#Kazakhstan and #Poland Expand Air Connectivity: New Direct Flight to #Almaty Presented in #Warsaw
Flights on the Warsaw – Almaty route will be operated four times a week using Boeing 737 MAX 8 aircraft.
#VisitKazakhstan
https://t.co/9KKSXglfx5
Ależ dobry tekst @jacekdehnel.natemat.pl Dehnel do Matczaka: Zadał pan sobie pytanie, skąd nagle jest sąsiad gej i kolega z pracy gej? https://t.co/YUwtATJM5m
Nie ma lepszych i gorszych wyroków TSUE i ETPCz. Wszystkie są tak samo ważne. Każdy trzeba respektować i wykonać.
Jutro trzy kolejne wyroki NSA ws. transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych. Praworządność to nie kwiaciarnia, ani koncert życzeń.
17 maja w Światowy Dzień Walki z Homofobią wracamy pod Kancelarię Premiera @donaldtusk aby przypomnieć o obowiązku wykonania wyroku TSUE oraz NSA. Ani kroku wstecz
Ponad 100 organizacji domaga się od rządu respektowania wyroku NSA z marca 2026r., który nakazuje polskim urzędom wpisanie zagranicznych aktów małżeństwa jednopłciowego do polskiego rejestru stanu cywilnego.
Ministrze Kierwiński, kiedy wyda Pan stosowne rozporządzenie?
✊ Tej zmiany już nic nie zatrzyma!* Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie nakazał uznać małżeństwo Jolanty i Alicji zawarte na Maderze. To już czwarty wyrok polskich sądów nakazujący transkrybować uznawane w Unii Europejskiej akty małżeństwa. Pierwszy, który dotyczy pary mieszkającej na stałe w Polsce, która z braku możliwości wzięcia ślubu w Polsce wyjechała za granicę aby powrócić jako żona i żona!
📣 Wraz z blisko 4 tysiącami osób, które dotychczas podpisały nasz apel do ministrów polskiego rządu o szybkie wdrożenie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jesteśmy zażenowane i zażenowani tempem prac rządu w tak prostej sprawie! Prawo i wyroki polskich sądów są ważniejsze niż wzory formularzy.
📣 * Chyba, że Minister @MKierwinski będzie trwał w uporze o potrzebie ustawy, którą i tak zawetuje Nawrocki i w ten sposób Platforma Obywatelska odetnie się od wyborczyń i wyborców domagających się równości.
👋 Wszystkim komentującym przeciwnikom równości powołującym się na polską Konstytucję radzimy czytać z uwagą jej zapisy. W żadnym miejscu nie zakazuje ona uznawania par osób tej samej płci. Przypominamy natomiast artykuł 7 Konstytucji: „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa."
👉 To zasada legalizmu. Oznacza, że żaden organ państwowy (rząd, minister, wojewoda, urząd stanu cywilnego) nie może działać według własnego uznania ani powoływać się na wyższe racje moralne czy polityczne, jeśli prawo - w tym prawomocne wyroki sądów - nakazuje mu określone postępowanie.
👭 W kontekście sprawy Jolanty i Alicji oraz pozostałych par ma to fundamentalne znaczenie: jeśli Sąd Administracyjny wydał wyrok nakazujący transkrypcję, to rząd, i Urząd Stanu Cywilnego są konstytucyjnie zobowiązani do jego wykonania!
#Równość #TSUE #RównośćMałżeńska #StopSegregacjiMałżeńskiej #PrawaCzłowieka
To jak będzie @donaldtusk@MKierwinski ? Europejska demokracja szanująca wyroki sądów (TSUE i NSA), czy jednak ideowy polexit i homofobia dyktowana przez Kreml? Polska 15.X.2023 r. wybrała kierunek. Pora, by rząd również stanął na wysokości zadania. 🇵🇱🏳️🌈 #loveislove
Dziś o 14 pod kancelarią @donaldtusk protest społeczności LGBT. Gdyby wyroków TSUE nie chciał wykonać rząd PiS, na proteście zobaczylibyśmy wielu polityków KO z tęczowymi flagami. Ciekawe, ilu z nich będzie dzisiaj. Będziecie, prawa? W końcu chodzi przecież o praworządność.
Przyjdź na protest, podczas którego zażądamy realizacji wyroku TSUE ws. transkrypcji małżeństw zawartych za granicą.
KIEDY: Sobota, 25 kwietnia, godz. 14:00
GDZIE: Warszawa, pod KPRM (Al. Ujazdowskie 1/3)
CEL: Przełamanie blokady MSWiA i realizacja wyroku TSUE.
Mimo jasnych wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE i polskiego Naczelnego Sądu Administracyjnego, rządzący zaczęli uprawiać niebezpieczną grę. Zamiast wykonać prawo i umożliwić transkrypcję zagranicznych aktów małżeństwa, minister Marcin Kierwiński z MSWiA oraz minister Maciej Berek próbują... zrobić wyjątek tylko dla jednej pary, która wygrała w sądzie.
Nie ma na to naszej zgody! Dlatego zdecydowaliśmy się dołączyć do zainicjowanego przez Barta Staszewskiego sobotniego protestu, podczas którego będziemy domagać się wykonania wyroku TSUE.
Podaj dalej, bądź z nami na miejscu!
#TSUE #Równość #SegregacjaMałżeńska #PrawaCzłowiekPrzyjdź
@gidonsaar I condemned the antisemitic incident by a far-right member of our parliament the day it happened.
He has been disciplined by the Speaker.
As for the rest, if this doesn't move you to make changes to your soldiers' training, I cannot help you:
https://t.co/sdwqfpEMxp
Pierwszy raz do Hiszpanii dojechałem w 1996 roku. Wtedy to był dla mnie kompletnie inny świat. Polska otrząsała się dopiero z komunizmu, w którym dobra pensja to było 20 dolarów. Mniej piłem, mniej paliłem, bo zbierałem na ten wyjazd przez cały rok. Zaczynałem się wtedy uczyć języka hiszpańskiego i najważniejsze dla mnie było, żeby znaleźć się samemu wśród ludzi, którzy mówią tylko po hiszpańsku.
Ceny samolotów wtedy były zaporowe, więc kupiłem bilet na autobus relacji Warszawa – Barcelona. Pamiętam: kosztował 1200 zł. Dojechałem do Barcelony chyba po trzech dniach. Oczywiście średnio przytomny.
Hiszpanie, którzy wtedy otrząsali się jeszcze po reżimie Franco szukali biedniejszych od siebie. Nie zapomnę właściciele baru, w którym jadłem obiad. Zapytał mnie: - Skąd jesteś?
- Z Polski – odpowiedziałem.
- I jak tam w Polsce? - dopytywał.
- Dobrze – odpowiedziałem.
On zrobił kwaśną minę, był bardzo niezadowolonyz mojej odpowiedzi i zadał mi kluczowe pytane: - Jak to? Dobrze w Polsce?
Wtedy Hiszpania to był dla mnie zaawansowany Zachód. Ceny na podstawowe produkty spożywcze wydawały mi się kosmicznie nieosiągalne (naturalnie miałem ze sobą konserwy z Polski). Nocowałem w jakiejś najtańszej klitce na poddaszu, zamykanej na kłódkę.
Rok 2026, przylatuję do Hiszpanii za ok. 200 zł. Nikt nie chce oglądać mojego paszportu. Nie ma pytań, po co przyjechałem, gdzie będę mieszkał i jak długo/ Wynajęcie mieszkania kosztuje mniej niż w Polsce. W knajpach ceny na jedzenie i kawę niższe niż w Warszawie. Podstawowe zakupy w sklepie kosztują tyle co w Polsce, a jak się pokombinuje, to nawet taniej. Mogę tu pracować jak w domu, bo telefon kosztuje tyle co w Polsce.
Jak to możliwe? To Eurokołchoz, jak niektórzy nazywają tą złą Unię Europejską.
@ks_Marcin_J@HordynskiP Wyjaśnię księdzu. Działa to jak lekcje religii w szkołach. Domyślnie każdy jest zapisany na lekcję religii, ale może się wypisać i nie chodzić. Domyślnie od każdej kawy Orlen odprowadza pieniądze na prywatną fundację, ale można się wypisać i nie pić kawy na tej stacji.