I’ve just finished reading Gad Saad’s book Suicidal Empathy.
It ranks, along with Chris Rufo’s America’s Cultural Revolution: How the Radical Left Conquered Everything and Helen Pluckrose and James Lindsay’s Cynical Theories, as the best take-down of the lunacy at the heart of the wokeist philosophy.
For Saad, empathy—in itself a perfectly decent trait—has become so grossly exaggerated that it threatens truth, reality, and justice.
Cases in point abound: so they won’t feel bad about themselves, we’ll allow biological men to compete in women’s sports and crush the dreams of thousands of young women; so as not to undermine the self-esteem of minorities, we will permit unqualified candidates to have positions in universities and the corporate world; so that everyone might feel included, we will characterize the meritocracy as “white privilege,” etc.
As I was making my way through Saad’s book, I kept remarking the sharp distinction between empathy and love.
To empathize is to enter profoundly into the experience of another and to endeavor not to hurt that person’s feelings. But to love is, as Thomas Aquinas taught, “to will the good of the other.”
As I said, in itself and all things being equal, empathy is a good thing. But it is not the same as love, which, depending on circumstances, can very much involve hurting someone’s feelings.
When a professor gives a student a “C” as an honest reflection of his work, he might well be insulting him, but he’s also telling him the truth and perhaps even urging him to try harder.
When, in the Confessional, a priest tells a murderer to turn himself in to the police, he’s undoubtedly making that person’s life more uncomfortable, but he’s also willing the man’s good.
Any decent parent knows that showing real love for her children means engendering all kinds of bad feelings in them.
In light of this distinction, we can understand why Jesus didn’t say, “have empathy for one another,” but rather “love one another.” And why St. John the Evangelist didn’t say, “God is empathy,” but rather “God is love.”
It occurred to me as I was reading Saad’s book that one reason Wokeism has seized the consciousness of so many in the West is that Christianity has faded as a cultural force and Christians themselves have forgotten what stands at the heart of their faith.
A 50-year-old woman was stabbed inside a Catholic church in Waterford, Ireland, by a young man while she was reciting the Rosary before Mass.
Info: Irish Daily Mirror
Habit św. Franciszka z Asyżu.
_____________________
Przypominamy - trwa #RokśwFranciszka Do 10 I 2027 można uzyskać odpust zupełny. Wszystko z okazji, przypadającej w tym roku 800. rocznicy śmierci (1226 r.) założyciela zakonu franciszkanów.
Fot. za: https://t.co/BqdsvEaFXt
This image captures the resilience and perseverance of Poland. Surrounded by ruins after unimaginable destruction, Christ still stands bearing the Cross, a symbol of suffering endured without surrender. The Poles rebuilt Warsaw largely through their own determination, hand by hand and brick by brick. They restored their churches, their capital, and their nation. Poland was wounded, but never defeated.
"Satan's going to come after you." 😳
That was Mel Gibson’s chilling, direct warning to screenwriter Randall Wallace before they even typed a single word for The Resurrection of the Christ.
According to Wallace on Raymond Arroyo’s podcast, Gibson dropped this bombshell during their 2016 promotional tour for Hacksaw Ridge.
Gibson wasn't trying to scare him—he was laying out the terms of spiritual warfare.
🎬 The Ground Rules for the Sequel:
No Greed: Gibson insisted the movie cannot be made for money.
No Revenge: The film cannot be a weapon against their critics.
Pure Motives: The focus must strictly remain on grace and salvation.
The highly anticipated sequel to The Passion of the Christ is shaping up to be an absolute spiritual epic.
After 10 years of asking, a journalist was finally allowed inside the Carmelite Monastery in Christchurch, New Zealand.
The story he got helped save countless souls who saw his final video. This is a portion of that final product.
I can happily report that Sister Catherine has since taken her final vows and recently helped her Prioress raise $3 million to rebuild their 92-year-old monastery chapel.
Glory to Jesus Christ and to all his many hidden brides praying and sacrificing for the world!
Oskarżony Gawłowski kłamie i manipuluje. Czekam na usunięcie wpisów i przeprosiny!
Jeżeli oskarżony Gawłowski nie wycofa się ze swoich kłamstw, skierowanych nie tylko przeciwko mnie, ale także – co wyjątkowo plugawe – wymierzonych w moją rodzinę, która nie uczestniczy w życiu publicznym, oraz nie usunie wpisów i nie zamieści przeprosin, niezwłocznie podejmę kroki prawne. Wniosę pozew cywilny oraz prywatny akt oskarżenia.
Oskarżony Stanisław Gawłowski został w pierwszej instancji, co prawda nieprawomocnie, skazany na pięć lat pozbawienia wolności za korupcję i plagiat doktoratu. I ma czelność publikować kłamstwa, bo w jego wypocinach nie ma ani słowa prawdy. Nie leciałem do Rzymu na żadną rodzinną pielgrzymkę. Nie było tam mojej żony. Nie był to także żaden samolot specjalny ani czarter.
Zarówno Pan Prezydent, jak i ja otrzymaliśmy zaproszenie na uroczystość wprowadzenia relikwii błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego w 45. rocznicę jego śmierci. Pan Prezydent zdecydował, że w jego imieniu polecę tam jako Szef Kancelarii Prezydenta RP.
Poleciałem do Rzymu sam, rejsowym samolotem, z listem od Prezydenta, na zaproszenie władz kościelnych. Bez żony, bez rodzinnej pielgrzymki, bez czarteru i bez wydawania jakichkolwiek publicznych pieniędzy na prywatne cele.
Z Rzymu wróciłem tanimi liniami lotniczymi do Poznania, ponieważ stamtąd mam bliżej do Szczecina. Następnie, już na własny koszt, przesiadłem się do pociągu PKP i pojechałem do Szczecina.
Poziom manipulacji i kłamstwa jest niebotyczny. Człowiek, na którym ciążą poważne zarzuty i którego sąd pierwszej instancji uznał za winnego, skazując go nieprawomocnie na pięć lat więzienia, ma czelność pisać takie rzeczy.
Pewnie zostawiłbym to bez reakcji, gdyby nie fakt, że te kłamstwa dotyczą także mojej rodziny i najbliższych, którzy nie zajmują się polityką.
Liczę, że Stanisław Gawłowski się zreflektuje, usunie te podłe kalumnie i przeprosi. Jeżeli tego nie zrobi, skieruję przeciwko niemu pozew cywilny oraz prywatny akt https://t.co/84byaKwhVbć może jego koledzy i koleżanki na razie nie uchylą mu immunitetu, ale głęboko wierzę, że przyjdzie czas, gdy senatorowie podejmą taką decyzję.
Jeżeli do jutra nie usunie tych kłamstw i nie przeprosi, sprawa trafi na drogę sądową. W jego wpisach nie ma nawet ziarenka prawdy.
Krzysztof Stanowski o migracji:
„Z czasem, jak trochę pozwiedzałem świata, to staję się powoli ksenofobem, ale nie agresywnym, nie gościem, który jakoś nienawidzi innych. Ja po prostu strasznie doceniam, jak wygląda Polska i wiem, że swego rodzaju zamknięcie nas jest jedyną drogą do utrzymania tego, jak ta Polska wygląda”.
I to jest właśnie racjonalna polityka.
Ależ Miller zapunktował ‼️
Jaka pochwała dla Pana Prezydenta Nawrockiego 💪‼️
"Pan Prezydent zachował się jak trzeba. Podjął trudną decyzję, za którą był krytykowany, ale pokazał Ukraińcom, że heheszki się skończyły"
Nasz Pan Prezydent 🇵🇱 - Duma i Siła dla Polski 💪‼️
👇
English football icon Kevin Keegan, who passed away at 75 after battling cancer, always credited Catholic nun Sister Mary Oliver from his school for recognizing his talent, and encouraging his passion for football
Nigdy nie było tak źle w ochronie zdrowia!
Nigdy nie było takiej afery jak ta w Szpitalu Południowym!
Nigdy wcześniej nie było tak długich kolejek!
Nigdy w ochronie zdrowia nie brakowało aż tak wielu pieniędzy!
Nigdy nie dochodziło też do sytuacji, w której pod koniec roku odwoływano planowe zabiegi!
Jeżeli wskażą Państwo aferę podobną do tej w Szpitalu Południowym z czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości czy Zjednoczonej Prawicy, przyznam rację. Wiem jednak, że takiej afery nie było.
Od niedawna jestem tak zszokowany złem, jak nigdy wcześniej. Nie dlatego, że się pojawiło. Zło było obecne od początku historii człowieka. Nie dlatego, że ludzie grzeszą. Grzeszyli zawsze. Zszokowało mnie, jak wielu pośród nas przestało nazywać zło złem. Jeszcze bardziej boli to, że wielu, po których byśmy się tego nigdy nie spodziewali, nie tylko je usprawiedliwia, ale oczekuje, by inni również uznali je za dobro lub przynajmniej przestali o nim mówić.
Największym zwycięstwem zła nie jest to, że człowiek upadnie. Największym zwycięstwem jest chwila, gdy przestaje widzieć, że upadł. Gdy sumienie milknie, a jego miejsce zajmują wygodne argumenty. Wtedy nie pyta już: „czy to jest zgodne z wolą Boga?”, lecz: „czy to mi odpowiada?”, „czy inni też tak robią?”, „czy ktoś ma prawo mnie oceniać?”. Tak rodzi się serce, które nie szuka prawdy, lecz usprawiedliwienia.
Chrystus nigdy nie usprawiedliwiał grzechu. Nikogo nie odrzucał, ale też nikomu nie powiedział, że zło przestało być złem. Jego miłosierdzie zawsze prowadziło do nawrócenia, nigdy do samozadowolenia w grzeszeniu. Miłość bez prawdy nie jest miłością - jest obojętnością. A prawda bez miłości staje się surowością. Jezus przyniósł jedno i drugie: prawdę, która leczy, i miłość, która podnosi.
Może więc największym pytaniem nie jest dziś: „co dzieje się z innymi?”, ale: „co dzieje się z naszymi sumieniami?”. Czy jeszcze pozwalamy Bogu je kształtować, czy raczej próbujemy naginać Ewangelię do własnych wyborów i wygody? Bóg zawsze przebacza temu, kto przychodzi z pokorą. Nie może jednak uleczyć serca, które uparcie twierdzi, że nie potrzebuje uzdrowienia.
Nie brak znaków jest największym problemem człowieka, lecz serce, które nie chce uwierzyć. Faryzeusze patrzyli na Jezusa, widzieli Jego cuda, słyszeli Jego słowa, a mimo to domagali się kolejnych dowodów. Kto nie chce otworzyć serca, temu nawet największy cud nie wystarczy.
+++
Ewangelia na 20.07.2026 r. (Poniedziałek): „Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: «Nauczycielu, chcielibyśmy zobaczyć jakiś znak od Ciebie». Lecz On im odpowiedział:
«Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi.
Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je, ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili; a oto tu jest coś więcej niż Jonasz.
Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon».” (Mt 12,38-42)