Realpolitik:
fajnie, ze dwoch wrogich mojemu krajowi sasiadow wojuje ze sobą. Niech oslabiaja sie najdluzej jak mogą.
I trzeba im w tym pomagać i wspierać.
Ps. 2.03.2022r dotarla pierwsza paka z wyposazeniem dla ZSU.Potem nastepne.
Cóż.
@jagdapancare100@RatelRatels Nie wiem czemu wszystkie patusyi qrwy sa za Izraelem.
I nie wiem czemu sa tak jebnieci, ze obrona palestynskich cywili przed IDF to dla tych qrew popieranie Hamasu.
Niech nikogo nie zmyli obecność Nawrockiego na uroczystości chrztu i wodowania fregaty Wicher.
To nadal ten sam Nawrocki, który zawetował ustawę umożliwiającą Polsce skorzystanie z mechanizmu SAFE - a więc dostęp do blisko 200 mld zł na wzmacnianie bezpieczeństwa, modernizację Sił Zbrojnych i rozwój przemysłu obronnego.
Bo patriotyzmu nie mierzy się liczbą wypowiedzianych słów o Polsce, pseudopatriotycznymi gestami ani obecnością przed kamerami podczas wojskowych uroczystości. Patriotyzm mierzy się decyzjami.
A decyzje Nawrockiego mówią znacznie więcej niż jego przemówienia. Można mówić o silnej armii, bezpieczeństwie i polskiej racji stanu. Trudno jednak traktować te deklaracje poważnie, kiedy równocześnie wetuje się rozwiązanie mające zapewnić Polsce dziesiątki miliardów euro na obronność.
Dla @NawrockiKn polityczna wojna z rządem @donaldtusk jest ważniejsza niż współpraca tam, gdzie w grę wchodzi bezpieczeństwo Polski.
Patriotyzm na mównicy jest łatwy.
Patriotyzm w decyzjach i codziennym działaniu - znacznie trudniejszy.
@NowickiMar3374@BurskyPawe Cwelem byla twoja stara. Btw: tego jezuska to w dupie trzymasz? Bo sie wartosci chrzescijanskie z twoimi tekstami nie spinaja 😂😂😂
@AlmekC21772@MG74429280@MarcinBosacki Szmaciarzu, zlodzieju i synu zlodzieja. Twoi rodacy -Polacy- okradli mojego dziadka zatem twoja rodzina to tacy sami zlodzieje. I Polacy zakapowali na gestapo moja rodzine, ze ukrywali uciekinierke z KL Stutthoff. I twoj pomiot tez bedzie zlodziejem i kapusiem.
Rok Karola Nawrockiego.
Twardziel na pokaz. Szkodnik w praktyce.
Mija rok sprawowania urzędu przez Karola Nawrockiego. Po tych dwunastu miesiącach trudno uznać, że słowa prof. Antoniego Dudka, który opisywał go jako człowieka bezwzględnego, niebezpiecznego i skłonnego do mijania się z prawdą, straciły na aktualności. Przeciwnie - dziś brzmią jeszcze bardziej przekonująco.
Pierwszy rok tej prezydentury pokazał, że Nawrocki nie zamierza być arbitrem ani prezydentem wszystkich obywateli. Zachowuje się jak przywódca najbardziej agresywnego skrzydła opozycji, któremu oddano do dyspozycji Pałac Prezydencki. Jego nadrzędnym celem nie jest współpraca w sprawach ważnych dla państwa, lecz uporczywe i systematyczne torpedowanie działań rządu. Nawet wtedy, gdy cenę za polityczną wojnę płaci Polska.
Po roku warto więc zadać proste pytanie: co właściwie dobrego Nawrocki zrobił dla kraju? Jaką ważną decyzję podjął? Jaką sprawę skutecznie przeprowadził na arenie międzynarodowej? Dla jakiej polskiej inicjatywy zbudował poparcie?
Po dłuższym zastanowieniu odpowiedź brzmi: praktycznie nic.
Jedynym widocznym „sukcesem” pozostaje utrzymywanie kontaktu z Donaldem Trumpem. Tyle że z tego kontaktu niewiele dla Polski wynika. Wspólne zdjęcia, zapewnienia o przyjaźni i występy przed amerykańską prawicą nie zastąpią skutecznej polityki zagranicznej. Nawrocki potrafi napinać mięśnie, krzyczeć do żołnierzy i odgrywać twardziela, ale gdy trzeba realnie coś dla Polski załatwić, kończy się na gestach, deklaracjach i propagandzie.
Cała ta prezydentura jest zresztą podporządkowana budowaniu własnego wizerunku. Są efektowne wejścia, okrzyki, patriotyczna scenografia, kebab, bratanie się z kibolami i przemówienia pełne wielkich słów. Brakuje natomiast treści, odpowiedzialności i sprawczości. To głównie pseudopatriotyczne pustosłowie: dużo hałasu, dużo pozy, niewiele konkretów.
Podobnie wygląda sprawa kolejnych obietnic. Ceny prądu miały spaść o 33 procent - nie spadły. Teraz pojawił się „Polski SAFE 0%”, czyli następne efektowne hasło bez realnego pokrycia. Ta propozycja służyła wyłącznie uzasadnieniu weta i dalszemu uderzaniu w rząd Donalda Tuska. Bo właśnie to jest najważniejszym politycznym zadaniem Nawrockiego: blokować, przeszkadzać i podsycać konflikt.
Szkody widać również w języku debaty publicznej. Nawrocki nie stworzył skrajnej prawicy, nastrojów antyukraińskich ani ksenofobii, ale nadał im prezydencką oprawę. Wszelkiej maści szury, nienawistnicy, kibolska patologia i radykałowie znajdują w nim nie przeciwnika, lecz polityczny autorytet. Zamiast tonować emocje, prezydent je wzmacnia. Zamiast budować wspólnotę, wskazuje kolejnych wrogów.
Paradoksalnie najwięcej może na tym stracić PiS. Partia zainwestowała w Nawrockiego i liczyła, że będzie jej politycznym taranem. Taranem rzeczywiście został, ale jednocześnie pomógł przesunąć część prawicowego elektoratu jeszcze dalej - w stronę Brauna i Konfederacji. Skoro Nawrocki normalizuje radykalny język, wyborcy mogą w końcu wybrać jego bardziej autentyczną wersję.
Na ustach: Bóg, Polska, honor, niepodległość i wartości. W praktyce: chaos, blokowanie państwa, manipulowanie strachem, polityczny szantaż i służalczość wobec Trumpa.
Hasło „budowania niepodległej Polski” nie jest tu celem, lecz narzędziem. Trzeba stale wskazywać wrogów, straszyć utratą suwerenności, przykrywać własną bezradność i mobilizować wyborców poczuciem zagrożenia. To nie jest patriotyzm. To cyniczne polityczne oszustwo.
Jaki będzie drugi rok tej prezydentury? Najprawdopodobniej podobny: więcej wet, więcej konfliktów, więcej agresywnych wystąpień i jeszcze więcej patriotycznej scenografii. Nawrocki nadal będzie walczył z rządem, wspierał radykalną prawicę i pogłębiał społeczne podziały.
Miał być silnym prezydentem. Po roku wiadomo już, że jego siła polega głównie na przeszkadzaniu, dzieleniu i robieniu hałasu.
To skrócona wersja tekstu. Do pełnej link znajdziecie w komentarzu.
Sami jesteśmy sobie winni. Nie chce nam się? Ten klip powinien hulać po internecie wzdłuż i wszerz!
Jesteś Polakiem-patriotą? Demokratą? Widzisz, ile zła wniósł Nawrocki do już złachanego PiS-em kraju?
Podaj dalej! Demokracja sama się nie obroni ❤️ 🇵🇱
@MironSokrates@brunet_dr To nie stereotypy:-)
Patrze na studentow pierwszego roku i widze jak sie zmieniaja po egzaminie z ekonomii:-)
Przed „Ekonomią” 70% to Konfiarze.
Po „Ekonomii” 5%. O dziwo tacy co ledwo zdali.
Kurtyna.