SKANDAL I JAWNA INGERENCJA W POLSKIE WYBORY! 🚨 KONIECZNIE PODAJCIE DALEJ!
Unia Europejska pompuje miliony euro w wybrane organizacje pozarządowe, które mogą wpływać na politykę państw członkowskich i wyniki wyborów!
Przez lata słyszeliśmy o „podnoszeniu standardów” i „obronie wartości europejskich”. Dziś dane i ustalenia kontrolerów rodzą poważne pytania: czy unijne pieniądze są wykorzystywane do finansowania określonej agendy politycznej?
Zobaczcie, jak wygląda ten brukselski mechanizm:
❗️Prawie 40 MILIONÓW EURO dla Polski: W ramach programu CERV do Polski popłynęło ponad 160 milionów złotych. Środki trafiły do NGO-sów, a prezes jednej z dofinansowanych fundacji – Res Publica – miał przyznać, że ich prace finansowane z UE przyczyniły się do zmiany rządu w Polsce w 2023 roku.
❗️BRAK KONTROLI! Raport ETO 11/2025 wskazuje na problemy z przejrzystością wydawania miliardów euro na organizacje społeczne. Pojawia się pytanie, kto ostatecznie otrzymuje pieniądze i czy wszystkie działania są właściwie kontrolowane.
❗️PODWÓJNE STANDARDY: Polska i Węgry otrzymały podobne kwoty, mimo ogromnej różnicy w liczbie mieszkańców. Dlaczego? Bo w Polsce Bruksela musiała za wszelką cenę wykreować preferowany przez siebie wynik wyborczy!
❗️WIĘCEJ PIENIĘDZY OD 2028 ROKU: Program CERV ma zostać zastąpiony przez AgoraEU z budżetem ponad 8,5 MILIARDA EURO. Brukselscy eurokraci nie powinni decydować, jakie organizacje mają wpływać na polską politykę za pieniądze europejskich podatników.
‼️Koniec z finansowaniem brukselskiej agentury wpływu! Fundusze dla NGO-sów muszą być w 100% jawne, rozliczane i prześwietlane pod kątem politycznej ingerencji. Albo Polacy będą decydować o swoim kraju przy urnach, albo coraz więcej decyzji będzie zapadać poza Polską.
Polska musi pozostać suwerenna! O wynikach polskich wyborów powinni decydować Polacy, a nie eurokraci i ich opłacani aktywiści!
Kochany Synku, jeśli kiedyś przeczytasz te słowa i zobaczysz ten filmik, chcę, żebyś wiedział jedno. Nigdy się nie poddałem. A jeśli uda nam się wygrać tę walkę, będzie to zasługa tysięcy ludzi o wielkich sercach, którzy uwierzyli, że warto ratować Twoje życie. Proszę, walcz...
W wigilię 105 urodzin ks. Franciszka Blachnickiego zorganizowaliśmy z udziałem red. Tomasza @szymbor'skiego spotkanie w @PrzystanekH mające na celu m. in. podsumowania prowadzonego przez pion śledczy @ipngovpl w Katowicach postępowania prokuratorskiego dotyczącego zamordowania przez #SB za pomocą trucizny tego charyzmartycznego kapłana i wielkiego patrioty.
Nie mamy dla państwa dobrych wiadomości.
Śledztwo, które trwa od sześciu lat stanęło w miejscu.
Nikomu nie postawiono zarzutów. Prokurator Michał Skwara, pozbawiony wsparcie ze strony swoich przełożonych odbija się od ściany archiwum Agencji Wywiadu. Służby kryją przejęte po #SB aktywa operacyjne zaangażowane w operację zabicia księdza.
Jolanta Lange TW. ps. "Panna" (lat 77) naigrywa się z polskiego wymiaru sprawiedliwości i od trzech lat skutecznie unika przesłuchania w charakterze świadka. Żyje w dobrobycie i wyleguje się zapewne teraz na słońcu na plażach w Alicante. Jej były mąż Andrzej Gontarczyk TW ps. "Yon" zmarł kilka lat temu w dziwnych okolicznościach w swoim mieszkaniu.
Aleksander Makowski (lat 75) były wysoki funkcjonariusz #SB, w dacie zabójstwa naczelnik Wydziału XI Departamentu I MSW, który był odpowiedzialny za pracę swoich agentów "Yon" i "Panna" pozostaje bezkarny, za to aktywny w mediach.
Nikomu jak dotąd włos z głowy nie spadł. Główni aktorzy i reżyserzy operacji "Yon" oraz "Baxis" w spokoju dożywają swoich dni. Decydenci zainteresowani przedłużeniem śledztwa czekają, aż żyjący sprawcy mordu (i jego zleceniodawcy), a także niewygodni świadkowie naturalnie powymierają. Nawet Kościół Katolicki nie upomina się u władz państwowych o swego męczennika. Możemy być już pewni, że nikt z odpowiedzialnych za zabójstwo osób nie stanie przed sądem karnym. Liczyć możemy tylko na ingerencję z Nieba. Taka jest oto kondycja państwa polskiego. Państwo z dykty i blachy falistej. PRL bis!
Nie wierzycie? To sami posłuchajcie:
https://t.co/VKsPRSdeES
W jutrzejszym filmie na moim kanale m. in o głupich profesorach. Akurat nie wspominam o p. Woydyłło-Osiatyńskiej, ale jej wyższościowy i pełen pogardy atak na @iga_swiatek świetnie pasuje do tego, co właśnie renderuję. Prasa kobieca zdołała terapeutkę uzależnień wylansować na autorytet od szczęścia; tymczasem, znając trochę psychologię pozytywną, Seligmana, Petersona, Lubomirski i innych jej klasyków, twierdzę, że jej książki o szczęściu to płaskie i naiwne opowiastki o niczym, nie poparte żadną wiedzą, takie tam poczytanki, pozorujące naukowość. Ale może nie jestem obiektywny, bo kiedyś ta pani mądrzyła się na mój temat, "diagnozując", przy zerowej wiedzy, kim jestem, na łamach, jako zboczeńca wychowanego w patologicznej rodzinie. Napisałem wtedy do Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, i ku mojemu zdziwieniu organizacja stanęła na poziomie, upominając panią profesor, że takie nadużywanie tytułu naukowego sprzeczne jest z zawodową etyką.
Najwyraźniej upomnienie nie pomogło.
Gdy ofiarami są ukraińskie dziewczyny obrażane w autobusie, reakcja państwa i wielu przedstawicieli życia publicznego jest szybka i zdecydowana. Pojawiają się konferencje prasowe, wpisy w mediach społecznościowych, komentarze oraz apele o przeciwdziałanie mowie nienawiści. Głos zabrał również premier Donald Tusk, który powiedział: „Bandyci nie będą dyktować zasad na polskich ulicach. Wypowiadamy wojnę przemocy, nienawiści i bezkarności”. To właściwa deklaracja. Tak właśnie powinno reagować państwo.
Pojawiają się jednak pytania o konsekwencję w podobnych sytuacjach. Gdy ofiarą brutalnego ataku z użyciem noża pada Polka, a sprawcą jest obywatel Ukrainy, reakcje przedstawicieli władz i części mediów są mniej widoczne i mniej stanowcze.
A przecież państwo prawa nie może stosować różnych standardów. Ofiara nie powinna być traktowana inaczej ze względu na swoje obywatelstwo, podobnie jak sprawca nie może być oceniany łagodniej ani surowiej z powodu narodowości. Jedynym kryterium powinny być fakty oraz obowiązujące prawo.
To właśnie równość wobec prawa stanowi jeden z fundamentów demokratycznego państwa. Każde wrażenie, że w podobnych sprawach stosowane są odmienne standardy, osłabia zaufanie obywateli do instytucji publicznych.
Narastająca niechęć wobec części ukraińskich migrantów nie wynika wyłącznie ze skali migracji czy pojedynczych przestępstw. Jest także wzmacniana przez przekonanie części opinii publicznej, że przemoc wobec obywateli Ukrainy spotyka się z większym zainteresowaniem władz i mediów niż przemoc popełniana przez obywateli Ukrainy wobec Polaków. Niezależnie od tego, czy takie przekonanie jest w pełni uzasadnione, jego istnienie ma znaczenie społeczne i nie powinno być lekceważone.
Jeżeli państwo chce skutecznie przeciwdziałać narastaniu napięć i uprzedzeń, powinno z jednakową stanowczością reagować na każdy akt przemocy – bez względu na narodowość sprawcy i ofiary. Obywatele muszą mieć pewność, że obowiązuje jedno prawo, jedna miara i jednakowa ochrona dla wszystkich. Gdy zaufanie do tej zasady słabnie, słabnie również zaufanie do państwa.
Płyta OCALONY jest gotowa. Pomóż jej dotrzeć do serc. https://t.co/o0Xi9gLzfv przez @pomagam czasem najłatwiej przywrócić nadzieje, przez bezkompromisowy protest-song.
Nie zbieramy na marzenie. Zbieramy na misję. Pomóż nam zanieść rockowe świadectwo o wolności, przebaczeniu i ocaleniu tam, gdzie wciąż królują samotność, uzależnienia i rozpacz.
@ranol272622@DarmolinskiT Tiahnybok i środowisko Swobody – zdecydowanie; Wiatrowycz – przede wszystkim w polityce historycznej; Kniażycki – przypadek graniczny.
To jest piękne.
Jeśli Kanał Zero o czymś donosi - to w celach zarobkowych.
Jeśli Gazeta Wyborcza o czymś donosi - to wyższa idea.
"Stanowski wraz z dr. Jędrzejewskim rzucają oskarżenia" - nie, Jędrzejewski podczas wywiadu u Stanowskiego rzucił oskarżenia. Rozumie Pani różnicę czy nie?
"Potem wsiedli na konia i pogalopowali, by promować swoje fantazje" - i dokładnie o tym pisałem. Z góry założyliście, że wypowiedzi chirurga o błędach lekarskich początkującego lekarza to jego "fantazje".
Dziękuję za potwierdzenie.
Pytanie, czy zdejmowaliście lustra w domu jest aktualne.