@JMJCircello People can change their position? Why do you automatically assume that there is some conspiracy. I changed my mind about SSPX as well since 2021.
@NatConPatriot Braun swoim zachowaniem narusza dyscyplinę kościelną, coś na zasadzie naruszania zasad współżycia społecznego (analogia do prawa krajowego) ale nie podlega karze ekskomuniki, szczególnie automatycznej.
@NatConPatriot Stonował bym z tym polowaniem na czarownice. Dekretem dykasterii w schizmę popadli duchowni. Prefekt skierował do wiernych upomnienie na tych samych warunkach co w nocie wyjaśniającej z 1996. Ekskomunika wiernych grozi jedynie w przypadku formalnego przylgnięcia do ruchu.
Wierni Tradycji? W Ecône padły słowa, że od Soboru Watykańskiego II „władze Kościoła są ożywione duchem przeciwnym wierze” i działają przeciw świętej Tradycji.
Kto tu odrzuca dialog?
Z całego zamętu wokół FSSPX cieszy mnie przynajmniej jedno: niektórzy nagle przypomnieli sobie, że w Kościele istnieją takie kategorie jak schizma i herezja.
Pozostaje więc mieć nadzieję, że internetowa horda od potępień i ekskomunik, która przypomniała sobie nagle o schizmie i herezji, będzie je stosować równie konsekwentnie i równie radykalnie także tam, gdzie według klasycznej eklezjologii powinny być kierowane w pierwszym rzędzie. Skoro bowiem widzialna jedność Kościoła wyraża się przez wyznanie jednej wiary otrzymanej od Apostołów, sakramentów i hierarchię to zwróćcie uwagę, że w przypadku FSSPX mamy do czynienia co najwyżej z ewentualnym rozerwaniem jedności w jednym punkcie tj. ostatnim, czyli w zakresie pełnej jedności hierarchicznej i kanonicznej.
A co w przypadku innych wspólnot, gdzie nie ma ani tej samej wiary, ani tych samych sakramentów rozumianych po katolicku, ani jedności hierarchicznej?
Skoro więc tak ochoczo wracamy do kategorii „herezji” i „schizmy”, to chyba tym bardziej określenia „heretycy” i „schizmatycy” należałoby odnosić do luteran, kalwinów, zielonoświątkowców i wszelkiej maści dawnych oraz nowych kacerzy.
Będziemy więc świadkami tej samej gorliwości, prawda?
Prawda? 🤡
@MrBasedGuy@JhWesten Only an American would draw such an analogy, the Church is not a corporation and the Pope is not equivalent to a boss. What they do meets the definition in every way, but you wouldn't get it.
Dziś urodziny "antysemity" Jana Matejki.
Oto jego słowa, które powiedział do żydów na swej uczelni: " A wy, uczniowie hebrajczycy, którzy do naszej Szkoły Sztuk Pięknych przybywacie, pamiętajcie, że sztuka nie jest handlową spekulacyjną jakąś robotą, lecz pracą w wyższych celach ducha ludzkiego, w miłości Boga z miłością kraju złączoną. Jeśli wy chcecie tylko w artystycznym naukowym zakładzie nauczyć się sztuk pięknych dla spekulacji, a nie czuć ani wdzięczności dla kraju, ani żadnych dla niego obowiązków, jeśli wy, hebrajczycy, żyjąc w naszym kraju od wieków nie poczuwacie się do szlachetniejszych dla kraju naszego uczynków ani też chcecie być Polakami, to wynoście się z kraju, idźcie od nas tam, gdzie nie ma żadnej ojczyzny, ni wyższych uczuć miłości kraju, ni wyższych cnót ludzkich w miłości ziemi poczętych”.
Wielki malarz i patriota, Jan Matejko przez długie lata po przyjacielsku traktował mniejszość żydowską. Z czasem zaczął być jej jednak coraz bardziej niechętny a po przytoczonych słowach spotkała go ogromna nagonka i zarzuty. Skąd my to znamy...
Mówienie "abstrakcyjnej idei narodu" to popularna w lewicowych kręgach intelektualnych bzdura!
Naród to wspólnota wykuta przez wieki historii i długie trwanie na danych terenach, kształtowanie odrębnego stylu bycia i kultury, posługiwanie się wspólnym językiem oraz pewien korzeń etniczny. Naród jest wspólnotą realną.
"Współczesna polskość jest owocem długiego trwania narodu i państwa polskiego - we wszystkich kolejnych formach, stanowi skutek ich ponad tysiącletniej ewolucji [...] Każdy bowiem człowiek, niezależnie od własnej woli, wzrasta w historycznie ukształtowanym otoczeniu społecznym. [...] Jak pisał Dominique Venner - człowiek jest sumą swojego dziedzictwa, kultury i archetypów" - fragment z publikacji @nowylad O Polsce i Polskości w XXI w.
Autodestrukcyjna ojkofobia i celowe ucinanie swoich korzeni w imię jakiejś utopijnej wizji światowego braterstwa legła w gruzach, a jej żniwo to martwi Europejczycy na brytyjskich, hiszpańskich, francuskich i niemieckich ulicach. Narody istnieją, a kultury można wartościować. Możemy powiedzieć że "My to My", a "Oni to Oni" oraz, że nasze kultury różnią się na tyle, że powinniśmy osiedlać się w osobnych państwach.
Czas odrzucić wreszcie liberalne bzdury i zamiast pedagogiki wstydu, powrócić do umacniania wspólnoty narodowej oraz narodowych mitów. Mistrz Sienkiewicz niech będzie tego symbolem.