@On58Greg@Gramwzielonepl Dlatego przydałoby się przesunąć efekt NIMBY na lokalizację wiatraków bliżej przemysłu i stref ekonomicznych, ale tutaj potrzeba konkurencyjnych przepisów o linii bezpośredniej (opłata solidarnościowa i jakościowa).
@pse_pl@ForumEnergii@On58Greg Ważne aby wskazać źródła (konwencjonalne elastyczne, OZE) i sieci rozproszone jako cel strategiczny w bezpieczeństwie energetycznym. Linia bezpośrednia oraz przyspieszony proces planistyczny dla źródeł zasilających infrastrukturę krytyczną mogłyby by być finansowane przez SAFE.
@Pawel_Lachman 2/2 a więc o jak największą ilość sterowalnych inwerterów, konwerterów, które stają się zasobem sieci. I tu mamy OZE, pompy ciepła, samochody EV, liczniki inteligentne, czyli wszystko z inwerterami. Sterowalne i zarządzalne z zewnątrz. To daje oszczędność i bezpie. energetyczne
@Pawel_Lachman 1/2 Panie Pawle, podziękowania za tzw. „preserverance” we wpajaniu dobrych praktyk czytającym, najłatwiej niestety przychodzą mi do głowy określenia w języku angielskim. Chodzi o elektryfikację ale również o kontrolę i zarządzanie elementami systemu elektroenergetycznego.
@extremento@arcz2i@On58Greg Co za bzdury. Kolejny „ekspert” wiem to się wypowiem. Niestety albo stety p. Prezes ma rację, im więcej najtańszego składnika energii, tym taniej, to chyba proste do ogarnięcia. Bilansowanie, niestety jeszcze przez wiele lat gazem. Ale im więcej OZE tym bilansowania gazem mniej.
@On58Greg Panie Prezesie, jeżeli opłaty za przyłączenie wielkoskalowych OZE do mostów szynowych 220 / 400 kV, pozostaną w kwotach kilkudziesięciu milionów zł, to faktycznie pozostanie tylko gaz i węgiel. Nawet nowy wiatr on-shore ledwo się spina…
@bderski Na rynku jest nadpodaż gazu, ze szczytem nadpodaży w latach kolejnych. Także, tymczasowo będzie taniej grzać gazem. Ale już w średnim terminie, za 3-5 lat, znowu bardziej efektywne pompy ciepła wrócą do łask...
@iggnacy@On58Greg Poprawnie, spodziewany "peak" nadpodaży gazu przypada na Q4 2026 - Q1 2027. Także będzie tanio w przyszłych latach na rynku energii. Jest miejsce zatem na inwestycje w sieci dystrybucyjne, bo w kolejnych latach taryfa dystrybucyjne może rosnąć, bez wzrostu kosztów dla odbiorców.
@wjakobik@pse_pl Dlaczego akurat receptę Panie Redaktorze? Pacjent nie jest wcale chory, ale rozwija się. Otoczenie zmienia się, zupełnie inaczej powinien zarządzać strategicznie swoimi zasobami. Przygotować system na znaczną Ilość przeksztaltników w sieci, zarządzalnych z poziomu operatora.
@Pawel_Lachman@motykamilosz@On58Greg No i teraz pytanie, czy dalej OZE będzie się opłacało inwestorom? Co tam OZE, czy dalej gaz, węgiel, czy atom kiedykolwiek się "zepnie" przy takiej projekcji cenowej??? Moim zdaniem, czeka nas walka na systemy wsparcia oraz konsolidacje na rynku dużych firm energetycznych.
Rząd chce zwiększyć udział polskich firm w budowie lądowej energetyki wiatrowej https://t.co/WkFtCTxR0p
Zupełnie pominięta rola polskich projektantów, deweloperów no i generalnego wykonawcy...
@JJPiszczatowska Linia bezpośrednia dla przemysłu, jako postulat nr 1. Dwa protokół V2G/H jako dodatek i/lub zamiennik magazynów energii w domu. Dotacje i wsparcie dla pomp ciepła oraz promowanie, zużycia energii w ciągu dnia przez gosp. domowe. Promocja obszarów OZE. Prosument wirtualny.
"To co robi rząd w USA jest i będzie praktyczny przykład jak prowadzić alternatywną politykę energetyczną i przemysłową, bez lewicowych złudzeń i utopijnych koncepcji"
Po pierwsze, to co na razie robi rząd USA to rzucanie kłód pod nogi przemysłowi energetycznemu, który rozwijał się tam najszybciej (tj. nowym technologiom energetycznym). Ten przemysł dalej będzie się tam rozwijał - tylko teraz głównie siłą stanów, nie rządu federalnego. Wynika to z jednego, prostego powodu: te technologie są po prostu już tańsze od konwencjonalnych. Widać to doskonale np. w Teksasie.
Po drugie, USA to eksporter netto gazu (największy na świecie), ropy (3. największy na świecie) i węgla (4. największy na świecie). Tymczasem Unia Europejska importuje 90% zużywanego gazu, 97% ropy i paliw oraz 75% węgla. Z europejskiej perspektywy, wzorowanie się na USA to tak, jakbym ja poszedł jutro grać w tenisa z Sabalenką, no bo przecież Iga Świątek to robi, więc co za problem?
Po trzecie, rynek energetyczny to nie jest zwinna żaglówka, którą można skręcać do woli, tylko wielki, majestatyczny masowiec, dla którego nawet niewielka korekta kursu to duży problem. Wystarczy prześledzić, jak w gospodarce USA zostały odebrane zmiany wynikające z BBB (teraz już BBA), żeby zobaczyć, jakie spustoszenie sieje tam chaotyczna polityka obecnej administracji. W dodatku: ta polityka transformacji nie zatrzyma, co najwyżej ją spowolni, ale i tego do końca nie wiadomo, bo doświadczenia z pierwszej kadencji pana prezydenta Trumpa dają raczej dowody przeciwne.
Po czwarte: naprawdę, fizyka nie jest lewicowa. Próby naginania nauki do ideologii kończą się zawsze tak samo - a podpieranie się raportem znanych denialistów w podważaniu tego, jak działają gazy cieplarnianie, to właśnie naginanie nauki do ideologii. Nota bene: w tym momencie w USA zwalnia się szefostwo urzędu statystycznego, bo liczby dot. rynku pracy wyszły nie takie, jak powinny. To ma być wzór do naśladowania?