w ciągu 1 miesiąca. Tylko za gaz. Pierwszy poddany jest ostracyzmowi. Drugi bryluje na salonach jako wielki sojusznik Ukrainy.
Pierwszy raz w historii @AfD wyprzedza @cducsubt i staje się najsilniejszą partią w Niemczech. Od dawna powtarzam - dzień w którym Alternatywa będzie tworzyć rząd nie jest odległy https://t.co/xqGE1pdNkF
Sprawa słynnego krokodyla Waldemara Żurka, trafiła właśnie do prokuratury.
Zadajmy sobie pytanie, co mieć trzeba w głowie, aby trzymać w wannie, potem w piwnicy krokodyla... 🤪
https://t.co/YH4QhnuinB
Nieformalna, umownie zwana justytitiańską, władza w sądownictwie powoli odchodzi w przeszłość wraz z wyborem prezydenta Karola Nawrockiego(@prezydentpl@NawrockiKn ). „Oni” przegrali wszystko – niewidzialne wpływy, rząd dusz. Ich siła opierała się na wierze, że wrócą, że znów będą decydować o nagrodach i karach, a ich zwycięstwo będzie niekwestionowane. Tymczasem prezydent zapowiedział, że skorzysta ze swoich uprawnień i nie będzie nagradzał buntowników. Wszystko wskazuje na to, że ustaw „weryfikujących sędziów” nie podpisze.
Uprawnienia prezydenta mają podstawę konstytucyjną.
To koniec.
Będzie można zbudować sądownictwo oparte na solidnych fundamentach, formalnych podstawach.
Wreszcie ktoś powiedział „dość”. Prezydent Karol Nawrocki pozywa Onet – portal należący do spółki z obcym kapitałem, działającej na polskim rynku – za kłamstwa i manipulacje w czasie kampanii wyborczej, wymierzone w niego, jego rodzinę i nawet dzieci. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Warszawie, a obok pozwu cywilnego złożono też prywatny akt oskarżenia. W opinii wielu Polaków takie „media” – podobnie jak TVN – od lat budują swój wizerunek na szczuciu, jednostronnym przekazie i manipulacji faktami. Nie jest więc przypadkiem, że dziś stają przed sądem. Portal Onet, powiązany z międzynarodowym koncernem Ringier Axel Springer, będzie musiał wytłumaczyć się z publikacji, które w ocenie Nawrockiego nie miały nic wspólnego z rzetelnym dziennikarstwem. Warto przypomnieć, że zawód dziennikarza to nie tylko praca, ale także misja – zobowiązanie do przestrzegania zasad etyki i moralności zawodowej. Kodeks etyki dziennikarskiej mówi jasno: obowiązkiem jest oddzielanie informacji od komentarza, weryfikowanie źródeł i działanie w interesie prawdy. Kłamstwa i manipulacje, zwłaszcza ze strony mediów finansowanych przez zagraniczny kapitał, są zaprzeczeniem tych zasad. To plucie w twarz odbiorcom i lekceważenie polskiej opinii publicznej.
Coraz częściej słychać też głosy, że Polska powinna pójść śladem wielu państw europejskich i wprowadzić realne ograniczenia udziału kapitału obcego w mediach. Takie regulacje funkcjonują https://t.co/NS6TdplxPj.:
Francja – maksymalny udział zagranicznego kapitału w radiu i telewizji to 20 proc , a w przypadku prasy drukowanej – 30 proc.
Austria – w mediach audiowizualnych udział zagranicznego kapitału nie może przekraczać 49 proc.
Dania – ograniczenia własnościowe i licencyjne chronią rynek przed przejęciem przez zagraniczne podmioty spoza UE.
Włochy – surowe przepisy antymonopolowe uniemożliwiają nadmierną koncentrację i przejmowanie stacji przez obcy kapitał.
Grecja – maksymalny udział zagraniczny w telewizji to 25 proc.
Skoro takie mechanizmy od lat chronią media w innych krajach Europy, trudno zrozumieć, dlaczego Polska – państwo z tak burzliwą historią walki o suwerenność i niepodległość – wciąż pozwala, by największe portale informacyjne działały pod dyktando obcych korporacji.
Dziś toczy się proces sądowy, ale jutro może to być proces całego środowiska medialnego przed opinią publiczną. Jeśli chcemy, by Polska miała własne, niezależne media – musimy wymusić zmiany. Tak jak bronimy granic, tak samo musimy bronić przestrzeni informacyjnej. Bo kto odda media w obce ręce, ten odda także duszę narodu.
za Albert Łyjak
Zachwyt nad INFORMACJĄ Tuska o wywaleniu z Polski 60 wariatów, którzy robili banderowskie burdy na koncercie, jest naiwny.
Ani służby nie powinny do tego koncertu dopuścić, reakcja jest spóźniona, a do tego ludzie zapomnieli o "deportacjach" Gruzinów.
Potrwały kilka zdjęć.
Czas na - Jedno zdjęcie - tysiąc słów.
Niemiec sobie stoi.
Spokojnie.
Za jego plecami - dwóch cywili z karabinami.
I to wcale nie skierowanymi w kierunku Niemca.
Podpis pod zdjęciem brzmi - Українська народна міліція, 1941.
No i wszystko jasne!
Trzymajcie się mocno! W kwietniu 2023 roku Donald Tusk odwiedził w Ropczycach firmę produkującą jachty. "To byłoby coś naprawdę niewybaczalnego, gdyby takie firmy musiały zwijać swoją działalność" - powiedział do właścicieli...
Ciągle sobie nie zdajemy sprawy, jak mocno wygrała Polska, że wybraliśmy na Prezydenta RP Karola Nawrockiego.
Skalę tego zwycięstwa będziemy poznawać z dnia na dzień prawdopodobnie przez całą jego 1 kadencję.
Szef KPRP Bogucki vs Adamek TVN.
Bogucki: "Ta ustawa miała być wilczym dołem na Pana Prezydenta.
Prezydent po nim PRZEJEDZIE i dojedzie do niższych cen energii dla Polaków.
Założymy się?"
Adamek: "Ja się nie zakładam".
Bogucki: "Szkoda, wszystkie zakłady w kampanii wygrałem".
Patrzę z nieukrywanym podziwem na PiS, który się szykuje do wyborów parlamentarnych 2027!
Wybory w Zabrzu nie dają nic do myślenia?
Czas zrozumieć, że sukces odniósł prezydent @NawrockiKn, dzięki swojej osobowości i wsparciu sztabu wyborczego.
Czas na walkę,a nie przeczekiwanie
Jestem w tej chwili prawie pewna, że #AferaKPO to drugi FOZZ i była przygotowywana latami w Berlinie, Brukseli i Moskwie. Elementem tych przygotowań była tzw. afera Pegasusa, tak by pozbawić resztki służb narzędzi do jej wykrycia. A jednak nie pykło…Albo palec Boży albo nie.
Jak to dobrze, że udało nam się uniknąć tego skandalu. Wyobraźcie sobie, że wystarczyło 300 tys. głosów w drugą stronę, a nominację profesorską z rąk Prezydenta RP dostałby zwolennik i propagator banderyzmu...